justicja
20.11.08, 00:55
piszę sprostowanie do swojego wątku związanego z rehabilitacją:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51283&w=87433747&a=87433747
Otóż, przed chwilką rozmawiałam tym razem przez telefon z mamą. Z nią
konkretniej idzie się porozumieć, i dogadałam się o co tak dokładnie chodzi.
Otóż pisze jeszcze raz, mam w Polsce brata osiemnastoletniego, na wózku
inwalidzkim, ze złamaniem kręgosłupa, gdzie rdzeń kręgowy częściowo został
zmiażdżony, ale w żadnym wypadku nie przerwany. Brat był u wielu specjalistów
w Polsce, dają mu szanse na wstanie z wózka, ale tylko drogą rehabilitacji.
Szukam jakiegoś NEUROCHIRURGA z prawdziwego zdarzenia, naprawdę super
specjalisty w swoim fachu, który udzieliłby konsultacji i wydał swoją opinie,
mam nadzieję bardziej optymistyczną. Może jakaś operacja...
Dalej pisze dla typków jak jecki, nie mam zamiaru okradać nikogo z kasy, nie
proszę o datki, jedynie o info o dobrym lekarzu, który mógłby pomóc bratu.
Za wszelkie informacje dziękuję z góry. Można tez pisać na mojego gazetowego...