Dodaj do ulubionych

Ciężki dzień...

06.09.08, 13:23
Był taki wczoraj i dziś też taki jest.Mam dość wszystkiego.Czuje się
jak wół i nie mam już sił.Trzeba dźwigać zakupy i dziecko.Mąż
wiecznie nie ma siły,dla kolegów i pracy zawsze się
znajdzie.Wiecznie go nie ma i sama z tym wszytskim.Od nocy w ogóle
Julka mi wymiotuje i nie wiem dlaczego.Czy to od upadku
wczorajszego,kiedy przewróciła się z jeździkiem do tyłu,czy reakcja
po szczepieniu,choć wcześniej nie miała czy też podłapała coś ode
mnie,bo tydzień temu też miałam sensacje żołądkowe.Byłam w
szpitalu,ale odsyłali nas od Pawła do Gawła,przesiedziałyśmy godzinę
i nic się nie dowiedziałyśmy,wkurzyłam się i idziemy prywatnie do
lekarza,ma nas przyjąć o 16,ciekawe co powie.Od tego wszystkiego
głowa mi pęka,apap nawet nie pomógł i nic mi się nie chce.Ze spaceru
chyba nici jak wymiotuje a pogoda dziś piękna.Och ciężko mi bardzo.
Obserwuj wątek
    • betibor Re: Ciężki dzień... 06.09.08, 13:53
      Bidulka, na pocieszenie powiem Ci,że jurto bEdzie lepiej- w koncu
      niedziela!ja tez non stop sama, mąż ciągle w pracy-dziasaj też, mały
      też wymiotował wczoraj a dziś ma rozwolnienie-chyba podłapał coś w
      żłobkusad.u nas nie ma lekarza w sobotę i chyba dam mu smectę.no ale
      o 16 humorek mi się poprawi ,bo przychodzą znajomi na grilla.Trzymaj
      się, buziaczki.
    • 0.mamamartynki Re: Ciężki dzień... 06.09.08, 14:27
      Oj Kochana biedna Ty jesteś wszystko naraz się wali i Cię dobija. Na
      ból głowy proponuję ibuprom mi pomaga jest lepszy niż apap. Trzymaj
      się jakoś i nie załamuj. Napisz jak z Julcią po wizycie u lekarza.
      Cholerka szkoda że tak daleko mieszkamy od siebie bo bym przyszła do
      Ciebie i podtrzymała na duchu cobyś się całkiem nie załamała.
      Buziakikiss*
      • migi-79 Re: Ciężki dzień... 06.09.08, 23:20
        Cały dzień głowa mi pękała,bo i pogoda dała popalić i dzieckiem się
        przejmowałam.Po drzemce popołudniowej wymiotowała non stop,nie miała
        już czym i się strasznie męczyła.Lekarz stwierdził
        wirusa,prawdopodobnie ode mnie podłapała.Dostała leki,zwłaszcza
        nawadniające,wprawdzie nie chce ich pić,ale wypiła całą butlę
        herbatki i sporo chrupek.Od lekarza już ani razu nie wymiotowała i
        oby tak już zostało,martwi mnie noc,ale tfu,tfu oby nic nie
        było.Dzięki kochane za wsparcie,od razu mi lepiej,a tak na
        marginesie szkoda Sylwia że tak daleko nas dzieli,napewno byłoby
        fajnie pogadać na live.Buźkakiss
        • 0.mamamartynki migi-79 07.09.08, 10:30
          Hej Izunia mam nadzieję że z Julcią lepiej a i u Ciebie humorek
          lepszy. U nas pogoda okropna pada deszcz i jest bardzo brzydko. W
          dodatku pies zas....ał nam cały dom i jak tu człowiek ma rozpocząć
          dzień z uśmiechem na twarzyuncertain ps też żałuję, że dzieli nas taka
          odległość, fajnie mi się z Tobą "rozmawia" a pewnie nasze
          dziewczynki też by sie dogadałysmile są przecież rówieśniczkami. A
          propos to mój mąż mówi, że nie ma rzeczy niemożliwych, więc kto wie
          może kiedyś uda nam się spotkać. Byłoby super.
          Pozdrawiam buziolkikiss* i zdrówka życzę dla Julcismile)
          • migi-79 Re: Mamamartynki-Sylwia:))) 07.09.08, 15:29
            I wzajemnie,mi również się fajnie z Tobą rozmawia,a skoro twój mąż
            tak twierdzi,to może dane nam będzie się kiedyś na żywo zobaczyć,jak
            coś zapraszam do Kutna.Humorek u mnie lepszy bo i córci się
            poprawiło,nie wymiotuje,ma jedynie luźniejsze stolce ale to nie
            biegunka,więc mam nadzieję że i to się unormuje.Co do niedzieli,to
            dziś nasza rocznica a w ogóle tego nie odczuwam.Mąż zamiast pogadać
            to się podwala,bo ma "potrzeby"a ja takiego zachowania nie
            toleruję,wręcz mnie to wk....tongue_outogoda od rana była sloneczna i ciepła
            a teraz pochmurno,wietrznie,mam nadzieję że nie będzie padać bo jak
            Julka wstanie to chciałabym wyjść na spacerek.Prawie jesteśmy po
            obiadku,jeszcze drugie danie dochodzi na patelni.I zaraz będzie po
            niedzieli,M mnie powiadomił tylko że dziś wcześnie chce jechać do
            Łodzi.Mimo że dziś siedzi w domu to mi jakoś przeszkadza,chyba już
            się przyzwyczajam że go nie ma ale dobrze że z dzieckiem trochę się
            pobawi bo ja coś koło siebie mogę zrobić.Miłego popołudnia Ci życzę
            i buziakikiss
            • 0.mamamartynki migi-Iza:)) 07.09.08, 20:34
              Kochana Wszystkiego Najlepszego z okazji rocznicy dużo miłości,
              zrozumienia i cierpliwości i życzę Ci jeszcze z całego serca aby
              relacje między Tobą a mężem poprawiły się i miłość ponownie
              zagościła w Waszych sercachsmile)
              Pozdrawiam
              • migi-79 Re: migi-Iza:)) 07.09.08, 20:38
                Dzięki za życzenia i wiarę bo ja ją straciłam.Co do miłości to u
                mnie już wagasła a mój mąż zapewnia że kocha,tylko jakoś mało ją
                okazuję,tzn.okazuje jak czegoś "Potrzebuje";D
    • migi-79 Re: Ciężki dzień... 07.09.08, 20:46
      Co do samego obchodzenia rocznicy,to M dużo tylko obiecał a nic nie
      zrobił i już znów z Julką same jesteśmy,ale jakoś lepiej bez
      niego.Chyba już przyzwyczaiłam się choć niekiedy gdy mi ciężko to
      bluźnię że go nie ma,bo kobieta zmienną jestsmile))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka