Wladyslaw Bartoszewski kontra Mirosław Kraszewski

30.08.08, 08:23
Jeszcze nie magister, ale już profesor

W związku z podobnymi zastrzeżeniami pod koniec lipca niemieckie
MSZ usunęło ze swoich oficjalnych stron internetowych
słowo "profesor" sprzed nazwiska Władysława Bartoszewskiego.
Przestała go tak tytułować również część niemieckich gazet

www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20080830&id=sw03.txt
    • maria421 Re: Wladyslaw Bartoszewski kontra Mirosław Krasze 30.08.08, 09:22
      Pan doktor Kraszewski , o ile mnie pamiec nie myli, to jedna z glownych postaci
      filmu o polityce germanizacji polskich dzieci w Niemczech w obecnych czasach ,
      dokonywanej przez Jugendamty.
      Rozmawialismy o tym jescze na "Polonia w Niemczech".

      • jecki.p o germanizacji, 30.08.08, 10:02
        czy o rzekomej germanizacji?

        j.
      • maria421 Re: Wladyslaw Bartoszewski kontra Mirosław Krasze 30.08.08, 10:05
        Jak dla kogo, Jecki, dla pana Kraszewskiego to stuprocentowa, czysta germanizacjasmile
      • jureek Re: Wladyslaw Bartoszewski kontra Mirosław Krasze 30.08.08, 10:50
        Tak, to ten walnięty "tatuś" pożal się Boże, który woli nie widzieć dziecka, ale
        po niemiecku z nim gadać nie będzie. Duma narodowa ważniejsza dla niego niż
        jakieś tam uczucia rodzicielskie.
        Jura
        • jecki.p nie wiem, czy tatus jest "walniety"; 30.08.08, 11:14
          nie znam go. faktem jest natomiast, ze zaden urzad niemiecki nie moze zmusic
          ojca do rozmawiania ze swoim dzieckiem po niemiecku (chyba, ze ojciec i dziecko
          sa Niemcami). czy aby polski tatus i jego dziecko nie maja niemieckich paszportow ?

          j.
          • jureek Re: nie wiem, czy tatus jest "walniety"; 30.08.08, 11:21
            Gdybym ja był na jego miejscu, to gotów byłbym nauczyć się nawet chińskiego,
            gdyby od tego zależała możliwość rozmowy z dzieckiem. Abstrahuję od tego, na ile
            takie wymagania urzędów są legalne, chodzi mi o sam fakt, że ojciec wyżej stawia
            dumę narodową i antyniemieckie fobie, niż możliwość kontaktu z dzieckiem.
            Dlatego napisałem, że jako ojciec jest walnięty.
            Jura
            • maria421 Re: nie wiem, czy tatus jest "walniety"; 30.08.08, 12:52
              jureek napisał:

              > Gdybym ja był na jego miejscu, to gotów byłbym nauczyć się nawet chińskiego,
              > gdyby od tego zależała możliwość rozmowy z dzieckiem. Abstrahuję od tego, na il
              > e
              > takie wymagania urzędów są legalne, chodzi mi o sam fakt, że ojciec wyżej stawi
              > a
              > dumę narodową i antyniemieckie fobie, niż możliwość kontaktu z dzieckiem.
              > Dlatego napisałem, że jako ojciec jest walnięty.
              > Jura

              Masz 100% racje.
            • jessi_a Re: nie wiem, czy tatus jest "walniety"; 30.08.08, 12:56
              jureek napisał:

              > Gdybym ja był na jego miejscu, to gotów byłbym nauczyć się nawet
              chińskiego,


              Ale tatus jako praktykujacy lekarz, mieszkajacy od 1981 roku w
              Niemczech na pewno swietnie operuje niemieckim.
        • jessi_a Re: Wladyslaw Bartoszewski kontra Mirosław Krasze 30.08.08, 11:59
          walniety nie czy nie walniety, ale podejrzewam, ze mnie tez by
          porzadnie walnelo, jakbym przeczytala decyzje lekarzy, ze ze
          wzgledu na opoznienie mowy rozsadne jest zaniechanie
          dwujezycznosci.
          • jecki.p Re: Wladyslaw Bartoszewski kontra Mirosław Krasze 30.08.08, 12:03
            byc moze, ze i mnie by "walnelo", jessi. niemniej jednak taka opinia - w
            okreslonych okolicznosciach! - moze byc jak najbardziej zasadna.

            j.
            • jessi_a Re: Wladyslaw Bartoszewski kontra Mirosław Krasze 30.08.08, 12:07
              o ile mi wiadomo, ten chlopczyk mial wtedy 13 lat.
              • jecki.p nie musze Ci przecie tlumaczyc, 30.08.08, 12:21
                ze roznego rodzaju "uwstecznienia" moga nastapic nawet w tym wieku.
                Wer weiß schon, was alles dem Jungen zugemutet wurde, von welcher Seite auch
                immer...
                j.
                • jessi_a Re: nie musze Ci przecie tlumaczyc, 30.08.08, 12:31
                  ale w maju 2006 r. Miroslaw Kraszewski rozmawial z synem przez
                  telefon. Po niemiecku. Filip powiedział wtedy ojcu, ze chce sie
                  uczyc jezyka polskiego.
                  • maria421 Re: nie musze Ci przecie tlumaczyc, 30.08.08, 12:34
                    W kazdym razie pan Kraszewski niezly pieniacz musi byc.
                    • jessi_a Re: nie musze Ci przecie tlumaczyc, 30.08.08, 12:39
                      o wlasnie smile

                      Zastanawia mnie to:

                      Reakcja burmistrza Weimaru na wątpliwości lekarza była
                      zadziwiająca. Kraszewski otrzymał z ratusza informację, że 29
                      sierpnia, czyli w dniu wręczania Bartoszewskiemu nagrody, ma on
                      całkowity zakaz wstępu na teren miejskiego ratusza.
                      "Niestety, jestem zmuszony - napisał burmistrz - zabronić Panu
                      29.08.2008 roku na wejście do budynku ratusza, przy ulicy Markt 1 w
                      Weimarze. W Pana interesie radzę ten zakaz respektować, gdyż w
                      innym razie zgodnie z artykułem 123 kodeksu karnego będę zmuszony
                      wszcząć przeciwko Panu odpowiednie procedury"
                      • maria421 Re: nie musze Ci przecie tlumaczyc, 30.08.08, 12:49
                        Przeciez Bartoszewski sam sobie tytulu profesora nie nadal.
                        Nadaly mu go honorowo uniwersytety bawarskie na ktorych wykladal.
                        • jecki.p Re: nie musze Ci przecie tlumaczyc, 30.08.08, 12:54
                          i to tez 100% racja...

                          j.
                        • jessi_a Re: nie musze Ci przecie tlumaczyc, 30.08.08, 12:58
                          zgoda, ale jednak:

                          W związku z podobnymi zastrzeżeniami pod koniec lipca niemieckie
                          MSZ usunęło ze swoich oficjalnych stron internetowych
                          słowo "profesor" sprzed nazwiska Władysława Bartoszewskiego.
                          Przestała go tak tytułować również część niemieckich gazet.
                          • maria421 Re: nie musze Ci przecie tlumaczyc, 30.08.08, 13:08
                            jessi_a napisała:

                            > zgoda, ale jednak:
                            >
                            > W związku z podobnymi zastrzeżeniami pod koniec lipca niemieckie
                            > MSZ usunęło ze swoich oficjalnych stron internetowych
                            > słowo "profesor" sprzed nazwiska Władysława Bartoszewskiego.
                            > Przestała go tak tytułować również część niemieckich gazet.
                            >
                            No to doktor Kraszewski moze czuc sie usatysfakcjonowany.
                            Ciekawe tylko czy po tym zwyciestwie zmienil zdanie na temat niemieckich urzedow?
                            • jessi_a Re: nie musze Ci przecie tlumaczyc, 30.08.08, 13:36
                              on moze i tak, ale ja sie zastanawiam, komu tak naprawde
                              przeszkadza profesor Bartoszewski?
                              • maria421 Re: nie musze Ci przecie tlumaczyc, 30.08.08, 14:32
                                jessi_a napisała:

                                > on moze i tak, ale ja sie zastanawiam, komu tak naprawde
                                > przeszkadza profesor Bartoszewski?
                                >
                                Tym ktorzy sie nadymaja ale w gruncie rzeczy wiedza, ze Bartoszewskiemu do piet
                                nie siegaja.
                                • jecki.p b. dobra diagnoza ! 30.08.08, 14:36
                                  smile
                                  j.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja