migi-79
16.03.09, 13:31
byliśmy tydzień temu w niedzielę zaproszeni na obiad do babci a tam
było dwoje dzieci chorych,jedno jak sie okazało w poniedziałek ma
infekcję,drugie zapalenie oskrzeli.Nie trzeba było długo czekać i w
piątek Julkę dopadł kaszel,a w sobotę temperatura i katar.Tak ją
rozłożyło,że zaczeła wymiotować od tego kaszlu,cała klatka zaczęła
ją boleć,byliśy wczoraj na pogotowiu,dostała antybiotyk,zyrtec i
acodin na kaszel.Moim zdaniem ten antybiotyk jest za słaby bo zawsze
dostawała 250 mg a teraz 125 i dziś idziemy do swojego lekarza a w
ogóle badała ją wczoraj lekarka ogólna od dorosłych która zacinała
po rosyjsku