Przeprowadzka do Niemiec...

04.10.08, 22:58
Witam,
mam troche pytan do zyjacych w Niemczech. Mysle aby w polowie
nastepnego roku przeprowadzic sie do Hamburga. Nie jest to takie
latwe...
2 lata temu poznalam mezczyzne. Wkoncu trzeba podjac krok on lub ja
zmienia miejsce zamieszkania.
Wypada na mnie...
Wszystko super, pieknie tylko boje sie o prace w Niemczech. Umieram
siedzac kilka dni w domu, musze pracowac, bo zwariuje... i tego
wlasnie sie boje, ze nie znajde pracy...
W Polsce wychowuje sama 3 letniego synka. Mam 26 lat skonczone
wyzsze studia i niezle uklada mi sie zawodowo, powiedzialabym wrecz
super. Kilka dni temu dostalam kolejny awans. Pracuje w duzej
miedzynarodowej firmie w ksiegowosci.
Moj mezczyzna mieszka w Niemczech - Polak z obywatelstwem
niemieckim.
Moj niemiecki jest na poziomie komunikatywnym, moze dobrym... Sama
nie wiem. Mowia ogolnie,ze niezle mi idzie. Bardzo szybko go lapie i
nie mam problemu z jego przyswojeniem.
Czy mam szanse dostac jakas lepsza prace w Niemczech?? Jestem troche
podlamana.Znalazlam wspanialego mezczyzne, uklada mi sie super
zawodowo i znow musze zaczac od nowa...
Jak to jest z wykszatlceniem. Slyszalam, ze Niemcy nie wszystkie
uczelnie akceptuja...
Jakies rady aby jak najszybciej po przeprowadzce i nauce
Niemieckiego zdobyc jakas w miare dobra prace?

Z gory dziekuje
Marta
    • jecki.p eine kurze Gegenfrage: 05.10.08, 00:02
      ojciec nie chce kontaktu z dzieckiem?

      j.
      • ja.nusz Re: eine kurze Gegenfrage: 05.10.08, 05:33
        jecki.p napisał:

        > ojciec nie chce kontaktu z dzieckiem?
        >
        > j.

        Miszczu, wybaczam wróciliście ze strefy zagrożonej...
        • jecki.p Maestro, 05.10.08, 09:25
          w kazedej strefie wspieram prawo dziecko do kontaktu z ojcem -
          i odwrotnie. Nie wybaczenia, lecz zrozumienia oczekuje.

          j.
    • realdirect2 zanim sie przeprowadzisz zacznij szukac pracy 05.10.08, 07:35
      w Hamburgu.
    • annajustyna Re: Przeprowadzka do Niemiec... 05.10.08, 08:30
      Mam kolezanke w Hamburgu. Ukonczyla z dobrym wynikiem studia w Niemczech, tez ma
      3-letniego synka. I co? Nic poza praca czasowa, maz jej do tego psychicznie nie
      wspiera. Jest b. ciezko, chyba ze bylabys gotowa podjac kazda prace.
      • marciah Re: Przeprowadzka do Niemiec... 05.10.08, 12:11
        No to troche mnie zalamalas. Byle jaka praca sie nie zadowole... i
        tu problem...
        • annajustyna Re: Przeprowadzka do Niemiec... 05.10.08, 12:16
          A jakie masz wyksztalcenie?
          • marciah Re: Przeprowadzka do Niemiec... 05.10.08, 12:31
            Wyzsze ekonomiczne + do tego dodatkowo finanse-rachunkowosc.
            Od ponad 2 lat pracuje w duzej miedzynarodowej firmie (swoja filie
            ma takze w Niemczech). Rok w administracji pracowalam, a od roku w
            ksiegowosci. Prowadze ksiegowosc innych krajow (niestety nie
            Niemiec).
            • annajustyna Re: Przeprowadzka do Niemiec... 05.10.08, 12:46
              A to, moja droga, wcale nie musi byc tak zlesmile)). Idealnie by bylo, gdyby filia
              niemiecka miala siedzibe w Hamburgu. Zanim sie przeprowadzisz, przeanalizuje
              jakie sa firmy z Twojej dzialki w miejscu docelowym i rozpocznij atak jeszcze
              przed przenosinami. Powodzenia!
              • marciah Re: Przeprowadzka do Niemiec... 05.10.08, 12:55
                Niestety filia mojej firmy jest na poludniu Niemiec sad Jakby byla w
                Hamburgu, to juz bym teraz gadala z szefostwem co mozna zrobic w tym
                temacie.
                Na razie siedze nad niemieckim, bo jak napisalam jest dobry bardziej
                komunikatywny ale nie bardzo dobry.
                A jak to jest z pozwoleniem na prace. Jezeli wezme slub z moim
                mezczyzna, ktory ma obywatelstwo niemieckie? Pozwolenie na prace
                jest automatycznie czy jak? Wogole sie w tym nie orientuje, a moj
                facet tym bardziej, bo od malego jest w Niemczech i nikt w jego
                srodowisku nie mial takiej sytuacji.
                A jak to jest z przedszkolami. Zalezaloby mi aby synka jak
                najszybciej poslac do przedszkola. On od 9m-ca chodzil do
                zlobka,teraz przedszkole dla niego to tez bylby szok siedziec teraz
                w domu. Juz nie mowie o moim szoku wink
                Z gory dziekuje za informacje.
                • annajustyna Re: Przeprowadzka do Niemiec... 05.10.08, 12:58
                  Zezwolenie na prace odbierzesz w urzedzie pracy od reki po zameldowaniu w
                  Niemczech. Przedszkole w Niemczech generalnie to tragedia (nie wiem dokladnie,
                  jak jest w Hamburgu), a nianka kosztuje nawet z 900 € na miesiacsad. Ale ze synek
                  juz dosc duzy, to byc moze dostaniesz miejsce. Ucz sie niemieckiego jak
                  najwiecej, wazne tez by angielski byl na swietnym poziomie.
                  • ja.nusz Re: Przeprowadzka do Niemiec... 05.10.08, 13:03
                    annajustyna napisała:

                    > Zezwolenie na prace odbierzesz w urzedzie pracy od reki po zameldowaniu w
                    > Niemczech. Przedszkole w Niemczech generalnie to tragedia (nie wiem dokladnie,
                    > jak jest w Hamburgu), a nianka kosztuje nawet z 900 € na miesiacsad. Ale z
                    > e synek
                    > juz dosc duzy, to byc moze dostaniesz miejsce. Ucz sie niemieckiego jak
                    > najwiecej, wazne tez by angielski byl na swietnym poziomie.

                    zameldowanie wystarczy, żeby otrzymać pozwolenie na pracę? To chyba jakaś nowość.
                    Przedszkole nie jest żadnym problemem - zgłaszasz się do urzędu i po ptakach.
                    Roi się też od prywatnych przedszkoli.
                    • annajustyna Re: Przeprowadzka do Niemiec... 05.10.08, 13:16
                      Zameldowanie, bedac juz zona obywatela niemieckiego. Chodzilo mi o to, ze sam
                      slub nie wystarczy, trzeba jeszcze miec meldunek w DE. Przedszkole nie jest
                      problemem? Czyzby koszmar zlobkowo-przedszkolny dotyczyl tylko Niemiec poludniowych?
                      • ja.nusz Re: Przeprowadzka do Niemiec... 05.10.08, 13:40
                        annajustyna napisała:

                        Przedszkole nie jestproblemem? Czyzby koszmar zlobkowo-przedszkolny dotyczyl
                        tylko Niemiec poludniowych?

                        Najwyraźniej tak, pierwszy raz słyszę o koszmarze żłobkowo-przedszkolnym -
                        potwierdza się, że na południu DE (zwłaszcza w Bawarii) zegary chodzą inaczej.
                        • annajustyna Re: Przeprowadzka do Niemiec... 05.10.08, 13:52
                          Hmm, w bylej NRD nie ma problemu, ale w Hamburgu?!
                    • marciah Re: Przeprowadzka do Niemiec... 05.10.08, 13:18
                      Siedze nad niemieckim, do tego nad angielskim. Ostatnio przejelam w
                      pracy ksiegowanie innych krajow wiec angielski finansowy bede miala
                      opanowany do perfekcji.

                      Przeprowadzke planuje tak pod koniec I kwartalu 2009 roku. Wiec
                      troche mam jeszcze czasu. Dla chcacego nic trudnego. Mam nadzieje,ze
                      jakos sie uda zdobyc normalna prace.

                      • ja.nusz Re: Przeprowadzka do Niemiec... 05.10.08, 13:36
                        Niejedna niemiecka i nieniemecka firma wysiedliła swoją księgowość np. do Łodzi
                        (Philips). Dlaczego nie mogłabyś prowadzić księgowości firmy z południa Niemiec
                        w Hamburgu - Home office po prostu.
                        • marciah Re: Przeprowadzka do Niemiec... 05.10.08, 13:52
                          Mozna oczywiscie mozna. Tylko,ze moja firma prowadzi ksiegowosc
                          innych krajow, niestety nie Niemiec. Byly takie plany aby Polska
                          przejela ksiegowosc Niemiecka ale niestety ucichly...
                          Na razie zostaje jeszcze w kraju, bo chce miec wieksze doswiadczenie
                          w ksiegowaniach innych krajow. Ale pol roku moze ciut wiecej to
                          maximum ile moge tu wytrzymac. Mam 26 lat niedlug 27 trzeba podjac
                          jakies kroki. Nie mozna troche tu troche tam.
                          Po drugie synek... Nie moge zwlekac tez dlugo. Dziecko tez musi
                          nauczyc sie jezyka i pojsc normalnie do szkoly. Nie chce aby byl na
                          boku , bo nie zna jezyka.

                          • info-tw Re: Przeprowadzka do Niemiec... 06.10.08, 13:00
                            "Na razie zostaje jeszcze w kraju, bo chce miec wieksze
                            doswiadczenie w ksiegowaniach innych krajow"

                            Rozumiem, ze przepisy podatkowe innych krajow sa Ci znane.
                        • gadupa Dlaczego??? 06.10.08, 10:59
                          Niemieckie firmy tylko czekaja aby pojawil sie (jeszcze nie przyjety) kandydat
                          na pracownika i zaczal im warunki pracy stawiac.
                          Na jakiej chmurce zyjesz janusz?

                          Panienka ze swoimi studiami wyzszymi, brakiem plynnej znajomosci niemieckiego
                          ale bardzo dobrymi checiami, moze pomazyc tylko o pomocy biurowej. I to bedzie
                          miala wiele szczescia.
                          • realdirect2 pomoc biurowa musi znac jezyk niemiecki 06.10.08, 12:23
                            tez plynnie, przynajmniej in Schrift, lepiej byloby tez in Wortbig_grin
                          • annajustyna Re: Dlaczego??? 06.10.08, 14:05
                            Akurat, droga Doopo, jest troche inaczej w przypadku ksiegowosci
                            miedzynarodowej, zwlaszcza tej inwestycyjnej. Ale oczyiwscie lekko nie bedzie.
                            • info-tw Re: Dlaczego??? 06.10.08, 16:33
                              A co jest inaczej Krycha?
                              • annajustyna Re: Dlaczego??? 06.10.08, 16:42
                                Malo jest takich specjalistow i dlatego nie ma generlanie problemow z prace.
                                Grunt, aby paroletnie doswiadczenie bylo.
                              • realdirect2 poniewaz ja nie dyskutuje juz z idiotami, 06.10.08, 17:06
                                zapytaj info tej krychy, skad ona to wszystko wie;D
    • info-tw Jako - Bilanzbuchhalter/in International 06.10.08, 17:29
      masz duże szanse na znalezienie pracy i niezłe wynagrodzenie.
      www.emaa.de/weiterbildungbibui.0.html
      • marciah Re: Jako - Bilanzbuchhalter/in International 06.10.08, 19:24
        Dziekuje za informacje. Dobrze wiedziec, ze sa szanse na prace w
        mojej dziedzinie. Po prostu jedyne co mi stoi na drodze do jezyk...,
        ktory przeciez nie jest mega trudny. Znam go juz troche, wiec trzeba
        szkolic dalej.
        Zaczne czegos szukac w wiekszych firmach firmach. Dla wiadomosci
        niektorych osob, to tez nie znam jezykow krajow ktore ksieguje.
        Porozumiewamy sie po angielsku. Wiec moze uda mi sie w Niemczech
        znalezc firme, ktora ma podobny system ksiegowy co moja firma.
        Wkoncu jak ktos wyzej napisal sporo niemieckich firm ma ksiegowosc w
        innych krajach np. Polsce ale mala czesc ksiegowosci znajduje sie
        tez w kraju macierzystym...

        Po prostu musze wziasc sie konkretnie za jezyk i tyle.

        Pozdrawiam
        • gadupa Re: Jako - Bilanzbuchhalter/in International 06.10.08, 19:51
          bla bla bla
          A w Niemczech niemiecki szef ma gdzies jezyk angielski, on tylko jedno
          potrzebuje. Pracownika, ktory rozumie co sie do niego mowi i szybko potrafiacego
          to przelozyc na prace, a nie z dyplomami z Polski.
          Zapraszamy do Niemiec! Taaak pracy pelno! Tylko co te mundre ciotki i wujki
          forumowe robia zawodowo? Ano nic, siedza na socjalu przyklejone do partnera za
          pobyt i filozofuja po polskich forumach, radzac innym to co im sie nie powiodlo.
          buahahaha!
          Tylko nie placz za jakis czas tutaj, ze ciebie kilku mondrali forumowych do
          czegos namawialo i ty myslalas ze.
          Wyjezdzaj probuj, ale nie oczekuj gwiazdki z nieba.
          • annajustyna Re: Jako - Bilanzbuchhalter/in International 06.10.08, 19:57
            Jakie ciotki?!
            • info-tw Re: Jako - Bilanzbuchhalter/in International 06.10.08, 20:40
              No pewnie my jesteśmy te ciotki big_grin

              P.S. Gadupa nikt nie twierdzi, że z pracą jest łatwo. W DE co druga to
              Bürokauffrau dlatego ktoś musi być faktycznie dobry albo mieć wyjątkowe
              szczęście żeby go zatrudnili ze słabą znajomością niemieckiego. Faktem jednak
              jest, że bardzo dużą szansę mają w tej dziedzinie BB.
              • realdirect2 tu nie szczescie decyduje, tylko umiejetnosci. 06.10.08, 21:04
                Wiedza zawodowa musi byc na wyzszym poziomie niz u tubylczej
                konkurencji. Przy podobnym wyksztalceniu zatrudnia Muttersprachlera.
                • gadupa Re: tu nie szczescie decyduje, tylko umiejetnosci 06.10.08, 23:28
                  A dyplom z Polski? Miedzynarodowo uznany?
                  egal, ze bez umiejetnosci jezyka, dyplom siem liczy!

                  Ja siedzialbym w kraju i korzystal z pelnych przywilejow Polaka w Polsce,
                  zamiast Polaka w Niemczech. Za granice mozna na urlop.
                  • realdirect2 uznanie dyplomu to uzyskanie takich 07.10.08, 00:52
                    praw do pracy na stanowisku jakie maja Niemcy. W koncu mamy Unie
                    Europejska, wszyscy jestesmy rowni.
                    Tylko, ze qrwa pracodawcy nie mozna do tego przekonac. Sqrwysyny nie
                    przestrzegaja tych zasadbig_grin
                  • annajustyna Re: tu nie szczescie decyduje, tylko umiejetnosci 07.10.08, 09:15
                    Moja znajoma z polskim dyplomem nie miala ZADNYCH problemow. Po prostu uzywa
                    (jesli juz) mgr przed nazwiskiem.
                    • gadupa Re: tu nie szczescie decyduje, tylko umiejetnosci 07.10.08, 09:23
                      Bardzo socjalistyczne.
                      Musze przyznac, ciesze sie ze nie zyje w Polsce miedzy tymi mgr.
                      • annajustyna Re: tu nie szczescie decyduje, tylko umiejetnosci 07.10.08, 11:49
                        Akurat polska tytulomania z chorym kulturem doktorow w DE to pikus. Na skrzynce
                        poctowej nikt w PL mgr nie napisze, ani tak sie nie przedstawi...
                        • gadupa Re: tu nie szczescie decyduje, tylko umiejetnosci 07.10.08, 11:57
                          No i co z tego?
                          Ja wszystkie te jamniki wystrzelilbym w kosmos.
                    • realdirect2 mgr przed nazwiskiem to prawie jak 07.10.08, 09:43
                      absolwent WUML-u.
                      Kiedys czytalem taki nekrolog.
                      • fan.club A co tu tak magazynierami obrodziło, hę? 07.10.08, 12:56
                        • breili Re: A co tu tak magazynierami obrodziło, hę? 07.10.08, 13:27
                          Na Twoim miejscu dowiedzialabym sie w Kultusministerium, czy Twoja uczelnia
                          nalezy do tych oficjalnie uznanych czy nie. Jezeli nie, mozesz zlozyc wniosek o
                          uznanie (rowniez w Kultusministerium). Moze teraz wymagania troszke sie zmienily
                          ale kilka lat temu warunkiem zlozenia wniosku bylo zameldowanie w DE, poza tym
                          potrzebne bylo min. tlumaczenie dyplomu (nie pamietam czy z originalnym
                          odpisem), kserowka indeksu. W sumie nie bylo duzo tych papierkow. 1 wizyta w
                          ministerstwie, uiszczenie oplaty i po kilku tygodniach przychodzi swistek do
                          domu. Czysta formalnosc.
                          • annajustyna Re: A co tu tak magazynierami obrodziło, hę? 07.10.08, 15:29
                            Tak bylo do czasu wstapienia do UE. teraz masz prawo uzywac polskiego dyplomu i
                            tytulu w oryginale (to samo dotyczy akrotu, wiec mgr albo Mag., ale wtedy z PL w
                            nawiasie).
                        • gadupa Fanclub, masz siebie na mysli? 07.10.08, 13:28
                          • fan.club Doopcia, wypad na regały! 07.10.08, 14:02
                            I wara od górnych półek!
                            • gadupa Masz sie za wazniaka? heheh 07.10.08, 14:49
                              Wirtualnie mozesz udawac nawet Napoelona dziadygo.

                              Dziecko, wyczysc nosek zanim ze mna zatanczysz.
                              • annajustyna Re: Masz sie za wazniaka? heheh 07.10.08, 15:30
                                A czy Napoleon mial jakis stopien/ tytul zawodowy/naukowy?
                                • konrad-walenrod tytul zawodowy... 07.10.08, 15:57
                                  annajustyna napisała:

                                  > A czy Napoleon mial jakis stopien/ tytul zawodowy/naukowy?
                                  ×××××××××××××××××××××××××××××××××××××××××××

                                  Zawód: Cesarz
                                  A przedtem: Oficer artylerii
                                  • konrad-walenrod A potem zbrodniarz wojenny 07.10.08, 16:24
                                    konrad-walenrod napisała:

                                    > Zawód: Cesarz
                                    > A przedtem: Oficer artylerii
                                    -----------------------
                              • fan.club A ty co, Doopcia? 07.10.08, 15:54
                                Zespół pieśni i tańca?
                                • gadupa Re: A ty co, Doopcia? 07.10.08, 17:11
                                  No to pasujemy!
                                  Ty jako wyjacy chor zawiedzionych.
                                  Pokaz dyplom?
    • magnusg Re: Przeprowadzka do Niemiec... 15.10.08, 10:27
      A dlaczego wypada na ciebie?Twoj facet w HH ma lepsza prace niz ty w
      Polsce??Watpie.Wiec dlaczego ty wszystko ryzykujesz?Jak sie wam nie
      uda, to zostaniesz na lodzie bycmoze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja