Ale dziś miałam wielki stres!!!

13.05.08, 23:08
Otóż moje ,kochane,małe dziecko,nie wiem jakim sposobem,zrzuciło na
siebie komodę z pełnymi szufladami.Wyszłam tylko na chwilę do
kuchni,a tu hałas i krzyk dziecka.Jak weszłam to o mało nie dostałam
zawału jak zobaczyłam pochyloną komodę i Julcie pod szufladami.W
panice po zrzucałam z niej szuflady i nie wiedziałam co dalej,co
sprawdzić i czy w ogóle mogę ją dotykać.Nie wiedziałam co mam
robić.Zadzwoniłam po męża bo sama byłam w szoku,że mogło coś się jej
stać poważnego.Po chwili położyłam małą aby ją obejrzeć i dotykałam
aby sprawdzić co ją boli.Na szczęście nic się nie stało,ma tylko
małego guza na czole.Krótko nawet płakała,bardziej się chyba
wystraszyła.Za to ja się popłakałam i dłonie i nogi trzęsły się
jeszcze pół dnia.Nie wiem dlaczego tak się stało,zawsze tam
zaglądała i wyciągała wszystko z szuflad i nigdy bym nie
przypuszczała,że może się przechylić.Mąż stwierdził po przybyciu,że
górne szuflady zrobiły przeciążenie i wszystko bujnęło się do
przodu.Na szczęście jakiś dobry aniołek nad nią czuwał i nie
pozwolił aby coś się stało.Ale to co ja przeżyłam,to ciężko mi mówić
do tej pory.Już wszystko sobie wyobraziłam,że coś połamała,że kant
szuflady rozbił jej głowę,ojej nawet nie chcę myśleć.Teraz boję się
jej zostawić choć na moment,nie wiem kiedy moje obawy teraz znikną,a
w domu trzeba robić.Byłyśmy dziś u lekarza i przy okazji
opowiedziałam o naszym incydencie i poprosiłam aby ona ją
obejrzała,ale nie zrobiła tego i powiedziała tylko,że senność lub
wymioty mogą świadczyć o czymś poważnym.Teraz ciągle się przyglądam
małej czy wszystko w porządku.
    • dotinka77 Re: Ale dziś miałam wielki stres!!! 13.05.08, 23:18
      wyobrażam sobie co musiałaś przeżyć, całe szczęście że nic się nie stało i wszystko z malutką dobrze, mój Konradek też miał ostatnio mały wypadek, zleciał mi z tapczanu nic się nie stało nabił sobie jedynie guza, ale ja przez pół dnia nie mogłam dojść do siebie, grunt że wszystko dobrze się skończyło smile))
    • o-lcia Re: Ale dziś miałam wielki stres!!! 13.05.08, 23:40
      Cale szczescie ze male nic sie nie stalo.Naprawde groznie musialo to wygladac.


      A mi sie komoda tydzien temu u dolu rozjechala i prosze meza mego juz tyle czsu
      zeby ja zbil.Jutro mu du..przetrzepie,bo mala tez lubi w szuflade zajrzec.
    • dziunia27 Re: Ale dziś miałam wielki stres!!! 13.05.08, 23:49
      Boże drogisurprised
      współczuje stresuuncertain chyba bym dostała zawałuuncertain
      dobrze że nic się niestało niunismile)
      trzymajcie się cieplutko..
      no i obserwuj oczywiscie..
    • melka133 Re: Ale dziś miałam wielki stres!!! 14.05.08, 19:45
      ja też bym chyba dostała zawału, wcale się nie dziwię, że byłaś
      roztrzęsiona. dobrze, że aniołek był na swoim miejscu i dzieciontko
      wyszło z tej przygody bez większego szwanku. ja mam dopiero
      początkującego kamikadze, ale widze, ze łatwo nie będzie. wszystko
      staram się usuwać z drogi, ale mebli przecież nie złożę
Pełna wersja