a Mell Gibson Film

02.03.05, 16:37
mam pytanie..co tu robi "a" i jak to przetłumaczyć?
    • axxolotl Re: a Mell Gibson Film 02.03.05, 16:50
      He's the producer.
    • milusiaa Re: a Mell Gibson Film 02.03.05, 16:57
      a film by/produced by Mel Gibson
      • Gość: DŻEJMS BŁĄD Re: a Mell Gibson Film IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 12:54
        BA! no ja wiem,że to jego..
        ale "z punktu mając na uwadze..."
        "a" nie powinno istnieć przed nazwiskiem...
        bo przeciez wiadomo- Gibson... a tu nieokreślone coś....
        czy to się ma tłumaczyć : "niejakiego Gibsona" ?
        • justa_79 Re: a Mel Gibson Film 03.03.05, 16:36
          :D
          to "a" odnosi się do słowa film - a film, a beautiful film, a Mel Gibson film ;)
        • milusiaa Re: a Mell Gibson Film 03.03.05, 19:45
          Gość portalu: DŻEJMS BŁĄD napisał(a):

          > BA! no ja wiem,że to jego..
          > ale "z punktu mając na uwadze..."
          > "a" nie powinno istnieć przed nazwiskiem...
          > bo przeciez wiadomo- Gibson... a tu nieokreślone coś....
          > czy to się ma tłumaczyć : "niejakiego Gibsona" ?

          Właśnie, jak już koleżanka justa rzekła- przedimek "a" odnosi się do słowa
          film, a Mel Gibson funkcjonuje tu jako określnik owego rzeczownika. A dlatego
          nieokreślony, że kolega Gibson zrobił/może zrobić jeszcze kilka takich;)
          • drzejms-buond Re: a Mell Gibson Film 04.03.05, 14:10
            a mnie uczono " Mell Gibson's film" albo...
            a niech będzie..." a" .."a/the film of Mell Gibson"
            no ja cały goopi jestem...

            a skąd ja mam wiedzieć że "a" odnosi się do filmu...
            nie , nie czuje się usatysfakcjonowany..będę drążył temat dalej

            Wasz
            dablołsewen
            Dżejms
            • axxolotl Re: a Mell Gibson Film 04.03.05, 15:04
              > a skąd ja mam wiedzieć że "a" odnosi się do filmu...

              a do czego "a" odnosi sie np. w "a beautiful woman", "a good-looking man", "a
              new book" etc.? Do rzeczownika wlasnie. Tak samo jest w przypadku "a Mel
              Gibson film"

              Mel Gibson's film? Brzmi to tak jakby on posiadal ten film na wlasnosc.
              the film of Mel Gibson - gramatycznie OK, ale dziwacznie brzmi.

              > nie , nie czuje się usatysfakcjonowany..będę drążył temat dalej

              Napisz co wydrazysz :)
            • deadeasy Re: a Mell Gibson Film 04.03.05, 17:13
              jestem za axxolotl

              "a Mel Gibson film" to jak "a horror film". Nie mowi sie "horror's film" bo
              tu "horror" to jest typ filmu. Dla mnie tak samo jest z "a Mel Gibson" film.
              Uzywaja takiego sformuowania nie chcemy wyrazic, ze "nalezy" on do Gibsona ani
              ze zostal on zrobiony przez Gibsona. Po prostu to jest film z Gibsonem (jeden
              z wielu w jego karierze). Mozna tez np. powiedziec "a (typical) Van Damme
              film" jako typ filmu - "typowy" Van Damme: tluka sie ostro i facet pokazuje
              umiesnione posladki ;)
              • chickenshorts Re: a Mell Gibson Film 04.03.05, 19:08
                deadeasy napisała:

                > Uzywaja takiego sformuowania nie chcemy wyrazic, ze "nalezy" on do Gibsona

                While not disagreeing with you here,

                > ani ze zostal on zrobiony przez Gibsona.<

                I feel I must pull you up on this one here. I suspect exactly the opposite. I
                think Dzejms is talking "Passion ..." here and that's precisely what it says -
                a film produced by Gibson.



                • deadeasy Re: a Mell Gibson Film 04.03.05, 20:03
                  fakt, ale moze tutaj to raczej znaczy cos jak "brand name"... gdzies
                  wygrzebalam, ze czasem mozna zlaczyc dwa rzeczowniki (bez apostrofu). Podany
                  byl przyklad:
                  "The findings of the report" i "The report findings". "findings" nie "naleza"
                  do raportu ;) ale specyfikuja jakie to sa "findings", nie jakies-tam tylko
                  wlascie "raport-owe" (kurcze ale neologizmy tworze). Tak samo film, "Mel
                  Gibson film" w odroznieniu od "Scorsese, Stone i innych".
                  • chickenshorts Re: a Mell Gibson Film 04.03.05, 23:52
                    ...closing in on you, deady!

                    >Tak samo film, "Mel
                    > Gibson film" w odroznieniu od "Scorsese, Stone i innych".<

                    You don't mean Sharon, do you?

                    ...ever seen "a Marlon Brando/ a Robert de Niro film"?
                    • deadeasy Re: a Mel Gibson Film 05.03.05, 00:06
                      Stone -> Oliver
                      :)
                      • Gość: DŻEJMS BŁĄD Re: a Mel Gibson Film IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 18:05
                        dzięki za odzew!~!
                        no sami widzicie...co człowiek , to interpretacja..
                        Tak, chodzi o "Pasję" Gibsona
                        co do przynalezności "..Gibson's.." no właściwie , to film nalezy do niego..
                        ja , jesli już dałbym "The " chociaz tez ciężko się nad tym zastanawiam
                        ale i tak dałbym "Gibson's film"

                        a "a" czyta mi się tu jednoznacznie...po staropolsku.."niejakiego"
                        może to po staroangielsku?
                        >>>>>przedstawiamy film niejakiego Mela'a...pt:"PASJA"<<<<<

                        ja przyznaję się bez bicia z "a" i "the" zawsze miałem kłopoty i gdy już się
                        wydawało,że wszystko poukładane..zrozumiane.. pojawia się taki
                        "a Mel Gibson film" wrrrrrrrrrrrrrrrrr.....
                        • chickenshorts Re: a Mel Gibson Film 05.03.05, 18:25
                          Gość portalu: DŻEJMS BŁĄD napisał(a):

                          > >>>>>przedstawiamy film niejakiego Mela'a...pt:"PASJA"<

                          No, no... raczej nijaki (sic!) film Pasja (znanego) Mel'a!


                          > "a Mel Gibson film" wrrrrrrrrrrrrrrrrr.....

                          Couldn't agree more!
                          • Gość: lilka Re: a Mel Gibson Film IP: *.bchsia.telus.net 06.03.05, 09:41
                            Hey, nie ma co sie denerwowac, bo to proste.
                            A Mel Gibson film znaczy - jeden z filmow Gibsona.
                            Tak samo jak: This is a window - jedno z wielu okien istniejacych na swiecie.
                            Natomiast niech mi ktos wytlumaczy dlaczego jeden z filmow Gibsona ma tytul
                            " The Passion of the Christ". Dlaczego - "the Christ"? Przeciez to nazwisko :)
                            Czekam na wyjasnienia.
                            • deadeasy Re: a Mel Gibson Film 06.03.05, 10:11
                              ...tak samo jak "a Da Vinci painting" - (jeden z wielu/kolejny) obraz Da
                              Vinci; "a Beatles song" - (jedna z wielu/kolejna) piosenka Beatles-ow

                              wydawaloby sie wiec, ze "Mel Gibson, Da Vinci etc." to jak "przymiotniki" w tym
                              zdaniu okreslajace rzeczownik (film/obraz/piosenka -cokolwiek); jak "new"
                              okresla jakiekolwiek okna, "A new window" - (jakies) nowe okno posrod calej
                              masy okien.

                              "A Mel Gibson film" - to jakby: "Gibsonowski film"
                            • deadeasy Re: a Mel Gibson Film 06.03.05, 10:19
                              moze tutaj traktuja to jak "the Dalai Lama", "the Pope" lub "the Queen"???
                              Christ to w sumie jak tak popatrzec to nie nazwisko. Jego "tato" nie mial na
                              nazwisko "Christ". ;)
                              • milusiaa Re: a Mel Gibson Film 06.03.05, 11:11
                                deadeasy napisała:

                                > moze tutaj traktuja to jak "the Dalai Lama", "the Pope" lub "the Queen"???
                                > Christ to w sumie jak tak popatrzec to nie nazwisko. Jego "tato" nie mial na
                                > nazwisko "Christ". ;)

                                Tylko, że Lama, Pope oraz Queen to są tytuły, a Christ to imię;)
                                • chickenshorts Re: a Mel Gibson Film 06.03.05, 11:24
                                  milusiaa napisała:

                                  > Tylko, że Lama, Pope oraz Queen to są tytuły, a Christ to imię;)

                                  No, it isn't! It's a title, just like the other ones mentioned. His name was
                                  Joshua or Jesus.
                                  From M-W dictionary:
                                  Christ /: 'krIst/
                                  Function: noun
                                  Etymology: Middle English Crist, from Old English, from Latin Christus, from
                                  Greek Christos, literally, anointed, from chriein
                                  MESSIAH
                                  - Christ·like /-"lIk/ adjective
                                  - Christ·ly /-lE/ adjective

                                  • Gość: lilka Re: a Mel Gibson Film IP: *.bchsia.telus.net 06.03.05, 21:48
                                    Jezus Chrystus. Jezus to na pewno imie no a Chrystus? Nawet jesli to tez imie to
                                    nie powinno byc chyba "the Christ", bo przeciez mowi sie "Jesus Christ !"
                                    I believe in Jesus Christ/not"in Jesus the Christ. Ciekawe...
                                    • deadeasy Re: a Mel Gibson Film 06.03.05, 23:06
                                      Christ - znaczy "anointed" - namaszczony, o ile sie nie myle. Tytul nadany
                                      Jezusowi. Nie zapominaj, ze dla ludzi innych wyznan "Christ/Chrystus" niewiele
                                      moze mowic, tytul jak kazdy inny. Anglicy mowia "The Queen" i wiadomo, ze
                                      chodzi im o ich "Queen Elizabeth II".
                                      Moze to cos w "tym stylu".
                                      :)
                                      • Gość: ms jones Re: a Mel Gibson Film IP: *.range81-157.btcentralplus.com 06.03.05, 23:28
                                        the Christ = the Messiah = the Saviour
                                        • drzejms-buond Re: a Mel Gibson Film 07.03.05, 15:08
                                          PANIAŁEM...ZROZUMIAŁEM>>>podziękowałem uprzejmie..
                                          uffffffff jaka ulga, teraz moge przystąpić do następstwa czasów...
                                          :-D
                                          • Gość: Space Re: a Mel Gibson Film IP: *.bluecom.no 07.03.05, 19:54
                                            Hi. As the subject of films is discussed here, I would like to recommend a nice movie and actors' international forum. I use it very often to discuss favourite movies and actors.
                                            Greetings:)
                                            www.amazon.imdb.com/name/nm0000154/
                                            • Gość: DŻEJMS BŁĄD Re: a Mel Gibson Film IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 15:34
                                              senkju ci wery macz !!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja