Spokesman of Bodzu... is announcing that...

IP: *.crowley.pl 07.06.04, 23:46
Jest to moja odpowiedź dla Chrisa, ale chcę ją upublicznić bo troszkę się
namęczyłem i nawywnętrzałem pisząc to... być może zaogni to tylko konflikt, a
może go rozwiąże, ale pokaże kierunek w jakim JA chcę podążać z moimi postami
na tym forum... rozpoczynam odpowiadając Chrisowi...
Wkleiłem ją z innego wątku:
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Dzięki - jesteś bacznym obserwatorem...
Ja np. na moją znajomość poprawnej polszczyzny nie narzekam... choć i tak
posty
pisane w pośpiechu mogą czasem mieć niezgrabną formę...
Ale masz w zupełności rację...
Największy dowcip polega na tym iż ja dobrze znam angielską gramatykę,
podobnie jak polską (już czekam na soczyste cytaty potwierdzające iż nie znam
bo na forum można człowiekowi demokratyucznie wszystko wmówić, mimo, iż na
maturze miałem 6 z polskiego, ale luz - zaraz się dowiem, iż go nie znam ;-
))),
a te błędy wynikają z braku doświadczenia a nie z nieznajomości zasad i
naprawdę!!! - z mojej gorącej krwi... bo gdy widzę posta, który mnie
jakkolwiek
poruszy, to od razu siadam i odpowiadam w biegu...
Ja wiem, iż to błąd i że powinienem siedzieć i dopieszczać każdą wypowiedź
przez szacunek dla rozmówców...
Tylko nawet jak sie napracuję... to i tak ktoś mnie zwymyśla od kretynów nie
argumentując tego w żaden sposób...
Bo powiedzieć o kimś, że jest głupkiem, idiotą, kretynem to każdy matoł
potrafi...
Idźcie pod budkę z piwem, a tam kolesie też tak będą argumentować swoje
wypowiedzi(czyli nie argumentować wogóle, tylko okraszać swoje wypowiedzi
mocnymi epitetami: Ty taki owaki)... Ja nie powiem nigdy, że jestem od kogoś
lepszy lub gorszy... a jeśli ktoś nazywa kogoś kretynem - wtedy stawia siebie
samego w pozycji mędrca, który może osądzać i oceniać...
Każdy ma prawo do swojego zdania i jeśli jest mu takie samopoczucie
pseudowyższości potrzebne do życia to ja w to nie ingeruję...
Ale ja nie idę w stronę filozofii Nietzschego, który mówił o nadludziach...
Ma bardzo ciekawą koncepcję woli mocy, ale to temat na debatę na innym
forum...
Bo nie chcę mi się tego wszystkiego tłumaczyć na angielski... bo żebym to
zrobił dobrze, musiałbym na to poświęcić dwa razy więcej czasu niż gdybym o
tym
napisał impulsywnie, emocjonalnie pod wpływem chwili i nastroju, ale z
błędami...
A co do krytykanctwa i czepialstwa... skutecznie oduczyła mnie tego
Amused.to.death gdy zadebiutowałem tu poprawiając Gizmoja...
Bardzo mi się spodobała klasa z jaką zareagował na moją krytykę oraz spokojna
argumentacja Amused.to.death, która zmusiła mnie do sprawdzenia tego o czym
byłem święcie przekonany, iż mam rację i do przyznania iż byłem w błędzie...
Oduczyło mnie to moment czepialstwa...
I bardzo się cieszę... bo kiedy odczułem to na własnej skórze... to cóż...
hmmm... bardzo miłe to nie jest... zwłaszcza jeśli jest to
pseudouzasadnione...
Cóż, np. Zuza potraktowała mnie jak nauczyciela... który uczy dzieciaki jak
mówić i pisać... przecież to śmiechu warte bo ja tu raczkuję... Co nie
oznacza,
iż moje posty nie mają żadnej wartości, gdyż Bozia wyposażyła mnie jeszcze w
zdrowy rozsądek, stąd czasem mogę pomóc, mimo braku otrzaskania z językiem...
Ale wiadomo, że część moich postów zostanie poprawiona...bo w pośpiech
popelniam trywialne błędy z których sam się potem śmieję, ale gdy je
poprawiam
to nazywają nmie ignorantem...
Boże - ja mógłbym tak jeszcze bardzo długo...
Ale jestem ciekaw z której strony poleci teraz na mnie jeszcze kolejny shit...

Powiem tylko tyle jeszcze wracając do początku mojego postu - iż ludzie
czasem
na forum pokazują jacy są malutcy... Głupio mi, że w pewnym momencie w jakimś
stopniu dołączyłem do tego chórku... ryczących na siebie nawzajem osłów
sprawdzających, który ryknie głośniej... Ludzie, przecież to jest śmiechu
warte... tak nie postępują dorośli... Jak byłem w przedszkolu to była to
fajna
zabawa, ale teraz już nie jestem... więc muszę się aktualnie wycofywać z tego
co mówiłem... bo też dałem się ponieść tej anonimowości panującej na forum...
Nikt Cię nie zna to obrzuć kogoś gównem, a nawet jak Ci odrzuci to co...
przecież i tak Cię nikt naprawdę nie zna...
Tylko tu wychodzi prawdziwa natura człowieka...
Świadom tego... wstydzę się niekórych moich postów i jeśli kogoś uraziłem...
PRZEPRASZAM!!!
Życzę wszystkim takiej klasy z jaką Gizmoj potrafi znieść niezasłużoną
krytykę
oraz spokoju dobrego nauczyciela jakim wykazuje się Amused.to.death!!!
    • Gość: wacko jacko What's with you? IP: *.nyc.rr.com 08.06.04, 01:08
      Why don't you listen to erwas and limit your posts to this forum.
      Just post once a week and do it in English. Please.
      • Gość: Bodzu Debater!!! ;-))) IP: *.crowley.pl 08.06.04, 01:22
        No, sorry for my not writing in English... but some people are happy when I
        write in Polish because I make mistakes...
        I think I can write as often as I want!!!
        I don't limit a number of posts for you and erwas...
        That's open forum... not only for elite who speak English fluent!!!
        That's why I'll be writing any time I'll want to do that!!!
        You are free man... you don't have to read my posts, like them, like me... ;-)
        You may ignore my letters!!!
        I won't force you to read them and answer!!!
        • Gość: wacko jacko Re: Debater!!! ;-))) IP: *.nyc.rr.com 08.06.04, 06:00
          You've got some balls. I like your response.
          OK. Write as often as you want but do it in English only.
          Can you be kind enough and post something of interest instead of this dull BS.
          Don't be bashful thoughoughoughoughough...
          • Gość: Bodzu Re: Debater!!! ;-))) IP: *.crowley.pl 08.06.04, 09:57
            I don't have good news, maybe I have... ;-)))
            It depends on viewpoint as everything...
            I've struggled... and now I am beaten... ;-)))
            by my OWN computer!!!
            There were some spyware programs on my computer...
            I've installed 'Ad-aware' and then the battle was begun...
            Some programs were connecting with Internet that's why Windows didn't allow me
            to delete them...
            But I had an idea... I thought that I could remove them from REGISTER!!!
            Yeah, right...WHAT A GOOD IDEA!!! ;-)))
            I've won I've removed all these programs...but that was spectacular victory as
            good as Pyrrus's victory about 2500 years ago over Romans!!!
            That's why today I'll have my favourite task to install all programs with
            wretched Windows included...
            Therefore I can NOT search for interesting topics for you...
            Besides I don't know the range of your interests... ;-)))
            You can write here your CV ;-))) then I'll know what you like... ;-)))
            Cheers!!!
        • amused.to.death Re: Debater!!! ;-))) 08.06.04, 10:54
          > That's open forum... not only for elite who speak English fluent!!!

          speak fluently or speak correctly - which one do you have in mind?
          There's a difference. As for speaking fluently... well I'm afraid that even when I speak Polish I'm sometimes not fluent - I hesitate, maybe sometimes stumble over some words, I change my mind in mid-sentece, and then I move to a different topic.

          On the other hand, as Robert Stiller put it in one of his interviews, even an idiot may speak his language fluently, though his vocabulary may be limited.
          • Gość: Bodzu Re: Debater!!! ;-))) IP: *.crowley.pl 08.06.04, 11:40
            I thought about speaking fluently... I was a bit of ironic...again!
            You're right...
            In disscusions we shouldn't focus our attention on form (constructions,
            misspelings) but on content-related essence of comment!
            If I make mistake trying to help someone I understand that someone corrects me
            and I'm glad because I learn something new...
            But in discussion constant correction may kill the topic!!!
            We should distinguish between topics to discussion and threads for help...
            I think I can write posts in both cases because some people have taken an
            advantage of my willing help...
            End of message!!!
            I'm returning to rescue my computer!!!
            • amused.to.death Re: Debater!!! ;-))) 08.06.04, 11:47
              BTW, you're overusing exclamation marks.
              :)
              • Gość: Bodzu Re: Debater!!! ;-))) IP: *.crowley.pl 08.06.04, 11:51
                Not only this...
                Hehehe ;-)))
                But that's my own strange forum not realistic style...
                That's not an essay in Polish...
                Also I'm overusing patience of some people...
                ;-)))
                • amused.to.death Re: Debater!!! ;-))) 08.06.04, 12:03
                  > That's not an essay in Polish...

                  Nope. It's not. Neither it's an English essay.
                  But exclamation marks are used to shout or underline something. If you put empasis on everything nothing gets it.

                  Thought the only reason I don't use !!! too much is that a very uncomfortable key for me. I mastered touch-typing ages ago, but still I find it uncomfortable to hit 1 2 and 3 keys.
                  • Gość: Bodzu Re: Debater!!! ;-))) IP: *.crowley.pl 08.06.04, 12:17
                    I know this all...
                    When I type '...' it means that I can talk about something ad infinitum...
                    And every statement with '...' could be longer...
                    When I type '!!!' I want to give emphasis on this statement, because I write
                    short posts (what shows '...') and I have to put emphasis on almost every other
                    sentence!!!
                    That's why I'm overusing this signs instead of writing many more sentences.
                    I leave it for conjuctures many times...!!!
                    ;-)))
                    Besides, I've written posts, not essays in English on this forum!
                    I think posts can have diffrent rules than casual essay in English...
                    • amused.to.death Re: Debater!!! ;-))) 08.06.04, 16:43
                      > and I have to put emphasis on almost every other sentence!!!

                      and I guess, you get the result quite contrary to the one expected.
                      it's like that:
                      if you want a thing to stand out of the crowd, you may paint it red - and it does draw attention. But if you paint everything red, NOTHING will stand out. That's how it is with your exclamation marks.

                      And it has nothing to do with the rules of writing esseys in English. It's just a rule of thumb.
                      :)
                      • Gość: Bodzu Re: Debater!!! ;-))) IP: *.crowley.pl 08.06.04, 16:52
                        OK, roger that... ;-)
                        >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
                        Znasz to... ???

                        Dlaczego zwolniłem moją sekretarkę...
                        Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie
                        zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może
                        nawet będzie miała jakiś prezent ... Nie powiedziała nawet "cześć kochanie",
                        nie mówiąc już o życzeniach. Myślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały - ale
                        zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem. Kiedy jechałem do pracy, czułem
                        się samotny i niedowartościowany.
                        Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od
                        razu poczułem się dużo lepiej - ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej. Około
                        drugiej sekretarka weszła i powiedziała: - Dzisiaj jest taki piękny dzień, w
                        dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad? Zgodziłem się - to
                        była najmilsza rzecz, jaką od rana usłyszałem. Poszliśmy do cudownej
                        restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce
                        wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała: - Dzisiaj jest taki
                        piękny dzień. Czy musimy wracać do biura? - Właściwie to nie - stwierdziłem. -
                        No to chodźmy do mnie.
                        U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona
                        zaproponowała: - Czy nie masz nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni
                        przebrać się w coś wygodniejszego? - Jasne - zgodziłem się bez wahania. Poszła
                        do sypialni, a po kilku minutach wyszła... niosąc tort urodzinowy razem z moją
                        żoną i dziećmi. Wszyscy śpiewali "Sto lat" ...

                        ... a ja siedziałem na kanapie...

                        ... w samych skarpetkach...
                        >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
                        Hehehe
                        Dobre - ciekawe jak by sobie z tym poradził mój tłumacz...
                        ;-)))
    • Gość: Bodzu New announcement...!!! IP: *.crowley.pl 09.06.04, 14:42
      The beginning is addressing for Gizmoj... my firend... ;-)
      The rest - conclusion: you neead arest from me and I need a rest from forum...
      Because I've had here too much stupid plays... ;-)))
      That's senseless...
      Sorry Zuza!!!
      >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
      (To Gizmoj: at the beginning)

      Yeah, you right... very good advice...
      I'm wasting my time here making stupid quarrels instead of busying myself with
      useful things...
      I think I need a rest from writing on forum...
      I like helping and discussing and quarreling as you can see...
      I think many wise people go here and they search for important information...
      Unnecessarily I've tried to turn this forum into the circus...
      I am very cheerful that's why my posts looked this way...
      But many times I'm wasting your and my time...
      I need to come to my senses...
      Thanks for help and support...
      I think I'll come here today but I must stop...
      Amused was right that I'm annoying good people groundlessly...
      I'm ashamed my behaviour here today...
      Because I'm Mr 'Good Advice', hehe but theoretician not experienced human being!
      I can help people and I like doing it but sometimes I am not able to help
      myself...
      Ok - that was my confession ;-)
      I must STOP!!!
      Cheers and thanks a lot!!!
      • Gość: Bodzu Retirement... hehe ;-))) n/t!!! IP: *.crowley.pl 09.06.04, 14:45
Inne wątki na temat:
Pełna wersja