Dodaj do ulubionych

złodziej z dzwonnicy

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.04, 22:04
dawno dawno temu, złodziej postanowił ukraść złote napisy, które znajdowały
się na dwóch dzwonach katedry. Ukrył się podczas ostatniej mszy w
konfesjonale i gdy nadeszła noc cichaczem wszedł do dzwonnicy. W środku, 50
metrów nad ziemią, był drewniany podest, z którego korzystali zakonnicy
ciągnący za sznury dzwonów. Niestety gdy wszedł na podest zatrzasnęły się
drzwiczki w podeście i złodziej nie mógł tamtą drogą uciec. Na szczęście
zobaczył, że może przecisnąć się przez kratę znajdującą się w okienku w murze
dzwonnicy (51 metrów nad ziemią). Dzwony wisiały 30 metrów nad nim, jeden
obok drugiego. Z ich serc zwisały 32 metrowe sznury (z każdego dzwonu jeden
sznur). Złodziej był bardzo sprawny - na pewno da radę przejść na górze z
jednego dzwonu na drugi. Ma bardzo ostry nóż, którym odłamie złote napisy z
dzwonów, ale równie dobrze przetnie sznury. Jaki będzie jego plan zakładający
kradzież obydwu napisów i wydostanie sie na zewnątrz? Zakłada przy tym, że
aby bezpiecznie zejść i nie narobić hałasu będzie potrzebował minimum 50 m
sznura.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka