Dodaj do ulubionych

A czy wiecie, skad sie wziely slowa Niemiec,

06.12.04, 15:34
niemiecki?
Wystarczy sie wsluchac w slowianska intuicje i odpowiedz gotowa.
Ale i tak wkrotce wyjasnie, skad sie to slowo wzielo.

Obserwuj wątek
      • Gość: ggigus do Tiggerfic i do wszystkich innych IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.04, 23:17
        Wlasnie pysio te intuicje pokazal(a??). Bo slowo Niemiec powinno sie
        intuicyjnie ze slowem niemy skojarzyc, to jak najbardziej prawidlowa droga.
        A intuicja stad, ze zaciera sie "pokrewnosc" tych slow w codziennym uzyciu.
        Nalezy sie w nia wsluchac i wszystko jasne.
        Co ciekawe, we wszystkich jezykach slowanianskich tak samo okresla sie Niemcow -
        jako niemych, nie umiejacych mowic. Widocznie nasi prasowianscy przodkowie
        mieli spore problemy komunikacyjne, bo nie mieli forum.
        pozdr po slowiansku
                          • Gość: ggigus takim orezem jest ironia, IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.04, 23:50
                            ze nie dla kazdego czytelnym.
                            chodzi mi o ten kontrast - owszem nie (byl) jako celowe wzmocnienie
                            zaprzeczenia.
                            Slownik jezyka polskiego:
                            owszem.
                            1. «wyraz wzmacniający lub zastępujący twierdzenie, zgodę na coś, często z
                            odcieniem rezerwy wobec czegoś; oczywiście, naturalnie»
                            Znacie się. Owszem, od dawna.
                            Lubisz filmy kowbojskie? I owszem, bardzo.
                            2. książk. «wyraz wskazujący na przeciwieństwo, kontrast w wypowiedzi;
                            przeciwnie, wręcz przeciwnie»
                            Deszcz nie ustawał, owszem lał coraz większy.

                            I slowo bynajmniej:
                            bynajmniej «wcale, zupełnie, ani trochę, zgoła (zwykle w połączeniu z
                            następującą partykułą nie)»
                            Głos miał donośny, ale bynajmniej nie przykry.
                            Z miłością bynajmniej się nie taił.

                            pozdr



                            • Gość: tiggerific Re: takim orezem jest ironia, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 23:57
                              Ile ja intuicji musiałam włożyć w zrozumienie, co to jest 'orezem'! ;))))

                              no ja wiem, że Ty tego używasz żartobliwie (owszem nie, podobnie jak powiedzmy
                              jein), ale nie twórz przynajmniej sci-fi językoznawczego, że reguły dla owszem
                              i bynajmniej nie istnieją.

                              Potwierdzenia swojego żartobliwego użycia, podobnie jak opisu użycia 'jein' nie
                              znajdziesz w żadnej gramatyce.
                              • ggigus Re: takim orezem jest ironia, 07.12.04, 10:21
                                przykro mi z powodu oreza, ale nie mam, niestety, polskich liter.
                                Sci-fi jezykoznawczego nie tworze, ale sama widzisz, ze - wg Slownika jezyka
                                polskiego - mozna uzyc slowa owszem w dwu, zupelnie odmiennych sytuacjach.
                                Mylisz slowo owszem i jego sposob uzycia ze slowem - konstruktem jein, chociaz
                                zajrze do Dudena i zoabcze, co mi powie, moze Duden ma i jein w swoich
                                przepasciach??
                                pozdr
                                • Gość: tiggerific Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 10:48
                                  1. nie napisałam, że 'owszem' i 'jein' to to samo, porównałam tylko
                                  żartobliwość użycia obu. Jein oczywiście będzie w słowniku - z tym że jego
                                  użycie jest żartobliwe podobnie jak Twoje 'owszem nie'. Jedyna różnica jest
                                  taka, że 'owszem nie' nie jest (tak jak 'jein') uzusem i nie znajdziesz go w
                                  słowniku jęz. polskiego.
                                  2. to użycie owszem, o którym mówisz, jest, jak sama podałaś, możliwe tylko w
                                  przypadku istniejącego kontrastu. Jeśli mówisz 'owszem nie' to tego kontrastu
                                  nie widać (owszem nie - ale co ma być tym nie?)
                                  Nie wspomnę już, że jest to użycie książkowe - więc jego zrozumiałość i
                                  popularność są z zasady ograniczone.
                                  • Gość: ggigus hm IP: 194.95.59.* 07.12.04, 13:50
                                    Tiggerfic, podalam Ci definicje i zasob uzycia slowa owszem ze Slownika jezyka
                                    polskiego. (Strona pwn.pl).Owszem nie jest uzusem - moze rzadkim - i znajduje
                                    sie owszem w Slowniku jezyka polskiego.
                                    Jak najbardziej widac kontrast - pojawil sie on w slowie nie. Bo slowo owszem
                                    uwypukla zaprzeczenie slowa nie. Samo przez sie - skoro pisze, ze owszem cos
                                    nie jest dla mnie jasne, slowem owszem uwypuklam zaprzeczenie.
                                    A uzycie ksiazkowe - hm, popularnosc moze i ograniczona, ale zrozumialosc
                                    niekoniecznie.
                                      • ggigus dlaczego bzdura? 07.12.04, 14:05
                                        moze doczytasz definicje slowa owszem, jak podalam. Skoro jest w slowniku, JEST
                                        uzusem.
                                        A nawet pojednyczy filolog powinien byc obeznany z ksiazkowym uzyciem slow.
                                        Gwoli uzupelnienia jednej z Twoich pierwszych wypowiedzi w tym watku, dodam, ze
                                        pierwotne znaczenie slowa Niemiec, niemiecki nie wiaze sie bezposrednio ze
                                        slowotworstwem (to byloby rczej: antyniemiecki, proniemiecki, niemczyzna,
                                        niemra iztp), a raczej z historia jezyka.
                                        pozdrawiam filologicznie
                                        • Gość: tiggerific Re: dlaczego bzdura? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 14:17
                                          nie będę chyba dalej prowadzić tej dyskusji, bo się normalnie załamię ;)

                                          uzus - zwyczajowe użycie, użycie, które się utarło
                                          'owszem nie' - nie jest standardowym użyciem, tylko co najwyżej książkowym
                                          (jeśli upierasz się przy tym kontraście) lub jak w twojej wersji żartobliwym -
                                          jeśli dodasz do tego odpowiedni ton, przymrużenie oka itp. zostanie to
                                          zrozumiane właściwie, jeśli wypowiesz z intonacją taką, jakbyś mówiła 'owszem
                                          znam' zostaniesz uznana za kogoś, kto, delikatnie rzecz ujmując, wysławia się
                                          niezrozumiale.

                                          O związku niemy-Niemiec to już się nie wypowiem, bo do ładu nie dojdziemy.
                                          Najpierw poczytaj o procesach słowotwórczych, potem studiuj historię języka, bo
                                          odwrotny kierunek to droga długa i kamienista.
                                          • ggigus Re: dlaczego bzdura? 07.12.04, 14:23
                                            no wiesz, Tiggerfic, jezeli cos znajduje sie w slowniku, jest w uzyciu. moze
                                            rzadziej lub czesciej, ale jest. I jest w pelni prawidlowe. Oczywiscie, ze
                                            uzycie stylu ksiazkowego w dyskusji forumowej jest samo przez sie ironiczne.Wg
                                            mnie styl wyszukany w codziennej komunkacji ma od razu zabarwienie lekko
                                            ironiczne, badz jak wolisz zartobliwe. Myslalam, ze to po prostu zrozumiesz, a
                                            Ty po prostu wiedzialas lepiej, co ggigus ma na mysli i czy ggigus uzyl slowo
                                            owszem blednie. Co ma na mysli ggigis, wie najlepiej ggigus sam i potrafi to
                                            przekazac innym.
                                            Pierwotne znaczenie slow Niemiec mozna jedynie uzasadnic historia jezyka, bo
                                            slowotworczo nie mialoby to zbyt wiele sensu.
                                            • Gość: tiggerific Re: 3 sprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 14:29
                                              w słownikach są także archaizmy, czy używasz ich na równi z innymi słowami,
                                              tylko dlatego, że znajdują się w słowniku?

                                              Niemiec jest baaaardzo starym słowem, ale to, jak zostało utworzone to niecna
                                              sprawka morfologii.

                                              Wcale nie zamierzałam mówić, co myślisz albo masz myśleć, zażartowałam sobie z
                                              tym chlapnięciem, a Ty nie zrozumiałaś, z czego wynikła dłuuuga dyskusja. Mam
                                              nadzieję, owocna.
                                              • ggigus dyskusja b. dluga 07.12.04, 14:38

                                                Archaizm a zwrot ksiazkowy to co innego. Archaizm wyszedl z uzycia, a zwrot
                                                ksiazkowy JEST uzywany. Wprawdzie rzadziej, a niektore ksiazkowe zwroty to
                                                kandydaci na archaizmy, ale to jeszcze nie archaizm. ( np. slowo uzus jest ma
                                                charakter ksiazkowy...)
                                                Nie zaprzeczam, ze ze slowo Niemiec jest starym slowem, stad moja wzmianka o
                                                historii jezyka.
                                                Co do Twojego chlapniecia - ja to zrozumialam Twoje intencje, ale szczerze
                                                mowiac irytuje mnie, kiedy celowo cos napisze, a zostane zle zrozumiana. Bo Ty
                                                slowa owszem w uzytym przez mnie konteskcie nie znalas i uznalas to za blad.
                                                Twoja, ze sie tak wyraze, krotkowzrocznosc jezykowa, mnie oburzyla.
                                                Przyznaje, ze mam sklonnosci do barokowsi, kwiecistosci i ksiazkowych wyrazen.
                                                Zawsze mialam, ale odkad jestem na emigracji, to sie to jeszcze wzmocnilo.
                                                pozdr
                                                • Gość: tiggerific Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 14:51
                                                  :)
                                                  - uzus jes pojęciem językoznawczym, trudno je uznać za książkowe

                                                  - MOJA krótkowzroczność językowa? hmm, hmm, no z takim zarzutem to nie mam siły
                                                  dyskutować.

                                                  - Twoje podejście do języka ojczystego mnie dobija, zamiast na obczyźnie
                                                  pielęgnować czystość mowy, śledzić trendy itd., pogrążasz się w barokowych
                                                  ozdobnikach i dziwisz, że nie rozumiem Twojego 'owszem nie', ale jednocześnie
                                                  to mnie zarzucasz niedouctwo w tej materii.

                                                  Wytłumacz się no jeszcze z tego Woiwodenschaft, to będę w pełni
                                                  usatysfakcjonowana ;)
                                                  No i nie bierz tak wszystkiego do siebie i na serio.
                                                  W razie rozterek językowych jestem do usług :)
                                                  Pozdrowienia
                                                  • ggigus no wiesz 07.12.04, 15:01
                                                    Jak inaczej niz kroktowzocznosc mozna nazwac Twoje zachowanie - nie znam
                                                    mozliwego uzycia tego slowa, wiec to jest blad.
                                                    Mysle, ze moja nazwa jest b. dyskretna.
                                                    Nie wiem skad to przypuszczenie, ze nie dbam o czystosc mowy. Celowo i
                                                    swiadomie stosowana barokowosc ma - wg mnie - jak najbardziej dzialanie
                                                    pielegnacyjne. Uswiadam sobie i innym, ile jeszcze mozna z paru slow wydobyc.
                                                    Nie zarzucam Ci niedouctwa, tylko dziwi mnie Twoja reakcja. Moge zrozumie,c ze
                                                    ktos inaczej odbiera ironie niz ja i ze ktos nie moze sie doczytac z w slowie
                                                    oreze.
                                                    Woiwodenschaft spradze jeszcze w slowniku w domu, bo sie z roznymi pisowniami
                                                    spotkalam. Ta z j jest bardzo polonistyczna, bo j w tej pozycji w niemiecki m
                                                    nie wystepuje. Ale bez Dudena nie powiem ani slowa. A nie ma sieciowego Dudena.
                                                    No i wiesz, tiggerfic, nie biore wszystkiego do siebie, ale czasem mnie takie
                                                    reakcje - jak Twoja powyzej (nie znam, wiec blad) - dziwia. Bardzo dziwia.
                                                    pozdr
                                                  • Gość: tiggerific Re: no, nie wiem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 15:13
                                                    Dziwi Cię, że ktoś może mieć inne zdanie? Takie to trudne do zniesienia?
                                                    No patrz, a ja przyjmuję bez specjalnych jęków Twoją definicję uzusu (masz w
                                                    tym przypadku rację!) ;)


                                                    nie chodzi o pisownię woje... czy woi.., tylko Woiwoden... (bo teoretycznie
                                                    powinno być Woiwod...
                                                    sprawdź, bo mój podaje tylko Woiwodschaft.
                                                  • ggigus o Tiggerfic, jestes nie fair! 07.12.04, 16:21
                                                    Nie dziwi mnie to, ze masz inne zdanie w kwestii uzusu. Ale przypominam
                                                    dyskretnie, ze dlugo walczylam o to, bys uznala forme owszem nie za prawidlowa,
                                                    ktorej to jako ksiazkowa, czyli prawie archaiczna nie chcialas uznac. Ja z
                                                    uzusem nie mam specjalnych problemow, choc moglabym spokojnie przejac Twoja
                                                    argumentacje w kwestii wyrazen ksiazkowych i ich zrozumialosci.
                                                    Naprawde wybacz, ale mozesz sobie takie zlosliwosci darowac w stosunku do
                                                    mnie.co do Woiwodeschaft - pisalam wyraznie, ze powinno byc z i jak igla. Wersja
                                                    z j jest spolonizowana.
                                                  • Gość: tiggerific Re: fair is my middlename ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 19:24
                                                    Nie mam innego zdania w kwestii uzusu, chociaż chodziło mi o u. językowy, nie
                                                    wiedziałam, że ma też kwalifikator: książk., więc przyznaję Ci rację.

                                                    Użycia 'owszem nie' mimo Twoich starań nie mogę uznać za prawidłowe, bo wg mnie
                                                    jest to użycie żartobliwe i nie ma nic wspólnego z kontrastem, jaki podałaś w
                                                    przykładzie słownikowym. Ale: używaj do woli.

                                                    Co do Woiwo... chcę tylko ustalić, czy w Twoich dokumentach występuje z
                                                    końcówką WoiwodEN... bo to dziwne, pisownię z je lub i na razie sobie daruję.
                                                    W każdej propozycji podajesz inaczej, raz WoiwodEN, teraz znów WoiwodE...

                                                    Wcale nie jestem złośliwa, Ty za to przez 'dyskrecję' nie określasz mojego
                                                    zachowania (jakiego znów zachowania???) innym mianem. Ciekawe jakim? Nie krępuj
                                                    się, naprawdę. Mi przykrości nie sprawisz, a świadectwo wystawisz samej sobie :)

                                                    I może już nie rozstrząsajmy, kto czyjej ironii nie zrozumiał, bo naprawdę może
                                                    to długo potrwać :) Tym bardziej, że coraz trudniej mi przebić się przez
                                                    barokowość myśli Twoich nieuczesanych* ;)

                                                    uff!

                                                    * to nie było złośliwe, tylko poetyckie :))




                                                  • ggigus droga Tiggerfic! 08.12.04, 11:57
                                                    Obydwa wyrazenia, o ktorych sobie tak upojnie dyskutujemy, slownik nazwal
                                                    ksiazkowymi. Nie byle jaki slownik , bo Slownik jekyla polskiego, opracowany
                                                    przez jezykoznawcow z PAN. ALe wg Ciebie uzus jako wyrazenie ksiazkowe, owszem,
                                                    jest oki, ale moje owszem nie jako wzmocnienie zaprzeczenia, juz jest (owszem)
                                                    bledem. Ciekawe spojrzenie na zycie i jezyk... O kontrascie byla mowa i
                                                    slwoniku i zwrot owszem nie samo przez sie kontrastem jest, ale Twoje inne
                                                    spojrzenie na swiat i jezyk...
                                                    Przez dyskrecje nie nazywam zachowania, jakie opisalam powyzej. I przy tym
                                                    pozostane, bo dyskretnym jest sie albo nie.
                                                    Jezeli juz jestesmy przy problemach jezykowych, w jakich oferowalas mi pomoc,
                                                    prponuje, abys zaczela od korygowania samej siebie, bo "Mi przykrości nie
                                                    sprawisz" jest owszem bledem.
                                                    Jak juz wczesniej wspomnialam, albo sie ma szosty zmysl ironiczny (jak
                                                    dyskrecje), ablo nie i nic na to poradzic nie mozna, wiec bez sensu jest
                                                    dyskusja o ironii. Te sprawe pozostawilam.
                                                    Za woewodztwo po niemiecku przepaszam, zapomnialam sprawdzic, dopisze jutro.
                                                    Masz pewnie racje, bo ciagle robie bledy z Woiwodschaft ( nb. w dziesieciotowym
                                                    slowniku niemiekcim znalazlam tylko te pisownie). To ta slowianska intuicja
                                                    zlosliwie mi podpowiada.
                                                    Za moje mysli barokowe dziekuje, mysle, ze sa jak najbardziej uczesane. Z
                                                    przedzialkiem w dodatku.
                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: tiggerific Re: droga ggigus! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 12:21
                                                    > Obydwa wyrażenia, o których...
                                                    Przypominam, że w słowniku nie ma wyrażenia 'owszem nie'. Jest inny przykład,
                                                    który Ty uważasz za tożsamy ze swoim, a ja nie.

                                                    > Przez dyskrecję...
                                                    To nie jest dyskrecja ani takt, tylko któraś już z kolei aluzja do
                                                    niewłaściwości mojego zachowania, której to niewłaściwości nie widzę.

                                                    > Jeżeli już jesteśmy...
                                                    Nie wytykaj mi, proszę, błędów. Naprawdę musisz się czepiać takich drobiazgów?
                                                    To ja muszę się domyślać, o co chodzi w Twoich postach, bo nie używasz znaków
                                                    diakrytycznych, zjadasz literki, zniekształcając słowa, a z interpunkcją i
                                                    logiką zdań też nie najlepiej. A jednak nie chwytam się każdego Twojego
                                                    potknięcia, żeby zdobyć punkt. Nie bardzo też wiem, o jaki błąd chodzi (mi
                                                    zamiast mnie? - całkowicie dopuszczalne w mowie potocznej - nikt nie będzie
                                                    tego chyba publikował, więc można sobie pozwolić).

                                                    Pozdrawiam całkiem ciepło i bez urazy.


                                                  • ggigus Re: droga ggigus! 08.12.04, 12:39
                                                    Przykro mi, ze dyksusja rozwinela sie w tak absurdalnych rejonach, ale nie
                                                    tylko ja jestem temu winna.
                                                    Co do polskich znakow - po prostu ich nie mam i nic na to nie moge poradzic.
                                                    Czasem, kiedy moze dojsc do niejasnosci, dopisuje z z jak zaba. Co do
                                                    interpunkci i logiki - fakt, ze moze mi sie zdarzyc, ze polkne przecinek. A
                                                    logika - hm, kwestia gustu. Napisalam, ze mam sklonnosci do jezykowych barokow,
                                                    choc tak naprawde malo kto sie na problemy ze zrozumieniem moich pstow
                                                    uskarzal. Ale mniejsza.
                                                    Nie chwytalam sie Twoich potkinec w celu zdoybycia jakichs tam punktow. Po
                                                    prostu, jesli szarmancko oferujesz komus pomoc w bledach, pwoinnas sie ich
                                                    wystrzegac. Ja nikomu tej pomocy nie oferowalam.
                                                    Oczywiscie, ze uwazam, ze Ty basolzutne wg Twojego widzimisie decyduejsz, co
                                                    jest bledem, a co nie. I dlatego ta wymiana zdan. Owszem nie - o ile dobrze
                                                    pamietam - znam juz dosc dawno, nie wiem, skad. Moze Kabaret Starszych Panow??
                                                    Ale upieram sie, ze jest to jak najbardziej prawidlowe. Ba, popiera mnie
                                                    slownik.
                                                    A co do mi i mnie - o ile pamietam, nie jest to nawet dopuszczalne w mowie
                                                    potocznej, ale nie chce sie wyklocac.
                                                    pozdr rownie cieplo
                                                  • Gość: tiggerific Re: Zum Schluss noch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 12:58
                                                    > Po prostu, jesli szarmancko oferujesz komus pomoc w bledach, pwoinnas sie ich
                                                    wystrzegac. Ja nikomu tej pomocy nie oferowalam.

                                                    :) Jasne, że każdy powinien się wystrzegać, skoro oferuje. Staram się.

                                                    > Ja nikomu tej pomocy nie oferowalam.
                                                    Eeeehem, a przy Woiwodschaft? (co wypowiedź, to inna wersja :))) Może czasem
                                                    warto stosować się i do własnych rad (patrz wyżej)

                                                    > Oczywiscie, ze uwazam, ze Ty basolzutne wg Twojego widzimisie decyduejsz, co
                                                    jest bledem, a co nie.
                                                    Nie rozumiem, ale to pewnie wina mojego braku intuicji i krótkowzroczności
                                                    językowej ;)))))


                                                  • ggigus ja tez na koniec 08.12.04, 15:33
                                                    Z wojewodztwa sie wycofalam.
                                                    A co do literowek - przy odrobinie dobrej woli, ba nawet inteligencji, nie
                                                    przeszkadzaja one az tak bardzo.
                                                    O Twoim braku intuicji nie pisalam, a krotkowzrocznoscia nazwalam cos zuplenie
                                                    innego.
                                                  • grubym Re: o Tiggerfic, jestes nie fair! 07.12.04, 21:04
                                                    ggigus napisała:

                                                    >
                                                    > co do Woiwodeschaft - pisalam wyraznie, ze powinno byc z i jak igla. Wersj
                                                    > a z j jest spolonizowana.

                                                    ggigus, mam propozycje:

                                                    1.Wejdz na google.de
                                                    2. Zaznacz "wyszukiwanie tylko na stronach z Niemiec"
                                                    3. Wpisz "woiwodenschaft" (Twoja wersja nr.1)
                                                    4.Po nacisnieciu "szukaj", wyswietla sie 22 (!) wyniki

                                                    5.Powtorz pkt 4 wpisujac uprzednio "woiewodenschaft" (Twoja wersja nr. 2) -
                                                    wyswietli sie 0 (!) wynikow.

                                                    6.Powtorz pkt 4 wpisujac uprzednio "woiewodschaft" (Twoja wersja nr. 3) -
                                                    wyswietli sie 56(wow! Steigerung!) wynikow.

                                                    7.Powtorz pkt 4 wpisujac uprzednio "woiwodeschaft" (Twoja wersja nr. 4) -
                                                    wyswietli sie 0 (oh! znowu..) wynikow.

                                                    8.Powtorz pkt 4 wpisujac uprzednio "wojewodschaft" (moja jedyna wersja) -
                                                    wyswietli sie: ponad 13.000 wynikow.

                                                    W tym strony wszystkich mozliwych instytucji oficjalnych (np. Bundesrat,
                                                    Landesregierungen i tp.).

                                                    Teraz mozesz radzic komus szukajacego wlasciwego slowa na forum jedna z Twoich
                                                    (ciekawe ktora) wersji. :-P
                                                  • ggigus juz sie przynalam do pomylski z e, ale 08.12.04, 11:59
                                                    wersja Woiwodschaft jest chyba jednak jedyna prawidlowa. W 10tomowym slwoniku
                                                    niemieckim byla tylko ta, bez j. Chodzilo mi glownie o i/j w niemieckim i
                                                    polskim. E bylo produktem ubocznym, moja pomylka, za ktora przepraszam. Bo -
                                                    ze powtrorze - w tej pozycji miedzy dwiema samogloskami i w niemiecki nie ma, i
                                                    mozna sie narazic na zle zrozumienie i zla wymowe.
                                                    pozdrawiam
                                                  • grubym Zadanie zyciowe dla ggigus 08.12.04, 16:50
                                                    ggigus napisała:

                                                    >Bo -
                                                    > ze powtrorze - w tej pozycji miedzy dwiema samogloskami i w niemiecki nie ma,
                                                    i
                                                    >
                                                    > mozna sie narazic na zle zrozumienie i zla wymowe.

                                                    Proponuje, zebys przekonala o tym teraz jeszcze ponizszych:

                                                    1.Ministerium für
                                                    Arbeit, Bau und
                                                    Landesentwicklung
                                                    www.am.mv-regierung.de/experten/westpommern.html
                                                    2.Schleswig-Holsteinische Landtag
                                                    www.sh-landtag.de/parlament/woj_pommern/woj-pommern.html
                                                    3.Regierende Bürgermeister
                                                    - Senatskanzlei
                                                    www.berlin.de/RBmSKzl/Europa/Ansprechpartner/d/grosspolen.html
                                                    4.Land Niedersachsen
                                                    www.niedersachsen.de/master/C423038_N15100_L20_D0_I198.html
                                                    5.Land Nordrhein-Westfalen
                                                    www.europa.nrw.de/international/slaskie.html
                                                    6.Bundesrath
                                                    ttp://www1.bundesrat.de/Site/Inhalt/DE/1_20Aktuelles/1.5_20Termine/1.5.3_20Veran
                                                    staltungen_20des_20Bundesrates/1.5.3.3_20Veranstaltungen_20in_20Bonn/1.5.3.3.1_2
                                                    0Bonner_20Gespr_C3_A4che/2004/Statement_20Sepiol,templateId=renderBildGross.html

                                                    i jeszcze wiele, wiele, wiele ... innych instytucji :-P
                                                  • ggigus Re: wyzwanie intelektualne dla grubym -c. d. 08.12.04, 18:44
                                                    Za wczesnie wyslalam.
                                                    To tyle co do stron w internecie, jako dowod na prawidlowosc pisowni. Napisz
                                                    przyszlem w jakiejs wyszukiwarce i tez znajdziesz sporo hasel.
                                                    Jedynym normatywnym zrodlem w jez. niemieckim jest dla mnie Duden.´A co mowi
                                                    duden, napisalam post wczesniej.
                                                    pozdr
                                                  • grubym Re: no wiesz 07.12.04, 17:01
                                                    ggigus napisała:

                                                    > Woiwodenschaft spradze jeszcze w slowniku w domu, bo sie z roznymi pisowniami
                                                    > spotkalam. Ta z j jest bardzo polonistyczna

                                                    To jest slowo z polsa etymologia (pisalem o tym).
                                                    > bo j w tej pozycji w niemiecki
                                                    > nie wystepuje.

                                                    Owszem, wystepuje choc zawsze w slowach z obca etymologia, np.: Soljanka, Anja,
                                                    Adjutant.

                                                    > Ale bez Dudena nie powiem ani slowa. A nie ma sieciowego Dudena.

                                                    Jest: www.duden.de/
                                                    Ale slownik to jedno, a jezyk uzywany to drugie.

                                                  • Gość: Pippi Re: no wiesz IP: 80.51.161.* 08.12.04, 17:04
                                                    grubym napisał:

                                                    > Ale slownik to jedno, a jezyk uzywany to drugie.

                                                    - Was soll es bedeuten? Jeder Wörterbuch enthält doch nur die Wörter, welche
                                                    man benutzt und benutzt kann!!

                                                    - Mein Rätsel: "wie heißt Wojewoda auf Deutsch" hast du "grubym" nicht gelöst,
                                                    warum. Die Lösung ist für "die Woiwodschaft" wichtig.

                                                    MfG.
                                                  • grubym Re: no wiesz 08.12.04, 17:14
                                                    Gość portalu: Pippi napisał(a):

                                                    > - Was soll es bedeuten? Jeder Wörterbuch enthält doch nur die Wörter, welche
                                                    > man benutzt und benutzt kann!!

                                                    To taka definicja jak ta, "ze wszyscy wlasciciele (tu wstawic nielubiana marke
                                                    samochodowa) to Arschlöcher - co nie oznacza, ze kazdy Arschloch jest
                                                    wlascicielem (tu wstawic ta marke samochodowa jeszcze raz)." :-P
                                                  • ggigus i jeszcze o uzusie 07.12.04, 15:04
                                                    to nie tylko pojecie jezykoznawcze, ale przede wszystkim prawnicze.
                                                    Cytata (barok, barok!) ze Slownika jezyka polskiego PWN:
                                                    uzus m IV, D. -u, Ms. ~sie, blm
                                                    książk. «zwyczaj, praktyka»
                                                    Uzus językowy.
                                                    łc.

                                                    pozdr
    • grubym Do Pani filolog ggigus 08.12.04, 22:12
      ggigus, napisalas:

      > Moj Duden mowi mi. tylko Woiwodschaften i przy tym pozostane.

      Alez pozostan sobie. Jest mi to dosyc obojetne. Wez tylko pod uwage, ze jezeli
      ktos na forum pyta o jakies slowo, to nie jest mu one (prawdopodobnie)
      potrzebne do pracy magisterskiej, lecz do normalnego uzytku.
      Wojewodschaft jest powszechnie uzywany (co mam nadzieje, sprawdzilas)
      niezaleznie od tego co mowi Duden i (prawie podwojna) Pani filolog.

      > tyle co do stron w internecie, jako dowod na prawidlowosc pisowni. Napisz
      > przyszlem w jakiejs wyszukiwarce i tez znajdziesz sporo hasel.

      Czy to sie po polsku nazywa dialektyka czy retoryzm ?
      Podalem Ci celowo linki do oficjalnych stron: Bundestagu i roznych
      Landesregierungen, zebys nie pisala o JAKIEJS WYSZUKIWARCE.
      Ale Ty i tak wiesz lepiej. Sprobuj dostac prace w niemieckim rzadzie jako ich
      konsultant od ortografi.

      Wiesz, w sumie to slowko wcale mnie tak bardzo nie interesuje.Bardziej juz
      twoja postawa - skoro fakty nie pasuja do Twojej (slusznej zreszta, ale NIE
      JEDYNIE slusznej) teorii, tym gorzej dla faktow.
      Nie jestem filologiem (a tym bardziej prawie podwojnym). Niewatpliwie
      germanistyka (jestes germanistka?) daje wieksze "prawa" kategorycznych
      stwierdzen jezykowych. Coz, ja maluczki tylko "czuje" tan jezyk. Bo przeciez
      ogromna wiekszosc zycia tu spedzona, niemieckie gimnazjum, matura i dwa
      ukonczone fakultety na niemieckich uczelniach to "betka". Doswiadczylem tego
      juz pare razy od polskich germanistek.
      Potem czyta sie rozne oficjalne polskie tlumaczenia tekstow - duden-owsko
      bezbledne, tylko nieco sztuczne.

      W przyszlosci pozwole sobie zglosic sie do Pani filolog po porade jezykowa, a
      teraz masz spokoj ode mnie - wyjezdzam na kilka dni.

      Tschüssi! (tego tez nie znajdziesz w Duden, wiec nie moze egzystowac)
      • ggigus do Pana z podwojnym dyplomem 09.12.04, 12:56
        Pragne uspokoic, ze nie jestem germanistka, wiec prosze sie pozbyc kompleksow.
        Co do jezyka - otoz jest tak, ze internetowa strona rzadowa, badz nie, ale moze
        miec bledy - jak moj przyklad skrotowca SA. Swego czasu miala ten blad na
        stronie internetowej nawet radiowa Trojka - wspolorganizator ogolnopolskich
        dyktand. I swego czasu w polskim Windowsie nie mozna sie bylo kropek po
        skrotowcach pozybcm, co jest juz powaznym niedopatrzeniem, bo masowo produkuje
        bledy. Nie wiem, czy dalej tak jest. Byc moze...
        Nie wiem, do czego potrzebowala osoba pytajaca slowo Woiwodschaft, nie zdradzila
        ona bowiem swoich motywacji. A bez widocznych motywacji nie wysuwam
        (pospiesznych) wnioskow.
        I jeszcze jest tak ze, w kazdym kraju jest norma jezykowa, za ktora odpowiadaja
        jezykoznawcy. Dyskutowalam tu kiedys upojnie na temat slowa jagniecina, ktorego
        nie ma w slowniku j. polskiego, ale JEST w internecie, co mojemu dyskutantowi
        posluzylo do wnioskowania, ze takie slowo jest. Nie ma. W internecie jest tez -
        to moj ulubiony argument - slowo przyszlem. Skoro tak jest, czy zamierzasz tak
        mowic, badz juz mowisz?
        Powtarzam, ze z mojego doswiadczenia wynika, ze pisownia Wojwodschaft prowadzi
        do nieporozumien i wymowy j jako z jak zaba. A ponadto Duden i jeden slownik
        10-tomowy ( nie pamietam, niestety, firrmy) jasno mowia zgodnie, ze jest tylko
        jedna pisownia.
        I to by bylo na tyle.

        pozdrawiam serdecznie
        • ggigus co do Tschüssi 09.12.04, 13:04
          Nie jestem przeciwnikiem mowy potocznej, nie wiem skad znowu te pospieszne wnioski.
          Po prostu jesli ktos pyta o jakies slowo, nalezy wg mnie podac mu najbardziej
          zrozumiala odpowiedz. A wiec bez potocznego jezyka - chyba ze osoba pytajaca
          wyraznie o to pyta. Wskazane byloby tez podac taka forme slowa, jaka egzystuje
          w slowniku.
          co do wyszukiwarek rzadowych - rozejrze sie i dam znac, o ile beda, jakies
          bledy na takich stronach. Ale z mojego doswiadczenia wynika, ze beda.
          jeszcze raz serdecznie pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka