Chyba cos w tym jest ?

22.08.08, 22:31
polska-niemcy.evot.org/viewtopic.php?t=33
    • nana_c Re: Chyba cos w tym jest ? 22.08.08, 22:59
      Cusik sie nie otwiera... szkoda, bo ciekawam jak pierun wink
    • info-tw Tak błąd ;P 23.08.08, 16:24
      nie otwiera się wink
      • jessi_a kopiuje 23.08.08, 19:44
        jako polakowi mieszkającemu w monachium rzucił mi się w oczy
        pewnien ważny punkt stosunków międzyludzkich w niemczech, oraz
        mojego ich odbioru. moim zdaniem mieszkańcy niemiec o wiele mniej
        niż mieszkańcy polski wyrażają swoje bezpośrednie emocje mimiką
        twarzy, gestami, czy choćby werbalnie. w niemczech kultura nakazuje
        pewnien dystans będący poszanowaniem czyjejś godności. choć w ciągu
        ostatnich 30 lat wiele się zmieniło. polska spontaniczność może
        jednak szczególnie u starszych powodować nadal wrażenie braku
        pewności, pewne poczucie zagrożenie i byćmoże być powodem do
        podświadomej niższej oceny polaków, lub ogólnie cudzoziemców.

        jednak polak mieszkający w niemczech ma często odwrotne wrażenie,
        braku pewności, kontakty z ludźmi stają się "puste". choć
        oficjalnie jest się akceptowanym przez partnerów, podświadomie
        powstaje bardzo dokuczliwe wrażenie, jakby ktoś "usunął nam dywan
        spod nóg". człowiek wchodzący np. na ciekawe skądinnąd spotkanie
        towarzyskie ma wrażenie, że jest na nim w ogóle nie zauważony, że
        jest ze "szkła" i nie wie, czy został zaakceptowany, choć nie
        potrafi nazwać żadnego punktu, co do którego miałby zastrzenia do
        gospodarzy.

        sprawa dotyczy bardzo trudno uchwytnych momentów, które nie są
        najczęściej w ogóle uświadamiane, wiadomo, że coś "nie gra", ale
        nie wie co, bo u człowieka mimika i gesty należą so sfery
        podświadomości.

        jednak konsekwencje są wręcz piorunujące. ludzie skarżą się na brak
        przyjaciół, choć ich przecież mają, skarżą się na życie w niemczech
        i na obczyźnie, choć oficjalnie niczego nim nie brakuje. często ma
        się wręcz wrażenie braku sensu w życiu i popada w depresję, a
        miesiące upływają dalej bez perspektywy na ulgę. bardziej
        wykształceni cudzoziemcy chodzą do psychoterapeuty, choć to jakoś
        nie wystarcza.

        chyba brak jest własciwej literatury opisującej ten problem.

        co z tym można zrobić ? dla polaka to bardzo trudna sprawa. można
        przyglądać się, uświadamiać sobie ten mechanizm odkładając jednak
        jego ocenę na póżniej. wtedy byćmoże wrażenie wymuszonej rezygnacji
        z witalności nie będzie tak dokuczliwe, bo oparte na własnej
        decyzji.

        w moim przekonaniu nie jest to, ani niższość, ani wyższość tej lub
        innej kultury bycia, ani tym bardziej niczyja wina, czy zła wola,
        choć rzekome zidentyfikowanie "winnego" sprawia wrażenie pomocy w
        rozwiązaniu i powoduje gwałtowne nieraz oceny. jednak nawet
        zniecieprliwienia nie udje się przeżyć, bo trafia ono w pustkę.

        zarobić można większą dojrzałość i świadomość, choć ona jak zwykle
        bardzo dużo kosztuje.
        • konrad-walenrod mimiką twarzy, gestami 23.08.08, 20:10
          jessi_a cytuje:

          moim zdaniem mieszkańcy niemiec o wiele mniej
          niż mieszkańcy polski wyrażają swoje bezpośrednie emocje mimiką
          twarzy, gestami, czy choćby werbalnie.
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

          Die Nordamerikanischen Indianer haben auch ein Poker-Gesicht.

          Und es hat trotzdem die Neuankömmlinge aus aller Welt unfortunately nicht abgeschreckt....
          • konrad-walenrod Re: mimiką twarzy, gestami 23.08.08, 20:32
            konrad-walenrod napisała:

            > jessi_a cytuje:
            >
            > moim zdaniem mieszkańcy niemiec o wiele mniej
            > niż mieszkańcy polski wyrażają swoje bezpośrednie emocje mimiką
            > twarzy, gestami, czy choćby werbalnie.
            > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

            Aber bei der Gebärdensprache ist Mimik ein wichtiger Bestandteil der Grammatik.

            Ich empfehle die Nachrichten bei Phönix

            Taubstumme, die in Italien Urlaub machten, sind begeistert von den Italienern.

            Man kann den Italienern alles vom Gesichts ablesen.

            Gestik nicht mitgerechnet...

            Aber bitte Vorsicht!

            Was in Italien “Spitze” bedeuten kann,

            Heißt in Deutschland unfortunately A(...)loch...
    • konrad-walenrod Angole też nie są lepsi... 25.08.08, 14:17


      jessi_a cytuje:

      moim zdaniem mieszkańcy niemiec o wiele mniej
      niż mieszkańcy polski wyrażają swoje bezpośrednie emocje mimiką
      twarzy, gestami, czy choćby werbalnie.
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      Angole też nie są lepsi...

      (...)
      W polonijnym portalu Mojawyspa.co.uk informacji o samobójstwach wśród rodaków jest kilkanaście. Pod jedną z nich rozwija się dyskusja na forum. Internauci komentują powieszenie się młodego Polaka z podlondyńskiego St Albans.


      Narzekają na wykorzystywanie ludzi przez bezwzględnych pracodawców, na złą atmosferę w robocie, na angielską oschłość i częstą bezduszność wyspiarzy.


      Wśród postów tekst podpisany przez Monę Lisę: "Witam was wszystkich. Piszę tę wiadomość, bo mam dosyć tego angielskiego ugrzecznienia, ich zamknięcia w sobie, dosłownie - nieumiejętności okazywania uczuć, ciągłego pytania, czy wszystko jest w porządku, i kłamliwego, obowiązkowego odpowiadania, że jest.

      Przecież nie zawsze jest. Ja i mój partner jesteśmy w Anglii sześć miesięcy (ja mam 34 lata, on 47). Chcieliśmy ułożyć sobie tu życie. Znaleźliśmy pracę jako care assistant. Opiekunowie staruszków. I się zaczęło.
      (...)
      wyborcza.pl/1,76842,5585555,Wyjsc_po_angielsku.html
Pełna wersja