Dodaj do ulubionych

Który angielski lepszy ?

IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 09:21
Z dwóch głownych rodzajów angielskiego : odmiany amerykańskiej oraz
brytyjskiej którą uważacie za lepszą do nauki wymowy ?
Czy można się uczyć tych dwoch odmian równoczesnie ( chyba nie ?) ,
a może jest jest jakiś standard pośredni między tymi dwoma który zapewnia
dobre zrozumienie w obu kręgach.
Na świecie chyba przeważa odmiana amerykanska , przynajmniej w Azji.,
Obserwuj wątek
    • miilusia Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 09:37
      To jest tylko i wylacznie kwestia gustu.
      Ja uwielbiam British English
      • Gość: iti Re: Który angielski lepszy ? IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 09:59
        Ale mi chodzi o to, który jest łatwiejszy do akceptowalnego przyswojenia.
        Chyba to można jakoś obiektywnie ocenić. Wydaje się że brytyjski jest chyba
        jednak trudniejszy. Może bierze się to stąd że amerykanski to jednak język
        emigrantów z całej Europy ( i nie tylko)..
        Ale może jest to jedynie złudzenie..
        • ampolion Re: Który angielski lepszy ? 17.09.04, 02:38
          Rzecz w tym, że Amerykanie są chyba bardziej przyzwyczajeni do wymowy
          nowoprzyuczonych do języka, wielu z nich mówi z akcentem i nikt tutaj się nie
          dziwi niedoskonałej znajomości języka.
      • Gość: Insect Re: Który angielski lepszy ? IP: *.stoginet.csc.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 10:02
        Amerykański jest bardziej powszechny i częscie słyszy się wymowę Amerykańską,
        brytyjska jest conajmniej dziwna ;) Chgba warto uczyc sie obu odmian
        jednoczesnie, aby potem uniknac ewentualnych nieporozumien, trzeba wiedziec
        ktore słowa są używane i jak wymawiane w USA i Wlk. Bryt
        • miilusia Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 10:05
          amerykanski jest bardziej "relaxed" - napewno latwiejszy

          Angielski jest bardzo poprawny.

          Royalty z roznych krajow stara sie nauczyc wymowy brytyjskiej
          Ostatnio Australijka wyszla za Dunskiego Ksiecia - brala lekcje by nauczyc sie
          po brytyjsku. Brytyjski jest uwazany za klasyczny, bardziej posh.
          • xingxing Re: Który angielski lepszy ? 04.02.22, 11:54
            miilusia napisała:

            > amerykanski jest bardziej "relaxed" - napewno latwiejszy
            >
            > Angielski jest bardzo poprawny.
            >
            > Royalty z roznych krajow stara sie nauczyc wymowy brytyjskiej
            > Ostatnio Australijka wyszla za Dunskiego Ksiecia - brala lekcje by nauczyc sie
            > po brytyjsku. Brytyjski jest uwazany za klasyczny, bardziej posh.

            1. Amerykański wcale nie jest prostszy. Zwłaszcza jak się zagłębić w teorię fonetyczną, to posiada on więcej dźwięków niż brytyjskie RP. Oczywiście mówię tu o General American, bo nie zapominajmy, że amerykańskich i brytyjskich akcentów jest mnóstwo.
            2. Brytyjski nie jest bardziej ,,post". Sposób posh, oraz RP w odmianie posh, to tylko jeden ze sposobów mówienia, który notabene nawet wśród rodziny królewskiej nie jest powszechny. BBC stosuje bardziej contemporary RP zamiast posh RP. Nie zapominajmy, że również w przypadku RP jest wiele odmian.
        • scand Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 10:07
          Właśnie, podstawowe pytanie czy można jednocześnie oba rodzaje wymowy ?
          W końcu język ( ten fizyczny) mamy jeden :)
          • miilusia Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 10:10
            scand napisał:

            > Właśnie, podstawowe pytanie czy można jednocześnie oba rodzaje wymowy ?
            > W końcu język ( ten fizyczny) mamy jeden :)

            ale po co 2 wymowy? Amerykanie zrozumieja Twoja wymowe jak bedziesz mowil
            po "brytyjsku", a Anglicy zrozumieja gdy mowisz po "amerykansku"
            • scand Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 10:13
              A którą wymowę łatwiej zrozumieją anglojęzyczni Niemcy czy Hiszpanie ?
              • kicior99 Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 13:00
                nie chce przesadzac. W Niemczech ucza tak i tak, choc wiecej ludzi oglada CNN
                niz BBC. stawiam jednak na znienawidzone przeze mnie mamrotanie amerykanskie
                • Gość: iti Re: Który angielski lepszy ? IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 13:04
                  Amerykanie może bardziej mamroczą ale za to Anglicy jakby bardziej seplenią -
                  dla nas jest to trudne do wyuczenia bo w dziecinstwie oduczają nas własnie
                  seplenienia.
                  • kicior99 Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 13:07
                    to seplenienie to chyba odczucie subiektywne. Kwestia osluchania.
                    • Gość: iti Re: Który angielski lepszy ? IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 13:09
                      No nie wiem. Uczą np. żeby th- wymawiać z językiem między zębami - a przecież
                      własnie taka wymowa prowadzi u nas do seplenienia.
                      • kicior99 Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 13:10
                        w hiszpanskim jest ten sonorant, w nowoislandzkim... Amerykanie tez wymawiaja
                        [th]
      • quickly Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 10:24
        miilusia napisała:

        > Ja uwielbiam British English

        Ale Ty mnie zaskakujesz miilusia!
        Cos mi sie wydaje, ze Ty jednak nie jestes "the native speaker of English"...
        (Chociaz musze przyznac, ze jestes bardzo, bardzo dobra...)

        Something like British English doesn't exisit. Koniec, kropka.

        Kto niby mowi tym jezykiem... ktory ochrzczono "British English"!? Ludzie
        spytajcie jakiegokolwiek POM-i to wam powie, co o tym swoim jezyku mysli. Moze
        Elka, krolowa wszystkich POM-ow mowi British English? He, he, he... Przeciez
        kazdy ja przedrzeznia, jak wysyla te swoje noworoczne przeslania. Mowi
        sztucznie, jak to cale BBC dla niekumatych.

        A moze w Londynie? W ktorej dzielnicy: w Southwork, czy w Westend?
        Co ja tam mowie dzielnicy! Na ktorej ulicy!!! Przeciez nawet w jednym budynku
        moga znajdowac sie rodziny mowiace z zupelnie innym akcentem! Urodzonych i
        wychowanych w Anglii. I to wszystko beda native speakers - nie zadni tam
        emigranci, czy z przyjezdni z Iralndii.

        A cala reszta Anglii? To przeciesz to dzungla jezykowa. Manchester ma swoj
        dialekt, a Hull ma swoj... itd. itd.

        O Szkocji i Walii juz nie wspomne...


        Ludzie zlitujcie sie i nie zastanawiajcie sie, ktora wersja angielskiego
        lepsza. Kazda jest dobra, tak dlugo jak jest ona poprawna i dla kazdego latwa
        do zrozumienia...

        --------------------------------------------------------------------------------
        Wyjasnienie:
        POM = Prison of Her Majesty = potoczna nazwa na Anglikow w Australii


        Ciekawym wyjatkiem jest tutaj tutaj Australian English. Ma w zasadzie tylko
        dwie wersje. "Broad" and "typical". "Broad" to farmerzy z prowincji,
        a "typical" to cala reszta. Ktos z Sydnej bedzie mowil dokladnie tak samo, jak
        ktos z Perth. Nie wyczuwa sie zadnehj roznicy. Bez watpienia to zasluga...
        telewizji. Ale juz kiwi (Nowozelandczyka) wyczuwa sie na kilometr.



        • Gość: iti Re: Który angielski lepszy ? IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 10:31
          > Ludzie zlitujcie sie i nie zastanawiajcie sie, ktora wersja angielskiego
          > lepsza. Kazda jest dobra, tak dlugo jak jest ona poprawna i dla kazdego latwa
          > do zrozumienia...

          No właśnie która jest "łatwa" ?
          Ta z Hall czy Manchester a może New York ?
          • quickly Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... 16.09.04, 11:55
            Gość portalu: iti napisał(a):

            > No właśnie która jest "łatwa" ?
            > Ta z Hall czy Manchester a może New York ?

            ...jak wezmiesz jakas dobra flaszke. Albo jeszcze lepiej dwie. ("dwa butelki" -
            tak jak mowia dzieci polskiego pochodzenia w Australii). Siadasz z kumplami,
            flaszki sie wpowoli wyprozniaja i wszystko jest wtedy takie proste i latwe...

            (Ale jaja! Zeby sie zastanawiac nad tym, ktora "wersja" j. angielskiego jest
            najlatwiejsza! Nigdy nie mialem takiego pytania ze strony tubylcow ani tutaj,
            ani w Stanach, ani POM-i landzie. Troche inny akcent, pare innych slow i
            zwrotow na krzyz... Zadna wersja nie jest latwiejsza, ani trudniejsza. Po
            prostu sa nieco inne. To wszytko.)


            • Gość: iti Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 12:16
              Ech, chyba po prostu nie wiesz.. :)
              • quickly Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... 16.09.04, 12:19
                A wlasnie, ze wiem. Ale Ci nie powiem... :P
                • Gość: iti Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 12:23
                  Szkoda :)
                  • quickly Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... 16.09.04, 12:43
                    Gość portalu: iti napisał(a):

                    > Szkoda :)

                    No dobra. Powiem Ci. Ale pochyl sie nad monitorem, zeby inni na tym forum nie
                    przeczytali. Bo sie dowiedza i nie beda pisac, zeby im cos tam przetlumaczyc...

                    Najlatwiejsza forma j. angielskiego to jest forma "pigen". Walisz po angielsku
                    to co Ci lezy na sercu swoja wymowa, gramatyka, a nawet przerobionymi na
                    angielski slowami.

                    Takie: "cuzamen do kupy, ty fersztejen tawariszcz"? I ganc pomada, kazdy wokol
                    Ciebie lapie, bo tak samo zaczyna mowic jak i Ty. I to dziala. Troche czasu
                    spedzilo sie na Nowej Gwineii, to sie wiem... :)))

                    • kicior99 po mojemu =) 16.09.04, 12:44
                      Mozna sie klocic czy pidzin czy tzw. BASIC English, ktory liczy 800 pozycji
                      leksykalnych
                    • Gość: iti Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 12:49
                      ale wymowa.. co z wymową ? bo o to mi głównie chodzi..
                      • kicior99 Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... 16.09.04, 12:51
                        tez jest zredukowana. do wersji z grubcza amerykanskiej (z wymowa R)
                        • Gość: iti Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 13:01
                          Właśnie. To jest ciekawe że ci anglicy nie wymawiają ( czasami) r. Dla nas
                          łatwiej jest wymawiać, więc w tym elemencie łatwiej przyjąć wymowę amerykańską.
                          Poza tym Anlicy mają chyba więcej rodzajow samogłosek niż Amerykanie.
                          O takie rzeczy mi chodzi.
                          • kicior99 Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... 16.09.04, 13:06
                            moze nie tyle wymawiac, o tyle slyszec z wymawianym - bo bardziej kojarzymy
                            sobie z wersja pisana. np. /a:nt/ nie zidentyfikujemy tak szybko jak /ar'nt/
                            (ten apostrow to schwa)
                            • kicior99 literowka 16.09.04, 13:06
                              apostrof oczywiscie =)
                            • Gość: iti Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 13:13
                              'Szwa' to jeden z najcięższych do opanowania angielskich dźwięków - amerykanie
                              mają chyba trochę lżejszą odmianę tego dźwięku ( a może nie mają w ogóle ??)
                              • kicior99 Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... 16.09.04, 13:14
                                maja, ale zapytaj specjaliste od American Standard. Mnie uczono RP.
                                • miilusia Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... 16.09.04, 13:27
                                  chyba dyskusja poszla w zlym kierunku - which version is superior?

                                  a tak naprawde autor pytal ktora jest latwiejsza.
                                  No wiec pisze jeszcze raz - ze napewno amerykanska.
                                  • kicior99 kierunek jedynie sluszny =) 16.09.04, 13:28
                                    nie, chodzi tylko o dobre uswiadomienie roznic - a i tak kazdy wybierze cosik
                                    dla siebie
                              • quickly Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... 16.09.04, 13:32
                                iti, przepraszam, Ty chyba faktycznie pytasz o droge. Bez urazy. Dopiero teraz
                                zdalem sobie sprawe z tego, po prezczytaniu tego co tu napisalas:

                                Gość portalu: iti napisał(a):

                                > 'Szwa' to jeden z najcięższych do opanowania angielskich dźwięków -
                                amerykanie
                                > mają chyba trochę lżejszą odmianę tego dźwięku ( a może nie mają w ogóle ??)

                                Kto Ci to powiedzial? Kazda samogloska w j. angielskim rozni sie od tej
                                polskiej. Kazda. Jest ich tu kila wiecej niz w polskim, niektorzy naliczyli sie
                                13, ale kazda jest do opanowania. I to bez zadnych wiekszych problemow. Tak
                                samo z dyftongami. to kolejny mit. Tylko musisz chciec przelamac sie.

                                Jest taki rozdzial w lingwistyce, ktory zajmuje sie zrozumieniem dzwiekow. Tym
                                sie zajmuje fonologia. To co slyszysz nie zawsze pozniej potrafisz poprawnie
                                wymowic, bo nie pozwala Ci na to Twoj polski zasob dzwiekow gleboko wryty w
                                Twojej podswiadomosci. Nastepuje proces nazywajacy sie "transfer". Po prostu
                                zastepujesz samogloski angielskie polskimi. A ze polski nie ma schwa, wiec
                                zastepuje sie go najczescie (high, open, front, short "e"). I jest klops, bo
                                nie brzmi to najlepiej.
                                • kicior99 kolejny mit 16.09.04, 13:36
                                  mitem jest ze w polskim nie ma dyftongow, prawda quickly?
                                  • Gość: iti Re: kolejny mit IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 13:41
                                    Chyba nie ma. Bo gdzie one byłyby ?
                                  • quickly Re: kolejny mit 16.09.04, 13:51
                                    kicior99 napisał:

                                    > mitem jest ze w polskim nie ma dyftongow, prawda quickly?

                                    Raczej mitem jest, ze w potocznej mowie masz czyste samogloski (pure vowels).
                                    Wez pierwsze lepsze slowko, np. "pierwsze". Sprobuj wymowic je uzywajac
                                    czystych samoglosek "i" i "e". Nie mozliwe. Jezeli wiec sa od siebie zalezne (a
                                    sa) wiec czym moga byc jak nie dyftongami? Do tego dochodzi sasiedztwo innych
                                    samoglosek i wspoglosek. To samo jak w j. angielskim.

                                    Najlatwiej to zaobserwowac sprawdzajac wykres czestotliwosci drgan (na wykresie)
                                    w przechodzeniu z samogloski na wspogloske. "o" w "open" (czesc dyftongu "ou")
                                    wyglada zupelnie inaczej, niz "o" w slowie "cope", chociaz wartosc "o" w obu
                                    wyrazach jest taka sama (chodzi mi o polozenie jezyka). Wplyw "k" w wyrazie
                                    cope jest tak duzy, ze nastepuje przesuniecie wartosci "o" z open to semi-
                                    close. A tym z kolei zajmuje sie fonetyka.

                                    Chyba Cie nie zanudzam?
                                    • kicior99 Re: kolejny mit 16.09.04, 13:56
                                      czesciowo mialem na mysli to co quickly. Inna sprawa jest ze nie wszystko to,
                                      co szkolna gramatyka nazywa spolgloskami, jest spolgloskami w sensie
                                      fonetycznym. Chodzi m.in. o /l/ jak w wyrazie lawka (nie mam polskich znakow)
                                      i /j/. Jest to semivowel, ktory, fonetycznie rzecz biorac, jest samogloska
                                      prawie na rowni z [u]. I tak w zdaniu "policjant mial pale" =) slyszymy nawet
                                      tryftong! Porownaj tez polski wyraz bajka i ang. biker.
                                • Gość: iti Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 13:40
                                  > To co slyszysz nie zawsze pozniej potrafisz poprawnie
                                  >wymowic, bo nie pozwala Ci na to Twoj polski zasob dzwiekow gleboko wryty w
                                  >Twojej podswiadomosci. Nastepuje proces nazywajacy sie "transfer". Po prostu
                                  >zastepujesz samogloski angielskie polskimi. A ze polski nie ma schwa, wiec
                                  >zastepuje sie go najczescie (high, open, front, short "e"). I jest klops, bo
                                  >nie brzmi to najlepiej.

                                  Tak , w tym sedno sprawy - gdzie tranfer łatwiejszy, z amerykanskiego czy z
                                  brytyjskiego ?
                                  I pisz "iti" napisał :) ( chociaż w angielskim nie ma rodzajów :)
                                  • kicior99 Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... 16.09.04, 14:03
                                    przy wymowie takich wyrazow jak twenty, plenty, butter, water - oczywiscie z
                                    brytyjskiego =)
                                    • Gość: iti Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 14:28
                                      Zatem te wyrazy lepiej sobie przyswoic w wersji brytyjskiej :)
                                      , a dlaczego amerykanskie 'plenty' jest trudniejsze ?
                                      • kicior99 Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... 16.09.04, 14:30
                                        bo jest tam rodzaj R nazywany "flap". (jednorazowe przeciagniecie jezykiem po
                                        wale dziaslowym). Tak samo woda - water /woR(shcwa)/
                                        • Gość: iti Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 14:38
                                          !!!!
                                          Nie do nauczenia się z opisu :)
                                      • kociamama Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... 16.09.04, 15:03
                                        A ja mysle, ze lepiej zdecydowac sie na jedna variety i przyswajac sobie slowa
                                        wg niej. Przeciez mozez sie zdecydowac. Ogladam tylko BBC i powtarzam za nimi,
                                        albo CNN i powtarzam za nimi. W slownikach fonetycznych czesto masz podane obie
                                        wymowy.

                                        POdziela czyjs poglad, ze nie ma wersji latwiejszej/trudniejszej. Ja akurat mam
                                        sentyment do amerykanskiego, bo ten bardziej przypomina akcent mojej rodziny z
                                        Kanady, wiec wzgledy czysto osobiste tu zadecydowaly.

                                        Fajtycznie trudno jest wymowy nauczyc sie z opisow ksiazkowych, wiec nalepiej
                                        sluchaj uwaznie akcentu i powtarzaj.

                                        "Newrlagiczne" dzwieki, na ktore radze Ci zwrocic uwage to:

                                        - nie ubezdzwieczniaj spolglosek na koncu wyrazu(tak mamy zwyczaj robic w
                                        polskim),
                                        - pamietaj o wlasciwej dlugosci samoglosek
                                        - nie mow ink zamiast ing ( w sumie ng powinno bnyc polaczone, ale nie mam
                                        symboli fonetycznych, wiec juz lepiej to g wyrzucic niz powiedziec k)

                                        POzdrawiam,
                                        KOciamama.
                                        • Gość: iti Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 15:10
                                          1 i 3 rada zrozumiała, co do długosci samogłosek to chyba dość trudne do
                                          wyuczenia, bo cóż to znaczy "właściwa" ? Chyba tylko próbować naśladować
                                          wzorce..

                                          Również pozdrawiam.
                                          • kicior99 Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... 16.09.04, 15:13
                                            zapoznaj sie z dobrym gramatycznym opisem dlugosci i jego kontekstami -
                                            znajdziesz w dostepnych podrecznikach wymowy.
                                  • quickly Moze to Cie zainteresuje... 16.09.04, 14:08
                                    Gość portalu: iti napisał(a):


                                    > Tak , w tym sedno sprawy - gdzie tranfer łatwiejszy, z amerykanskiego czy z
                                    > brytyjskiego ?
                                    > I pisz "iti" napisał :) ( chociaż w angielskim nie ma rodzajów :)

                                    Przepraszam iti, od tej pory bede uzywal poprawnej formy.

                                    Dlaczego w agielskim sa rodzaje, a nawet przypadki. Nie tak rozbudowane jak w
                                    polskim, ale sa. Cztery przypadki i trzy rodzajniki.

                                    Co za roznica jakiej wersji sie bedziesz uczyl? Juz Ci to powiedzialem. Nie
                                    ma roznicy. Transfer bedziesz mial zawsze. Zrozum to, w Twoim mozgu nastapilo
                                    juz to co o czym bardzo czesto pisze sie w lingwistyce. (Nie bede uzywal
                                    odpowiednich terminowa, bo to mija sie z celem). Z kazdym rokiem bedziesz
                                    tracil zdolnosc do przyswajania nowego jezyka, a ten/te, ktore poznales po 6-7
                                    roku zycia, beda sie coraz bardziej zubazaly. Lacznie z Twoim jezykiem
                                    polskim. Oczywiscie beda sie zubazaly tym szybciuej, im rzadziej bedziesz ich
                                    uzywac. Tu nie ma wyjatkow. To jest nie odwracalny proces. (Tym zajmuje sie z
                                    kolei psycholingwistyka (psycholinguistics).


                                    • Gość: iti Re: Moze to Cie zainteresuje... IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 14:37
                                      Cztery przypadki ? Co masz na myśli ? tzw. prepositions ?
                                      Sama forma wyrazu jest przecież najczęsciej ( 99% ?) nieodmienialna ..
                                      Co do fonetyki.
                                      Transfer jest zatem nieuchronny. A dodatkowe cwiczenia ze słuchu ? Czy pozwolą
                                      jednak rozroznić te ich kilka rodzajow e czy a ?
                                      Chociaż pewnie masz rację że ponieważ jest to tak głęboko w podswiadomosci to e
                                      bedzie zawsze dla nas 'e' a nie 'szwa' czy 'ae' itp..
                                      • kociamama Re: Moze to Cie zainteresuje... 16.09.04, 15:07
                                        Nie zgodze sie!! NIe wszyscy sa skazani na nierozpoznawanie shwa czy ae. To
                                        zalezy od sluchu. A i wymowy samoglosek mozna sie nauczyc. Jak sie to robi
                                        poprawnie, to na poczatku boli szczeka od nowych dzwiekow. Trzeba ukladac usta
                                        odpowiednio, patrzyc w lusterko, i pamietac!!

                                        POzdrawiam,
                                        KOciamama.
                                        • Gość: iti Re: Moze to Cie zainteresuje... IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 15:16
                                          Jeśli to co pisał 'quickly' jest prawdą 'transfer' jest nieunikniony i zachodzi
                                          w podswiadomosci zatem chyba naprawdę potrzeba byloby bardzo wielu cwiczen
                                          żeby zacząć rozrózniać.
                                          Szkoda że nie ma chyba żadnych CD które koncentrowałyby się na tym problemie..
                                      • gwendal Re: Moze to Cie zainteresuje... 16.09.04, 15:33
                                        Gość portalu: iti napisał(a):

                                        > A dodatkowe cwiczenia ze słuchu ? Czy pozwolą
                                        > jednak rozroznić te ich kilka rodzajow e czy a ?

                                        Oczywiście, choć trzeba mieć dobry słuch i "plastyczne" organy głosowe.

                                        > Chociaż pewnie masz rację że ponieważ jest to tak głęboko w podswiadomosci to e
                                        > bedzie zawsze dla nas 'e' a nie 'szwa' czy 'ae' itp..

                                        NIe zgodzę się z tym. Po odpowiednim osłuchaniu tylko tacy, którzy mają bardzo
                                        niewrażliwe ucho mogą mylić "ae" (vowel no. 4) i "shwa". Ale już np. dużo
                                        trudniejszą sprawą jest rozróżnienie (ze słuchu i w wymowie) dyftongu "e+shwa"
                                        (w RP np. pear, fair) i długiego dźwięku "odwrócona liczba 3 i dwukropek"(jak w
                                        RP purr, fur).

                                        Gwendal
                                        • Gość: iti Re: Moze to Cie zainteresuje... IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 15:47
                                          Tak, dobry słuch - chyba mam dosc kiepski skoro nienajlepiej poszły mi testy
                                          prezentowane na np.

                                          www.bbc.co.uk/worldservice/learningenglish/multimedia/pron/unit1/start.shtml

                                          mimo wprowadzenia.

                                          Dlatego wszelkie dodatkowe uwagi mogą wiele pomóc.

                                          Co do 'e)'czy '3:' to nawet tam nie prezentują tego problemu - widocznie jest
                                          zbyt trudny..
                    • miilusia Re: Najlatwiejsza wersja j. angielskiego to... 16.09.04, 13:12
                      zdecydowanie latwiejsza jest amerykanska wersja angielskiego niz brytyjska.
        • miilusia Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 13:11
          quickly napisał:
          > Kto niby mowi tym jezykiem... ktory ochrzczono "British English"!? Ludzie
          > spytajcie jakiegokolwiek POM-i to wam powie, co o tym swoim jezyku mysli.
          Moze
          > Elka, krolowa wszystkich POM-ow mowi British English? He, he, he... Przeciez
          > kazdy ja przedrzeznia, jak wysyla te swoje noworoczne przeslania. Mowi
          > sztucznie, jak to cale BBC dla niekumatych.

          jest tzw Received English
          Krolowa mowi w pewien swoisty sposob - ale nie wpadajmy w skrajnosc.
          British English uslyszysz w BBC - to jest angielski ludzi wyksztalconych.
          Beautiful, clear English, you can hear every word and such a lovely intonation.
          Oczywiscie jest tez jezyk z Liverpool i Yorkshire itd
          • Gość: iti Re: Który angielski lepszy ? IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 13:15
            Czy mozna zaryzykować twierdzenie że ten RE to język uczelni ?
            Czy spotyka się wykładowców brytyjskich którzy go nie używają ?
            • xingxing Re: Który angielski lepszy ? 04.02.22, 12:21
              ITI, nie. RP to po prostu standard brytyjski, a nie żaden ,,język uczelni".
        • Gość: gadacz Re: Który angielski lepszy ? IP: *.chello.pl 18.09.04, 09:00
          "prison" czy "prisoner"
    • justa_79 Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 10:05
      mnie bardziej się podoba akcent brytyjski, uwielbiam go ;) na anglistyce na UG
      sprawdzają najpierw predyspozycje studentów do nauki danej odmiany języka i
      później dzielą ich na 2 grupy: brytyjską i amerykańską. wydaje mi się, że
      amerykański jest łatwiejszy, bardziej uniwersalny.
    • kicior99 Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 12:10
      tez jestem milosnikiem British English, ale nie w odmianie RP ktora prawie nie
      istnieje =)
      • quickly Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 12:30
        A skad!

        Przeciez RP istnieje! No co Ty! A czego niby nauczyciele ucza dzieci w
        szkolach! He, he, he... To samo co z "British English"...

        Np. taka perelka z RP: pamietajcie dzieci (w kazdej ksiazce do nauki j.
        angielskiego), nalezy uzywac "I shall" zamiast "I will"... Nie wiem, moze
        dozyje tej chwili kiedy jakis tubylec w koncu walnie to "shall" po I.

        • kicior99 Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 12:31
          starsi walneli kilka razy od kiedy jestem. Czesto w stylu literackim sie
          spotyka. Przejrzyj tez np. teksty do The Wall Floydow. Bedziesz zaskoczony =)
        • gwendal Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 14:01
          quickly napisał:

          > Np. taka perelka z RP: pamietajcie dzieci (w kazdej ksiazce do nauki j.
          > angielskiego), nalezy uzywac "I shall" zamiast "I will"... Nie wiem, moze
          > dozyje tej chwili kiedy jakis tubylec w koncu walnie to "shall" po I.

          Mała poprawka: użycie "shall" czy "will" nie ma nic wspólnego z Received
          Pronunciation. RP to specyficzny system wymowy i tylko tyle, zaś rozróżnianie
          will/shall to kwestia składni. Owszem RP często kojarzone jest z bardzo
          staranną, konserwatywną gramatyką, ale używając RP można wymówić rzeczy typu
          "she don't go there no more".

          Gwendal
          • quickly Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 14:16
            Faktycznie. Zagalopowalem sie...
      • xingxing Re: Który angielski lepszy ? 04.02.22, 12:25
        To jakim brytyjskim akcentem się posługujesz, kiciorze?
    • dominica Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 12:40
      oczywiscie ze British English jest perfekt

      Australijski to angielski ktory uzywaja Anglicy z "nizszych" sfer - prosci
      ludzie, skazancy ktorych wywozili do Australii. Byli to glownie ludzie prosci.
      Anglicy nadal twierdza ze Australijczycy nie potrafia mowic po angielsku.


      • dominica Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 12:43
        amerykanski ma nieporownywalnie duzo lepsza opinie od australijskiego,
        ale angielski jest nadal uzywany za ten oryginalny i najlepszy
        British to jezyk wyzszych sfer, inteligencji.
        • xingxing Re: Który angielski lepszy ? 04.02.22, 12:29
          dominica napisała:

          > amerykanski ma nieporownywalnie duzo lepsza opinie od australijskiego,
          > ale angielski jest nadal uzywany za ten oryginalny i najlepszy
          > British to jezyk wyzszych sfer, inteligencji.

          1. Lepszą opinię u kogo?
          2. To w Ameryce nie ma inteligencji?
          RP nie jest tożsamy z inteligencją. Jest najwyżej tożsamy z południową Anglią i establishmentem. Nie warto aż tak bardzo wierzyć w jego mit.
      • quickly Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 12:51
        dominica napisała:

        > oczywiscie ze British English jest perfekt

        Oczywiscie, ze jest perfekt!
        Tak samo zgadzam sie, ze istnieja smoki.
        Nie istnieja? Jak to nie istnieja? Przeciez kazdy potrafi je namalowac... Maja
        ogon, lapki i jedna, albo trzy glowy...


        > Australijski to angielski ktory uzywaja Anglicy z "nizszych" sfer - prosci
        > ludzie, skazancy ktorych wywozili do Australii. Byli to glownie ludzie prosci.
        > Anglicy nadal twierdza ze Australijczycy nie potrafia mowic po angielsku.


        He, he, he... (I'm BEING honest, I'm laughing right now...)
        Me quickly, me speak English. Bread give, quickly be hungry...

        dominica, przyjedz tu i powiedz to co napisals powyzej. Najlepiej gdzies w
        jakims pubie na King Cross w Sydnej. Powodzenia.

        • dominica Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 12:55
          quickly napisał:


          > dominica, przyjedz tu i powiedz to co napisals powyzej. Najlepiej gdzies w
          > jakims pubie na King Cross w Sydnej. Powodzenia.

          ale po co mam przyjezdzac? Czy mi zalezy na tym co mysla Australijczycy, ktorzy
          nie potrafia mowic? :-)

          • kicior99 Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 12:57
            Co to znaczy: nie potrafia? To samo Francuzi mowia o Belgach. Przestanmy sie
            bawic w prowincjonalizmy
        • Gość: iti Re: Który angielski lepszy ? IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 12:58
          Widzę że dobrze znasz australijski - czy to odmiana brytyjskiego czy może coś
          miedzy brytyjskim a amerykanskim ?
          • quickly Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 13:12
            Gość portalu: iti napisał(a):

            > Widzę że dobrze znasz australijski - czy to odmiana brytyjskiego czy może coś
            > miedzy brytyjskim a amerykanskim ?
            >

            Kochana (bo chyba jestes dziewczyna?), a skad wiesz, ze znam dobrze
            australijski?

            Poza tym moze kiedys spotkam jakiegos Australijczyka, ktory w namaszczeniu nie
            powie, ze j. angielski jest najtrudniejszym jezykiem na swiecie. (Sami tu
            eksperci... Co ja mowie eksperci! Tutaj kazdy australijczyk, to przynajmniej
            doktor lingwistki stoswanej... A ja sikam po nogawkach, jak tlumacza jaka jest
            roznica miedzy "I have baked the cake." i "I baked the cake.".

            Ale mniejsza o to. Kto wie, moze kiedys spotkam jakiegos kangura mowiacego w
            jezyku innym niz angielski...
            • miilusia Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 13:28
              chyba dyskusja poszla w zlym kierunku - which version is superior?

              a tak naprawde autor pytal ktora jest latwiejsza.
              No wiec pisze jeszcze raz - ze napewno amerykanska.

              • Gość: iti Re: Który angielski lepszy ? IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 13:33
                I oto własnie chodzi.
                Dobrze byłoby wiedzieć jeszcze dlaczego - ze słuchu wydaje się że Amerykanie
                mowią wolniej.
                • xingxing Re: Który angielski lepszy ? 04.02.22, 12:32
                  Gość portalu: iti napisał(a):

                  > I oto własnie chodzi.
                  > Dobrze byłoby wiedzieć jeszcze dlaczego - ze słuchu wydaje się że Amerykanie
                  > mowią wolniej.

                  Amerykanie nie mówią wolniej. Wręcz przeciwnie.
                  To Brytyjczycy mówią wolniej i przy tym mamrotają lub seplenią. ;) Amerykanie mówią bardzo szybko, dlatego ta odmiana języka wcale nie jest łatwa jak się powszechnie i mylnie uważa.
            • Gość: iti Re: Który angielski lepszy ? IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 13:31
              Ech, mylisz się..
              Co do australijskiego to przynajmniej aktorzy australijscy ( Kidman, Gibson)
              idą raczej w kierunku amerykanskim. No ale moze takie są wymogi filmu.
          • gwendal Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 14:18
            Gość portalu: iti napisał(a):

            > Widzę że dobrze znasz australijski - czy to odmiana brytyjskiego czy może coś
            > miedzy brytyjskim a amerykanskim ?

            Australijski angielski wyewoluował z mieszanki brytyjskich akcentów regionalnych
            i tych używanych przez niższe warstwy społeczne. Przez szereg lat Australia była
            miejscem zsyłek przestępców (zarówno pospolitych jak i politycznych). Dodatkowo
            trzeba pamiętać, że do Australii z przyczyn ekonomicznych emigrowali również
            mieszkańcy Szkocji,Irlandii i Walii. To właśnie z tej mieszanki wybuchowej
            powstała dzisiejsza odmiana angielskiego używana w tym kraju. O ile dobrze
            pamiętam, to specjaliści od dialektologii wyrózniają trzy główne odmiany wymowy
            australijskiej angielszczyzny:

            1. Używany przez dobrze wykształconych purystów - stosunkowo bliski RP
            (przynajmniej w teorii)

            2. Potoczny akcent klasy średniej, który ma dosyć sporo cech zbieżnych z New
            London Voice (albo jak kto woli Estuary English), ale ma również sporo cech
            specyficznie australijskich.

            3. Historycznie najstarszy i przez to najbardziej konserwatywny swoiście
            australijski akcent, to ten najbardziej oddalony od RP - kultywowany z dala od
            większych ośrodków miejskich, naogół przez mniej wykształconych farmerów.

            Poza tym istnieją oczywiście stadia pośrednie (tak naprawdę każdy człowiek ma
            swój prywatny, charakterystyczny dla siebie akcent), ale żeby analizować tego
            typu sprawy trzeba mieć bardzo dobry słuch, solidne wykształcenie fonologiczne i
            skłonność do dzielenia włosa na czworo :-)

            To tyle jeśli chodzi o to, co mądre głowy i książki mówią na ten temat,

            Gwendal
    • amused.to.death Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 14:03
      > Z dwóch głownych rodzajów angielskiego : odmiany amerykańskiej oraz
      > brytyjskiej którą uważacie za lepszą do nauki wymowy ?

      Jak zwykle zależy:
      - od motywacji,
      - INDYWIDUALNYCH predyspozycji
      i pewnie kilku innych rzeczy, które mi w tej chwili nie przychodzą do głowy.
      :)
      • kicior99 Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 14:06
        czesc amused. Rodzaj wymowy zalezy od motywacji??? mozesz mi to przyblizyc?
        • amused.to.death Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 14:17
          Hehehe... no może trochę przesadziłam:) Chociaż w sumie na dobrą sprawę większość rzeczy pewnie zależy od motywacji.
          Ale pamiętam taką scenkę z początków studiów: podział na grupy i oczywiście od tego zależało jakiej wymowy będziemy się uczyć. I jedna osoba: z wymową amerykańską trafiła do grupy brytyjskiej. Nauczyciel powiedział, że z tego nic nie będzie, bo już ten akcent jest zbyt silny. Oczywiście po pół roku ta osoba miała najlepszy akcent w grupie (z fon. brytyjską), bo...jej się brytyjski podobał. I tyle.

          W sumie osoba, która się pyta czego się uczyć, najczęściej żadnego akcentu jeszcze nie ma, a więc nauczy się tego czego będzie się chciała nauczyć:)
          • kicior99 Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 14:20
            chyba to bardziej osobowosc niz motywacja =) Jedno wszak nie wyklucza drugiego.
          • quickly Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 14:27
            amused.to.death napisała:

            "W sumie osoba, która się pyta czego się uczyć, najczęściej żadnego akcentu jesz
            cze nie ma, a więc nauczy się tego czego będzie się chciała nauczyć:)"

            Nie da rady. Akcent to on juz ma. Polski.
            Kazdy z nas bedzie mial akcent uczac sie j. obcego po powiedzmy 12-13 roku
            zycie (age of puberty). Nie ma przed tym ucieczki. Wiekszy, albo mniejszy. A to
            co tworzymy nasladujac Anglikow czy Amerykanow, to jest mniej lub bardziej
            udana proba przyblizenia sie do pewnych wzorcow.




            iti, odpowiedz na Twoje pytanie znajdziesz w odpowiedzi na to pytani:
            Czym sie czlowieka zabije sie lepiej siekiera, czy toporem?

            Pomysl i odpowiedz sobie sam.

            dobranoc, czas na mnie...
            • amused.to.death Re: Który angielski lepszy ? 16.09.04, 14:33
              > iti, odpowiedz na Twoje pytanie znajdziesz w odpowiedzi na to pytani:
              > Czym sie czlowieka zabije sie lepiej siekiera, czy toporem?

              I to chyba, Quickly, jest najlepsze podsumowanie całej tej zadziwiająco długiej dyskusji.
              :)
            • Gość: iti Re: Który angielski lepszy ? IP: *.p.lodz.pl 16.09.04, 14:45
              No tak - mamy akcent i swoje nawyki i tylko mozemy się zbliżyć...
              Zresztą tak samo u nas obcokrajowcy - żyją po 20 lat w Polsce, mają polskie
              żony, oglądają polską telewizję no, i tak poznamy że obcokrajowcy.
              Pewnie to samo jest z nami. Mimo wszystko trzeba na coś się zdecydować..na
              jakiś kierunek, najlepiej na coś prostszego.

              P.S.
              Siekiera jest bardziej poręczna ;)
              Have a nice dreams.
    • Gość: Ramelov Re: Który angielski lepszy ? IP: 195.114.189.* 17.09.04, 02:01
      Osobiście uwielbiam wymowę British English. Jeśli chodzi o zrozumienie to
      wydaje mi się, że łatwiejsza jest wersja amerykańska, bo Amerykanie mają
      tendencję do przeciągania samogłosek podczas kiedy Brytyjczycy
      raczej "ścieśniają" spółgłoski tak jak np. w końcówkach "ary" czy "ory" albo w
      takim słowie jak "comfortable". Jednak osobiście wolę trudniejsze wyzwania :).

      Oczywiście British English tworzy wiele dialektów lokalnych, ale obecnie
      zaczyna przejawiać się dominacja Estuary English, które za pośrednictwem mediów
      rozszerza swój zakres oddziaływania na zachód i północ Anglii. Gorąco polecam
      wam lekturę artykułów wskazanych na stronie
      www.phon.ucl.ac.uk/home/estuary/index.html Super rzecz - to artykuły na
      temat współczesnych tendencji w wymowie Bytyjskiej - większość pochodzi z
      popularnych pism, więc są łatwo przyswajalne. Można się z nich dowiedzieć
      między innymi, że KRÓLOWA BRYTYJSKA NIE MÓWI JUŻ W QUEEN'S ENGLISH !!! Tak
      przynajmniej ustalili badacze. Estuary English, który zaczyna dominować w UK
      jest pod dużym wpływem Cockney - różni się od niego poprawnością gramatyczną
      (brak podwójnych przeczeń czy "them" zamiast "those" choć nie można już tego
      powiedzieć o zastępowaniu "my" przez "me") i pewnymi niuansami w wymowie (jak
      np. ostrożniejsze używanie glottal stops). W Estuary English np. "th" jest
      wymawiane jak "v" albo "f" - oznacza to więc, że możemy spokojnie przestać
      męczyć się z wciskaniem języka między zęby :-)) RP (które kazało nam wciskać
      ten biedny język między zęby) jest obecnie w fazie zaniku. Nawet Ci, którzy
      mówią tak w sytuacjach oficjalnych potrafią do taksówkarza np. sypnąć coś w
      Cockney (jak dowiadujemy się z jednego artykułu :). Albo raczej w Mockney -
      wielu Brytoli biadoli nad modą na taki "robociarski" język, który jednak staje
      się coraz bardziej wpływowy (przede wszystkim poprzez wspomiany Estuary
      English). Można się z tych artykółów np. dowiedzieć, że w dzisiejszych czasach
      coraz więcej Brytoli w dziwny sposób wymawia głoskę "l" w takich wyrazach
      jak "milk", który brzmi jak "miok". Polecam stronkę ludziom zainteresowanym
      niuansami wymowy.

      Co do nauczenia się wymowy, to wszystko zależy od słuchu jezykowego. Znam
      obcokrajowców, którzy tak się nauczyli wymowy języka polskiego (przeciez
      cholernie trudnego), że w zyciu byście nie zgadli, że nie sa Polakami. Są z
      kolei tacy ludzie, którzy mogą i 40 lat mieszkać w jakimś kraju i nadal będą
      mówili łamanym językiem.
      • Gość: Ramelov Re: Który angielski lepszy ? IP: 195.114.189.* 17.09.04, 02:21
        A co do wymowy amerykańskiej to zauważyłem, że w Polsce wielu ludzi posługuje
        się mieszanką wymowy brytjskiej i amerykańskiej natomiast raczej nie słyszy się
        kogoś, kto posługiwałby się "czystym" amerykańskim. Bo np. wielu ludzi
        wymawia "dance" czy "chance" z uzyciem głoski "ae" ale już nie słyszy się ludzi
        wymawiających wyraz "writer" tak samo jak "rider" co praktycznie czynia
        Amerykanie. Osoby posługujące się taką wymową nie sa więc konsekwentne.
        Zresztą American English ma też różne wersje :-) Np. w wersji "bostońskiej"
        (najbardziej bliskiej BE) i w pewnych dialektach z południowych stanów USA
        ponoć również występuje tendencja do niewymawiania "r" w takich sytuacjach jak
        w BE.
        • Gość: iti Re: Który angielski lepszy ? IP: *.p.lodz.pl 17.09.04, 10:00
          Może taka wymowa jest najbardziej uniwersalna ?
          Dla Brytyjczyków brzmi z lekka amerykańsko,
          dla Amerykanów z lekka brytyjsko :)
          • Gość: Ramelov Re: Który angielski lepszy ? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.04, 11:50
            Mówi się o tzw. Mid-Atlantic ostatnio. Może więc w Polsce ludziska używają tej
            odmiany nawet o tym nie wiedząc.
            Keidyś widziałem taką świetną stronę o różnicach pomiędzy American i British
            English gdzie były przykłady wyowy w mp3. Niestety nie mam jej w ulubionych.
            Ale można w google'u znaleźć inne ciekawe strony jak np.:
            www.ic.arizona.edu/~lsp/BritishEnglish.html
            www.scit.wlv.ac.uk/~jphb/american.html
            www.bg-map.com/us-uk.html
            www3.telus.net/linguisticsissues/BritishCanadianAmerican.htm
            www.peevish.co.uk/slang/
            www.peak.org/~jeremy/dictionary/
            • Gość: iti Re: Który angielski lepszy ? IP: *.p.lodz.pl 17.09.04, 13:27
              Tak, jest sporo do poczytania - gorzej jednak z przykładami audio...
              A swoją drogą ciekawe jak nasz polski akcent jest klasyfikowany przez
              Brytyjczykow czy Amerykanów - czy potrafia odrazu nas odpowiednio
              zidentyfikować czy może mylą np. z Niemcami albo Rosjanami ?
              • Gość: Ramelov Re: Który angielski lepszy ? IP: 195.114.189.* 18.09.04, 01:09
                Przykłady audio są, tylko trzeba za nie bulić. W kilku miejscach w sieci możesz
                zamówić płyty CD albo nawet DVD z nagraną wymową ludzi z różnych regionów UK.
                Ja tam wymowie brytyjskiej przysłuchuje sie na kanale BBC Prime. Poszczególne
                seriale kręcone są w różnych częściach Anglii i można w nich usłyszeć rózne
                warianty wymowy. Podobnie np. w talk-show Parkinsona goście prezentują rózną
                wymowę. W UK wielu ludzi mediów i showbiznesu pokończyło podstawówki a tego
                czasami nie (jak np. Jeremy Clarkson z Top Gear) i posługują się czystym
                nieskażonym dialektem regionalnym, beż żadnych naleciałości typu RP :-)

                Brytyjczycy i Amerykanie zapewne nie odróżniają polskiego od rosyjskiego - żeby
                móc to zrobić to trzeba trochę słyszeć te języki, a gdzie oni mieli je niby
                słyszeć?
      • Gość: iti Re: Który angielski lepszy ? IP: *.p.lodz.pl 17.09.04, 09:33
        Największym problemem dla nauki wymowy jest brak wzorcowych materiałów audio
        obrazujących dany stanadard ( najlepiej MP3) . Także na wskazanej stronie na
        razie ich nie zauważyłem. To utudnia zorientowanie się w specyfice danego
        rodzaju języka.
        • xingxing Re: Który angielski lepszy ? 24.08.21, 04:42
          Przecież wszelkie kursy audio to wymowa brytyjska. Co Ty piszesz?!
      • Gość: Ramelov Ciekawa dyskusja w sieci między native speakerami IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.04, 11:56
        www.antimoon.com/forum/2003/475.htm - mona przeczytać co sami native
        speakerzy myślą o tym.
        • Gość: iti Re: Ciekawa dyskusja w sieci między native speake IP: *.p.lodz.pl 17.09.04, 13:23
          Dyskusja potwierdza że jeśli jest wahanie między RP a GA to generalnie w
          Europie. Pacyfik jest zamerykanizowany.
    • ampolion Re: Który angielski lepszy ? 18.09.04, 15:21
      Jest mnóstwo słowników dwustronnych, kiedyś podałem tutaj linki. Sporo słów,
      zwrotów, idiomów różnych w obu wersjach, ale znając dobrze jedną nie ma
      problemu z innymi.
      • Gość: iti Re: Który angielski lepszy ? IP: *.p.lodz.pl 20.09.04, 14:29
        Jest jeszcze pytanie co to znaczy "znając" ? ;)
    • lenamagda11 Re: Który angielski lepszy ? 09.09.21, 09:45
      Jak dla mnie british jest łatwiejsza w nauce
      • felusiak1 Re: Który angielski lepszy ? 24.10.21, 18:36
        That is bullshit or as Brits would say hogwash.
        • xingxing Re: Który angielski lepszy ? 04.02.22, 12:46
          Wręcz przeciwnie. Brytyjczycy wręcz go pochwalą.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka