migi-79
29.07.08, 01:01
Po powrocie z wakacji,wchodząc do mieszkania poczułam zaduch i jakiś
swąd,pootwierałam okna.Potem weszłam do łazienki a tam
intesywniejszy smród.Wychodząc zauważyłam że w wannie na sznurze od
prysznica coś wisi,pomyślałm że skarpetka rajstopowa spadła i
zgniła,ale po przyjrzeniu stwierdziłam ze to ma uszy i nóżki,to był
nietoperz.Szybko wyszłam,zgasiłam światło i poczekałam na męża jak
wniesie walizki.Zajrzał i stwierdził że to gacek,sam się
wystraszył,zarzucił na niego ręcznik i go wyniósł z domu.Okazało się
ze był martwy i go wyrzucił z tym ręcznikiem do kosza.Dobrze że był
martwy bo po zapaleniu światła jakby się rzucił i zaczał trzepać to
nie wiem albo gdyby Julka go znalazła.Musiał się przedostać przez
kratkę wentylacyjną,ale jak to zrobił to nie wiem.I wyjaśniło się
skąd ten smród.