79julka
27.06.08, 19:40
Moj Kubus ostatnio zrobil sie tak marudny,ze nic nie moge w domu
zrobic.Co sie za cos zabiore to musze przerwac i sie nim zajmowac bo
zaczynaja sie piski i marudzenie.W dodatku jestem w trakcie
przeprowadzki i wszystko stoi porozstawiane a ja nie mam kiedy tego
poukladac bo ciagle musze sie zajmowac maluchem bo sam nie zajmie
sie soba ani na chwilke!!!Jak ja jestem po poludniu w pracy to maz
tez malo co moze zrobic przy nim.Jak to jest u Was???Byc moze ta
przeprowadzka na niego wplywa i zmiana miejsca???Czasami juz mi sil
i cierpliwosci brakuje,nie wspomne,ze starszy synek tez mi daje
popalic jak sie zaczely wakacje

Marze o spokojnym wypiciu kawy.Czy
to egoizm??Zle sie z tym czuje