Niech Niemcy piszą po polsku

01.11.08, 17:26
Jakiego języka Niemcy powinni używać na niemieckim lotnisku? Oczywiście polskiego. Uważa tak europoseł LPR Sylwester Chruszcz, który chce zmusić Niemców, by zamiast nazw Breslau, Warschau, Stettin pisali o Wrocławiu, Warszawie i Szczecinie. "Będę uparty jak Drzymała w walce z machiną germanizacyjną" - mówi Chruszcz TVP Info.

www.dziennik.pl/polityka/article259575/Polityk_LPR_Niech_Niemcy_pisza_po_polsku.html
    • info-tw Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 17:31
      Ciekawe czy na polskich też będzie widniał London zamiast Londyn, Wien zamiast
      Wiedeń, czy Italia zamiast Włochy.
      • jessi_a Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 17:42
        na poskich lotniskachz reguly sa podwojne nazwy
        • annajustyna Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 17:50
          A ja w CV mam wpisane miejsce urodzenia: Szczecin. Kiedys jakis znajom ze
          studiow wpisal Auschwitz (nie wiedzial biedak, ze po pierwsze obowiazuje wersja
          z metryki, po drugie, ze Auschwitz odnosi sie tylko do obozu).
          • jureek Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 19:58
            annajustyna napisała:

            > po drugie, ze Auschwitz odnosi sie tylko do obozu).

            To jak nazywa się po niemiecku MIASTO Oświęcim?
            Jura
            • annajustyna Re: Niech Niemcy piszą po polsku 02.11.08, 12:24
              Oczyiwscie Oswiecim. Auschwitz odnosi sie wg miedzynarodowych konwencji tylko i
              wylacznie do obozu.
              • jureek Re: Niech Niemcy piszą po polsku 02.11.08, 12:31
                annajustyna napisała:

                > Oczyiwscie Oswiecim.

                Już słyszę, jak Niemiec to wymawia.

                > Auschwitz odnosi sie wg miedzynarodowych konwencji tylko i
                > wylacznie do obozu.

                Możesz pokazać te konwencje? W ogóle dziwne mi się wydaje, że międzynarodowe
                konwencje mogą narzucać jakiemuś krajowi, jak mają nazywać się miasta w jakimś
                języku.
                Jura

                www.google.de/search?hl=de&q=%22stadt+auschwitz%22&btnG=Google-Suche&meta=lr%3Dlang_de
                • maria421 Re: Niech Niemcy piszą po polsku 02.11.08, 13:23
                  Jurku, Annajustyna pisze ze nazwa Auschwitz odnosi sie tylko do obozu, nie do
                  miasta Oswiecimia.

                  Tez slyszamal ze tak ustalono na jakims szczeblu miedzynarodowym , ale dokladnie
                  nie pamietam gdzie i kiedy.

                  A co do tematu- dla Niemcow Wroclaw jest Breslau, dla nas München jest
                  Monachium. W czym problem?
                  Nawet Zbychu nie jezdzi chyba a Paris lecz do Paryza, nie do Milano a do Mediolanu.
                  • fan.club Polacy oburzeni "polskimi obozami"... 02.11.08, 13:46
                    zwrócili się do UNESCO i uzyskali zmianę nazwy obozu. Pisała o tym
                    prasa - tutaj link do FAZ:

                    tinyurl.com/5phusk
                    W ten sposób w Polsce obowiązują dwie nazwy: Oświęcim dla miasta i
                    Auschwitz dla obozu. W Niemczech nadal obowiązuje jedna nazwa dla
                    miasta i obozu.
                • annajustyna Re: Niech Niemcy piszą po polsku 02.11.08, 13:30
                  No i co z trego, ze zle wymawia? Jak sie nazywasz np. Walesa to tez bys podal w
                  CV Herumtreiber Albo Apfelbaum zamiast Jablonski? Ja tam jestem za konwencjami
                  zakazujacymi uzywania wyrazenia "polskie obozy". Stad to "narzucone"
                  rozroznienie miedzy Oswiecimem a Aischwitz.
                  • jureek Re: Niech Niemcy piszą po polsku 02.11.08, 13:46
                    annajustyna napisała:

                    > No i co z trego, ze zle wymawia? Jak sie nazywasz np. Walesa to tez bys podal w
                    > CV Herumtreiber Albo Apfelbaum zamiast Jablonski? Ja tam jestem za konwencjami
                    > zakazujacymi uzywania wyrazenia "polskie obozy". Stad to "narzucone"
                    > rozroznienie miedzy Oswiecimem a Aischwitz.

                    No to jesteśmy w domu. Owszem, istnieje konwencja nakazująca oficjalną nazwę
                    obozu jako Auschwitz, a nie obóz w Oświęcim. Chodzi o to, żeby obozu nie nazywać
                    Oświęcim, a nie o to, żeby miasta nie nazywać Auschwitz. Chodzi o podkreślenie,
                    że obóz założyli Niemcy, i z tym się zgadzam, a nie o narzucanie Niemcom, jak
                    mają w swoim języku nazywać jakieś miasta.
                    Jura
                    • annajustyna Re: Niech Niemcy piszą po polsku 02.11.08, 17:52
                      Dobra, ale gosc sie w Oswiecimu urodzil, nie w Auschwitz, no (ten kolega znaczy
                      sie).
          • ja.nusz Re: Niech Niemcy piszą po polsku 02.11.08, 11:35
            annajustyna napisała:

            > A ja w CV mam wpisane miejsce urodzenia: Szczecin. Kiedys jakis znajom ze
            > studiow wpisal Auschwitz (nie wiedzial biedak, ze po pierwsze obowiazuje wersja
            > z metryki, po drugie, ze Auschwitz odnosi sie tylko do obozu).

            Tu mylisz się ździebko - nazwa Auschwitz pojawiała się już w średniowieczu, a
            to, że dopiero kilkaset lat później stała się synonimem największego
            barbarzyństwa w historii ludzkości, to już inna historia.

            Wielojęzyczne nazewnictwo miejscowości jest wprawdzie zjawiskiem
            ogólnoświatowym, na linii Polska-Niemcy, bywa (jak widać w tym wątku) jednak
            tematem bardzo delikatnym, który często prowadzi do karczemnych awantur.
            Jak wiadomo wiele nazw od stuleci posiada dwujęzyczne nazwy, co nie oznacza, że
            każda polska miejscowość posiadająca niemiecką nazwę była w przeszłości
            niemiecka (i odwrotnie).
            W okresie okupacji hitlerowskiej wymyślano nazwy (pomimo już istniejących
            niemieckich wersji) - jednym z przykładów jest Gdynia "przechrzczona" przez
            Adolfa osobiście na Gotenhafen.

            W czasach, kiedy nie było jeszcze automatycznych połączeń telefonicznych z
            Niemiec do Polski, zamawiając rozmowę "nach Breslau"
            czy "nach Danzig" zawsze byłem poprawiany przez telefonistkę "nach Wrocław" lub
            "nach Gdańsk" - ale to chyba jedynie zb tego powodu, że wehikuł czau im się
            akurat zepsuł....
            • annajustyna Re: Niech Niemcy piszą po polsku 02.11.08, 12:24
              A Rzeszow w czasach hitlerowskich zostal przemianowany na Reichshof.
    • zbyfauch Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 17:33
      Niby michałki, jest jednak różnica między "Monachium" a "Breslau". Pierwsze nie
      ma nawet śladowego zabarwienia resentymentalno-roszczeniowego, drugie jak
      najbardziej.

      P.S.
      Inna sprawa to wymowa przez obcokrajowców. Oglądałem programik na dykowerii, w
      którym jakiś brytyjski kurczak na motocyklu zwiedzał miasto o nazwie "rokloł"
      (Wrocław)...smile
      • jecki.p Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 17:51
        Niemcy nie mowia "Monachium". Mowia München.

        j.
        • zbyfauch Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 18:10
          Polacy nie mówią Breslał, mówią Wrocław.
          • jecki.p Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 20:13
            I niech tak trzymaja. Zmienia to cos w historii tego miasta ?

            j.
            • zbyfauch Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 20:51
              jecki.p napisał:
              > I niech tak trzymaja. Zmienia to cos w historii tego miasta ?

              Oczywiście nic. Poza faktem, że teraz jest to polskie miasto, czego dzielni
              bojownicy Breslała nie chcą zaakceptować.
              • jureek Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 20:54
                zbyfauch napisał:

                > jecki.p napisał:
                > > I niech tak trzymaja. Zmienia to cos w historii tego miasta ?
                >
                > Oczywiście nic. Poza faktem, że teraz jest to polskie miasto, czego dzielni
                > bojownicy Breslała nie chcą zaakceptować.

                Według Twojej logiki, jeśli ktoś mówi Wilno, a nie Vilnius, to znaczy , że nie
                akceptuje faktu, że jest to teraz litweskie miasto.
                Jura
                • zbyfauch Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 21:04
                  jureek napisał:
                  > Według Twojej logiki, jeśli ktoś mówi Wilno, a nie Vilnius, to
                  > znaczy , że nie akceptuje faktu, że jest to teraz litweskie miasto.

                  W pewnym sensie masz rację, jest jeszcze sporo tzw. "kresowych" pogrobowców,
                  którzy tak jak hupki, czaje, cz inne sztajnbachy, powinni się pogodzić ze stanem
                  faktycznym i zająć się pielęgnacją własnej dupy, nie grzebaniem wśród trupów.
                  • jureek Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 21:20
                    zbyfauch napisał:

                    > jureek napisał:
                    > > Według Twojej logiki, jeśli ktoś mówi Wilno, a nie Vilnius, to
                    > > znaczy , że nie akceptuje faktu, że jest to teraz litweskie miasto.
                    >
                    > W pewnym sensie masz rację, jest jeszcze sporo tzw. "kresowych" pogrobowców,
                    > którzy tak jak hupki, czaje, cz inne sztajnbachy, powinni się pogodzić ze stane
                    > m
                    > faktycznym i zająć się pielęgnacją własnej dupy, nie grzebaniem wśród trupów.

                    Chyba przesadzasz. Chcesz zabronić Polakom używania języka polskiego, a Niemcom
                    języka niemieckiego, tylko dlatego, że coś tam może się źle kojarzyć. To, że
                    ktoś mówi Breslau, nie oznacza wcale, że nie uznaje faktu, że to miasto jest
                    teraz polskie, oznacza tylko i wyłącznie tyle, że ten ktoś mówi po niemiecku, bo
                    po niemiecku Wrocław to Breslau jest. To, że Ty dorabiasz do tego jakieś
                    nadinterpretacje o niezaakceptowaniu aktualnej polskiści Wrocławia nie oznacza
                    jeszcze wcale, że ci którzy mówią Breslau, myślą tak, jak Ty im imputujesz. Więc
                    wybacz, ale gdy będę mówił po polsku, to będę mówił Wilno, Lwów i nie będę
                    gwałcił mowy ojczystej jakimiś Vilniusami, czy Lvivami. Tak samo nie wymagam od
                    Niemca, żeby łamał sobie język nazwą Wrocław, jeśli miasto to ma w języku
                    niemieckim nazwę Breslau.
                    Jura
                    • zbyfauch Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 21:35
                      jureek napisał:
                      > (...)To, że ktoś mówi Breslau, nie oznacza wcale, że nie uznaje
                      > faktu, że to miasto jest teraz polskie (...)

                      Naprawdę wierzysz w to co piszesz?
                      • jecki.p Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 21:50
                        Ty zas zapewne wierzysz, ze Polak mowiacy o Kolonii uzurpuje sobie prawa do Köln...

                        j.
                        • zbyfauch Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 22:10
                          ecki.p napisał:
                          > Ty zas zapewne wierzysz, ze Polak mowiacy o Kolonii uzurpuje sobie
                          > prawa do Köln.

                          Nie pal głupa, dobrze wiesz, o co mi chodzi.
                          Tym bardziej, że wyjaśniłem różnicę między Monachium a Breslau w pierwszym moim
                          wpisie.
                          • lepian4 Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 22:55
                            Jecki wspomnial Kolonie. W tamtejszej katedrze pochowana jest polska
                            krolowa. Jak widzisz, jest juz powod do roszczen terytorialnych.
                            • zbyfauch Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 23:04
                              lepian4 napisał: (...)
                              Wszystkich was pojebało z tymi roszczeniami terytorialnymi. Zaprawdę powiadam
                              Wam, jedynym Waszym terytorium jest powierzchnia Waszego ciała, a i to dopóki go
                              nie sprzedacie.
                              • jecki.p Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 23:25
                                myslem, ze wontpiem: moje terytorium (na terenie brd) zamyka siem na jakich 220
                                ha...
                                smile
                                j.
                              • lepian4 Re: Niech Niemcy piszą po polsku 02.11.08, 16:27
                                Nic juz nie pojmuje:
                                Najpierw pada teaza: "między "Monachium" a "Breslau". Pierwsze nie
                                ma nawet śladowego zabarwienia resentymentalno-roszczeniowego,
                                drugie jak najbardziej."
                                Moim zdaniem grobowiec Krolowej Polski w Katedrze Kolonskiej jest
                                juz sladowym zabarwieniem resentymentalno-roszczeniowym. Co zrobimy
                                z tym fantem?
                      • jureek Re: Niech Niemcy piszą po polsku 02.11.08, 10:00
                        zbyfauch napisał:

                        > jureek napisał:
                        > > (...)To, że ktoś mówi Breslau, nie oznacza wcale, że nie uznaje
                        > > faktu, że to miasto jest teraz polskie (...)
                        >
                        > Naprawdę wierzysz w to co piszesz?

                        Nie muszę wierzyć. Wiem. Po sobie. Mówię Wilno i wcale to nie oznacza, że nie
                        uznaję faktu, że miasto to jest teraz litewskie. A Ty mówisz Vilnius?
                        Jura
                        • annajustyna Re: Niech Niemcy piszą po polsku 02.11.08, 13:31
                          Jsa mowie Vilnius, jak rozmawiam z osobami niemieckojezycznymi. Smieszy mnie
                          natomiast, ze Niemcy nie stosuja automatycznie zasady aktualizacji nazw
                          miejscowsci i jak ktos sie urodzil w Leningradzie, to musi przejsc male pieklo,
                          by mu wpisali St. Petersburg...
                          • fan.club O nazwie miejsca urodzenia... 02.11.08, 13:50
                            decyduje w pierwszym rzędzie metryka. Politykowanie nie leży
                            w gestii urzędnika.
                          • jureek Re: Niech Niemcy piszą po polsku 02.11.08, 13:54
                            annajustyna napisała:

                            > Jsa mowie Vilnius, jak rozmawiam z osobami niemieckojezycznymi.

                            Dla mnie jest nieistotne, z kim rozmawiam, ważne jest w jakim języku rozmawiam.
                            Jeśli mówię po polsku, to mówię Lwów, Wrocław, Moguncja. Jak mówię po niemiecku,
                            to mówię Lemberg, Breslau, Mainz. A jak mówie po czesku, to mówie Lvov,
                            Vratislav, Mohuc.
                            Jura

                            P.S. A po niemiecku Wilno, to chyba Wilna, a nie Vilnius.
                            • ja.nusz Re: Niech Niemcy piszą po polsku 02.11.08, 14:12
                              Wydaje mi się, że dyskusja jest o problemie, którego w zasadzie nie powinno być.

                              Jeżeli rozmawiam z kimś po polsku o obozach zagłady, to używam nazwy Oświęcim
                              lub Oświęcim-Brzezinka i nie widzę najmniejszego problemu - ważne , że się
                              rozumiemy.
                              Jeżeli rozmowa miałyby charakter oficjalny czy nawet publiczny, to też
                              rozmawiając po polsku powinienem trzymać się terminologii oficjalnej czyli
                              Auschwitz czy Auschwitz-Birkenau.
                              Używanie polskich nazw (zarówno na miasto jak i obóz)w rozmowie po niemiecku
                              mija się po prostu z celem - to tak jak rozmowa ze ślepym
                              o kolorach.
      • jureek Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 20:02
        zbyfauch napisał:

        > Niby michałki, jest jednak różnica między "Monachium" a "Breslau". Pierwsze nie
        > ma nawet śladowego zabarwienia resentymentalno-roszczeniowego, drugie jak
        > najbardziej.

        Jak już tak przy temacie sentymentalno-roszczeniowym jesteśmy, to może czas
        pomyśleć nad zmianą nazwy dworca Warszawa Wileńska. Dla litwinów może to
        zabrzmieć sentymentalnie-roszczeniowo.
        Jura
        • jureek Re: byka strzeliłem... 01.11.08, 20:03
          ... ale niezamierzonego. Dla Litwinów miało być w wielkiej litery, jak nazwę
          KAŻDEJ narodowaości.
          Jura
        • zbyfauch Re: Niech Niemcy piszą po polsku 01.11.08, 20:30
          jureek napisał:
          >crying...) Warszawa Wileńska. Dla litwinów może to zabrzmieć
          > sentymentalnie-roszczeniowo.

          Fakt, zupełnie jak Rondo Waszyngtona dla Amerykanów.
    • jessi_a To LPR jeszcze zyje? 01.11.08, 17:47

    • jessi_a Polacy terrorystami kulturowymi? 02.11.08, 21:45
      ...Litewskie rejony wileński i solecznicki, posiadające znaczne
      skupiska Polonii, nie mają zamiaru poddawać się wyrokom sądów
      okręgowych, nakazujących zdjęcie tabliczek z nazwami ulic w języku
      polskim. Prasa litewska zarzuca polakom terroryzm kulturowy.

      [...]Zgodnie z prawem unijnym tabliczki dwujęzyczne mogą wisieć w
      miejscach, gdzie mniejszość stanowi dwadzieścia i więcej procent.
      Polska mniejszość niewątpliwie spełnia to kryterium, gdyż w okręgu
      Salcinikai Polacy stanowią ponad siedemdziesiąt procent.

      [...]Tygodnik "Veidas" zaznacza, że "Litwa i Lietuva" to różne
      państwa. Nieczytający i niepiszący po litewsku mieszkańcy kraju,
      trafiają w niezbyt przychylną dla państwa strefę informacyjną -
      podkreśla tygodnik.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja