Gość: myszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 16:11 Mam ukonczony ZMP i KDS.Co jeszcze trzeba miec aby moc tam studiowac? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: kasia Studia w Niemczech-banka mydlana IP: *.hrz.tu-darmstadt.de 29.01.04, 13:20 DUUUUUUzo pieniedzy, zapomnij ze sobie teraz tam dasz rade, i nie to zebym cie od tego odciagala, Niemcy teraz to nie ten sam kraj co chociazby 5 lat temu, jak ja przyjechalam. Zeby skromnie zyc, powtarzam skromnie potrzebujez TERAZ 600 EUro na miesiac, bez kina,bez ciuchöw,bez papierosöw,bez wypadöw w plener. Wszystko podrozalo, Niemcom zle sie dzieje, nawet bardzo zle. Pracy nie ma, chyba ze za 6 euro w Mcdonald´s,... tylko wtedy pracujesz nie studiujesz. Reforma zdrowia:za wizyte u lekarza,dentysty itd. placisz na start 10 euro. Leki przestaly byc bezplatne dla studentöw. Syropik od kaszlu 10 euro. MAm dalej opowiadac? Ja mialam szczescie ze trafilam jeszcze na czas przed reformami, a bedzie gorzej. Reforma szkolnictwa wyzszego: za przekroczony limit semeströw:500, potem 700 a potem 1000 Euro STudiengebühren. Zeby sie zmiescic w limicie trzeba miec dupe ze stali i zelazne nerwy. MOje znajome placza nocami bo nie wiedza co maja robic, Teufelskreis:jak nie pracuje to umre z glodu, jak pracuje to nie moge w pelni studiowac.....itd WIelu studiuje, swietnie... tylko ile konczy, moze 1% wiekszosc wraca, myslac ze Pana Boga za nogi zlapalo, 5 lat w NIemczech i praca w barze, ot mi zasluga. 5 la w NIemczech praca w barze i DYPLOM w rece, to mi cos. Radze pozbierac pieniadze i dopiero potem przyjechac. Moze work and travel na rok do stanöw, przywiezc kase i cos zaczac z tym w NIemczech..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: Studia w niemczech?!Jak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 17:03 Należy zdać egzamin językowy DaF(Deutsch als Fremdsprache)lub ZOP przynajmniej na 4. Odpowiedz Link Zgłoś
nefele Re: Studia w niemczech?!Jak? 29.01.04, 18:06 Bardzo prosto, studiuje tu od pol roku i bardzo mi sie podoba :))) Jest po prostu swietnie! Wiecej nic nie potrzebujesz, tylko polska mature i to wszystko juz. Co do kosztow, to niekoniecznie sie zdadzam, mi wychodzi maksymalnie 350 euro ze wszystkim, uniwersytet mam swietny, male grupy, znam wszystkich profeworow i oni mnie znaja, bardzo mila atmosfera. Polecam studia tutaj, naprawde warto! (przynajmniej moim zdaniem !!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia nie klam w oczy,bo potem Ci podziekuja!!!!! IP: *.f.dial.de.ignite.net 29.01.04, 22:26 nie wpedzaj kogos w blad do cholery!!! takich jak ty to tu na peczki!! to wierutna bzdura, chyba ze mieszkasz na wiosze i dojezdzasz do wiekszego miasta a matka z ojcem co miesiac ci puszki dowoza autobusem, chyba ze jestes w Ostdeutschland, bo tam jest pustostan i nic sie nie dzieje, zastöj w nauce, pracy, kulturze, völliger Rückstand, spotkalam ostatnio dziewczyne co jest w Leipzig, i jej okolo 500 euro wychodzi... ja place w Darmstadt 230 euro za pokoik w akademiku, zwykly skromny, male 3er WG, plus prad 20 euro, plus 55 euro miesiecznie za zdrowie, wiec nie klam, bo za to sie do piekla idzie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berlinka Re: nie klam w oczy,bo potem Ci podziekuja!!!!! IP: *.pc-saal.hu-berlin.de 30.01.04, 09:09 bez przesady, nie strasz ludzi! JAsne, ze najlepiej przywiezc ze soba jakas forse, ale mozna zyc oszczednie i mieszkac za mniej. Zalezy gdzie. W Berlinie jest np. taniej, za to mniej pracy, ale jak juz prace znajdziesz, to mozesz sie utrzymac. ZA to w Monachium duzo pracy a brak lokum... Wszystko zalezy, jaka dziewczyna ma sytuacje w Polsce - jak Ty jestes w Niemczech od 5 lat, to cmoze nie zdajesz sobie sprawy jak jest ciezko w Polsce. W porownaniu zycie wcale nie wychodzi tak drogo - ja place za mieszkanie z pradem i ciepla woda 170 Euro (wspolny pokoj z kolezanka, ale duzy) i z rachunkow mam tylko 53 euro za ubezpieczenie plus telefon: 15 € abonament plus rozmowy - z Polska przez specjany prefix tylko 4 centy za minute. Wciaz sie nie moge nadziwic, jak tanie jest tu jedzenie - oczywiscie nie jest to jakis cud, ale w Lidlu czy Aldim mozna naprawde tanio kupowac, ja staram sie jest obiady za nie wiecej niz 1 euro, co jest mozliwe i oczywiscie korzystam z "polskich darow". Nie dziwne chyba, ze co jakis czas ktos przyjezdza w odwiedziny i wtedy dostaje nakaz przywiezienia jakiejs taniochy. Ale czesc rzeczy i tak tu jest w takiej samej cenie... w kazdym razie najlepiej najpierw troche zarobic, zeby nie czuc presji glodu, a potem rzucic sie w poszukiwaniu pracy. Tu przy najmniej mozna pracowac studiujac i tak sie utrzymac. W Polsce to prawie niemozliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: Daj spokoj 30.01.04, 11:47 nefele napisała: > Bardzo prosto, studiuje tu od pol roku i bardzo mi sie podoba :))) Jest po > prostu swietnie! > Wiecej nic nie potrzebujesz, tylko polska mature i to wszystko juz. ► Bzdura. Moze cos sie zmienilo, ale jeszcze osiem lat temu trzeba bylo w Hessen przedlozyc zaswiadczenie o przyjeciu na studia w Polsce i zdac egzamin jezykowy lub ewentualnie "zrobic" Studium Kolleg. > Co do kosztow, to niekoniecznie sie zdadzam, mi wychodzi maksymalnie 350 euro ►gdybym nie siedziala, upadlabym z wrazenia. 350€ na miesiac!!!!! A ubezpieczenie, które jest obowiazkowe, a czesne raz na semestr, nie liczac innych rzeczy jak jedzenie, ciuchy i tepe...no i kwatera. Chyba, ze z mezem mieszkasz i to on placi za czynsz i Twoje handy. > ze wszystkim, uniwersytet mam swietny, male grupy, znam wszystkich profeworow i > > oni mnie znaja, bardzo mila atmosfera. > Polecam studia tutaj, naprawde warto! (przynajmniej moim zdaniem !!!!) ja tez polecam, ale nie mydlij ludziom oczu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Dziura tez ma swoje pro.... IP: *.hrz.tu-darmstadt.de 02.02.04, 14:34 no teraz sie nie dziwie ze tak malo placisz, bo to tak jak bym w MIelcu studiowala turystyke i hotelarstwo- nic tam nie ma,zero wyzwan,tylko jakas szkölka niedzielna, phi, tego i studia tanie bo przeciez ktos musi profesoröw finansowac, a ci by sie mogli utrzymac daja same piatki, i tak kölko sie kreci i wszyscy sa zadowoleni. A potem wracamy do kraju i powiekszamy grono bezrobotnych:-) bo sie z jednej wsi do drugiej przyjechalo. No chyba ze zostajemy w Niemczech, a wtedy chodzi sie jak dumny paw ze sie Szkölke Niedzielna skonczylo i tez powieksza grono bezrobotnych. Tylko tu A.hilfe jest wieksze i nikt sie nie wstydzi ze objada innego. Swietnie. Zapraszam do Rhein- MAin Gebiet. Tu jest jazda bez trzymanki. Jak te warunki przetrwasz to i moze Cie u siebie kiedys zatrudnie, bo jak narazie to cienko to widze. Odpowiedz Link Zgłoś
slunko Re: Studia w niemczech?!Jak? 30.01.04, 11:32 www.studenci.de - wszystko jest... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mama Re: Studia w niemczech?!Jak? IP: *.8.14.vie.surfer.at 30.01.04, 11:58 Najlepiej zrobisz, jak pójdziesz do Ambasdy i tam uzyskasz informacje o zasadach studiowania. Np. w Austrii, nie płacisz za studia, bo jest umowa o wymianie studentów. W tym celu, należy przedłożyć zaświadczenie o przyjęciu na studia w Polsce. Uwaga: kierunek musi być zgodny! Możesz zacząć od semestru letniego lub zimowego. Jeżeli nie znasz perfekt niemieckiego to zostaniesz skierowana na kurs, zawsze warto. W tym czasie, jesteś już studentką, masz ubezpieczenie (groszowa opłata ale 100% ubezpieczenia). W tym okresie możesz rozglądnąć się za pracą. Ogłoszeń o pracę jest bardzo dużo, ale to nie znaczy, że akurat Ciebie przyjmą, to zawsze trzeba brać pod uwagę. To długa droga, trzeba uzbroić się w cierpliwość i na ten czas mieć pieniądze. Jeżeli miałabyś pytania to chętnie odpowiem. Pospiesz się, nie wiem, co zmieni się, po przystąpieniu Polski do Uni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszka Re: Studia w niemczech?!Jak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 12:56 dzieki za odpowiedzi. W zeszlym roku bylam w Niemczech w HH rok jako Au Pair i wiem ze nie jest tam slodko.Niemiecki umiem perfekt i dlatego chcialam coz z tym zrobic i pomyslalam o studiach. Odpowiedz Link Zgłoś
plesser Re: Studia w niemczech?!Jak? 30.01.04, 15:36 Jesli bedziesz studiowala po maju wystarczy polska matura i dowod znajomosci jezyka- albo DSH, ktory zdaje sie na miejscu na poczatku roku akademickiego, albo uznaja Ci KDS za odpowiednik. Inna sprawa, ze jeszcze nie wiadomo dokladnie, jak bedzie wygladalo przeliczanie polskich ocen na niemiecka skale. Zgodnie z prawem unijnym od 1 maja Polacy musza byc traktowani identycznie, jak Niemcy i wszyscy inni obywatele EU (na moim Uni byl dotychczas % kontyngent). Teoretycznie wiec jesli zglosza sie do naboru sami Polacy z najlepszymi swiadectwami, na roku bedzie 100% Polakow. Z racji tego, ze siedze w StuPa na moim uniwerku, wiem, ze, mimo, ze ponowne zjednoczenie Slaska z Europa juz za pasem, nikt jeszcze dokladnie nie wie, jak owo rownouprawnienie Polakow ma w praktyce wygladac. Ale to jest Hochschulpolitik, jesli masz w miare dobre oceny na swiadectwie maturalnym nie ma co sobie glowy zaprzatac. Przed wyjazdem do BRD warto wydusic z NFZ zaswiadczenie E 106 lub E 111- potwierdzajace fakt ubezpiecznia w PL. Jego przedlozenie w niemieckiej kasie zwolni Cie po 1 maja z oplat na ubezpiecznie zdrowotne (54 Euro miesiecznie). Wydobycie papierka z NFZ nie bedzie jednak pewnie ani latwe, ani przyjemne. Niezaleznie od formalnego zwolnienia z oplat na Krankenkasse z racji ubezpiecznia w NFZ radzilbym wykupic ubezpieczenie u prywatnego ubezpieczyciela w PL (kilkaset PLZ za rok), by nie znalezc sie w sytuacji, w ktorej NFZ odmowi oplacenia kosztow leczenia. Recht haben und Recht bekommen to dwie rozne rzeczy, a sadzenie sie w Polsce z NFZ o pokrycie kosztow leczenia w BRD to z pewnosci tragedia zyciowa, ktorej nikomu bym nie zyczyl. No i oczywiscie, jesli masz podstawy do tego by starac sie o wydanie niemieckiego Staatsangehoerigkeitsausweis (odsylam do Twoich dziadkow), musisz to zrobic jak najszybciej, gdyz jako Niemka mialabys prawo do Bafoeg. Kasia troche panikuje, ale co do jednego ma racje: panstwo socjalne sie skonczylo. Czuc to na uniwerkach na kazdym kroku, a proces zaciskania pasa dopiero sie zaczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
nefele Re: Studia w niemczech?!Jak? 30.01.04, 16:45 No coz, ja wiem jak jest w moim przypadku. Place za mieszkanie 165 euro miesiecznie, na nastepny semestr przeprowadzam sie do akademika, gdzie mam 120 euro za miesiac (warmmiete ze stalym laczem). Za semesrt prace oplate 40 euro. Zywie sie w Mensie, okolo 2 euro za obiad. Jezdze na rowerze, bo to male miasto i nie ma potrzeby placic za autobus. Do kina chodze uniwersyteckiego 2 euro za wstep. I moge tak dalej wyliczac. Koszty naprawde nie sa duze. Ubezpieczenie wcale nie jest obowiazkowe, ja mam karte euro 26 za 50zl w polsce na rok kupiona i uwazam ze tylko osoby lekkomyslne wydaja bezpodstawnie 55 euro miesiecznie na ubezpieczenie!!! Jesli chodzi o przyjecia na studia to tak, musialam przetlumaczyc swiadectwo maturalne (polskie) na jezyk niemiecki i miec certyfikat - KDS wystarcza, zwalnia z egzaminu organizowanego przez uniwerek - DSH. I to wszystko. WSZYSTKO!!! Handy nie mam i nie mam zadnych dodatkowych kosztow. Chodze czesto na imprezy, ale ze mieszkam w malym miescie, to wstep 1,50 wychodzi, piwo tez 1,50. Jak to sobie wszystko razem podliczyc, wychodzi 350 euro i studia w Niemczech wcale nie sa drogie!!! Tu jest naprawde swietnie, jestem bardzo zadowolona, ze wy gorzej trafiliscie to bardzo mi przykro!! Odpowiedz Link Zgłoś
plesser Re: Studia w niemczech?!Jak? 30.01.04, 17:32 "Ubezpieczenie wcale nie jest obowiazkowe, ja mam karte euro 26 za 50zl w polsce na rok kupiona i uwazam ze tylko osoby lekkomyslne wydaja bezpodstawnie 55 euro miesiecznie na ubezpieczenie!!!" Hehe, powiedzmy ze z prawnego punktu widzenia wyglada to nieco inaczej niz to przedstawilas. Zeby otrzymac Aufenthaltsbewilligung kazdy obcokrajowiec studiujacy w BRD (lacznie z obywatelami EU) musi byc ubezpieczony. Takze Niemiec musi byc ubezpieczony zdrowotnie- przynajmniej w ustawowej Krankenkassie, wiec jesli rodzice niemieckiego studenta nie sa ubezpieczeni w BRD i nie pochodzi on z kraju EU i nie dostarcza na biezaco unijnych formularzy, o ktorych wspomnialem, MUSI odprowadzac skladki na Krankenkasse. Polskich ubezpieczen niemiecki ustawodawca nie uznaje. Od 1 maja bedzie musial bo wynika to z prawa do wolnego przeplywu osob w ramach EU. Prywatnych ubezpieczen Auslaenderhehoerde w moim miescie rowniez nie uznaje. Granice sa pol otwarte- teoretycznie mozna by studiowac bez AE (wtedy nie ma sie jednak pozwolenia na prace), ale np. moj Uni przy immatrykulacji wymaga przedlozenia zaswiadczenia z Krankenkassy :-O Odpowiedz Link Zgłoś
nefele Re: Studia w niemczech?!Jak? 30.01.04, 17:44 plesser napisał: > "Ubezpieczenie wcale nie jest obowiazkowe, ja mam karte euro 26 za 50zl w > polsce na rok kupiona i uwazam ze tylko osoby lekkomyslne wydaja bezpodstawnie > 55 euro miesiecznie na ubezpieczenie!!!" > > Hehe, powiedzmy ze z prawnego punktu widzenia wyglada to nieco inaczej niz to > przedstawilas. Zeby otrzymac Aufenthaltsbewilligung kazdy obcokrajowiec > studiujacy w BRD (lacznie z obywatelami EU) musi byc ubezpieczony. Takze > Niemiec musi byc ubezpieczony zdrowotnie- przynajmniej w ustawowej > Krankenkassie, wiec jesli rodzice niemieckiego studenta nie sa ubezpieczeni w > BRD i nie pochodzi on z kraju EU i nie dostarcza na biezaco unijnych > formularzy, o ktorych wspomnialem, MUSI odprowadzac skladki na Krankenkasse. > Polskich ubezpieczen niemiecki ustawodawca nie uznaje. Od 1 maja bedzie musial > bo wynika to z prawa do wolnego przeplywu osob w ramach EU. Prywatnych > ubezpieczen Auslaenderhehoerde w moim miescie rowniez nie uznaje. Granice sa > pol otwarte- teoretycznie mozna by studiowac bez AE (wtedy nie ma sie jednak > pozwolenia na prace), ale np. moj Uni przy immatrykulacji wymaga przedlozenia > zaswiadczenia z Krankenkassy :-O Moj uni tez wymaga takiego zaswiadczenia z Krankenkassy, w tym celu idzie sie do niej i zwalnia z ubezpieczenia, mowiac, ze ma sie ubezpieczenie prywatne. Dostaje sie potem swistek, ze ten a ten jest Befreit z ubezpieczenia i to jest podstawa do immatrykulacji. NIKT ale to nikt z moich znajomych studjujacych w Niemczech (Berlin i Heidelberg) nie maja ubezpieczenia w Krankenkasse, ja tez nie mam i nie zamierzam wywalac 55 euro miesiecznie, jak wlasciwie nie choruje, a od wypadkow i tak jestem ubezpieczona. Odpowiedz Link Zgłoś
plesser Re: Studia w niemczech?!Jak? 30.01.04, 17:51 Bardzo ciekawe. U nas nie bylo i nie ma takiej mozliwosci. Moge zapytac, w jakiej kasie uzyskalas Befreiung i na podstawie jakiego ubezpieczenia prywatnego z PL. Odpowiedz Link Zgłoś
nefele Re: Studia w niemczech?!Jak? 30.01.04, 17:59 Nikt o tym nie mowi, bo przeciez oni przez to traca kase. Idziesz do jakiejkolwiek krankenkasse (tak mi sie wydaje, ja bylam w tej ich glownej) i mowisz, ze nie chcesz sie ubezpieczac. Dajesz paszport i wystawiaja ci taki dokument. Na zadnej podstawie, pani tylko zapytala, czy wiem, ze nie jestem ubezpieczona teraz i czy mam jakies ubezpieczenie, powiedzialam, ze jakiestam mam. Ale moich kolezanek to nawet nie pytali, po prostu dali im taki swistek od reki. Wszyscy studenci (naprawde) ktorych znam tak robia, wiec chyba nie jest to jakos bardzo niezgodne z przepisami? :) Odpowiedz Link Zgłoś
plesser Re: Studia w niemczech?!Jak? 30.01.04, 18:17 www.studentenwerk-berlin.de/berlin/05/01/06/ Znalazlem cos na ten temat. Wyglada wiec na to, ze zalezy, czy ktos wiaza swoja przyszlosc (ubezpieczeniowa) z BRD, czy przyjechal jedynie na studia. Jedyny problem jaki widze, to fakt, ze Tobie uwierzyli na slowo, ze jestes privat versichert. Wedle mojej wiedzy tu w Brandenburgii trzeba przedlozyc papiery z prywatnej niemieckiej krankenkassy. O zwolnieniu na podstawie polskiego ubezpieczenia nie slyszalem i gdyby bylo to mozliwe wszyscy Polacy kombinujacy jak kon pod gorke, zwlaszcza teraz, gdy zaciaga sie budzetowa petla, juz dawno stadnie by sie pozwalniali. Odpowiedz Link Zgłoś
nefele Re: Studia w niemczech?!Jak? 30.01.04, 18:22 Ale to nie jest na podstawie zadnego ubezpieczenia w Polsce. Tak po prostu dostajesz befreiung i juz. Idziesz, zwalniasz sie i juz, mozesz im powiedziec, ze nie jestes w ogole ubezpieczony i jak cos sie stanie to chcesz lezec i umierac na ulicy, ich to nie obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
nefele Re: Studia w niemczech?!Jak? 30.01.04, 17:45 Aha, a Aufenthaltsbewilligung i pozwolenie na prace tez dostalam na podstawie papierka, ze sie zwolnilam w Krankenkasse z ubezpieczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
plesser Re: Studia w niemczech?!Jak? 30.01.04, 17:57 Napisz tez prosze w jakim Landzie mieszkasz i jakich dokumentow z PL wymagala Krankenkassa zeby stwierdzic Befreiung. W Berlinie jest podobnie? W jakich kasach? Odpowiedz Link Zgłoś
nefele Re: Studia w niemczech?!Jak? 30.01.04, 18:16 Patrz 3 wypowiedzi wyzej. Tak, w Berlinie tez, moi znajomi studiuja na TU i HU, obydwie uczelnie uznaly takie zwolnienie. Ja to chyba w AOK zalatwialam. Idziesz, dajesz paszport, mowiesz, ze sie chcesz befreien i w 3 minuty dostajesz. Gorzej, jak juz z nimi podpisales umowe. Nie mam pojecia, co wtedy, Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: Pytanie do Nefele 30.01.04, 21:08 40 Euro za semest????? A gdzie, jesli wolno zapytac? We Frankfurcie nad Menem semestr + Fahrkarte kosztuje 216€ i jest to czesne na nadchodzacy SS 2004. PS. Przypadkiem wiem od osoby jeszcze studiujacej. Odpowiedz Link Zgłoś
nefele Re: Pytanie do Nefele 30.01.04, 21:24 Na malych uni w malych miastach sa nizsze stawki. Odpowiedz Link Zgłoś
plesser Re: Pytanie do Nefele 30.01.04, 23:19 Dba o Was ten land- 40 Euro Semesterbeitrag (ja w przyszlym tygodniu place blisko 200) i 120 Euro za pokoj w akademiku z internetem (ja place 170, po 10 Euro podwyzce od pazdziernika). Na moim uniwerku obcinaja czas pracy biblioteki. Profom, ktorzy nie mieli tego w kontraktach poobcinali srodki na Hilfskraefte, od przyszlego semestu za kursy jezykowe (procz Oberstufe) bedzie sie placilo 95 Euro za semestr. W perspektywie kilku lat obiady w Mensie maja kosztowac wiecej niz obecne 2 Euro, bo land nie ma kasy na dodacje (obecnie placi 50% do kazdego posilku). Likwiduje sie fundusz stypendialny dla obcokrajowcow- przy nadludzkim wysilku ASTY moze zostana jakies resztki na nadzwyczjne sytuacje, jesli DAAD sie nie wycofa mimo wycofania sie landu z finansowania. Co gorsza w budzecie uniwerku jest ciagle spora luka. Odpowiedz Link Zgłoś
nefele Re: Pytanie do Nefele 31.01.04, 14:32 ojej, a w jakim ty jestes landzie? bo ja sie chcialam na hauptstudium gdzies indziej przeniesc, zeby potem sie nie okazalo, ze tez takie dziwne problemy bede miala. Ja studiuje w Mecklemburg -Vorpommern w Greifswaldzie, calkiem fajny uni, kierowalam sie przy wyborze rankingami Sterna i rzeczywiscie sprawdzilo sie. Potem myslalam na hauptstudium o berlinie albo wlasnie heidelbergu. Ale to dopiero za jakis czas, jeszcze musze to wszystko dokladnie przemyslec. U nas nie ma chyba stypendiow dla obcokrajowcow, chociaz sie nie dowiadywalam. Odpowiedz Link Zgłoś
plesser Re: Pytanie do Nefele 31.01.04, 16:15 Jak to w jakim, w tym, w ktorym wybory lokalne ograniczaja sie do tego, ktory z kandydatow PDS wygra :-P Pozdrawiam z poludnia- z odradzjacego sie polsko- niemieckiego Mikrokosmosu nad Odra :-) Stependia sa (a wlasciwie byly) dla obcokrajowcow z MOE-Staaten majacych odpowiednio niski dochod. Ze zdobyczy studenckich z dobrych czasow zostaje juz tylko Semesterticket na caly land i caly Berlin obejmujacy wszystkie srodki komunikacji masowej. Co prawda ma podrozec o kilka Euro w perspektywie kilku lat, ale i tak sie oplaca. Czy wiesz cos moze z drugiej reki, jak wygladaja anglojezyczna tyrystyka i BBA w Stralsundzie? Odpowiedz Link Zgłoś
nefele Re: Pytanie do Nefele 31.01.04, 16:31 Znam jedna Finke, co studiudiowala to w Stralsundzie i cos jej nie pasowalo, wiec sie do Greifswaldu przeniosla. Ale co i jak dokladniej to nie wiem, tylko wiem, ze kilka osob na pewno ze studiow tam zrezygnowalo na rzecz Greifswaldu. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy Re: Pytanie do Nefele 31.01.04, 20:03 Kiedyś, w drodze do Polski, próbowałem ominąć korek przed "Dreieck Havelland" (to na "Berliner Ring")i zjechałem z autostrady. Z duszą na ramieniu przemykałem przez krainę "czerwonoskórych" dotkniętych plagą trzydziestoprocentowego i większego bezrobocia. Bałem się, że jeśli się zatrzymam to zostanę oskalpowany a następnie zjedzony. Szczególnie po tym jak dzicy usłyszą mój akcent. Odpowiedz Link Zgłoś
plesser Re: Pytanie do Nefele 31.01.04, 20:35 Ja zawsze w potyczkach na geografie mowie tak: Jesli Brandenburger jest Ossi, to Schlesier wychodzilby na Ultra-Ossi. Das kann ja nicht sein! :-) No i lepiej nie myslec jaka w takiej sytuacji rola przypadalaby Polakom :-P A to znasz? Was kommt dabei heraus, wenn man einen Ossi und einen Wessi miteinander kreuzt? Ein arroganter Arbeitsloser. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robi Re: Pytanie do Nefele IP: *.uni-greifswald.de 03.02.04, 10:22 Nefele moze sie znamy? Ja tez jestem w Greifswaldzie ale nie polecam tego miejsca szczegolnie osobom zamierzajacym dorywczo pracowac. Ludzie sa tutaj nieprzyjemni, wrogo nastawieni do polakow (DDR), ni ema wogole pracy, caly czas pada. (no chyba ze ktos ma pieniazki by tylko studiowac) Osobiscie sie zmywam stad w przyszlym miesiacu do Ruhrgebiet i jestem szczesliwy z tego powodu! Ja osobiscie takze mialem polskie ubezpieczenie i nie bylem w krankenkasse ( to jest wschod niemiec prubowali sciagnac wszystkich ktorych sie dalo). A jak to jest z prawnego punktu widzenia z ubezpieczeniem moze ktos wie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nefele Re: Pytanie do Nefele IP: *.240.81.adsl.skynet.be 03.02.04, 13:55 a co studiujesz? na ktorym Semester? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Timek Re: Pytanie do Nefele IP: 217.98.70.* 03.02.04, 15:54 a ja mam takie pytanie jeszcze ..w jakich jezykach tam wykladają?? Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: Pytanie do Nefele 03.02.04, 21:39 Gość portalu: nefele napisał(a): > na ktorym Semester? Droga Nefele, zapomnialas juz polskiego, czy jeszcze sie niemieckiego nie nauczylas? Odpowiedz Link Zgłoś
nefele Re: Pytanie do Nefele 03.02.04, 22:40 to byl skrot myslowy! studiuje sie po niemiecku albo angielsku na niektorych kierunkach. no i po angielsku anglistyke (tylko, inne filologie maja tez zajecia po niemiecku) Odpowiedz Link Zgłoś