miasteczko w Niemczech przy polskiej granicy

11.06.09, 12:28
cytuje z jednego blogu:

Akt 1.wybory komunalne (na 3200 mieszkancow, 1200 to Polacy)

"...po podliczeniu glosow okazalo sie, ze do wladz miasta nie dostal
sie ani jeden Polak. Za to nazistowska partia zdobyla okolo 15 %
glosow.
W ten sposob dumni Polacy zlapali conajmniej kilka srok za ogon...
Skompromitowali sie przed niemieckimi sasiadami, dali im jasno do
zrozumienia co sami o sobie sadza, odebrali sobie prawo glosu we
wladzach lokalnych, a umozliwili nadreprezentacje w tych wladzach
nazistom

Akt 2 Co mowia ci wyksztalceni pelna geba osobnicy z metropolii
szczecinskiej, ktorym dane bylo zamieszkac w Löcknitz

Dlaczego nie glosowaliscie na Polakow?
„Polacy to sami zlodzieje i oszusci” „ nie po to przeprowadzalem sie
do Niemiec, zeby Polak mna rzadzil” itp.

Co ciekawe, w wyborach w Löcknitz Polacy prawie udzialu nie wzieli,
a ci co wzieli glosowali na CDU ( to ta partia gdzie jest
Steinbach). Jedyne glosy na Polakow zostaly oddane... prawdopodobnie
przez mniejscowych Niemcow. "


I jak tu oprzec sie wrazeniu, ze Bismarck nie mial racji sugerujac,
ze Polacy tak naprawde w glebi duszy marza o tym aby Niemiec nimi
rzadzil.
    • lepian4 Re: miasteczko w Niemczech przy polskiej granicy 11.06.09, 12:44
      Podkresle, ze nasz noblista tez prezentuje takie same poglady, co Bismarck.
      Prawdziwi homo ziemianie sa przeciez zza Buga.
    • lunatix Cos chyba w tym jest. 11.06.09, 12:46
      Poczytaj rozne fora GW (na przyklad) i jak sie do siebie Polacy odnosza.
      Katastrofa jak polskie spoleczenstwo jest zdemoralizowane.

      W sumie, zadawanie sobie pytania czy to wina kilkudzieci lat rzadow
      robotniczo-chlopskich i co by bylo gdyby bylo, to dobre zajecie dla socjologow.
      Czesto sie jednak konczy w przelewaniu z pustego w prozne lub typowym polskim
      skakaniem sobie do oczu.
      Na jedno i drugie szkoda tylko czasu.

      Jednakze pytanie pozostaje, Quo Vadis? narodzie polski.

      • lepian4 Re: Cos chyba w tym jest. 11.06.09, 12:50
        Przeczytaj sobie fora, jak sie Niemcy odnosza do Niemcow. Powiem krotko:
        Wessis i Ossis w jednym mieszkali domku.
        • lunatix Wina politykierow. 11.06.09, 12:55
          Wielu Niemcow sobie to "szczescie" nie zyczylo. Te glosy oczywiscie zakrakano.
          • lepian4 Re: Wina politykierow. 11.06.09, 13:12
            Skoro jest to wina politykierow, dlaczego wspomina sie jednak przywary narodow?
            W radio sluchalem program kulturalno- oswiatowy o tych wyborach. Niektozy
            polscy kandydaci kiepsko wladaja jezykiem niemieckim. Zastanawiam sie, czy
            ktos, kto nie wlada jezykiem urzedowym, jest w stanie wlasiwie kogokolwiek
            reprezentowac? Moze to jednak przejaw madrosci narodowej i znak pojednania? Bo
            skoro polscy Neubürger ufaja swym niemieckim sasiadom, to jest chyba powod do
            dumy, a nie stekania.
            Podkresle znamienny fakt, nie ma tam Januszkis, ktorzy alergicznie reagowali
            by na Niemiaszkow. Januszek wypil tam tylko wodke i tydzien pozniej stopem
            pojechal dalej. Moze dzieki temu, nie tam jego syfu ideologicznego.
Pełna wersja