Czy jest tu ktoś, kto mieszka w Niemczech, albo zn

IP: *.cable.satra.pl 26.12.06, 22:05
Szukam partnerów do interesów i za pomoc w ich znalezieniu oferuję prowizje i
to dość wysokie, ale mimo to nikt nie chce po nie sięgnąć.

Czy jest tu ktoś, kto mieszka w Niemczech i byłby w stanie pomóc mi w
znalezieniu partnera ?

A może komuś chciałoby się przetłumaczyć moją ofertę (punkt "I" nie musiałby
być tłumaczony tak szczegółowo) - <a
href="immemorial.w.interia.pl/de.html" target="_blank"> tekst </a>?
    • Gość: jecki odpowiem Ci krotko: IP: *.pools.arcor-ip.net 26.12.06, 22:34
      czlowiek spelniajacy Twoje "wymogi", tzn. majacy przede wszystkim troche
      doswiadczenia zyciowego oraz oleju w glowie, potraktuje Twoja oferte jako
      niepowazna. bajek o 5 (a nawet o 10) milionach za 7-tysieczny wklad bylo juz co
      niemiara i zapewniam Cie, ze Twoja historyjka nie miesci sie nawet w pierwszej
      setce...

      j.
      • Gość: jecki ps IP: *.pools.arcor-ip.net 26.12.06, 22:36
        odpisywanie sie nie oplaca, poniewaz nie jestem sklonny do prowadzenia dyskusji
        na temat.

        j.
        • ggigus wyjatkowo sie z chamjeckim zgodze 26.12.06, 22:47
          uczeszczalam kiedys na yklady z ekonomii do milego pana, ktory na wykladzie
          mowil: czerwony sweter przestaje gadac, albo wyleci.
          egz. byl osobna, ale mila historia, ale mniejsza

          pan mowil: im wieksza obietnica zysku z inwestycji, tym wieksze
          niebezpieczenstwo tejze inwestycji
          • Gość: :-)) ..........inteligencja ggigus, to................. IP: *.cable.satra.pl 26.12.06, 23:02
            Jedyne, co pozostaje takim ekonomistom z bożej łaski, jak Wy, to wpłata
            pieniędzy na konto i uzyskanie odsetek rzędu 4-5% rocznie.

            Jest tylko jeden mały problem: skąd Wy weźmiecie te pieniądze integ i e nci z
            bożej łaski, których życie upływa na....:
            szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?VE_szukaj_a=ggigus&ile=20&sort=data_desc&spojnik=and&forum=516&poz=0&A_szukaj=autor&x=13&y=5&zywe=2
            Do końca życia będzie nikim... .
            gielda.onet.pl/3,4095,spolki.html
            • ggigus miedzy 4-5 % zysku a astronomicznym zyskiem, 26.12.06, 23:09
              jaki chojnie obiecujesz, jest wiele innych mozliwosci
              swiatpogladow i innych
            • Gość: jecki kupa smiechu - IP: *.pools.arcor-ip.net 27.12.06, 00:02
              ze znaczna przewaga kupy...

              j.
    • Gość: H:M Re: Czy jest tu ktoś, kto mieszka w Niemczech, al IP: *.dip.t-dialin.net 27.12.06, 00:07
      Hi!! Ten kto tu na tym forum szuka partnerow do "interesow"i obiecuje takie
      "duze forse"potrzebuje lekarza ale to musi byc bardzo dobry lekarz.Nic ujac nic
      dodac
      • Gość: jasiek Re: Czy jest tu ktoś, kto mieszka w Niemczech, al IP: *.adsl.hansenet.de 27.12.06, 06:19
        Deja Vu czy inna cholera ?
        pamietam z dawnych czasow zeszlego tysiaclecia , pacholeciem surfujacym z
        zawrotna szybkoscia 14400 przy laczu modemowym 9600 bedacoraz walnie
        przyczyniwszy sie zawrotnymi rachunkami z powodow w/wym do wzrostu kursu akcji
        Deutsche Post ,w czasach rodzacych sie fortun "byznesmynow"na podwalinie
        tzw."szczek" i bazaru na placu Defilad ,ze ten "pizzerski post" byl onegdaj
        forumowym hitem w czasach rodzacego sie "dzikiego kapitalizmu o czerwono
        rozowym zabarwieniu" i jak feniks zdaje sie byc znow powstalym.
    • Gość: Marek Sa ludzie którzy mieszkaja w Niemczech, ale IP: *.dip.t-dialin.net 29.12.06, 01:30
      ...niestety z polska mentalnoscia: Czytaja ile kapitału poczatkowego i ile ma wyjsc na koncu, ale do tego miejsca gdzie jest o pracy nie doczytali (moze to dla nich jakies niezrozumiałe pojecie ;)) - bo gdyby zakładany nakład pracy przeliczyc na pieniadze, to stosunek wkładu do oczekiwanego zysku robi sie zupełnie realny.

      Nie moja branza i pomóc nie moge. Ale zycze Ci zeby przedsiewziecie sie udało.
      • Gość: A. der Bub Nie moja branza (???) IP: *.dpool.celox.de 29.12.06, 11:15
        Gość portalu: Marek napisał(a):
        Nie moja branza i pomóc nie moge. Ale zycze Ci zeby przedsiewziecie sie udało.
        ~~~

        Was heißt denn das schon wieder: „Nie moja branza“ Heutzutage muss man den erlernten Beruf 10 mal im Leben wechseln, um am Arbeitsmarkt zu bestehen. Und die Branche nicht? Wieso denn das? Da bleibst du bei deiner einmal gewählten Branche das ganze Leben?

        Mein Lieber! In welchem Zeitalter lebst du denn?


        • annajustyna Re: Nie moja branza (???) 04.01.07, 20:48
          Powiedz to niemieckim pracodawcom, wg ktorych mozna miec jeden zawod cale zycie,
          a jak jestes gotow sie przekwalifikowac, to zarzucaja Ci nadkwalifikacje
          (cokolwiek to znaczy)...Niemcy to nie USA.
          • Gość: A. der Bub Man darf nicht schlauer sein als der eigene Chef! IP: 87.193.34.* 05.01.07, 11:42
            annajustyna napisała:
            .Niemcy to nie USA.
            ~~~
            Genau! Mein Engelchen, lange nicht gesehen. Du wolltest doch Kopfjägerin werden. Muss das gleich so brutal sein? Genügt da nicht die Kopfhaut, wie heißt das auf Indianisch? Altersbedingter Gedächtnisschwund. (Skalp! Ich hab’s wieder. Nur momentaner Black out).
            ====
            annajustyna napisała:
            to zarzucaja Ci nadkwalifikacje
            ~~~
            Genau! Man darf nicht schlauer sein als der eigene Chef!


            Und wie viel Köpfe trocknen da schon auf deinem Balkon?

            Hier in meiner Nachbarschaft kann man im Museum Schrumpfköpfe bewundern. Echt irre!

            Ist das auch Deine Richtung?
      • Gość: jecki Re: Sa ludzie którzy mieszkaja w Niemczech, ale IP: *.pools.arcor-ip.net 29.12.06, 14:01
        "bo gdyby zakładany nakład pracy przeliczyc na pieniadze,
        to stosunek wkładu do oczekiwanego zysku robi sie zupełnie realny"...

        - naturalnie, "zupelnie realny" - przy 480 godzinach pracy na miesiac
        (16 godzin x 30) wychodzi "zaledwie" 125 €/godzine...
        podejrzewam, ze nawet gigulka tyle nie dostaje :-))

        j.
        • Gość: :-)) Re: Sa ludzie którzy mieszkaja w Niemczech, ale IP: *.cable.satra.pl 04.01.07, 20:42
          Gość portalu: jecki napisał(a):

          > "bo gdyby zakładany nakład pracy przeliczyc na pieniadze,
          > to stosunek wkładu do oczekiwanego zysku robi sie zupełnie realny"...
          >
          > - naturalnie, "zupelnie realny" - przy 480 godzinach pracy na miesiac
          > (16 godzin x 30) wychodzi "zaledwie" 125 €/godzine...
          > podejrzewam, ze nawet gigulka tyle nie dostaje :-))
          >
          > j.


          Nie wziąłeś/łaś pod uwagę, że to jest BIZNES, a nie praca na etacie za 10zł/h,
          lub 12€/h, a w biznesie, nie ma granicy.

          Obecnie najszybciej oficjalnie bogacący się człowiek na świecie
          zgarnia $ 1 mln/h, co daje 24 miliony dolarów na dobę... .
          • annajustyna A co to za praca? Cialem mialabym pracowac??? 04.01.07, 20:49
            Czy jak???
    • Gość: gość: niemożliwe Re: Czy jest tu ktoś, kto mieszka w Niemczech, al IP: *.aster.pl 04.01.07, 22:44
      Ale się uśmiałam. W Polsce jest wielu takich cwaniaków, którzy szukają
      nierealnego zarobku w nieralnie krótkim czasie:))) Chyba niewiele masz wspólnego
      z ekonomią!!!
      A na dodatek chcą zarobić inwestując nie swoje pieniądze:)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja