Czas dla siebie(?????)

19.08.08, 11:41
Dziewczyny,moze glupie to pytanie ale czy przy malych dzieciach
macie czas dla siebie?Bo ja przy moich synkach z trudem znajduje
czas na ugotowanie obiadu!!Moj Kubus na dluzej niz 5 minut nie
zajmie sie niczym sam.Jak jest cisza dluzej niz 5 min to juz musze
leciec bo to oznacza ze robi cos czego nie powiniensmilenp bawi sie
kablami od komputera.Nie ma mowy o spokojnym wypiciu kawy,czy
poczytaniu ksiazki czy gazety.Ja CIĄGLE biegam za dzieckiem!Jak
gotuje obiad to mi wisi na spodniach i marudzi,jak wejde do
ubikacji smileto mi wali w drzwi.Jak zasnie to ja nie wiem za co sie
zabrac,czy za ogarniecie chaty,czy za obiad czy za umycie wlosow-i
zwykle starcza mi czasu na pomyslenie bo za chwile slysze jak juz
sie krecismileNapiszcie jak Wy dajecie rade,czy tylko ja nie umiem sie
zorganizowac????
    • dotinka77 Re: Czas dla siebie(?????) 19.08.08, 13:19
      Ja mam jedno dziecko i zupełnie podobną sytuację, nie ma mowy o chwili spokoju a na męża pomoc niestety niewiele mogę liczyć co oznacza, że dla siebie czasu nie mam. Właściwie cały dzień podporządkowany jest Konradkowi sprzątam, gotuję i prasuję kiedy spi dopołudnia, potem je obiadek i idziemy na spacer, po spacerze zabawa, potem kapiel i dopiero kiedy mały idzie spać koło 20 to mam luz ale ostatnio jestem tak zmęczona, że o 22 idę juz spać bo oczy same mi się zamykają. Następnego dnia pobudka przed 7 i znowu wszystko od nowa smile
    • dziunia27 Re: Czas dla siebie(?????) 19.08.08, 13:56
      czy Ty piszesz o mnie?? tongue_out
      i mój dzień głównie opiera sie na skupieniu uwagi nad Julkauncertain
      tak samo jak Ty, sprzatam, gotuje, ubieram się czy maluję, Z JULKA
      UCZEPIONĄ DO MOJEJ NOGI!!!!!!
      a jak niewisi na mnie to broi;/
      ściaga co popadnie, wrzuca rózne rzeczy a to do wanny, a to do
      kibelka albo do śmietnikauncertain
      oczy musze miec dookoła głowy.. masakrasurprised
      jedynie jak zostawie mała u dziadków to mam czas dla siebie i na
      spokojne dokładne ogarniecie domu..
      no i wieczorkiem jak juz śpi to równiez mam czas, ale to:
      1.niemam juz na nic ochoty
      2.nie chce halasowac żeby jej niezbudzić;/

      kiedys była inna, potrafiła się na troche soba zajać, zabawić, a
      teraz MUSI wszystko robic ze mna;/
      • betibor Re: Czas dla siebie(?????) 19.08.08, 15:51
        U mnie prawie jest tak samo,choć czasem Tomek jest łaskawy i pozwoli
        mi coś zrobićsmile.Np. ostatnio pozwolił mi umyć wszystkie okna w całym
        domu, a dzisiaj poprasowaćsmile.Za 1,5 tyg.wracam do pracy-cieszę
        się,bo mam super dziewczyny w robocie,ale prace domowe to chyba w
        nocy będę robić( a zawsze dziwiłam się dziewczyną, że po nocy gotują
        obiadysmile).Minusem powrotu do pracy jest to,że Tomuś idzie do żłobka
        (o ile nefrolog się na to zgodzi-jutro mamy wizytę).Choć mały
        uwielbia dzieci,ą żłobek jeden z lepszych-to cięzko mi na myśl o
        roztaniu się z nimsad.Ale takie życie...
        • edzia.79 Re: Czas dla siebie(?????) 19.08.08, 22:40
          ja jak mialam tylko starszaka byla mniej zorganizowana niz teraz.
          wlosy myje rano i odrazu modeluje,obiad gotuje o czasie,sprzatam,zmywam,mam czas na forum.
          kolo siebie robie dopiero wieczoram,przed polozeniem malej,jak maz jest juz w domu.
          • katenowak Re: Czas dla siebie(?????) 20.08.08, 15:28
            u mnie z czasem krucho
            mała właśnie śpi a mnie cały zlew naczyć czeka ale zajrzałam na forum
            gotuje na 2-3 dni
            małej sporo mrożę
            sniadanie jem na stojaco lub na podłodze z małą i do tego zazwyczaj juz zimna
            herbata
            do tego pracuje i często do 24 więc wieczorem nic juz zrobić nie moge
            książka ?? zapomniałam jak wygląda
            a cała reszta???
            prasuje tylko ciuchy do pracy i na całe szczęscie mam suszarke bębnową to tylko
            przerzucamm ubrania i nie muszę rozwieszać
            generalnie jestem na etapie poszukiwania czasu
            nie jesteś sama
            no i ja mam tylko jednego potworka w domu
    • migi-79 Re: Czas dla siebie(?????) 20.08.08, 23:49
      U mnie też mało czasu mam dla siebie.Jak mała nie wisi na cycu lub
      mojej nodze,to staram się coś zrobić,ale jak długo cisza to muszę
      się oderwać i sprawdzić co broi,a ma różne pomysły.Czasami jak
      dłużej mnie nie ma w jej zasięgu to sama po mnie przychodzi i
      prowadzi tam gdzie ona chce,a najbardziej zazdrosna jest jak siedzę
      na komputerze,wtedy od razu przychodzi i mnie ciągnie lub wyłącza mi
      go.Jak śpi to staram się szybko opanować wszystkie obowiązki,ale
      czasami się nie udaje bo wstaje po 40 minutach.Tak więc jak
      większość z nas nie mam czasu za wiele,tylko dziecko i dziecko.
    • ivonnebest Re: Czas dla siebie(?????) 22.08.08, 20:46
      U mnie podobnie jak u Was. Dopiero wieczorem trochę więcej czasu ale wtedy brak
      już siły na coś. Ostatnio tak się zastanawiałam kiedy zjem normalnie obiad a nie
      w pięć sekund. Mały potrzebuje bezustannie uwagi, kręci się i sam niestety sobą
      nie chce się zająć.
      • molka6 Re: Czas dla siebie(?????) 24.08.08, 12:02
        U mnie również podobnie,do tego jeszcze chodzę do pracy. Z małym jestem tylko
        kilka godz.dziennie,więc gdy wracam to z nim spędzam czas a obowiązki zostawiam
        na godz.nocne gdy synek zasypia. No i coraz rzadziej mam chwilę by zajrzeć tu na
        forum...
        • o-lcia Re: Czas dla siebie(?????) 24.08.08, 23:14
          U mnie nie inaczej jak u was dziewczyny.
          Robie cos przy sobie wieczorami,choc mycie glowy i modelowanie to zelazna
          czynnosc, ktora wykonuje co rano i na ktora mi mala pozwala(siadam ,na podlodze
          przed lustrem w szafie i sie czeszemy).Przez jakies siedem miesiecy prasowalam
          co rano ciuszki malej,a teraz to dopiero przed wyjsciem,bo kreci mi sie pod
          deska i boje sie ze na nia spadnie.A jak idzie spac to mam 30min.(bo tyle spi) i
          nie wiem co z tym czasem robic, tyle go mam.A jak zobaczy mnie w kuchni to
          dostaje szalu wiesza mi sie na nodze i beczy.W innych pomieszczeniach tak sie
          nie zachowuje.Wiec ja gotuje,a mala beczy.
          I wszystkim zajmuje sie na trzy minuty...
Pełna wersja