moherowy.beret.1
14.10.08, 18:28
Napastnik Schalke 04 Gelsenkirchen Kevin Kuranyi przeprosił trenera
piłkarskiej reprezentacji Niemiec za swoje zachowania w trakcie i po meczu
eliminacji mistrzostw świata 2010 z Rosją (2:1) w Dortmundzie. Joachim Loew
zapowiedział, że decyzji o wykluczeniu zawodnika nie zmieni.
26-letni piłkarz nie znalazł się w składzie na sobotnie spotkanie.
Konfrontację oglądał z trybun w towarzystwie kolegów, ale po pierwszej połowie
opuścił stadion. Nie wrócił do hotelu i nie odbierał telefonów. O 23 pojawili
się natomiast jego koledzy, żeby zabrać jego rzeczy.
- Popełniłem błąd, ale proszę selekcjonera o zrozumienie. Jednocześnie
akceptuję jego decyzję i mam nadzieję, że będzie mi kiedyś jeszcze dane
znaleźć się w kadrze narodowej. Teraz pozostało mi skupić się na jak
najlepszej grze w klubie - powiedział 52-krotny reprezentant Niemiec.
Loew natomiast podtrzymuje, że Kuranyiego już nigdy nie powoła. "Nie ma o czym
mówić. Oczywiście wysłuchałem i przyjąłem przeprosiny Kevina, ale nie mogę
akceptować takiego zachowania, dlatego moja decyzja jest nieodwołalna".
P.S. No to się doigrał