migi-79
19.06.08, 16:16
Próbowałam Julię odstawić od piersi i siostra mi podpowiedziała żeby
posmarować je cytryną(pieprz czy sól moim zdaniem zbyt drastyczne,bo
dziecko moze się zwymiotować,poza tym to widać i może sobie
ściagnąć).Pierwszy efekt był taki,że faktycznie go nie chciała,ale z
czasem powolutku smakowała aż się przyzwyczaiła do smaku i zaczęła
bez problemu znowu chwytać pierś.Próbowałam smarować lekarstwami
których nie lubi,typu calcium w syropie,ale nagle polubiła i nie
zadziałało.Teraz już się poddałam z braku pomysłów i znów je
dowoli.U mnie odpada nagłe odstawienie bo mam za dużo pokarmu i już
przy ograniczaniu mam nawał i bolesność.Problem tkwi też w tym,że
jesteśmy ciągle same,a we mnie widzi cycusia.Jakby tatuś się trochę
zajął to może by się to udalo,ale tatuś się nie nadaje,on za to
tylko krzyczy że mam ją odstawić,tylko jak.Fakt że gdyby nie było
już cycusia to by może zaczeła jeść normalne rzeczy,bo mamy z tym
problem,więcej o tym w wątku "znów anemia".