Dodaj do ulubionych

Wieża zegarowa <txt>

05.07.04, 13:54
Pewien zonaty nauczyciel francuskiego mial romans z kolezanka - nauczycielka
geografii. Wszytko ukladalo sie jak w bajce do momentu, w którym kochanka
zaczela zadac od niego rozwodu z zona i zwiazania sie z nia (nauczycielka) na
stale. Doszlo wreszcie do tego, ze postawila mu 48 godzinne ultimatum. Albo
on powie zonie o romansie albo zrobi to sama.

Nastepnego dnia nauczyciel mial prowadzic jak zwykle o ósmej rano zajecia. Do
sali przybyl o godzinie 8.13. Jak potem zeznal, oblal sie przed lekcja kawa i
musial wyprac koszule w toalecie. Po chwili wyklad przerwal glosny lomot, po
którym wlaczyl sie samochodowy alarm. Uczniowie, którzy podbiegli do okien
zobaczyli cialo nauczycielki geografii lezace na wgniecionym dachu samochodu
romanisty zaparkowanego pod szkolna zabytkowa wieza. Zegar na wiezy wskazywal
godzine 8.18. Najwyrazniej nauczyciel mial duzego pecha, bo zazwyczaj
zostawial samochód w zupelnie innym miejscu.

W wyniku dochodzenia policja ustalila, ze nauczycielka popelnila samobójstwo
skaczac z wiezy. Swiadczyl o tym miedzy innymi list pozegnalny w postaci
wydruku zostawiony na szczycie wiezy. Oprócz tego znaleziono tam jej torebke.
Jako ciekawostke potraktowano fakt, ze okulary zmarlej lezaly u stóp wiezy,
na jej tylach, po przeciwnej stronie od miejsca, w którym spadla. Wg listu
przyczyna targniecia sie na zycie mialy byc problemy zawodowe i materialne.
Pracownicy szkoly potwierdzili, ze istotnie ich kolezanka mogla sie z
takowymi borykac. Zmarla nie osierocila dzieci, nie miala zadnej rodziny ani
nawet blizszych przyjaciól. Sprawe zamknieto i wlasciwie jedynym przekonanym,
ze nauczycielka nie bylaby zdolna posunac sie do takiego kroku byla osoba jej
najblzisza, ta, która najlepiej ja znala. Nauczyciel francuskiego.

***
Powodzenia. Tych, którzy znaja, prosze o niepodpowiadanie ;)
***
Obserwuj wątek
    • nancyboy Re: Wieża zegarowa <txt> 05.07.04, 14:58
      Taka glupawa odpowiedz mi przyszla do glowy:
      Nauczyciel zaciagnal ja sila na ta wieze i powiesil prawdopodobnie nieprzytomna
      na wskazowce minutowej zegara.
      Kiedy wskazowka zaczela chylic sie ku dolowi (po godzinie 8:15) biedaczka
      zsunela sie z niej.

      Acha, zaden wydrukowany list, w szczegolnosci pozegnalny, nie moze byc dowodem w
      sprawie, bo "kazdy glupi" moze cos takiego wydrukowac.
      • mihal_04 Re: Wieża zegarowa <txt> 05.07.04, 16:05
        Tak myslalem, ze za latwo pójdzie ;)

        Wprawdzie nie zaciagnal sila, a zabil ja juz na dole (tam, gdzie znaleziono
        okulary) i umiescil na wskazówce zegara. Wczesniej zaparkowal samochód tak, aby
        nikt nie mial watpliwosci, ze "skoczyla" w momencie, gdy prowadzil lekcje.

        pzdr.


        PS a kto powiedzial, ze list byl dowodem?
        • cynik5 Re: Wieża zegarowa <txt> 05.07.04, 17:06
          mihal_04 napisał:

          > Tak myslalem, ze za latwo pójdzie ;)
          >
          > Wprawdzie nie zaciagnal sila, a zabil ja juz na dole (tam, gdzie znaleziono
          > okulary) i umiescil na wskazówce zegara. Wczesniej zaparkowal samochód tak,
          aby
          >

          > nikt nie mial watpliwosci, ze "skoczyla" w momencie, gdy prowadzil lekcje.
          >
          > pzdr.
          >
          >
          > PS a kto powiedzial, ze list byl dowodem?
          >

          Nie bardzo sie zgadzam:
          1. Wieszanie dziewuchy na wskazowce zegara , zywej lub zmarlej, musialo sie
          odbyc okolo godziny 8-mej gdy setki oczu sprawdza czas. Nikt nie zobaczyl?
          2.Analiza rozkladu sil na wskazowce zegara (za duzo detali aby o tym tu pisac),
          wyklucza ten scenariusz.
          • mihal_04 Re: Wieża zegarowa <txt> 05.07.04, 21:31

            cynik5 napisała:


            >
            > Nie bardzo sie zgadzam:
            > 1. Wieszanie dziewuchy na wskazowce zegara , zywej lub zmarlej, musialo sie
            > odbyc okolo godziny 8-mej gdy setki oczu sprawdza czas. Nikt nie zobaczyl?
            > 2.Analiza rozkladu sil na wskazowce zegara (za duzo detali aby o tym tu
            pisac),
            >
            > wyklucza ten scenariusz.

            Ad.1 To nie sredniowiecze - zegarek kazdy ma, a po ósmej wszyscy juz byli na
            lekcjach. Nigdzie nie jest powiedziane, ze wieza byla szczególnie wyeksponowana
            albo wysoka. Zeby jednak nie bylo, to dodam, iz w oryginale historii byl
            jeszcze watek ze swiadkiem, który nie przezyl konwersji na zagadke.
            Ad.2 Moze jednak jak juz zaczales, skonczysz, bo nie bardzo rozumiem, co
            chciales powiedziec. zegar zegarowi nierówny, zreszta cialo moglo zostac (nawet
            dla wygody) oparte czesciowo o os wskazówek.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka