79julka
26.04.08, 10:58
Jak juz wiecie moj starszy synek (w maju skonczy 7 lat)ciagle
choruje odkad poszedl do zerowki.Poza tym,ze jest alergikiem ma
bardzo duze,ropne migdaly,ktore staralismy sie przeleczyc i niestety
nie udalo sie.Wczoraj decyzja zapadla-trzeba usunac.A poniewaz on
stale chory to i moj 10miesieczniak stale zarażony(juz z 4 razy bral
antybiotyki,w tym raz skonczylo sie zapaleniem pluc).Ja juz nie mam
sil walczyc z ciaglymi anginami,w nocy biedak sie meczy i chrapie:
(Na poczatku tygodnia ide umowic sie na termin zabiegu,jestem
przerazona,nie wiem jak to przezyje ale wiem,ze musze.Zabieg jest w
narkozie i zostaje sie tylko na noc z rodzicem,na drugi dzien do
domku.Trzymajcie kciuki.