którędy po tłumacza?

05.10.04, 13:19
Czy ktoś z obecnych orientuje się jaką drogą najprościej zostać tłumaczem?
Mam na myśli podjęcie okreslonych kroków po studiach.
Gdzie w ogóle są przeprowadzane egzaminy na tłumacza przysięgłego, przez kogo?
Jaki certyfikat się otrzymuje?

Dziękuję za wszelkie informacje.
    • gwendal Re: którędy po tłumacza? 05.10.04, 13:34
      Pomocne odnośniki:

      Jak zostać tłumaczem przysięgłym?

      www.serwistlumacza.com/texts/jakzostp.html

      Tekst rozporządzenia dot. pracy tłumaczy przysięgłych:

      www.serwistlumacza.com/texts/rozptlpr.html
      Gwendal
      • lusi_fair Re: którędy po tłumacza? 05.10.04, 13:42
        thx:)

        a co z tak zwanym "zwykłym tłumaczem"?
        wystarczy magister filologii angielskiej?
        Sa specjalizacje tłumaczeniowe na niektórych uczelniach, jest też takie coś
        jak "Studium Tłumaczy" w Gdańsku...
        Myślicie, że jest coś warte? Czy strata czasu i pieniędzy?
        • gwendal Re: którędy po tłumacza? 05.10.04, 14:18
          lusi_fair napisała:

          > a co z tak zwanym "zwykłym tłumaczem"?
          > wystarczy magister filologii angielskiej?

          Kiedy widzę ogłoszenia typu: "tanich korepetycji z jęz. angielskiego udzieli
          studentka fil. ang z czteroletnim doświadczeniem tłumacza", dochodzę do wniosku,
          że (trawestując słynny tekst) "tłumaczyć każdy może ..."

          Tak bardziej serio, to "zwykły tłumacz" zależy naogół od widzimisię odpowiednio
          ustawionego pracownika wydawnictwa - albo takiego przekonasz, że umiesz
          tłumaczyć i można Ci coś zlecić, albo nie, tytuł magistra filologii nie ma tu
          raczej większego znaczenia. Zresztą tłumaczem literackim, podobnie jak pisarzem
          i dziennikarzem, trzeba się poprostu urodzić.

          Nawiasem mówiąc, jakość niektórych z dostępnych na rynku tłumaczeń
          (beletrystyka) sugeruje mi, że poprostu trzeba mieć znajomości a kwestie
          merytoryczne piest drapał ...

          > jest też takie coś
          > jak "Studium Tłumaczy" w Gdańsku...
          > Myślicie, że jest coś warte? Czy strata czasu i pieniędzy?

          Spotkałem się z różnymi opiniami. Prawda jest taka, że jakiekolwiek studia są
          tym lepsze, im więcej człowiek chce i umie z nich "wyciągnąć". U mnie w Krakowie
          - Studium dla Tłumaczy jest raczej kosztowną inwestycją.

          Gwendal
          • Gość: mrJULEK Re: którędy po tłumacza? IP: 62.199.240.* 05.10.04, 22:27
            zdecydowanie warto inwestowac w Podyplomowe Studium Przekladu na Uniwersytecie
            Wroclawskim. pzdr.
    • Gość: azm2 Re: którędy po tłumacza? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.10.04, 15:48
      a co byś chciał/a tłumaczyć, konkretnie: literatura, dokumenty,...?
Pełna wersja