andziaburza
28.11.08, 22:18
Mała od pewnego czasu nie ma dwóch szczebelek w łóżeczku,więc
korzysta jak może ze swobody wchodzenia i wychodzenia ze swego
wyrka.I wszystko byłoby super,gdyby nie fakt,że już dwa dni pod rząd
przychodzi do nas do łóżka i to tak między 2-3
godziną.Uśmiechnięta,zadowolona,wyspana i skora do zabawy.Dziś
przydreptała nawet ze swoją poduchą

Żeby dalej spała trzeba jej
zrobić mleczko i zabrać na dalszy sen do siebie.A od miesięcy nie
była już w nocy dokarmiana!Bawią mnie te wędrówki,bo to wesołe
zobaczyć w środku nocy i najlepszego snu swoją pociechę pukającą
tatę po nosie-takie :obudź się,już jestem
A jak to było/jest u was?