PISowskie (i nie tylko?) oburzenie artykulem

20.05.09, 18:14
"niemieckiej gazety".

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6628970,Awantura_o_artykul_w_niemieckiej_gazecie.html

Proponuje wszystkim "oburzonym" ponizszy wiersz. Aotorem jego jest niejaki
Milosz, znany polski kolaborator z hitlerowskim okupantem.

CAMPO DI FIORI

W Rzymie na Campo di Fiori
Kosze oliwek i cytryn,
Bruk opryskany winem
I odłamkami kwiatów.
Różowe owoce morza
Sypią na stoły przekupnie,
Naręcza ciemnych winogron
Padają na puch brzoskwini.

Tu na tym właśnie placu
Spalono Giordana Bruna,
Kat płomień stosu zażegnął
W kole ciekawej gawiedzi.
A ledwo płomień przygasnął,
Znów pełne były tawerny,
Kosze oliwek i cytryn
Nieśli przekupnie na głowach.

Wspomniałem Campo di Fiori
W Warszawie przy karuzeli,
W pogodny wieczór wiosenny,
Przy dźwiękach skocznej muzyki.
Salwy za murem getta
Głuszyła skoczna melodia
I wzlatywały pary
Wysoko w pogodne niebo.

Czasem wiatr z domów płonących
Przynosił czarne latawce,
Łapali skrawki w powietrzu
Jadący na karuzeli.
Rozwiewał suknie dziewczynom
Ten wiatr od domów płonących,
Śmiały się tłumy wesołe
W czas pięknej warszawskiej niedzieli.

Morał ktoś może wyczyta,
Że lud warszawski czy rzymski
Handluje, bawi się, kocha
Mijając męczeńskie stosy.
Inny ktoś morał wyczyta
O rzeczy ludzkich mijaniu,
O zapomnieniu, co rośnie,
Nim jeszcze płomień przygasnął.

Ja jednak wtedy myślałem
O samotności ginących.
O tym, że kiedy Giordano
Wstępował na rusztowanie,
Nie znalazł w ludzkim języku
Ani jednego wyrazu,
Aby nim ludzkość pożegnać,
Tę ludzkość, która zostaje.

Już biegli wychylać wino,
Sprzedawać białe rozgwiazdy,
Kosze oliwek i cytryn
Nieśli w wesołym gwarze.
I był już od nich odległy,
Jakby minęły wieki,
A oni chwilę czekali
Na jego odlot w pożarze.

I ci ginący, samotni,
Już zapomniani od świata,
Język nasz stał się im obcy
Jak język dawnej planety.
Aż wszystko będzie legendą
I wtedy po wielu latach
Na nowym Campo di Fiori
Bunt wznieci słowo poety.

Warszawa - Wielkanoc, 1943

---
k-r

    • jessi_a Re: PISowskie (i nie tylko?) oburzenie artykulem 20.05.09, 18:29
      skwituje to krotko: punkt widzenia zalezy od punku siedzenia.
    • jureek Re: PISowskie (i nie tylko?) oburzenie artykulem 20.05.09, 18:34
      Wydaje mi się, że Polacy jako naród są przewrażliwieni na tym punkcie i stąd
      takie niewspółmierne reakcje. Czytałem artykuł w Spieglu, autor wyraźnie główną
      winę przypisuje Niemcom, pomocnictwo też przypisuje nie tylko Polakom, można z
      artykułem polemizować, ale ogólny ton jest wyważony.
      Jura
      • lepian4 Re: PISowskie (i nie tylko?) oburzenie artykulem 21.05.09, 04:25
        Teraz grasz inteligenta?
        W Naszym Dzienniku tez o tym pisali. Co zabawniejsze, specjalnie dla
        Asieka.
        • shabbat.shalom ten pan, który specjalnie dla Asieka pisze 21.05.09, 09:12
          lepian4 napisał:

          Cytat> Teraz grasz inteligenta?
          > W Naszym Dzienniku tez o tym pisali. Co zabawniejsze, specjalnie dla Asieka.

          >~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~>

          A tu jest ten pan, który specjalnie dla Asieka pisze.


          Gorąco polecam.

          Wiadomości z pierwszej ręki są zawsze lepsze, aniżeli te fałszerstwa SZPIGLA.

          Ten SZPIGEL bez Hitlera już by dawno splajtował.

          Co tydzień jakiś artykulik o wujku Adasiu...

          Kilka razy w roku wujek Adas jest na okładce SZPIGLA!

          Co to kult jednostki albo co?

          Nie ma innych wybitnych dyktatorów na świecie, którzy pomogliby pisarczykom SZPIGLA w zarabianiu na chleb? I na utrzymanie swych Rodzin?

          W odróżnieniu od SZPIGLA, jest Nasz Dziennik wysoce moralnym e-medium i bardzo polecam do dziennej lektury.


          Wyniki 1 - 10 spośród około 4,710 dla zapytania Waldemar Maszewski, Hamburg.
          tiny.pl/z3n2
      • jessi_a Obrot kocim ogonem 21.05.09, 15:49
        W Polsce sadza, ze w Europie pokutuje przeswiadczenie, ze za
        Holokaust odpowiadaja bezimienni nazisci, a obozy koncentracyjne sa
        typowo polskie. Ze, narod niemiecki, odpowiedzialny za wszystko, co
        nazisci maja na sumieniu wyodrebnil sie z samego siebie i zrzucil
        wine na bezapanstwowca , ktoremu... nazizm na imie. W tym slowie nie
        ma niemieckiej promocji narodu. Niemiecki jest samochod, pilka
        nozna, ale nazizm jest nazizmem.

        Ale do rzeczy. Dlaczego trudne tematy, pozostawia sie Pisowi,
        przeciez on sobie z tym nie poradzi.
        • fan.club Kot ogonem, a kaczka swoje... 21.05.09, 16:09
          www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,626150,00.html
          Co by się stało, gdyby jarkaczowi zabrano jego ukochane zabawki?
          Spiegel zrobił się jakiś taki kurtuazyjny... begnadeter Polemiker...
          no, no!
          • koelscher Re: Kot ogonem, a kaczka swoje... 21.05.09, 19:22
            www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,626150,00.html
            k-r
            • shabbat.shalom Ja taki nie jestem... 21.05.09, 19:30
              koelscher napisał: Cytat

              > www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,626150,00.html
              > k-r

              ==============================

              Bardzo serdecznie dziękuję!

              Samemu bym tego nigdy nie znalazł...

              Nu, ale tu jeszcze i inni zaglądają...

              I w imieniu Januszka serdecznie dziękuję...

              PS

              Jecki ciągle się uskarża na forum Język Niemiecki, że mu ludzie nie dziękują...

              Ja taki nie jestem...

              Miałem bardzo dobrą Kinderstube...
              • koelscher A co 21.05.09, 20:57
                mnie, qrwa, obchodzi, co jakis jeki robi na jez. niemieckim ???!!!

                k-r
                • shabbat.shalom Więcej nic... 21.05.09, 21:23
                  koelscher napisał:
                  Cytat
                  > mnie, qrwa, obchodzi, co jakis jeki robi na jez. niemieckim ???!!!
                  >
                  > k-r

                  -----------------------------
    • jessi_a To boli 23.05.09, 14:02

      […] To boli,
      Okropnie boli,
      Kiedy to nie żaden obcy wróg,
      Ale oni!
      Synowie i córki Polski
      Która kiedyś jeszcze
      Będzie się za nich wstydzić.
      Śmieją się, dławią ze śmiechu,
      Widząc jak na ulicy
      Nasz wspólny wróg
      Zabawia się Żydami.
      Bije i dręczy starców,
      Grabi bez opamiętania,
      Obcina brody starym Żydom
      Jak się kroi chleb.
      A oni
      Dziś tak jak my
      Pozbawieni ojczyzny,
      Którzy jak my na własnej skórze czują
      Okrutną rękę wroga
      W takiej chwili
      Śmieją się i radują,
      Gdy duma i honor Polski
      Doznają takiego poniżenia,
      Gdy biały polski orzeł
      Tarza się po ziemi
      Pośród obciętych bród,
      Czarnych i siwych włosów
      Z bród żydowskich,
      Czy to nie hańba
      Na całą wieczność?
      Czy oni sami sobie
      Nie plują teraz w twarz?
      To boli!
      Okropnie boli!

      1940 Mordehaj Gebirting (Tlumaczenie: Piotr Sommer)
      • koelscher Re: To boli 23.05.09, 15:20
        www.faz.net/s/RubDDBDABB9457A437BAA85A49C26FB23A0/Doc~E0B32CC6073814C0E9CB7C85E82359BE6~ATpl~Ecommon~Scontent.html
        k-r
    • fan.club A ja się cieszę (Vorfreude)... 23.05.09, 17:09
      na oficjalny protest ministra Sikorskiego, a dokładniej mówiąc na
      treść tego protestu.
      Ciekawe, jak on wybrnie z tych szmalcowników?
      • jessi_a Re: A ja się cieszę (Vorfreude)... 23.05.09, 17:36
        a to jest najmniej wazne jak on wybrnie. Tu chodzi o temat
        zastepczy, aby jak najdalej od kryzysowych niewygodnych tematow.
      • jureek Re: A ja się smucę... 23.05.09, 18:06
        ... że w ogóle jakiś protest jest przygotowywany. Znowu wyjdziemy na głupków,
        jak już wiele razy wcześniej.
        Jura
        • jessi_a Re: A ja się smucę... 23.05.09, 18:08
          A kogo to w rzadzie obchodzi. Prasa geMby na jakis czas zamknie, jak
          najdalej od niecierpiacych zwloki i niewygodnych tematow. Strategia
          stara jak swiat.
      • ja.nusz Re: Radek dzwonił rano... 23.05.09, 19:58
        ... na urodziny młodego i przy okazji pytał o radę - powiedziałem mu jak już nie
        raz - róbta co chceta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja