o-lcia
06.01.09, 22:32
Mam taki dylemat:maz chce sie budowac na wsi.
M wychowal sie w tej wsi,ja spedzilam w niej wiekszosc dziecinstwa,ale
mieszkam w miescie.Wies calkiem "cywilizowana",jest
szkola,przedszkole,biblioteka,poczta,przychodnia,kosciol.
I tak moim "miejskim" rozumowaniem,zastanawiam sie,czy wyprowadzajac sie na
wies,nie "ogranicze" mojego dziecka(mam nadzieje,ze w przyszlosci
dzieci).Podpytalam sie co nie co i nie ma dodatkowych zajec,ani w przedszkolu,
ani w szkole,a najblizszego miasta jest 40km.
M sie wscieka na moje rozumowanie,bo to przeciez nie dziura zabita dechami,sam
sie tam wychowal i "ograniczony" nie jest

Ale ja tym swoim "miejskim" rozumowaniem.......
i tak w kolko....
Jakie macie zdanie?
(tylo absolutnie! nie chce nikogo urazic swoim rozumowaniem

)