płynne mówienie w j.ang.

12.04.04, 21:30
Cześć,

uczę się ang. od wielu lat, nie mam trudności z czytaniem, rozumieniem
tekstu, ćwiczeniami gramatycznymi. Moim głównym problemem jest mówienie -
mówię nieskładnie, z błędami i często się zacinam. Czy jest na to jakiś
sposób w polskich realiach? Wyjazd za granicę nie wchodzi w grę. Wciąż chodzę
na kolejne kursy, ale nic mi nie dają.

K.
    • martini_very_bianco Re: płynne mówienie w j.ang. 12.04.04, 23:15
      może callan? Ja uczyłam kiedyś panią, która była absolutnie świetna we
      wszystkim, silnie zmotywowana i ambitna, świetnie się z nią pracowało, tylko z
      mówieniem jakoś nam nie szło:(. Ze mną rozmawiała dość swobodnie, blokowało ją
      w rozmowie z innymi. Kilkumiesięczny kurs callana w grupie wyraźnie ją ośmielił
      i efekty naprawdę mnie zaskoczyły. Cały czas działała zresztą na dwa fronty, to
      znaczy, razem pisałyśmy, czytałyśmy i wkuwałyśmy słówka wciąż dużo rozmawiając
      przy okazji:)

      16%VOL
      22%VAT
      • Gość: GREG Re: płynne mówienie w j.ang. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.04, 23:39
        Popieram pomysl z metodą Callana. Sam mialem podobny problem. Od kiedy zaczalem
        uczeszczac na lekcje Callana czuje mniejsze opory przed rozmowa.
    • Gość: Evitka Re: płynne mówienie w j.ang. IP: *.tpi.pl 13.04.04, 11:23
      Mam ten sam problem. Wydaje mi sie, ze powinnysmy po prostu spotykac sie z
      innymi osobami i mowic tylko po angielsku. Niestety, ja nie mam wsród znajomych
      takich osob, nie jest latwo cos takiego zorganizowac. Skąd jestes carolino?
      Moze z Wawy? Moze razem cos zorganizujemy?
    • Gość: vito72 Re: płynne mówienie w j.ang. IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.04, 10:10
      callan - zdecydowanie odradzam.

      natomiast, w wolnych chwilach oglądaj jakąś ang. lub amer. TV, nawet jeśli nie
      masz czasu na oglądanie, to niech to będzie włączone i słuchaj! pracuj i
      słuchaj, odpoczywaj i słuchaj, słuchaj słuchaj, powtarzaj jakieś ciekawe
      zdania - na początku, może będzie ci sie to wydawać nudne - ale to pomaga!!

      a nie, jakis qallan, co to w ogóle jest...
    • Gość: chris.b tak na pocieszenie... IP: *.icpnet.pl 14.04.04, 13:30
      czytałam kiedyś dawno, dawno temu wywiad z Robertem Stillerem (zna kilkanaście (kilkadziesiąt?)) języków, który powiedział, że czasami denerwują go ludzie, którzy się pytają "A płynnie, to ile języków pan zna?" No więc w zależności od humoru odpowiadał, że:
      - płynnie to często nie mówi nawet po polsku bo często się zastanawia i jąka.
      - płynność to nie wszystko, bo płynnie to może mówić nawet idiota i o niczym to nie świadczy...

      tak jakoś to było, dokładnie nie pamiętam, ale wywiad mam wycięty i gdzieś zachowany (no właśnie 'gdzieś'...) bo świetny był.
    • Gość: oczo Re: płynne mówienie w j.ang. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.04, 19:42
      a ja nie mam zadnego problemu z mówieniem ucze sie 7 lat angielskiego od 4
      klasy podstawówki, nawet nie źle radze sobie w angielskim, i wale nie musze
      tłumaczyć text aby go zrozumiec umiem juz w pewnym stopniu nawet dobrze mi to
      wychodzi myslec po angielku a nie zastaawiac sie po polsku co powiedziec potem
      tlumaczyc i mówic
      • martini_very_bianco Re: płynne mówienie w j.ang. 14.04.04, 19:49
        oczo, bo niektórzy tak mają, niektórzy nie. To tak, jak z gotowaniem, wiesz? Ja
        nie mam problemów z mówieniem w żadnym języki, którego się uczę/uczyłam, nawet,
        jeśli znam 100 słówek, to jakoś się dogadam, natomiast nigdy nie będę w stanie
        ogarnąć rozumem teorii względności albo tego, jak można zmierzyć prędkość
        światła...

        16%VOL
        22%VAT
      • Gość: hi,hi Re: płynne mówienie w j.ang. IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 14.04.04, 21:09
        "nawet nie źle radze sobie w angielskim, i wale nie musze"

        .... to tylko pozazdrościć taaaakich zdolności językowych - oczywiście jeżeli
        chodzi o język angielski, gdyż z polskim to kiepściutko, oj kiepściutko....!!!!!
Pełna wersja