Niemieccy najlepsi NEUROCHIRURDZY... INFO...

20.11.08, 00:55
piszę sprostowanie do swojego wątku związanego z rehabilitacją:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51283&w=87433747&a=87433747
Otóż, przed chwilką rozmawiałam tym razem przez telefon z mamą. Z nią
konkretniej idzie się porozumieć, i dogadałam się o co tak dokładnie chodzi.
Otóż pisze jeszcze raz, mam w Polsce brata osiemnastoletniego, na wózku
inwalidzkim, ze złamaniem kręgosłupa, gdzie rdzeń kręgowy częściowo został
zmiażdżony, ale w żadnym wypadku nie przerwany. Brat był u wielu specjalistów
w Polsce, dają mu szanse na wstanie z wózka, ale tylko drogą rehabilitacji.
Szukam jakiegoś NEUROCHIRURGA z prawdziwego zdarzenia, naprawdę super
specjalisty w swoim fachu, który udzieliłby konsultacji i wydał swoją opinie,
mam nadzieję bardziej optymistyczną. Może jakaś operacja...

Dalej pisze dla typków jak jecki, nie mam zamiaru okradać nikogo z kasy, nie
proszę o datki, jedynie o info o dobrym lekarzu, który mógłby pomóc bratu.

Za wszelkie informacje dziękuję z góry. Można tez pisać na mojego gazetowego...
    • konrad-walenrod Gość w dom, Bóg w dom. 20.11.08, 13:12
      justicja napisała:

      > piszę sprostowanie do swojego wątku związanego z rehabilitacją:
      ------------------------------------
      • justicja Re: Gość w dom, Bóg w dom. 20.11.08, 14:05
        Konradzie, niestety, sprowadzenie rodziny jest raczej niemożliwe... Mama ma
        stałą pracę, tata też swoje miejsce ma... Brat się uczy... Mają dom... Nie, to
        jest niemożliwe...
        I to nie ja jestem dzielna, tylko mój brat... i mama... Ja żyję osobnym już
        życiem, sama mam swoją rodzinę... Pomagam jednak jak potrafię...
        A co do Twojej tezy... Nie wiem, gdzie Ty takich ludzi spotykasz, ja jak na
        razie spotykam się jedynie z zawiścią i zawiedzeniem... Tyle razy już
        przejechałam się na ludziach... A Polacy za granicami kraju potrafią między sobą
        siać tylko nienawiść... Nie rozumiem czasem ludzi... crying Ech, ale to temat na
        inny wątek...
        • konrad-walenrod Re: Gość w dom, Bóg w dom. 20.11.08, 14:15

          justicja napisała:

          (...)
          A co do Twojej tezy... Nie wiem, gdzie Ty takich ludzi spotykasz, ja jak na
          razie spotykam się jedynie z zawiścią i zawiedzeniem... Tyle razy już
          przejechałam się na ludziach... A Polacy za granicami kraju potrafią między sobą
          siać tylko nienawiść... Nie rozumiem czasem ludzi... crying Ech, ale to temat na
          inny wątek...
          (...)

          Poczytaj wątki mego przyjaciela Jureeka, a Twoje zdanie się niebawem zmieni..

          Ja podejrzewam, że to owoc mej działalności na forach GW.

          Ty wiesz, że moją misją jest fanatyczna, bezkompromisowa, bezwzględna walka o globalną przyjaźń między narodami...
          • justicja Re: Gość w dom, Bóg w dom. 20.11.08, 22:57
            > Ty wiesz, że moją misją jest fanatyczna, bezkompromisowa, bezwzględna walka o g
            > lobalną przyjaźń między narodami...


            Popieram i wspieram wink
            • konrad-walenrod Re: Gość w dom, Bóg w dom. 20.11.08, 23:14
              justicja napisała:


              Popieram i wspieram
              ----------------------
              • justicja Re: Gość w dom, Bóg w dom. 21.11.08, 17:35
                wink
                kobieta przewrotną istotą jest, to zapewne dlatego... wink
    • pemohaja Re: Niemieccy najlepsi NEUROCHIRURDZY... INFO... 04.12.08, 14:07
      Witaj justicja.Znam b. dobrego neurochirurga.Zdecydował sie na
      zoperowanie mnie,kiedy już nikt inny nie chciał podjąć się
      zabiegu.Jestem po wypadku samochodowym,4 lata temu.Kręgosłup szyjny
      i lędźwiowy.Jeździłam po całym kraju na konsultacje neuroch.w
      poszukiwaniu pomocy.Pierwszą operację,usunięcie dysku i wstawienie
      implantu wykonano w Warszawie na Woloskiej.Powinni wtedy zoperować 2
      uszkodzone odcinki podczas wypadku,bali się, zrobili jeden.Poddałam
      się drugiej operacji juz w innym szpitalu-wyjęto sztuczny
      dysk,włożono nowy.Dolegliwości nie ustępowały.Nadal szukałam
      neurochirurga,który nie ma obaw,ma koncepcję,jak naprawić mój
      kręgosłup Przypadkiem dostałam się do dra P.Kloczkowskiego.Wykonał
      bardzo skomplkowaną operację,usunięcia sztucznego dysku,częściowego
      usunięcia dwóch kręgów w kr.szyjnym i stabilizację blachą.Następnego
      dnia po operacji chodziłam samodzielnie.Dziesięć dni
      później,poddałam się z zaufaniem kolejnej operacji,tym razem
      lędżwiowego odcinka kr.Kilka godz. później byłam już na
      papierosku.Ten lekarz jest godny polecenia.Przyjmuje prywatnie w
      Zgierzu.Radziłabym wcześniej wykonać Rezonans Magnetyczny,jest drogi
      (ok.500-800zł),ale mówi lekarzowi dużo.Rejestrować można się na
      tel.601628956
      • nana_c kolezanka szuka w Niemczech, 04.12.08, 15:39
        nie w Polsce wink
Pełna wersja