-----------------------

27.03.06, 19:32
www.spiegel.de/kultur/literatur/0,1518,408287,00.html
    • Gość: Katha71 placze po nim.... IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 20:00
      on, ktory zarazil mnie najpiekniejszym wirusem, od ktorego nie chce wyzdrowiec:
      miloscia do literatury SF.

      Jestem smutna...

      K.
    • ggigus de mortui nisi bene 27.03.06, 21:08
      ale "Opowiesci kapitana Pirxa", ktore musielismy czytac w podstawowce i krorych
      sie cala klasa solidarnie wyrzeklismy jako lektura - to byla afera wojewodzka!
      klasa nie chce czytac ksiazki i koniec! - dlugo nie moglam sp. Lemowi wybaczyc
      Ale fajne rzeczy w wywiadach mowil, reszty nie znam, bo nie lubie SF poza
      paroma wyjatkami
      • Gość: annajustyna Re: de mortui nisi bene IP: *.54.223.197.tisdip.tiscali.de 27.03.06, 21:09
        POdpisuje sie. Dokladnie te same przezycia i odczucia...
        • ggigus hehe, tez protestowaliscie jako klasa?? 27.03.06, 21:15

          • kacperle Re: hehe, tez protestowaliscie jako klasa?? 27.03.06, 23:11
            Dzieci,
            co wy pieprzycie.
            Lem to pierwsza gildia litertyry świtatowej.
            Przeczytajcie SOLARIS (lub obejrzyjcie, bodajże w reżyseri Tarkowskiego) to
            podyskutujemy.
            Ze swej strony powiem :RIP.
            Your poor kacperle
      • tiggerific Re: de mortui nisi bene 28.03.06, 06:52
        może i de gustibus, ale tytuł to byś chociaż pamiętała, gdybyś czytała.
        yezu, a może wyście kapitana żbika nie chcieli czytać?
    • Gość: ggigus de gustibus kacperle IP: 194.95.59.* 27.03.06, 23:18
      tez ci moge polecic jednego ros. autora SF, Kiryl Bulyczow sie nazywa
    • ich11 nie pasjonuję się SF. Zmarłemu hołd! 28.03.06, 07:11
Pełna wersja