Gość: bohemud IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.05, 16:17 mam 17 lat podwójne obywatelstwo.czy gdybym wyjechal do deutschów na studia - 4 lata mowilbym jak niemiec(inni nie optrafiliby rozpoznac ze nie jestem urodzony w niemczech??. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: geduld Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.05, 16:36 Mądrej głowie jedno zdanie wystarczy a głupiemu to i referatu mało, jak mawiał Sofronow.(Mądrej głowie dość dwie slowie!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludek Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.adsl.hansenet.de 26.05.05, 18:52 krotko i zwiezle: nawet po 2o latach NIE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilka Re: optrafiliby, optrafili ;))) nt IP: *.icpnet.pl 27.05.05, 20:58 ale masz koleś problem:) Odpowiedz Link Zgłoś
misspigy Re: akcent i "r" niemieckie 26.05.05, 20:00 znalam takiego jednego ... tez mial podwojne obywatelstwo a na imię Rafał ... na 3 - cim roku studiów (germanistyki nota bene) nasz kolega zmienił się w ... Raphaela z akcentem i niemieckim "r" - żenada że tak powiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bohemud Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.05, 20:10 ale zauważyliście ze jak ktos przyjeżdża po x-latach z deutschow to ma inny akcent(i "r") gdy mowi po polsku?? to moze ten akcent(i "r") staje sie jednak w pewnym stopniu niemiecki?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludek Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.adsl.hansenet.de 26.05.05, 21:19 zgadza sie ,z autopsji wiem ze moi PL rodacy mi to "wypominaja"choc ja tego u siebie nie zauwazam ,ale trzymajac sie tematu to "tutejsi" poparu zdaniach zauwaza ze nie jestem "rodowity" ,aczkolwiek ich proby zgadniecia moich korzeni "laduja na manowcach" gdzies w Holandii albo Kroacji.W wypadku mojego dziecka urodzonego juz tutaj nie ma problemu ze slowianskimi nalecialosciam poniewaz od urodzenia mowi po niemiecku ,ale (niestety) jak jestesmy w Polsce to nasi znajomi zauwazaja twardy akcent u szczeniaka ;( mimo moich wysilkow w kwestii zachowania czystosci polskiego. Co do posiadania "powojnego obywatelstwa" i wplywie tegoz na wymowe czy tez lingwistyczne predystynacje z tytulu owegoz, to wystarczajaco ironicznie i trafnie wypowiedzieli sie inni uzytkownicy he he Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: akcent i "r" niemieckie 27.05.05, 11:27 Dziwisz się, że Twoi znajomi w Polsce zauważają, że żyjesz w Niemczech? A przecież to łatwo poznać, nawet na piśmie, chociażby po takiej "Kroacji" :))) Pozdr. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludek Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.05, 19:41 wchodze pod stol i szczekam #;) w rzeczy samej germanizacja daje sie we znaki ,bo powinno byc Chorwacja ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pippi Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.05, 20:21 Gość portalu: bohemud napisał(a): > ... do deutschów na .. Was bist du denn fuer einer? MfG. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azm2 Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.05.05, 11:54 a jakiej wersji/gwary/dialektu języka niemieckiego zamierzasz używać w mowie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bohemud Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.05, 19:01 podwojne obywatelstwo podalem aby przedstawic moja sytuacje. poza tym slyszalem wlasnie ze w niemczech roznice w wymowie(miedzy regionami) sa znacznie wieksze niz w polsce. slyszalem rowniez ze polacy mowiacy swoje r sa przez niektorych uwazanie za szwajcarow, natomiast ci z udawanym r to chyba tak jak ludek. prawda?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludek Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.05, 19:34 nie chodzi o "r" tylko.Problemem jest akcent slowianski na przedostatniej sylabie! co do regionalizmow to sie zgadza ,ja nawet potrafie wychwycic z jakiego regionu pochodza moi niemieccy koledzy na podstawie "nalecialosci"A Szwajcarzy maja wspaniale gardlowe "hrr" nie do pomylenia z rolujacym polskim "rrrrrrr" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pippi Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.05, 19:52 Gość portalu: ludek napisał(a): > .... ,ja nawet potrafie wychwycic z jakiego regionu > pochodza moi ........ na podstawie "nalecialosci" ... "nalecialosci" hmmm? - der Staub meinst du ja!! Ach, ludek, stolze ludek! Also, uns verbleibt nichts anders als dich sogar für einen Begünstigen des Schicksals halten, der von Natur aus besonders begabt ist, eine Art Individuum. MfG. -------------------------------- Wer nicht pariert wird erschossen! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludek Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.adsl.hansenet.de 27.05.05, 21:01 Hey, langsam werde ich den Verdacht nicht los, dass unsere pippi "Schreibtalente" die breite Masse in einige Verzückung versetzen möchte.Blöderweise kann man dich nur verbal runterputzen, Wenn es denn jedoch von Belang sein sollte, Kraft meiner verbliebenen cortikalen Substanz entschied ich mich also kurzerhand für eine Antwort: Diskutiere nie mit einem Idioten - Er zieht dich auf sein Niveau herunter und schlägt dich dann mit Erfahrung! Als von der Natur mit gewissem Intellekt gesegnetes Individuum sehe ich mich hieraufhin genötigt. Odpowiedz Link Zgłoś
crannmer Trollus vulgaris 27.05.05, 21:14 Dawno temu wyjasnialem jakiemsu forumowemu nowoprzybytkowi, ze wypociny pippi nalezy ignorowac, bo jest ona (ona?) takim maloupierdliwym trolem. Zaprawde bladzilem. Pippi jest bardzo upierdliwym trolem. Adnotacje o tym trolu trzebaby wlasciwie wpisac do wskazowek dla uzytkownikow. Don't feed the troll. MfG C. Odpowiedz Link Zgłoś
liloom Re: akcent i "r" niemieckie 27.05.05, 21:19 zalezy czy teraz juz mowisz czy nie (podwojne obywatelstwo to papierek czy mowicie w domu po niemiecku?) 17 lat - jestem w stanie wyobrazic sobie ze moglbys kiedys mowic bez akcentu ale czy i ile by to trwalo trudno ogolniac serio serio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ich a powiedz: rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 27.05.05, 22:01 Odpowiedz Link Zgłoś
crannmer Re: akcent i "r" niemieckie 27.05.05, 21:32 Gość portalu: bohemud napisał(a): > mam 17 lat podwójne obywatelstwo.czy gdybym wyjechal do deutschów na studia - > 4 lata mowilbym jak niemiec(inni nie optrafiliby rozpoznac ze nie jestem > urodzony w niemczech??. Sa co prawda ludzie majacy talent do wymowy i akcentow. I tacy, przelozeni kompletnie w niemieckojezyczne otoczenie i bez mozliwosci mowienia po polsku po kilku latach beda mowic jak native. Aber für breite Masse ist mit 17 der Zug abgefahren. Po dwoch..trzech latach jezyk bedzie na tyle dobry, zeby zdac mature. A po pieciu latach bedzie nawet calkiem niezly. Ale bezakcentowy nie bedzie nawet po dwudziestu latach. Obcy akcent pozostaje. Tylko jego przypozadkowanie staje sie trudniejsze, ale dla osluchanej osoby nie jest i tak tajemnica. MfG C. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus polemizowalabym 27.05.05, 22:15 mam kolezanke, ktora w wieku l.17 lwasnie wyjechala z Chorwacji na stale do Niemiec z zerowym prawie niemieckim. Trafila do ichniej zawodowki, skonczyla ja i ksztalcila sie dalej. I mowi w wieku l.27 bez akcentu. Nie ma regul na akcent. znam dziewczyne z rodziny ze slaska Opolskiego, przyjechala w wieku l.3 i dzis mowi i po polsku i po niem. z tym slasko-opolskim zaspiewem. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ich ja też bym był skłonny IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 27.05.05, 22:20 być polemizować, wzięlibyśmy byli na ten przykład Marcela Reicha-Ranickiego!:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
crannmer Nie widze polemiki 27.05.05, 22:50 Napisalem: "Sa co prawda ludzie majacy talent do wymowy i akcentow. [...] Aber für breite Masse ist mit 17 der Zug abgefahren. " Widocznie ta kolezanka miala talent. Zdolnosci muzyczne sprawe czesto ulatwiaja. MfG C. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ich Nie polemizuje, tylko IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 28.05.05, 02:13 przedrzezniam giggus. "polemizowalabym": albo polemizuje, albo siedzi cicho. Ähnlich: ich würde sagen (sagst du nun oder sagst du nicht?) "W tym temacie" tylko podalem przyklad M.R.-R. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
crannmer Nie badz takie nozyce... 28.05.05, 12:06 ... i nie brzecz, nie bity. ;-) Gość portalu: ich napisał(a): > przedrzezniam giggus. "polemizowalabym": albo polemizuje, albo siedzi cicho. Po drzewku widac, ze odpowiadalem na list ggigus. MfG C. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus polemizowalabym 29.05.05, 15:10 to taki zart slowny. A jak widac, zart jest towarem luksusowym i nie starcza go dla wszystkich. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mama Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.05, 00:59 Witam!!! Na to pytanie nie otrzymasz odpowiedzi.Od 18 lat mieszkam w Deutschland corka mowi z niemieckim akcentem mjala 6 lat jak przyjechala a syn nie mowi z niemieckim akcentem mjal 14 lat jak przyjechal.Oboje mowia perfekt (gramatycznie).Dla nas to nie ma znaczenia jak kto mowi bo i tak jestesmy i bedziemy polakami i stego sie ciesze.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
abel0ne Re: akcent i "r" niemieckie 28.05.05, 13:12 tak, polakami, a nie Polakami, jak widać po tekście... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pippi Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.05, 13:26 Gość portalu: Mama napisał(a): > bedziemy polakami .., um jeden Preis! MfG. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bohemud Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.05, 19:45 oczywiście w wyniku 50-letniej prl-owskiej polonizacji nie mowinmy po niemiecku(ojciec i matka nie umieja-ich rodzice perfekt).przy okazji mam 6-letnie wykształcenie(?) muzyczne.czyli dajecie mi szanse czy nie?? Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_daria Re: akcent i "r" niemieckie 28.05.05, 19:52 szanse tak, ale zalezy na co? na nagrode DARWINA to chyba jednak za malo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bohemud Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.05, 20:03 kulturalnie odpowiem,ze studiujac w niemczech i chcac tam zamieszkac niechce byc uwazany za obywatela 2. kategorii.nie sadze zeby to bylo tak trudne do zrozumienia, prawda?? Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_daria Re: akcent i "r" niemieckie 28.05.05, 20:10 Obywatelem pierwszej kategorii nie bedziesz nawet wtedy, gdy idealnie bedziesz potrafil nasladowac niemiecki akcent. Jezeli bedziesz mial dobrze w glowie poukladane, to kazdy Cie bedzie szanowal. A jezeli nawet bedziesz bezblednie i bez akcentu belkotal nonsensy, to i tak zostaniesz obywatelem drugiej, jak nie trzeciej kategorii. Ja nie sile sie na mowienie jak Austriak, a nie uskarzam sie na brak szacunku. Tyle tytulem rozwiniecia mojego wczesniejszego postu. Dobra rada: bardziej koncentruj sie na tym CO mowisz, a nie JAK mowisz. Odpowiedz Link Zgłoś
crannmer Bardzo dobra odpowiedz 28.05.05, 20:16 magdalena_daria napisała: > Obywatelem pierwszej kategorii nie bedziesz nawet wtedy, gdy idealnie bedziesz > potrafil nasladowac niemiecki akcent. Jezeli bedziesz mial dobrze w glowie > poukladane, to kazdy Cie bedzie szanowal. A jezeli nawet bedziesz bezblednie i > bez akcentu belkotal nonsensy, to i tak zostaniesz obywatelem drugiej, jak nie > trzeciej kategorii. Brdzo dobra odpowiedz. A podany wyzej M. Reich-Ranicki egzemplarycznie potwierdza jej slusznosc. MfG C. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bohemud Re: Bardzo dobra odpowiedz IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.05, 20:25 podam przykład.moj wujek mieszka w niemczech i kiedys sie skarzyl ,ze po zamienieniu paru zdan zawsze jest pytany skad jest.troche denerwujace?? Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_daria dlaczego? 28.05.05, 20:28 Polska kojarzy sie coraz pozytywniej, wiec nie ma sie czego wstydzic. Przynajmniej ja tak uwazam i moi znajomi tez. A gdyby nawet Twoj wujek mowil bezblednie, to co: zapytany odpowiadalby wtedy, ze jest z Germanii? Wot, hipokryzja! Odpowiedz Link Zgłoś
abel0ne Re: Bardzo dobra odpowiedz 28.05.05, 20:29 to i tak lepiej, niż gdyby od razu mu mówili, że jest Polaczkiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bohemud Re: Bardzo dobra odpowiedz IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.05, 20:36 troche denerwujace-przez 30 lar.a gdyby mial niemiecki akcent nikt by sie nie pytal skad jest-proste?? Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_daria Re: Bardzo dobra odpowiedz 28.05.05, 20:38 Taki jestes pewny? Czasami reklamowka z Biedronki i sweterek w jelonki mowia wiecej, niz slowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
abel0ne Re: Bardzo dobra odpowiedz 28.05.05, 20:42 całkiem możliwe, żeby się pytał, nie pieprz głupot, są specyficzne okolice i jak całe życie tam mieszkasz, a potem nagle wyjedziesz np. na studia do Berlina, to całkiem możliwe, że na początku kolega z akademika nawet Twojej wiejskiej wymowy nie zrozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ich Mogl pokazac ... IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 28.05.05, 20:42 Personalausweis i powiedziec: Ich bin auch Deutsche! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
crannmer Re: Bardzo dobra odpowiedz 28.05.05, 20:44 Gość portalu: bohemud napisał(a): > podam przykład.moj wujek mieszka w niemczech i kiedys sie skarzyl ,ze po > zamien > ieniu paru zdan zawsze jest pytany skad jest.troche denerwujace?? 1. Sa osoby, co po kilku latach niemieckiego sie nie nauczyly i nie naucza. 2. Mnie tez po jednym, dwoch lub trzech kwadransach znajomosci rozmowy pytaja, skad jestem. Zapytani o swoje zdanie daja rozniste i z gruntu nierawidlowe odpowiedzi. Po czym dostaja moje miejsce urodzenia i sprawa jest zakonczona. W czym to ma byc denerwujace? Zarowno polodniowy czy wschodni Niemiec mieszkajacy dwadziescia lat na polnocy, jak i odwrotna konstelacja bedzie miala nalecialosci wymowy i slownictwa. A co dopiero osoba uczaca sie w wieku lat siedemnastu nowego jezyka od podstaw. MfG C. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ich 50 lat polonizacji? IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 28.05.05, 20:39 A co maja na to powiedziec te pokolenia Polakow, ktore dluzej zyly w podzielonej Polsce? Zachowaly jezyk polski i dodatkowo nauczyly sie niemieckiego wzglednie rosyjskiego! Kto chcial, ten i w PRL mogl zachowac mowe ojczysta. Janosch powiedzial kiedys o swoich rodakach, ze zawsze wiedzieli gdzie jest micha pelna. On sam dla zartu zlozyl wniosek o obywatelstwo polskie w UM w Zabrzu. Uzasadnial to tym, ze w Polsce zyje sie teraz lepiej. Spotkalem osoby poddane polonizacji w PRL. Po kilkunastu latach pobytu w Niemczech nadal nie mowia po niemiecku. Ale w sklepach z obsluga nie kupuja, a potrzeby duchowej nie maja, wystarczy TV Polonia + Big Brother. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludek Re: 50 lat polonizacji? IP: *.adsl.hansenet.de 28.05.05, 20:51 ot i wyszlo szydlo z worka! moi szanowni przedmowcy znakomicie wychwycili "punkt ciezkosci" zawarty w niuansach naszego 17 letniego od 50 lat "ichmöchtegerndeutscherwerdenundzwangspolonisierten" sprawcy tegoz dlugachnego watku. Czytac hadko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
abel0ne Re: 50 lat polonizacji? 28.05.05, 20:56 Gość portalu: ludek napisał(a): > ot i wyszlo szydlo z worka! > moi szanowni przedmowcy znakomicie wychwycili "punkt ciezkosci" zawarty w > niuansach naszego 17 letniego od 50 lat > "ichmöchtegerndeutscherwerdenundzwangspolonisierten" sprawcy tegoz dlugachnego > watku. > > Czytac hadko ;) Niekoniecznie, może chłopię nie myśli samodzielnie, bo mu Ziomkostwo przez 17 lat mózg prało, jaka to Polska pfui a Deutschland cacy?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ich Re: 50 lat polonizacji? IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 28.05.05, 21:11 W trakcie wizyty Kohla na Slasku, dziecko ktoregos ziomka (chyba Krolla) powiedzialo do Helmuta: ich bin stolz, Deutscher zu sein. Ale Kohl, niestety nie zrozumial, bo slowa byly wypowiedziane po polsku. :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pippi Re: ? IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.05, 21:32 Gość portalu: ludek napisał(a): > "ichmöchtegerndeutscherwerdenundzwangspolonisierten" Wo hast Du denn das bizarre Gebilde gefunden? Weltmeisterschaft! MfG. Odpowiedz Link Zgłoś
calber Re: 50 lat polonizacji? Tak! 28.05.05, 21:35 50 lat polonizacji? Tak! I ogłupiania na dodatek też! U Hitlera przed 1939 Polacy mieli swój związek - po wojnie Niemców w Polsce rzekomo w ogóle nie było. To tylko jeden szczegół jako komentarz do Twojego tendencyjnego upraszczania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludek Re: 50 lat polonizacji? Tak! IP: *.adsl.hansenet.de 28.05.05, 22:20 pieprzycie Hipolicie nikt nie mowi ze nie ma Niemcow w Polsce ,nikt nie chce aby nie bylo Niemcow w Polsce.Chodzi tak ogolnie upraszczczajac ze jak za przeproszeniem swina sie w stajni urodzi to nie staje sie automatycznie koniem.Sytuacja ma sie analogicznie do rozpatrywanego watku tozsamosci i poczucia przynaleznosci nacjonalnej.Wielu na tym forum uczestniczacych forumowiczow wykazuje sie znakomita znajomoscia jezyka niemieckiego,wielu z nich jest takze Polakami ktorzy zyli w okresie "PRL owskiej polonizacji"w tym kraju gdzie rzekomo za uzywanie niemieckiego grozily represje (tak tak ! to sa argumenty uzywane czesto przed urzednikami Augleichsamt-u) i wielu z nich ukonczylo germanistyke w uczelniach "rezymowych" pod czerwonymi sztandarami ,czyli jak sie chce to sie zrobi . NTB.Znam osobiscie paru tutaj urodzonych pilkarzy Bundesligi pochodzenia polskiego ,ktorzy ostentacyjnie w szatni mowia ze soba lamanym polskim,uczac sie tegoz jezyka w warunkach znacznie trudniejszych (np z telewizji badz konwersacji przypadkowej)jako ze nasz jezyk nie jest w stopniu conajmniej dostatecznym popierany przez tutejsze wladze,porownujac z realnymi mozliwosciami dostepu do nauki niemieckiego w Polsce .I prosze mi nie mowic ze przed 17 laty bylo zabronione w pore uczyc sie niemieckiego.Potrzeba tak zaistniala zrodzona sytuacja gospodarcza w PL lat 80-tych gdy skonczyla sie "Barborkowa Szopka" a zaczelo sie "rozdawanie paszportow z gapa" Tak samo jak przed 25 gdy moja nicosc miala zaszczyt poznac arkana tej wspanialej mowy niemieckiej nie widzialem raczej komilitonow ze Slaska bo raczej wybierali lukratywna AGH . Odpowiedz Link Zgłoś
calber Pieprzycie ludek! 28.05.05, 23:02 Co wy mi tu, ludek, mieszacie świnię lub konia z zawodowym germanistą po studiach? Niby pojmujesz o co chodzi, a jednak plączesz. Za moich młodych lat niemieckiego można było się uczyć w Lublinie, ale nie w Opolu. Nie pytajcie, ludek, kogo ja osobiście znam, bo tu na pewno nie jest forum dla takich tematów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludek Re: Pieprzycie ludek! IP: *.adsl.hansenet.de 29.05.05, 00:13 acha ! i tak jak w sojuzie nie mozna bylo bez "bumagi" do lubelskiej oblasti na studia jezdzic ? No i jesli juz na Personalpronome "wy" uzywasz.......zeby klimat zachowac Wot tawariszcz Paljak ,wy szutnik nastajaszczyj ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ich Nastajaszczyj był czieławjek, a nje szutnik! ;) IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 29.05.05, 00:30 Odpowiedz Link Zgłoś
calber Teraz rżniesz żałosnego głupka! 29.05.05, 09:02 Nie jesteś aż taki głupi, żebyś nie umiał poprawnie czytać. Może to nie kwestia czytania, lecz rozumienia czytanego tekstu? Po pierwsze: nie chodzi ani o germanistów, ani o studia w tym kierunku. Po drugie: niemieckiego nie było nawet na kursach w ZDZ-ch. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czlowiek Re: 50 lat polonizacji? Tak! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.05.05, 23:37 Alfred Bartylla-Blanke I Ja, es gab uns, seit das Nationalbewußtsein auch die breitesten Kreise des einfachen Volkes erreichte, gab es uns, und es gibt uns immer noch, die Polnisch sprechenden Deutschen, so wie es über mehr als ein Jahrhundert lang eine nicht unbedeutende Anzahl deutschsprachiger Franzosen gab, deren Überreste immer noch in Elsaß vorzufinden sind. Ja, ich weiß: Unsere Existenz ist auf den ersten Bück ungewöhnlich, verwundernd, dies dürfte daran liegen, daß wir nie ein Sprachrohr hatten, das uns ohne Verzerrung vertreten hätte; so wie die polnischen Oberschlesier, die sich auf ihre Szafraneks und Lompas stützen konnten und immer noch können. Und wir hatten kein Sprachrohr, denn die Sprache, unsere Sprache, ist uns durch blinde, chauvinistische Bestrebungen beider, unsere Volkszugehörigkeit beanspruchenden Nationen, madig gemacht worden, weswegen wir uns vielfach ihrer schämten, sie verleugneten, aber doch nie ganz verwarfen, denn wir hatten sie im Blut, wie wir unseres deutsches Bewußtsein, zu dem wir durch das Preußentum gelangten, im Herzen hatten. Ein weiteres Vorurteil, das da verkündete, deutsche Zugehörigkeit darf nur auf Deutsch verlautbart werden, tat das seine dazu. Jedoch weder das Verleugnen unserer Alltagssprache noch das Singen unserer deutschen Heimatlieder (was schon mal mit Stielaugen geschah) machte uns zu deutschsprachigen Deutschen, sondern "nur" zu Deutschen, die auch Deutsch sprachen. Wir waren ja auch keine "Deutschen". Wir waren "Niymce". Dieses Wort heißt im korrekten Polnisch "Niemcy" und wird mit "Deutsche" übersetzt. Über Jahrhunderte galt in unserem Volksstamm die Regel: Je höher die Bildung, je höher der soziale Status, - desto überzeugter das Bekenntnis zur deutschen Nation. Nur wenige Intellektuelle schlugen sich auf der polnischen Seite. Freilich waren nicht alle polnischsprachigen Oberschlesier Deutsche. Ein - je weiter in der Zeit zurück, desto größerer - Anteil von ihnen hatte nicht nur polnische Zunge; er hatte auch polnisches Herz. Angehörige dieser als auch Polen, die keine Oberschlesier waren, im untertänigsten Verbund mit der nach dem epochalen Jahr 1945 aktuellen Propaganda der Ideologie der Psychopathen, erklärten alle Oberschlesier zu waschechten Polen. Dies 'geschah mit einer Argumentation, der zufolge einige Staaten in Europa verschwinden und Millionen von Menschen ab sofort Deutsche oder Franzosen werden müßten -worüber wohl nicht nur die Schweizer und die Wallonen sich außer. Staunen auch noch zu anderen Empfindungen und Reaktionen genötigt sehen dürften. Es schmerzte, denn es gab uns nun mal ... Nach 1945, aufgrund des Verhaltens der eigenen, der deutschen Nation, fanden sich die uns vorangehenden Generationen in einem fremden Staat wieder, den sie weder erstrebten noch herbeisehnten. Die von unseren Vätern - sie gehörten der ersten Generation an, die vorwiegend, auch im alltäglichen Untereinander und auch den Eltern gegenüber Deutsch sprach - die Soldaten waren und überlebten, kehrten aus der Kriegsgefangenschaft nach Hause - ins Ausland - zurück. Die im Gefolge der durchziehenden Front begangenen Morde und andere Grausamkeiten der "Befreier", die alle Oberschlesier, ohne Rücksicht auf ihr Volkszugehörigkeitsbekenntnis trafen, waren vorbei und so versah man sie, wie schon die daheim Gebliebenen mit polnischen Pässen und ließ sie in ihrer Mehrzahl in Ruhe. "In Ruhe", das heißt keine Aussiedlung, keine Lager, keine zusätzliche Gefangenschaft in Rußland; bei so manchem Unglücklichen befand man die Zeit der westlichen Kriegsgefangenschaft als zu kurz und schickte ihn zusätzlich nach Sibirien. Die Eliten und die Deutschen, die nur Deutsch sprachen, waren geflüchtet. Die kleinen Aktivisten des vorhergegangenen braunen, deutschen Regimes - soweit dingfest gemacht - und gleich nicht wenige Unschuldige dazu, bestrafte man auf die damals übliche, unmenschliche bis zum Tod durch Folter reichende Weise. Dann kamen wir - die nächste Generation. Geboren im Haus der Väter, im Lande derselbigen und doch in der Fremde. Als Kleinkinder wußten wir das noch nicht. Erst später. Bei der Wahrnehmung der Sperre zwischen uns und den Zugezogenen. So richtig erst in der Schule. Die geliebten Eltern waren es doch, die samt den nicht mindergeliebten Großeltern, den anderen Anverwandten, den nahen und entfernteren Nachbarn, den Vertrauten und den Freunden der Familie -kurz: die Stammesgenossen waren es, die uns einimpften, so wie sie selber Deutsche zu sein. Als solche standen wir dann Lehrern gegenüber, die einem zu Unrecht überfallenem, sich selbst, die Menschenwürde und das Recht verteidigendem Volk angehörten, dessen Geschichte ruhm- und opferreich war; und unsere Herzen gehörten einer Nation, die unfassbare Verbrechen beging. Von den wenigen, die Deutschlands Würde durch die - um einen polnischen Dichter zu zitieren "Verkrüppelte Zeit" hinüber retteten, wußten wir nichts, und man hatte kein Erbarmen mit uns. So etwas, wie J.J. Lipskis Essay "Zwei Vaterländer, zwei Patriotismen" existierte noch nicht auf dem Papier und wohl auch nur in wenigen polnischen Herzen. Das Verhältnis der Polen uns gegenüber war problematisch, zweideutig. Es hatte eine offizielle und eine reale Komponente. Die erste war sonnenklar: Sie besagte, wir wären echte, über Jahrhunderte untejochte und mindestens ebensolange nach nationaler Befreiung siechende Polen, lauter Nachkommen hochverdienter, ehrbarer Streiter um die edle, einzig wahre, selbstverständlich polnische Identität Oberschlesiens. Die zweite äußerte sich in der schon erwähnten, sowohl unsichtbaren als auch unüberwindlichen Sperre zwischen uns und den Polen und der Art und Weise, wie sie uns anpackten; allen voran in der Schule. Wir bekamen die durch den Kommunismus zusätzlich verzerrte polnisch-nationale Erziehung übergestülpt. Dies von Lehrern, deren sowohl Objektivität als auch Bildungsniveau zu wünschen übrig ließen, und die es einem schwer machten, sie zu bewundern. Denen wir nach der Deutschen, das heißt nach der Hunnenbrut rochen und die uns deshalb vielerorts nicht respektierten. Wir wurden nicht gefragt, was wir sind - die Antwort kannte man ja. Uns wurde gesagt, was wir sind, ohne uns erstens: Das Recht auf Widerspruch einzuräumen, zweitens: Ohne nur davon zu träumen, daß wir es auch tatsächlich sind oder es überhaupt je sein wollen. Wir trugen bereitwillig das deutsche Erbe in uns - sprachen aber die Sprache der Fremden, sie die unsere. Sie benutzten die Sprache in ihrer Hochform, wir im Dialekt. Dieser ist ein Kleinod der polnischen Sprache, ihr sie bereichernder, integrer Teil. Durch dieses Idiom sind wir zweifellos auch Träger der polnischen Kultur. Damals allerdings nur für die Gebildeten und Gelehrten unter den Polen. Uns wurde unsere Mundart, unsere wahre Muttersprache als minderwertig verklickert - wie schon unseren Vorfahren seitens der dummen und schändlichen - aber gültigen - Ideologie der eigenen Nation. Die Polen stülpten uns eine Geschichte, eine Mentalität, eine Kultur über, die nicht die unsere war. Ihr Nationalstolz, ihre Werte, ihre Fahnen - es waren nicht unsere Werte, nicht unsere Fahnen, nicht unser Stolz. Noch weniger gefiel uns die damals auch im polnischen Staate amtliche Ideologie der Geisteskranken. Es war uns dies alles fremd. Trotz der gemeinsamen Sprache - wollten wir und konnten wir keine Polen sein, denn: Bevor wir in der Schule die polnischen Epen in die Hände bekamen, hatten uns schon Eichendorff, Busch und die Grimms ihre Stiginata aufgedrückt. Sowohl in der familiären als auch in der nationalen Tradition hatten wir andere Kodierung als der zugezogene Bevölkerungsanteil und dessen Kinder. Sie waren vom Kreuz der Tapferen determiniert, wir vom Eisernen Kreuz. Unsere Vorfahren ritten nun mal nicht mit Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludek Re: 50 lat polonizacji? Tak! IP: *.adsl.hansenet.de 29.05.05, 00:03 madrze powiedziane ,aczkolwiek "martyrologiczne akcenty" sa zauwazalne . Cenie -slazakow ktorzy o sobie tutaj mowia gdy o "obcy akcent" zapytani mowia czesto "my som polskie Niemce" alo "wir sind Schlesier",gardze petentami ktorzy procesuja sie latami o korekture nazwy miejscowosci urodzenia wpisanej w perso w brzmieniu zgodnym z data urodzenia petenta.(po 1945) chcac na sile byc bardziej niemieckimi niz Bismarck. Jesli juz jestesmy przy "copy and paste" to pozwole sobie zalaczyc pewien post autorstwa nieznanego: "Nie wydawszy sposrod siebie ani jednego przywodcy majacego uzasadnione pretensje do przywodctwa intelektualnego musieli niczym trzcina uginac sie pod wiatrami historii. Sprzedani " in perpetuum" przez Kazimierza Wielkiego, ich naturalni przywodcy- Piastowie Slascy- zgermanizowali sie najpierw a pozniej jakis syf ich wykonczyl. Pozostal im co jedynie Kosciol katolicki, familia no i slasko-polska gwara ludowa. Wynagrodzeniza powstania slaskie autonomia przez Najjasniejsza Rzeczpospolita nie wykonali jakos wiekszych ruchow w obronie Polski za Adolfka. Wprost przeciwnie, owo "przymusowe" wcielanie do Wehrmachtu nie bylo wcale tak bardzo z musu, jak nasze Jorgi moga dzisiaj udawac. Narodek niczym trzcina, powtorze, o gietkim kregoslupie. Acz zabraklo im na Slasku Chmielnickiego? Tak? Acz nikt im na Slasku nie doradzal do dzis oprocz German. Inaczej pewnie by juz mieli. Juz Kadlubek pisal o jednosci Narodu polskiego. Slask do tego Narodu nie byl sila zaliczany, lecz wymagane jest chcenie Slazakow do bycia panami polskimi nim Slazacy beda mogli byc zaliczani do Polakow, a Slask jako ziemia Korony polskiej. Bycie przez Slazakow Slazakami, czyli Slowianami badz Niemcami to nie jest zagrozenie dla Polski. To jest zagrozenie dla Szwabstwa falszywie podszywajacego sie pod Polakow. Szwabstwa ktore germani nasze dzieci od 1918 roku w miejsce Rozbiorcow. Szwabstwa ktore tepi chodzenie na codzien w kontuszu gromkim swoim smiechem. Szwabstwa dla ktorego nic oprocz niemieckiej cywilizacji zachodnioeuropejskiej nie istnieje wlacznie z kultura piastowska. Szwabstwa falszywie udajcego Polakow. Dla Polski nigdy nie bedzie Slask kontynuujace swoje tradycje, jezyk i obyczaje zagrozeniem. Nigdy. Slask za maly powierzchniowo ku temu jest w odroznieniu od Rosji. To tylko zagrozenie dla Niemiec i niemieckiej mniejszosci (tych "Niemcow" nie ze slaskich plemion) zyjacych na Slasku licznie bodajze od XIV wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czlowiek Re: 50 lat polonizacji? Tak! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.05.05, 00:31 Gość portalu: ludek napisał(a): > madrze powiedziane ,aczkolwiek "martyrologiczne akcenty" sa zauwazalne . ----------------------------------------------------------------------------- co znaczy "martyrologiczne akcenty"? Mnie po wojnie w polskiej szkole na Slasku bito w pysk za mowienie po niemiecku.Za co? Ja - podobnie jak ty - nie bralem udzialu w tamtych wojnach. Czy ciebie tez bito za mowienie po polsku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludek Re: 50 lat polonizacji? Tak! IP: *.adsl.hansenet.de 29.05.05, 00:38 jak sobie przypomne te ruda suke polonistke z podstawowki, ktora walila nas po lapach liniałem ,to jeszcze do dzisiaj mam animozje do rudych bab ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ich Jetzt reicht´s: IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 29.05.05, 00:28 Każdy powiedział, co wiedział. Teraz do bohemuda: oczywiście, że możesz się nauczyć mówić po niemiecku "akzentfrei". Nie wystarczą do tego 4 lata studiów i podwójne obywatelstwo /:)))/. Musiałbyś jeszcze np. brać lekcje poprawnej wymowy, podobnie jak czynią to m.in. aktorzy teatralni. I przede wszystkim dużo, dużo pracy. Powiedzmy tak: studia i obok ćwiczenia językowe. I praca nad sobą, zacznij od "allgemeine Bildung". Vom Nix, kommt nix! (wiem, że się to pisze inaczej) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bohemud Re: Jetzt reicht´s: IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.05, 12:52 1.dzieki ich za podanie jakies rzeczowej informacji 2.odnosnie wstydzenia bądź chwalenia się swym polskim w niemczech podam 3. przykaldy.odnosnie pilkarzy co mowia lamana oplszczyzna to może mógłbyś ich podac bo ja znam klosego co umie ale się wstydzi mowic po polsku i podolskiego co sam mowil ze będzie gral w reprezentacji polski a jak jest każdy widzi.teraz z mojej rodziny.moj daleki kuzyn wyjechal z rodzicami gdy był niemowlakiem, rodzice nie nauczyli go mowic po polsku a on teraz chodzi na lekcje polskiego za kase. 3.nie zaprzeczam ze te Niemce co SA na Opolszczyźnie to za Niemca chodzili na polska msze itp.ale mój dziadek umial perfekt po niemiecku(Moskwa, rozbrojenie w czechach) i nie mogl z moim ojcem po niemiecku rozmawiac bo we wsi były kapusie-hadziaje!!!to nie świadczy dobrze o PRL-naprawde a odnośnie mojego pytania na wstepie-może jakies przyklady z zycia ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ich Re: Na wstępie... IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 29.05.05, 14:17 palec mi się omsknął! :))) Jeżeli chodzi akurat o Łukasza i Mirka, to mają pozytywną prasę! Pamiętam, po moim przyjeździe tutaj, było głośno o Miro (Okoński). P.S. Pytanie dla tłumaczy: a może kiedyś będziecie tłumaczyły(li) sprawozdanie sportowe? Homo sum et nil humanum... auch die Sauferei! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
abel0ne Re: Jetzt reicht´s: 29.05.05, 14:21 jedno Ci kolo powiem, jak na siedemnastolatka, to jesteś zdrowo stuknęty. No, chyba, że to ściema z tym mlekiem pod wąsem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ich uwiedź go IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 29.05.05, 14:53 Nie miał chyba kontaktów. Odpowiedz Link Zgłoś
abel0ne Re: uwiedź go 29.05.05, 15:04 Jako gorolka, choć urodzona na Śluńsku, mam chyba małe szanse, bo jestem nieczysta rasowo, a że chłopczykowi brakuje, cóż, tylko jakaś oppelner profesjonalistka z dsalonu hmm, masażu by dała radę... Zresztą girls just wanna have fun, co mi po starym-maleńkim polonofobie??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ich to granica... IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 29.05.05, 15:09 między hanysami i gorolami istnieje? Jeszcze się nie pogodziliście? :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
abel0ne Re: to granica... 29.05.05, 15:15 Nie wiem, jak to z granicą. Ja mam uraz, bo miałam wątpliwą pryzjemność jeździć na kolonie ze śluńskimi dziećmi, te małe śpasione blund Helgi nie umiały ukryć czysto babskiej zawiści o wyglund i wyzywały mnie od gorolek, bo nie miały się do czego przyczepić. Bo i do czego? Skoro poza akcyntem nie mówiły inaczej niż ja??? Den Sack schlägt man, den Esel meint man... tak to szło? Odpowiedz Link Zgłoś
karmin-cynober Re: Jetzt reicht´s: 29.05.05, 14:21 Niemcy uwielbiaja rozpoznawac ich dialekty. Obojetnie skad jestes i jak mowisz zawsze zadaja pytanie "Woher kommst du?". Nawet jesli masz zdolnosci i bedziesz mowil "akzentfrei" beda dalej pytac. Czasem lepiej odpowiedziec nie "aus Polen" tylko podac miejscowasc z ktorej sie pochodzi. Niektore mlotki zamykaja sie wtedy na dluzsza chwili i mysla gdzie to miejsce moze byc. Najlepiej niech zgaduja. Mozna sie z nich posmiac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ich To, co w Polsce IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 29.05.05, 14:22 się dzieje, zachęca czasami do niebycia Polakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
karmin-cynober Re: To, co w Polsce 29.05.05, 16:28 to juz twoja sprawa, jesli patrzysz krytycznie na to co dzieje sie w Polsce. A Niemcom nic do tego. Szczegolnie takim glupkom, ktorzy rozmowe zaczynaja od "Woher kommst du?" i zaraz docinaja glupawymi tekstami. Dla mnie to po prostu brak kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bohemud Re: To, co w Polsce IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.05, 20:11 co do GORALENVOLK to nic nie mam.nawet lubie za przywiazanie do tradycji choć niektóre slazacy naprawde nie- ale nie lubia tak jak warszawiakow-z urzędu. poza tym niemcy gdy spotkaja goscia co mowi tak jak oni(zazwyczj hochdeutsch) to sie nie pytaja skad jest(90%). tylko jak wyczuja obcy akcent to sie pytaja z czystej ciekawosci skad jest.nieuwazam tego za brak kultury.poza tym mam pytanie, czy moze polacy ze swoim akcentem nie przypominaja jakis dialekt niemiecki?? Odpowiedz Link Zgłoś
karmin-cynober Re: zazwyczaj hochdeutsch ?! 29.05.05, 20:40 Alez ja mieszkam w Bawarii ! Tutaj Niederbayern pyta Oberbayern zawsze skad jestes. Sobie tez docinaja. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus hej, Karmin! 30.05.05, 17:02 A gdzie mieszkasz w Bawarii? Ja w Monachium. I czy wiesz moze, dlaczego Niederb. o oberb. sie tak nazywaja? Nikt tego nie, a goeograficznie widzac, powinno byc na odwrot. pozdr G. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pippi Re: To, co w Polsce IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.05, 20:12 karmin-cynober napisała: > .. od "Woher kommst du?" ... Wo kommst du her? MfG. Odpowiedz Link Zgłoś
karmin-cynober Re: To, co w Polsce 29.05.05, 20:35 potocznie -woher kommst du? Wo kommst du her?- to w ksiazkach Odpowiedz Link Zgłoś
rotkaeppchen1 Re: akcent i "r" niemieckie 29.05.05, 20:15 Jezeli masz dobry sluch i szeroko rozumiane zdolnosci jezykowe to jest calkiem mozeliwe, ze bedziesz blisko idealu. Moja ciocia, rodowita Polka mieszkajaca w Niemczech pare lat, leciala samolotem z Polski do siebie. Poniewaz stewardessa nie mowila zbyt dobrze po niemiecku, ciocia postanowila zlitowac sie nad nia, i przeszla na polski. Przysluchiwala sie temu jej wspoltowarzyszka podrozy, Niemka i po skonczonej rozmowie, zapytala: Gdzie sie pani tak swietnie nauczyla polskiego? Nie chciala uwierzyc, ze ciocia jest Polka, ktora raptem kilka lat mieszka w Niemczech. Jak widac, wszystko jest mozliwe, w zaleznosci od okolicznosci:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludek Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.adsl.hansenet.de 29.05.05, 20:50 jak bardzo mozna byc "oszolomionym jesli jak cytuje: "Moja ciocia, rodowita Polka mieszkajaca w Niemczech pare lat, leciala samolotem z Polski do siebie. Poniewaz stewardessa nie mowila zbyt dobrze po niemiecku, ciocia postanowila zlitowac sie nad nia, i przeszla na polski. " zupelnie nie rozumiem dlaczego lecac polskim samolotem z polska obsluga ,polska ciotka szprecha najpierw ze stewardessa ????? Czy moze ma ten sam kompleks "woher kommst DU ?" zdaje sie to byc symptomatyczne jednak,gdyz wypadki te znane sa nagminnie w kregach potocznie zwanych przez "haziaje i gorole" jako "oszolomstwo" . Rozpoznanie: po niemiecku zle ,ale za to po polsku nic Antidotum:nieznane Odpowiedz Link Zgłoś
karmin-cynober Re: akcent i "r" niemieckie 29.05.05, 21:26 leciala do siebie z litosci przeszla na polski jako rodowita Polka Odpowiedz Link Zgłoś
rotkaeppchen1 Re: akcent i "r" niemieckie 30.05.05, 01:12 oj, nie czepiajcie sie szczegolow, skad moge wiedziec jakimi liniami leciala, moze to byly niemieckie, i nie z litosci "sie ulitowala" tylko po to zeby sie szybciej z panienka dogadac. Jak sie maja wasze komentarze do meritum sprawy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karmin Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.dynamic.qsc.de 30.05.05, 02:28 Odpowiedz juz nastapila. W pewnyxh sytuacjach nikt sie nie bedzie pytal skad jestes bo nie wypada. Natomiast w innych, Niemcy ze swoja paranoja zawsze beda sluchac twojego akcentu. Moja kolezanka jest rodowita Niemka. Rodzice marzyli o karieze spiewaczki operowej. Przerwala w mlodym wieku bo nie bylo to jej marzenie. Pozostal jej spiewny wysoki ton. Skad jestes? powatpiewania w jej rodowitosc slyszy cale zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
crannmer Galopujaca paranoja 30.05.05, 12:53 Gość portalu: karmin napisał(a): > Odpowiedz juz nastapila. W pewnyxh sytuacjach nikt sie nie bedzie pytal skad > jestes bo nie wypada. W jakiej nie wypada? Akcent trudny do przypozadkowania rodzi ciekawosc, skad taki akcent pochodzi. I tyle filozofii o paranoicznych niemcach. > Natomiast w innych, Niemcy ze swoja paranoja zawsze beda > sluchac twojego akcentu. Paranoja jest traktowanie pytania o miejsce pochodzenia za powatpiewanie w rodowitosc. Albo za inna probe obrazy. Tylko przez wlasne kompleksy lub/i problemu traktujesz negatywnie pytanie o pochodzenie. > Moja kolezanka jest rodowita Niemka. Rodzice marzyli o > karieze spiewaczki operowej. Przerwala w mlodym wieku bo nie bylo to jej > marzenie. Pozostal jej spiewny wysoki ton. Skad jestes? powatpiewania w jej > rodowitosc slyszy cale zycie. Pierdum pierdum. Wyksztalcony glos do spiewania belcanto (czyli rodzaj spiewu zwany popularnie kalsycznym) nie jest zwiazany i nie wplywa znaczaco na glos zwyklego mowienia. MfG C. Odpowiedz Link Zgłoś
karmin-cynober Re: Galopujaca paranoja 30.05.05, 13:04 Nadal upieram sie przy twierdzeniu, ze to oni maja paranoje a nie ja. Zdaje sobie sprawe, ze czesc Niemcow pyta z ciekawosci. Co do kolezanki to moze nie spiew, nie znam sie. Urodzila sie w Norymberdze, matka z Berlina, ojciec z Wiednia. Odpowiedz Link Zgłoś
pauulek Re: akcent i "r" niemieckie 30.05.05, 12:32 Konkluzje Waszych wypowiedzi to: -bedziesz zawsze pytany skad pochodzisz, a dlaczego? poniewaz niemcy to federacja roznych plemion niemieckich i kazdy jest mniej lub wiecej z landem zwiazany z ktorego pochodzi.Ta cecha jest jednak polskiej swiadomosci stosunkowo nieznana, smiem twierdzic ze wiekszosc niemcow na pytanie kim sa , skad pochodza , powiedza jestem Sasem, Bawarczykiem itd , w drugiej kolejnosci powiedza Niemcem. Bezakcentowo mowi sie w Hannoverze i okolicach. Problemem jest 12 milionow ludzi ktorzy opuscili wschodnie prowincje po 45 roku,u ludzi ktorzy sie tam urodzili(Prusy,Slask) poznasz nawet po 60 latach ich akcent, ich potomkowie okreslaja sie jako Ostpreusse/Schlesier z pochodzenia albo podawaja miasto lub okolice w ktorych sie po wojnie urodzili. -dlaczego nie jestes dumny z tego ze jestes Slazakiem? Pozbawili Polacy cie resztek uczucia wlasnej wartosci czy jak mam to rozumiec? Na uniwersytecie nie musisz miec zadnych obaw z powodu Twojego akcentu, srednio jest 15% wszystkich miejsc na studiach zarezerwowanych dla cudzoziemcow. - z tym niemieckim w domu to nie za bardzo moge zrozumiec ze Twoj ojciec nic od opy sie nie nauczyl, jestem prawdopodobnie w wieku Twoich rodzicow a w czasie wyjazdu w 76 roku umialem tyle po niemiecku ze po zaliczeniu matury moglem studiowac.Moje kuzynki i kuzyni tez wladali mniej lub wiecej swobodnie niemieckim.A w naszym domu mieszkal facet z UB. W latach 50 (do smierci stalina) szlo sie za uzywanie niemieckiego jednak do wiezienia, w latach 60-70 tego rodzaju przesladowania juz nie bylo, choc np moj ojciec byl 25 lat tymczasowo zatrudniony! - na Slasku w latach 60-70 nie bylo oficjalych mozliwosci uczenia sie niemieckiego, jezeli nie mialo sie niemieckiego w liceum ,nie mozna tez bylo uczyc sie go np na Politechnice. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus heheh Slask jako wschodnia prowincja 30.05.05, 17:12 rewanzysta?? po tylu latach jeszcze sie uchowal? iznam pare osob z dzis. Chorzowa, wypedzonych. Salskiego akcentu nie maja, bo tam akurat mowili dosc czysto. Na dzis. dolnym Slasku mowili specjalna gwara. Rewanzysto, chyba sie nie doczekasz rewaznu. pozdr. G Odpowiedz Link Zgłoś
pauulek Re: heheh Slask jako wschodnia prowincja 30.05.05, 18:09 No moze Szanowna Pani cierpi na afazje sensoryczna, tu gwoli przypomnienia: -odnosilem sie do roku 45 w ktorym Slask,Pomorze, i Prusy wschodnie byly czescia Niemiec(wedlug niemieckiego punktu widzenia stan ten trwal do 1990 roku i zostal ostatecznie uregulowany ukladem 2+4) www.documentarchiv.de/brd/2p4.html tu punkt:1 i 2 i zanim Pani zacznie tu ludzi pietnowac prosze przedtem zapoznac sie z historia kraju ktorego jezykiem Pani wlada. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus taaa 30.05.05, 22:46 rownie dobrze mozna argumentowac, ze pierwotnie ziemie te byly zamieszkiwane przez Slowian, o czym swiadcza nazwy (te sprzed epoki Adolfa H.). Slowianie dotarli az pod Hannower, wiec moze niech Niemcy oddadza Hannower? jak rewozjonizm, to na calosc? Odpowiedz Link Zgłoś
pauulek Re: taaa-moze? 31.05.05, 06:28 W roku Einsteina nie powinnas wypisywac takich bzdur, sorry ale to jest ponizej jakiekolwiek krytyki. Dlaczego Einstein? Jako tako inteligentna osoba powinnas wiedziec ze potrzebujesz jakigos punktu odniesienia, ja podalem 1945 rok, Twoja argumentacja odnosi sie najwczesniej do VII-VIII w.n.e a co bylo przedtem ? Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus a dlaczego akurat 1945 rok? 31.05.05, 14:20 bo Ty tak uwazasz? ro ma byc jedyny argument, dobre sobie. Slask byl zamieszkiwany poczatkowo przez Slowian i basta. I nie mieszaj Einsteina, moj drogi rewizjonisto, bo on Niemcy MUSIAL opuscic jako Zyd. Odpowiedz Link Zgłoś
pauulek Re: a dlaczego akurat 1945 rok? 03.06.05, 15:25 rece mi opadaja czytajac Twoj post, sledzac Twoja logike wiem dlaczego: a) aleksja i afazja sensoryczna Wernickiego jest bardziej rozpowszechniona niz przypuszczano b)mezczyzni klamia, a kobiety zawsze sobie buty kupuja c)mezczyzni sluchac nie umieja , a kobiety parkowac d) kobiety maja 32 kosci wiecej niz mezczyzni " zamieszkiwany poczatkowo przez Slowian " kiedy to bylo to poczatkowo? "bo on Niemcy MUSIAL opuscic jako Zyd." nie MUSIAl !! bo wcale w nich (tu styczen 33 roku) nie przebywal. www.dhm.de/lemo/html/biografien/EinsteinAlbert/ Odpowiedz Link Zgłoś
abel0ne Re: akcent i "r" niemieckie 30.05.05, 18:54 Jeśli Katowice uważamy za Śląsk, to moja matka uczyła się niemieckiego na WSP (od 1968 bodajże był to już UŚ) zdaje się w latach 1963-1968 a wcześniej w Śląskich Technicznych Zakładach Naukowych miała wyłącznie rosyjski, co zadaje zdaje się zadawać kłam Twojej tezie o niemożności uczenia się niemieckiego na wyższej uczelni, jeśli w szkole średniej go się nie miało. Fakt, słyszałam, że w Katowicach wyłącznie Liceum im. Piecka (enerdowskiego komunisty) miało j. niemiecki, ale to nie moje czasy, więc nie wiem na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
pauulek Re: akcent i "r" niemieckie 30.05.05, 19:11 no poznalem na wlasnej skorze, wydzial mech. gornictwa rok76-politechnika w gliwicach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czlowiek Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.05.05, 19:22 Katowice leza po polskiej stronie granicy dzielacej gorny Slask przed 1939 rokiem. Niemiecki jezyk byl zabroniony na terenach "odzyskanych" po 1945. W latach czterydziestych, piecdziesiatych za Stalina uzywanie tego jezyka bylo tam karane. Pozniej dostep do nauki niemieckiego, prasy, ksiazki byl tam blokowany. Wymienianie tej prawdy nie jest rewizjonizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bohemud Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.05, 19:37 do pauulka- z twojej wypowiedzi wynika ze jestes urodzony na slasku.moze w gogolinie albo gdzies(tam naprawde mowia po niemiecku do teraz).ja z mojej strony musze powiedziec ze-mimo ze moi rodzice sa autochonami nie umieja po niemiecku.ojciec pojedyncze wyrazy ktorych uzywal "opa". w innych rodzinach jest tak samo.to dzieci ucza sie w szkole niemieckiego-nie w domu.poza tym studiujac w niemczech studiowalbym tylko i wylacznie jako niemiec.nie wstydze sie bycia slazakiem, choc nie ukrywam, ze nie jestesmy do konca lubiani przez wspolmieszkancow woj.opolskiego rodem z ukrainy przez co niekiedy(po 50 latach) jest ciezko.ponawiam pytanie i prosze o przyklady!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bohemud Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.05, 19:47 to niezla konspiracje musieliscie miec w domu- i brawo za przywiazanie do tradycji!! Odpowiedz Link Zgłoś
abel0ne Re: akcent i "r" niemieckie 30.05.05, 19:54 no, akurat studiowałam z koleżanką z Zabrza, która ukrywała, pomimo czysto niemieckiego nazwiska z umlautem, że jej dziadkowie mówią po niemiecku i u niej w domu po niemiecku się mówiło (ukrywała to ze względu na specyfikę naszej uczelni, żeby nie rozwijać wątku pobocznego). Pamiętam, że nawet podpytywałyśmy (głownie żeńskie grono) ją, czy jej dziadkowie, ojciec i ona sama nie byli jakoś tępieni za bycie Niemcami. Szczególnie interesowały mnie czasy tużpowojenne i okres młodości jej ojca. O dziwo żadnych represji, żadnych propozycji nie do odrzucenia ze strony reżymowych władz. Wątpię, zeby na początku lat 90. bała się czegokolwiek... Dziwne? Odpowiedz Link Zgłoś
pauulek Re: akcent i "r" niemieckie 30.05.05, 21:22 Jej rodzice tez na pewno nie stawiali podan o wyjazd do niemiec, moi rodzice zlozyli miedzy 55 a 76 rokiem 40 takich podan, w tym czasie moj ojciec nie dostal ani jednej premii w swoim zakladzie pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludek Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.dip.t-dialin.net 30.05.05, 19:46 nauczanie polskiego w czasie okupacji balo tez zagrozone kara co najmniej KZ-u a jednak wielu mlodych Polakow i Polek zrobilo mature na kompletach.Polska byla przez paredziesiat lat pod zaborami ,a pod Bismarckowskim knutem tez bito za polska mowe , a jednak nie wymarla polska mowa i polska inteligencja.A Stalin nie zagladal do kazdego familoka ,jak sie mowi.To tyle w sprawie trudnosci obiektywnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bohemud Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.05, 19:50 pewnie procentowo nie bedzie to wielka liczba.jednak nie wzieles bardzo waznego czynnika pod uwage.w 1945 do niemiec wyjechaly praktycznie wszystkie miasta slaskie(inteligencja)-zostali mieszkancy wsi.przy pelnym szacunku do ich pracy nie mozemy powiedziec zeby byli zdolni do zorganizowania tajnego nauczania-kto mialby ich uczcuc?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludek Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.adsl.hansenet.de 30.05.05, 20:43 oj nieprawda ,ze slasko niemieckej inteligencji wielu pozostalo (Gott sei Dank),wielu chlubnie sie zaznaczylo w annalach kultury i sztuki zeby nie wspomniec np.Kutza i i wielu profesorow AGH.A mowy to najpierw sie uczy "doma" od dziadkow czy rodzicow.I nie chodzi o mowe w stylu Goethego lecz o fakt ze wielu majacych predystynacje do bycia Niemcami ABSOLUTNIE nic nie rozumie w tym jezyku.Nie rozumiem wiec argumentow ze niespelna 15 lat z okladem moglo wykorzenic mowe niemiecka.Tego w stanie nie byli spelnic niemieccy perfekcjonisci w stosunku do Polakow,a co dopiero polscy partacze z tym udawanym komunizmem.Jakby za was sie wziely dawniej DeDeRony z ich niemiecko perfekcyjna machineria to moze i tak ,ale wybacz, Polacy jako urodzeni partacze nawet komunizm spartaczyli (Bogu dzieki) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cfaniak Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.05.05, 22:01 ludek napisal. "...ze slasko niemieckej inteligencji wielu pozostalo (Gott sei Dank),wielu chlubnie sie zaznaczylo w annalach kultury i sztuki zeby nie wspomniec np.Kutza..." -------------------------------------------------------------------------- ...Kutz urodzil sie w 1929 roku w jak najbardziej najbardziej polskich Szopienicach - wiec w roku 1945 mial 15 lat, i taki z niego byl wtedy reprezentant "slasko niemieckiej inteligencji"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludek Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.adsl.hansenet.de 30.05.05, 22:07 Mozart komponowal w wieku 6 lat ,a pan Kutz juz jako nstolatek spelnial wymogi do zaliczenia go w poczet inteligencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cfaniak Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.05.05, 22:22 "Mozart komponowal w wieku 6 lat ,a pan Kutz juz jako nstolatek spelnial wymogi do zaliczenia go w poczet inteligencji." ludek - Witzbold...:-)) und Türkenwinkeladvokat :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludek Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.adsl.hansenet.de 30.05.05, 23:03 Wieviele Forumsmitglieder braucht man, um eine Glühbirne zu wechseln? Antwort: 154 Einen, der die Glühbrine auswechselt und im Off-Topic postet, daß sie ausgewechselt wurde. 14 die ähnliche Erfahrungen gemacht haben und vorschlagen, wie man die Birne anders hätte wechseln können. 7 die auf Gefahren beim Wechseln hinweisen 1 Irrer der behauptet den Typ gekannt zu haben der der Glühbrine erfunden hat 8 die auf Tipp- und Grammatikfehler in den vorherigen Beiträgen hinweisen 12 die den Grammatikfanatikern ihren Hass entgegenschleudern und sie als arrogante Wichtigtuer beschimpfen 25 die die Rechtschreibfehler in den Hasspostings korrigieren 6 die darüber diskutieren, ob es Glühbirne oder Glühkörper heißt. 6 weitere die die vorherigen 6 als anal-fixiert beschimpfen. 3 Alt-Forumsmitglieder die wissen, daß die Glühbirnendiskussion vor zwei Jahren schonmal stattgefunden hat, Leute zitieren, die keiner mehr kennt, und dem Urheber der Betragsfolge vorwerfen, das ganze geklaut zu haben um zu ähnlichem Ruhm zu gelangen wie der Typ damals. 32 die strengstens darauf hinweisen, daß die Glühbirnendiskussion nicht ins Off-Topic gehört und woanders hätte gepostet werden müssen. 9 die sich unter Trollnicks einloggen und über die Kommentare ihrer erklärten Lieblingsforumsfeinde hermachen um die Gunst der Stunde zu nutzen, sie zu diskreditieren. 4 Freunde und Sympathisanten der angegriffenen Mitglieder, die die Trolle als feiges Pack bezeichnen das nicht den Mut hat, sich zu erkennen zu geben und Vermutungen darüber äußern, wer das jetzt geschrieben haben könnte. 8 die innherhalb von 1 Stunde 50 Beiträge posten. Alle vertreten zwar die gleichen Meinungen, reden aber die ganze Zeit aneinander vorbei und antworten sehr klug, obwohl sie sich die ganze Zeit zu fragen scheinen, wie das Gesagte jetzt eigentlich gemeint ist. 7 die nur durch die große Zahl der Postings auf die Diskussion aufmerksam geworden sind und von der Beitragsfolge gerade mal die letzten zwei Kommentare gelesen haben, um sich jetzt richtig ins Zeug zu legen, weil sie sich umbedingt an einer hitzigen Debatte beteiligen wollen. 9 die den 7 Vorherigen erklären das das alles entweder schon gesagt oder hinreichend wiederlegt wurde 2 die das Gebahren hier einem Kindergarten als würdig befinden weil hier überhaupt niemand Plan davon zu haben scheint, worum es denn eigentlich geht. Odpowiedz Link Zgłoś
fan.club1 Und einen ludek 31.05.05, 12:54 Der sollte schleunigst selber mal die Birne wechseln, sonst bleibt er im Dunkelheiten sitzen... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan fanclubu Re: Und einen ludek IP: *.adsl.hansenet.de 31.05.05, 15:48 Dunkelheit wäre besser Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czlowiek Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.05.05, 20:03 ludek napisal: nauczanie polskiego w czasie okupacji balo tez zagrozone kara co najmniej KZ-u a jednak wielu mlodych Polakow i Polek zrobilo mature na kompletach.Polska byla przez paredziesiat lat pod zaborami ,a pod Bismarckowskim knutem tez bito za polska mowe , a jednak nie wymarla polska mowa i polska inteligencja.A Stalin nie zagladal do kazdego familoka ,jak sie mowi.To tyle w sprawie trudnosci obiektywnych. ------------------------------------------------------------------------------- powyzszego nikt nie zaprzecza i nie zabrania twierdzic - podczas kiedy polska propaganda do niedawna zaprzeczala istnieniu Niemcow na Slasku, jak i wszelkim praktykom zabraniania i dyskryminacji jezyka i kultury niemieckiej na "ziemiach odzyskanych". Niektorzy do dzisiaj te fakty zaprzeczaja, albo przynajmniej relatywuja lub osmieszaja... Odpowiedz Link Zgłoś
abel0ne Re: akcent i "r" niemieckie 30.05.05, 19:56 Gość portalu: czlowiek napisał(a): > Katowice leza po polskiej stronie granicy dzielacej gorny Slask przed 1939 > rokiem. Co nie zmienia faktu, że jest to część Śląska, gdzie również mieszkały osoby z podwójnymi papierami(upraszczając) > > Niemiecki jezyk byl zabroniony na terenach "odzyskanych" po 1945. W latach > czterydziestych, piecdziesiatych za Stalina uzywanie tego jezyka bylo tam > karane. Pozniej dostep do nauki niemieckiego, prasy, ksiazki byl tam blokowany. > > Wymienianie tej prawdy nie jest rewizjonizmem. Jak to do mnie, to pytanie, gdzie ja piszę o rewizjoniźmie??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bohmeud Re: akcent i "r" niemieckie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.05, 19:21 ja mowie o slasku opolskim(wschodnia czesc).tu wszyscy rdzenni niemcy wyjechali- miasta opustoszaly-z tego co sie nie myle w opolu pozostalo chyba niecale 100 osob gdy rosjanie wjezdzali-nikt nie wrocil.wiec nie wiem gdzie sie ta inteligencja opukrywala.poza tym kiedys nie bylo telewizji, radia ktore polonizuje badz germanizuje, poza tym niemcy zamieszkiwujacy tworzyli enklawy- zazwyczaj kosciol protestancki, jedna wies.ukraincy mowiacy po polsku ktorzy tu przyjechali rozplenili sie wszedzie.poza tym moi dziadkowie byli dwujezyczni- mowili po niemiecku i slasku.po wojnie MUSIELI przedstawic sie na slaski.ponawiam pytanie z poczatku!! Odpowiedz Link Zgłoś