nadia1987
03.09.08, 21:10
No wlasnie, moze i tak jest u studentwo uniwerkow A. Mickiewicza w
Poznaniu, Uniwersytetu Wroclawskiego, U. w Toruniu czy tez w
Krakowie. Byc moze jezyk niemiecki mozna opanowac bedac w kolegium
jezykowym. U mnie na uni jest niestety inaczej, studenci ucza sie
wiecej o jezyku niemieckim i niemczech, anizeli samego jezyka
niemieckiego. Co prawda zaczynam dopiero drugi rok, ale boje sie ze
po 5 latach na tej uczelni bede slaba germanistka. Poradzcie wiec,
jak znalezc czas na nauke j. niemieckiego, kiedy musze czytac
pobrzydliwie grube lektury, uczyc sie metod nauczania (dydaktyka) ,
historii niemiec itp. Wiecie drodzy germanisci, ze jest tego duzo. I
prosze mnie zle nie zrozumiec, nie narzekam na kierunek ktory sobie
wybralam, chce tylko abyscie mi wyjasnili, czy tylko na moim
uniwerku studenci germanistyki, mimo iz zaliczaja na koncu egzamin
PNJN nie potrafia dobrze mowic po niemiecku? Czy powinnam zmieniec
uczelnie? Czy moze wziac sie ostro do roboty i przestac narzekac? W
koncu wszystko w moich rekach i jesli naprawde sie postaram, naucze
sie tego jezyka. Prosze Was bardzo studenci badz absolwenci f,
germanskiej, napiszcie jak to z Wami bylo, czy to prowadzacy
zajecia "zmuszali" Was do nauki tego jezyka czy moze sami z
siebie....
Przepraszam bardzo za bledy, ale pisze w pospiechu. I prosze o
nie "najezdzanie" na mnie, wyobrazalam sobie ze po pierwszym roku na
fg bede mowila bardzo dobrze, a mowie pzecietnie, dlatego
zastanawiam sie co jest nie tak, czy to moja wina, czy moze poziom
na uni slaby...