Ekologiczne owoce, ekologiczne rolnictwo, uprawa

16.02.07, 22:14
Wojuję z czymś takim. Ekologiczne rolnictwo mi się plącze po wydarzeniach i
wytwarza ekologiczne owoce. Jak to tłumaczyć?
    • Gość: x alles Bio! IP: *.olsztyn.mm.pl 16.02.07, 22:25
      Bio-Obst, Bio-Gemüse...
    • jecki.p niekoniecznie 17.02.07, 10:09
      - chiiiba jednak ökologische Landwirtschat, a nie biologische... :-))

      j.
      • Gość: bauer noch nie von Bio-Landwirtschaft gehört? IP: *.olsztyn.mm.pl 17.02.07, 10:26
        bzw. biologische Landwirtschaft?
        • jecki.p doch, doch - 17.02.07, 10:32
          ich hab' schon so manchen Unsinn gehört...

          j.
          • jecki.p ps 17.02.07, 10:35
            hier ist das un-Sinn im wahrsten Sinne des Wortes; wie sollte denn bitte die
            Landwirtschaft sonst sein, wenn nicht "biologisch" - chemophysikalisch etwa ?

            j.
            • Gość: x dem Bauer ist es egal, was die IP: *.olsztyn.mm.pl 17.02.07, 10:39
              Philosophen sagen. Für ihn "biologisch" bedeutet, dass er keine Chemikalien
              verwendet.
              • Gość: jecki Der "Bauer" IP: *.pools.arcor-ip.net 17.02.07, 11:04
                verwendet keine Chemikalien und macht sich keinen Kopf darüber, wie man das nennt
                ....................................................... :-))

                j.
            • ggigus link jako lek na watpliwosci 17.02.07, 14:42
              de.wikipedia.org/wiki/%C3%96kologische_Landwirtschaft
    • analyza Re: Ekologiczne owoce, ekologiczne rolnictwo, upr 17.02.07, 11:06
      der ökologische (biologische) Anbau (Landbau)

      Obst und Gemüse aus kontrolliert biologischem Anbau
      • Gość: jecki jaka tam z Ciebie IP: *.pools.arcor-ip.net 17.02.07, 11:13
        ANAL iza ??? Ein Gutmensch bist Du, allenfalls... :-)

        j.
        • analyza ;) 17.02.07, 11:20
          ggigus sie nie pojawia wiec moja ANAL ytyczna strona zapadla w krotki sen.
          • ggigus o wilku mowa... 17.02.07, 14:43

            • analyza Moin ggigus! 17.02.07, 15:23
              • ggigus Gruess Gott tajemnicza analyzo 17.02.07, 15:24

                • analyza Kochana ggigus, alez my sie znamy... 17.02.07, 15:39
                  strasznie sie za Toba stesknilam, pomimo tego, ze usunelas kilka moich
                  postow :) A mowi sie, ze to miesozercy traca szybciej kontrole nad soba...
                  • ggigus nie, pod tym nickiem sie nie znamy, niestety i 17.02.07, 15:41
                    nie usunelam ZADNEGO twojego postu, bo nie jestem adminka tego forum

                    jesli wystepowalas pod innym nickiem, to go podaj, wtedy bedziemy sie znac
                    • analyza w takim razie droga ggigus, zacznijmy nasza ... 17.02.07, 15:49
                      znajomosc od zera, skoro Ty potrafilas wymazac z pamieci pewne absurdalne
                      dyskusje, to i ja sprobuje...
                      • ggigus jesli chccesz, to zaczynaj sam(a), cokolwiek chces 17.02.07, 15:52
                        z (musisz) zaczac
                        • analyza no wiesz... 17.02.07, 16:17
                          po pierwsze, nie podoba mi sie Twoj ton, kochana ggigus, tu na polnocy dodajemy
                          do kazdego zdania taki krociutki ale jakze wiele znaczacy zwrot "prosze"
                          po drugie, jestem na takim etapie, ze juz nic nie musze ;)
                          po trzecie, milo mi niezmiernie, ze wciaz odpowiadasz na moje posty
                          po czwarte, szkoda ze dzieli nas spora odleglosc, czasem nawet bardzo szkoda...

                          • ggigus nie, my nie dodajemy niczego, bo nie widze powo 17.02.07, 16:25
                            du, aby pisac my, o ile nie doskwiera ci pluralis maiestatis, zwane tez
                            pospolicie megalomania

                            jesli ci sie nie podoba moj ton, to frum publiczne wpradzie, ale nie ma przymusu
                            czytania moich postow, nieprawdaz?

                            skoro juz niczego nie musisz, no to nie wiem, w czym problem? ze jednak musisz?
                            no to chyba jestes na innym etapie :))

                            oczywiscie, ze odpowiadam na twoje posty, to forum publiczne, wiec mam prawo
                            odpowiadac

                            co do odleglosci - kto wie, czy szkoda? nie mam zdania, musze bolesnie wyznac
                            • analyza Amen 17.02.07, 16:32
                              Tak sie sklada ze megalomania to Twoja specjalnosc, zlotko, jednak ciesze sie
                              ze sobie ulzylas. Jestem ciekawa czy ze swoim mezem tez rozmawiasz w taki
                              sposob, analizujesz kazde slowo, nie musisz odpowiadac ;)
                              • ggigus nietsty, moja droga analyzo, ty używasz słowa my, 17.02.07, 16:37
                                więc zarzut o megalomanii jest skierowany do ciebie
                                i jeszcze sobie, kochana, nie ulżyłam, nie wiem, skąd ten ton, droga analyzo i
                                takie śmiałe wnioski

                                może lepiej podaj nicka, pod którym do tej pory występowała(e)ś, bo inaczej
                                oprócz megalomanii dodam jeszcze pospolity zarzut tchórzostwa
                                jak rozmawiam z mężem, chciał(a)byś wiedzieć?

                                tak szybko padają u ciebie argumenty ad personam?

                                no, no, to się ładnie nazywa potocznie: słaba zawodniczka jesteś
                                • analyza 08/15 17.02.07, 17:12
                                  • ggigus samokrytyka, analyzo? kiepsko zaczęłaś, ale lepiej 17.02.07, 17:14
                                    kończysz
                                    Leszek Miller miałby bon mot dla Ciebie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja