Czy robicie....

15.12.08, 11:41
mężom śniadania,obiady i kolację czy też robią coś sami.Jeśli sami
to czy Wam wypominają że muszą sami sobie robić?
    • aniak37 Re: Czy robicie.... 15.12.08, 11:57
      Ja robię mężowi bo jak nie zrobię bo np. mi się nie chce to on siedzi
      głodny cały dzień, niestety jeżeli chodzi o kuchnię to ma dwie lewe
      ręce,a do tego jest za leniwy żeby sobie jedzenie zrobić woli być
      głodny, do tego jest chudy bardzo. Ale on w tygodniu to je np.tylko
      obiad albo kolację nie jada za dużo.
    • magdaszara Re: Czy robicie.... 15.12.08, 14:36
      Ja robię mężowi tylko obiad bo dużo pracuje i przychodzi głodny. Śniadanie robi sobie sam bo ja jeszcze śpię ja on wychodzi. A kolacje robi sobie sam albo robimy razem albo on robi nam. W weekendy on zawsze robi śniadania w sobotę i niedziele, także mam wolne.
      Kochany jest smile Choć nie powiem ma swoje tez słabe inne strony hehe.
      • o-lcia Re: Czy robicie.... 15.12.08, 15:12
        NIe robie mezowi sniadan,bo o 6 rano za nic w swiecie nie bylam bym w stanie cos
        sporzadzic.Zreszta moj maz jest mistrzem w szybkim szykowaniu sie do pracy
        tzn.wstaje o 5:45,ubiera sie,myje,robi herbate w termos,"cos" bierze do
        jedzenia,ubiera sie i o 6:00wychodzi!
        Czesto sam sobie kupuje sniadania,najczesciej podczas przerwy w pracy,wiec mam
        to z glowy.
        Obiady oczywiscie robie,szczegolnie teraz jak tak zimno na dworzu,bo pracuje na
        powietrzu,a na kolacje to albo je obiad,albo sam sobie robi.
        • migi-79 Re: Czy robicie.... 15.12.08, 16:19
          Gratuluję mężów.Mój tez robi sobie śniadania bo ja jeszcze śpię albo
          czasami zdarza się że razem wstajemy ale ja zajmuje się dzieckiem a
          on w ekspresowym tempie szykuje się do pracy.Obiad ja robię,chyba że
          nie zdąże bo coś miała, do załatwienia,wtedy robię jak przychodzi,on
          zajmuje sie dzieckiem.Zdarza się że dziecko dopiero co wstało i jest
          w niehumorze i nie chce mnie puścić a on głodny to on robi.Kolacji
          nie jadam więc nie robie.poza tym M jest głodny o 23 wtedy kiedy ja
          padam na twarz.W niedzielę on robi od jakiegoś czasu jajecznice a ja
          w tym czasie daje dziecku i niekiedy mu pomagam i wczoraj dostałam
          zjeby że nie robię mu śniadań i to jest ostatnie jakie mi zrobił,że
          wszystkie żony robią śniadania meżom do pracy,tylko nie ja.Stąd te
          pytanie.Od wczoraj mam ogromny kryzys małżeński który zaczął się po
          urodzeniu dziecka,to chyba koniec naszego małżeństwa i nie chodzi
          tylko o jajecznice której oczywiście nie zjadłamsmile
          • betibor Re: Czy robicie.... 15.12.08, 20:09
            my śniadanie do pracy robimy zazwyczaj razem, czasem ja sama a
            czasem M.Obiad ja gotuję, no chyba że M siedzi w domu, tak jak teraz
            na L4 to on robi.Kolacje jemy osobno, ja wcześnie on ok 23.
            Muszę powiedzieć ,że mój M b.często robi też zakupy, za to
            porządki...temat rzeka-chyba nigdy nie nauczy się sprzątać po sobiesmile
    • andziaburza Re: Czy robicie.... 16.12.08, 21:42
      Jak poznalam mojego faceta to był nauczony byc obslugiwanym przez
      mamusię-przynosiła obiadek do pokoju i stawiala pod noskiem,tak samo
      ze śniadankiem i kolacyjką.Ze mną nauczył się być
      samowystarczalny smile Śniadanka,kolacyjki robimy sobie razem albo
      jedno dla drugiego i to zazwyczaj w weekend,bo w tygodniu to nie
      dajemy rady.Obiady różnie,ale nauczył się gotować
      ziemniaczki,makaron,ryż,gdzie najwiekszym problemem było "ile wsypać
      soli" smile Na początku miał mięsowstręt a teraz kotlety zrobione przez
      niego od A do Z smakują mi najbardziej smile Mogę śmiało powiedzieć,że
      mam partnera !
Pełna wersja