jak wam się układa z mężem po porodzie??

14.04.08, 09:33
Muszę powiedzieć że u mnie nie wygląda to za ciekawie. Na początku było
nsuper jednak teraz sama już nie wiem czy to ja jestem jakaś nie poskłądana
czy sobie moze faktycznie nie potrafie poradzićć? Mam dwójeczkę wspaniałych 11
miesięcznych synków ( bliźniaki), od stycznia wróciłam do pracy na pełny etat
( codziennie wstaje ok 5 rano), jedyne czego nie robię to nie gotuję obiadów
(mąż je w pracy). Jednak praktycznie codziennie słyszę że jestem nie
poskładana, że nie potrafie zając sie domem i dziećmi, bo w domu ciągle
bałagan ( sprzątam wtedy kiedy dzieci śpią - co jak wróce z pracy już
siepraktycznie nie zdarza, a poza tym wolę z nimi spędzić czas. W sobotę mąż
już całkiem przegiął - wrócił po południu do domu i od progu że pewnie nie ma
obiadu itp... owszem obiada był tzn prawie - nie było tylko makaronu, któego
nie miałam w domu i czekałąm aż ktoś przyjdzie zeby go kupić ( bo nie mam
zamiaru dzieci zostawiać samych w domu i chodzić na zakupy, a że lało cały
dzień o spacerku nie było mowy bo folii do wózka nie mamy). Nastały wiec o ten
głupi obiad cich dni, ja szczerze powedziawszy mam dość jego zachowania.
wszelkie próby zostawienia go samego z dziecmi nie zdają egzaminu bo zaraz
dzwoni po swoich rodziców
    • channah13 Re: jak wam się układa z mężem po porodzie?? 14.04.08, 14:28
      oj to masz nieciekawie...
      ja nie mogę na nic narzekać.
      mam wspaniałego mężą, ale nie chcę ci tu pisać, bo się zdołujesz sad(
      pogadaj z nim szczerze. przecież ty pracujesz na 3 etaty!! niech ci
      pomoże w domu i przy dzieciach!! skoro wg niega ty sama z dziećmi
      możesz zostać i nie potrzebujesz niczyjej pomocy, to niech on sal
      spróbuje i zobaczy jak to jest!!
      bardzo ci współczuję, ale jak go teraz nie wychowasz, to później
      będzie jeszcze gorzej...
      • mk271 Re: jak wam się układa z mężem po porodzie?? 14.04.08, 14:47
        Dziećmi się zajmuje jak tylko wróci z pracy - czyli około godziny dziennie no i
        w niocy wstaje do jednego. Ale reszta spada na mnie. Najbardziej dołuje mnie
        fakt że od jakiegoś czasu mnie zaczyna dołować, negować praktycznie za kazdy
        okruszek. A najgorsze jest to że ja zaczynam w to wierzyć i zastanawiam się ,
        czy moze faktycznie tak jest, może to on ma rację. Ja na prawde jestem juz
        zmeczona i czasem chce mieć choć chwilę dla siebie. a tu kurde słysze ciagłe
        narzekania.
        • channah13 Re: jak wam się układa z mężem po porodzie?? 14.04.08, 15:29
          to mu to powiedz. że Ty też masz prawo do nic nierobienia. że jesteś
          zmęczona, bo pracujesz i jeszcze masz dom na głowie i może ustalcie
          sobie co kto robi. taki podział obowiązków domowych. skoro taki
          układ jaki maie teraz wam się nie sprawdza, to moe najwyższy czas
          coś zmienić??
    • dotinka77 Re: jak wam się układa z mężem po porodzie?? 15.04.08, 23:25
      U mnie też jest różnie, ciągle się o coś kłócimy chociaż wcześniej tak nie było. Mnie się wydaje, że to wszystko jest przejściowe i szybko minie tylko każdy musi przystosować się do nowej sytuacji, mam przynajmniej taką nadzieję smile Moja rada jest taka, że najlepiej się tym nie przejmować, w miarę możliwości oczywiście bo czasami się nie da, ja od jakiegoś czasu stosuję tą taktykę i naprawdę pomaga smile
      • aniak37 Re: jak wam się układa z mężem po porodzie?? 16.04.08, 09:11
        U mnie było gorzej jak urodziła sie Martynka (2,5) mój mąż nic nie robił, fakt
        że ja jestem na wychowawczym,ale też nie miałam siły siedzieć z Martyna cały
        dzień sama a on jeździł na treningi po pracy i do starszej córki. Teraz jak
        urodziła się mała bardziej sie stara, mała kończy rok 01.05. Mąż robi zakupy i
        trochę siedzi z dziećmi jak wróci z pracy. do córki jeździ raz w tygodniu a i na
        treningi tak nie lata, zresztą teraz i ja chodzę na aerobik od początku
        kwietnia.Niestety z dziewczynami sam nie zostaje i musi z nimi siedzieć moja
        mama. Nie dziwię się że sie kłócicie , tak to już jest jak wszystko spada na
        jedną osobę, na Twoim miejscu powiedziałabym że jak mu przeszkadza to niech sam
        sobie sprząta. Mój mąż nic nie robi ale też nie gada , brud mu nie przeszkadzasmile
        Powiedz mężowi że obydwoje pracujecie i nie tylko ty masz obowiązki w
        domu.Wszystko się ułoży zobaczysz.
        • renik78 Re: jak wam się układa z mężem po porodzie?? 18.04.08, 08:52
          Ja też mam bardzo nie ciekawie.Kłócimy się bez przerwy o wszystko.Zaczynam na
          poważnie myśleć nad wyprowadzką bo już mi brakuje sił.
          • 79julka Re: jak wam się układa z mężem po porodzie?? 18.04.08, 08:55
            Renik to smutne ale moze jeszcze wszystko sie poskleja!
            • o-lcia Re: jak wam się układa z mężem po porodzie?? 22.04.08, 19:04
              Moj maz na szczescie duzo ode mnie nie wymaga.Jak mi sie chce to ugotuje jak nie
              to nie.Ale nie zawsze jest kolorowo, szczegolnie jak ma cos zrobic czego nie
              moge zrobic sama.Na poczatku jak mala sie urodzila to byl wystraszony.Bal sie
              przy malej pomagac, szykowal jej tylko kapiel.Wkurzalo mnie to jak cholera.Teraz
              juz jest inaczej.No i klocimy sie o to,ze on wczesnie chodzi spacsmile
Pełna wersja