wiem ze drogo, ale... [cena lekcji]

26.08.04, 15:26
Witam,

Szukalem nauczyciela angielskiego (amerykanskiego) z 'gornej polki'. Chodzi
mi o osobe z wyksztalceniem i doswiadczeniem w nauczaniu m.inn. 'business
english', koniecznie nativa, lub osobe dluuuuuuuuugo tam przebywajaca (chodzi
np. wytlumaczenie jak dziala taki lub siaki urzad w USA). Dodatkowo,
chcialbym by ta osoba do mnie dojezdzala, choc nie jest to konieczne. I
znalazlem. W cenie 125 PLN/90 min. Wydaje mi sie, ze to dosyc drogo.

Jak ksztaltuja sie ceny angielskiego przy spelnionych przeze mnie
zalozeniach? Na razie szukam dalej, moze znacie kogos godnego polecenia?
Warszawa.

Pozdrawiam, Jacek
    • Gość: glajda Re: wiem ze drogo, ale... [cena lekcji] IP: *.wmc.net.pl 26.08.04, 15:53
      Jeżeli chodzi Ci o nauczyciela z "górnej półki", to musisz zapłacić za jego
      kompetencje. 60zł/45 min dla wykształconego amarykańskiego nativa to nie jest
      dużo jak na Wawę. W mieście gdzie mieszkam, a duże i bogate nie jest, cena
      lekcji udzielana przez brytyjskiego nativa, ale bez specjalistycznago języka,
      takie pogaduchy, to 45zł/45 min. I nie dojeżdża.
      Pozdrawiam, A.
      • Gość: kasia Re: wiem ze drogo, ale... [cena lekcji] IP: *.chello.pl 26.08.04, 16:16
        Wcale nie drogo zadzwon do paru szkol u sie popytaj o ceny lekcji.
        • Gość: baba Re: wiem ze drogo, ale... [cena lekcji] IP: *.acn.waw.pl 26.08.04, 18:25

          Masz bardzo specyficzne wymagania .Nie jest to okazja, ale nie przeplacasz.
          Bardzo dobrego brytyjskiego nativa z doswiadczeniem
          z doswiadczeniem mozesz juz znalezc za 65/60 min.Ale Ty wymagasz wiecej,
          wiec nie dziw sie cenie.
Pełna wersja