amairgen
19.09.05, 19:21
Mam bardzo duzy problem z rozumieniem mowionego jezyka angielskiego. Nie wiem
juz co robic.
Jestem od ponad roku w Anglii, na codzien posluguje sie angielskim,
praktycznie jednak jednostronnie, gdyz mowie dobrze, a za to z tego, co jest
do mnie mowione, dociera do mnie jedynie jakies 30%, reszte zgaduje, ale
najczesciej nie wiem, o co chodzi. Przez telefon to juz w ogole tragedia.
Zeby bylo ciekawiej, z gramatyki i czytania jestem bardzo dobry, trafilem po
testach do klasy Advanced przed CAE i na lekcjach (oczywiscie po angielsku,
bo w Anglii) straszliwie sie mecze. Wiecznie musze pytac o powtorzenie, przez
co zaklocam przebieg lekcji. Jednoczesnie oni twierdza, ze nie nadaje sie na
nizszy poziom.
Dodam, ze gdy ogladam telewizje z napisami, potrafie zrozumiec - czytajac.
Bez napisow - kompletna klapa.
Czy ktos ma jakies pomysly, co zrobic?