grappa75
05.04.05, 01:22
Pomocy, angielskiego uczę się od wczesnej młodości, trochę tu trochę tam...
maturę z angielskiego zdałam 10 lat temu, a potem uczyłam się angielskiego
przez 5 lat studiów (business english). I co z tego że wszystkie testy zdaję
i rozwiązuję bardzo dobrze, skoro nie potrafię płynnie porozumiewać się :(
Mam jakąś totalną blokadę, ostatnio na rozmowie o pracę babka zadała mi
proste pytanie po angielsku, czym dla mnie jest marketing, a mi wyleciało
wszystko z głowy i skupiłam się na poszukiwaniu w pamięci jakiegoś słówka,
które gdzieś uleciało.
Jak mam zacząć mówić po angielsku, to mam totalną pustkę w głowie. Chodzi mi
tu o wyrażanie swoich poglądów i opinii w języku angielskim.
(oczywiście po 2-ch drinkach sytuacja zmienia się diametralnie i mogę nawijać
całą noc;))
Pomóżcie proszę, czy może powinnam wyjechać na jakiś kurs angielskiego za
granicę. A może uczyć się metodą Callana ??
Co ja mam zrobić??? Nie chcę zaczynać kolejnego kursu z ćwiczeniami
gramatycznymi... Chcę płynnie mówić !!