w końcu piątek...

25.04.08, 08:29
Witam Was Mamusie 2007 smile,u nas słonko od rana,wzielam sobie dzis
urlop bo jestem straaaaaaaaasznie chora,boli mnie okropnie
gardlo,mam temperature i co najgorsze moj malutki tez jakos powoli
dochodzi do siebie po tej chorobie,dzis po poludniu pewnie
pojedziemy do naszej lekarki.Milego dnia i weekendu oczywiscie!!!
Piatek to moj ulubiony dzien tygodniasmile
    • edzia.79 Re: w końcu piątek... 25.04.08, 08:39
      wszystkiego dobrego i co najwazniejsze duzo zdrowka
    • elamoma Re: w końcu piątek... 25.04.08, 08:59
      W Warszawce też piękna pogoda, piątek,czyli tatuś wcześniej w
      domu,od rana mam dobry humor...
      przykro mi tylko ,że ty mamusiu nie w formie ,ale nie daj się
      bakcylom i innym zarazom( a sio!!!!)trzymam kciuki za Twoją kruszynę
      Zdrówka zdrówka zdrówka
      Pozdrawiam
      • doris7711 Re: w końcu piątek... 25.04.08, 11:43
        Witaj, ja również życzę Wam zdrówka!!! Cieszyłam się , że piękny weekend przed
        nami, ale niestety u mojego Malucha pojawił sie katar i kaszel. Mam nadzieję, że
        na tym się skończy, bo niezła ze mnie panikara...
    • ivonnebest Re: w końcu piątek... 25.04.08, 11:44
      Bidulko, zdrówka życzę. Ja niestety też przeziębiona, katar mi nieźle dokucza.
      No ale mam nadzieję że mi przejdzie i maluch się ode mnie nie zarazi,
      szczególnie że jest dopiero co po szczepieniu. U nas też słoneczko super świeci,
      zaraz idę z synusiem na spacerek. Miłego dzionkasmile
      • o-lcia Re: w końcu piątek... 25.04.08, 15:42
        Zdrowka zycze! Ja jestem zawsze przeziebiona w czerwcu, ciekawe jak bedzie w tym
        roku.
        A ja w tak piekna pogode musze siedziec w domu z mala,bo rano bylam u
        kosmetyczki na czyszczeniu i wygladam jak bym na trad chorowala.Niestety mysle
        ze okolo trzech dni bede nie wyjsciowa.No ale ze dziecko wyjsc musi, to chyba
        jakas grzywke se musze naczesacsmile
        Dobrze,ze chociaz siostra byla z mala rano na spaceru to swiezego powietrza
        zlapala.A tak apropo to Oleska ma 7miesiecy a ja ja pierwszy raz zostawilam z
        kims.Rano zjesc sniadania nie moglam tak sie przejelam.Siostra ma dwojke dziecia
        takze doswiadczona,ale ja jakos strasznie sie martwilam jak one sobie
        poradza.Cale szczescie wszystko bylo ok.
Pełna wersja