Polacy mowia po Angielsku....jakby rabali drzewo:)

30.07.06, 11:59
Mysle ze Polacy czesto zupelnie ingoruja angielski/amerykanski akcent oraz
prawidlowa wymowe fonetyczna....wymawiajac angielskie slowa; "po Polsku".

Pewien znajomy Polak opowiadal mi ze raz probowal przez ladne 15 minut
wytlumaczyc Amerykaninowi co to jest... "senator" :)

Wcale nie dziwie sie temu Amerykaninowi, bo ten Polak wypowiedzial to
angielskie slowo po polsku. Ci ktorzy znaja wymowe angielska/amerykanska
wieda dobrze ze "senator" choc ma ta sama pisownie, to w wymowie to zupelnie
inne slowo :)

Mysle ze problem polega na tym ze wielu Polakow zna prawidlowa wymowe, lecz
wstydzi sie bo wydaje im sie ze prawidlowo akcentujac angielskie slowa, brzma
tak jakby seplenili. A ja na to; gdy nie seplenicie, to brzmicie po prostu
smiesznie, i wtedy jezyk angielski rabiecie jak siekiera, tymczasem ten jezyk
powinien brzmiec gladko i melodyjnie :)
    • troubleska Re: Polacy mowia po Angielsku....jakby rabali drz 30.07.06, 13:40
      Ten sam problem dotyczy w równej mierze innych narodowości.
      Francuzi nie mogą się pozbyć "języczkowego" r i to również rzutuje na jakość ich
      wypowiedzi po angielsku.
      Hiszpanie mają problemy np. z powiedzeniem George - wychodzi im nie dżordż
      tylko jorc.
      Amerykanie i Anglicy nie radzą sobie zupełnie z mocnym, hiszpańskim r jak np. w
      wyrazie perro.
      Wszyscy jestesmy zdeterminowani przez reguły rządzące ojczystym językiem i nie
      jest to kwestia typowa dla konkretnej nacji, czyli jak zasugerowałeś polskiej.
      Truizm, ale po prostu trzeba się pozbyć pewnych nawyków, bo każdy język obcy
      posiada własną specyfikę.
      BTW, kiedy udajesz się z USA do UK zaczynasz stosować brytyjskie zasady wymowy
      angielskiego? Nie sądzę...
    • raveness1 Re: Polacy mowia po Angielsku....jakby rabali drz 30.07.06, 14:34
      Kazdy czlowiek, ktory zna obcy jezyk naprawde solidnie nie bedzie mial
      problemow z porozumieniem sie w danym kraju bez wzgledu na akcent. Wiem to z
      doswiadczenia, a nieporozumienia wynikaja tylko z nie znajomosci slownictwa lub
      nieznajomosci struktur jezyka w ogole (gramatyka, czasy).
    • ampolion Re: Polacy mowia po Angielsku....jakby rabali drz 30.07.06, 15:58
      Wcale nie tak "zupełnie inaczej"z tym senatorem. Akcent jest inny, ale wymowa
      bardzo podobna. Posłuchaj:
      www.m-w.com/cgi-bin/audio.pl?senato01.wav=senator
      • baba67 Re: Polacy mowia po Angielsku....jakby rabali drz 30.07.06, 18:32

        Zupelnie sie zgadzam.Tylko jednostki kompletnie bez ucha a takowych jest moze z
        5% tak kalecza wymowe, ze trudno je zrozumiec, nawet jesli posluguja sie
        przyzwoitym slownictwem.Z reszta mozna sie dogadac, choc przyznam, ze do
        wschodnich nacji mowiacych po ang trzeba sie troche przyzwyczaic (opinia
        znajomego nativa-ja mam podobna:-)
        Jesli Polacy wyrozniaja sie in minus, to raczej bariera jezykowa-mnostwo
        rozumieja, a nic nie chca powiedziec.Jest to spowodowane zlym systemem uczenia w
        szkole-nacisk na slownictwo i gramatyke, nie uzywanie jezyka w praktyce,( bo
        jest to okropnie czasochlonne na lekcji).Na szczescie odchodzi sie juz od tego
        dzieki nowej maturze.Na przyklad w Holandii czy nawet Slowacji kazdy kto radzil
        sobie w szkole sredniej bez problemu sie dogada.
        • edavenpo Re: Polacy mowia po Angielsku....jakby rabali drz 30.07.06, 18:59

          Waldek - powiedz mi szczerze... Ile razy juz walkowales ten temat (i pokrewne)
          na tym i innych forach? Naprawde Ci sie jeszcze nie znudzilo?

          W dodatku ten sam watek duplikujesz tutaj. Jak dla mnie to smiecisz.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=46081947
          • kwiatek_leona Re: Polacy mowia po Angielsku....jakby rabali drz 30.07.06, 19:35
            A przyklad z senatorem zostal juz doszczetnie wyczerpany tutaj:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=517&w=45276919&v=2&s=0
          • waldek1610 Waldek pozwol nam spokojnie kaleczyc j.angielski:) 31.07.06, 07:27
            edavenpo napisała:

            > Waldek - powiedz mi szczerze... Ile razy juz walkowales ten temat (i pokrewne)
            > na tym i innych forach? Naprawde Ci sie jeszcze nie znudzilo?


            To tak jakbys Jas zbijacac jak zawsze baki mowil mamie; "Mamo ile razy jeszcze
            powiesz mi zebym wzjal sie za nauke?" :)

            Moze matka przestanie go upominac gdy Jas zacznie wkoncu sie uczyc!!!

            A ja przestane gdy Polacy przestana uparcie mowic z takim mocnym Polskim
            akcentem, czy to takie trudne? :)
            • edavenpo Re: Waldek pozwol nam spokojnie kaleczyc j.angiel 31.07.06, 09:20

              Nikt sie nie zlapie za glowe po przeczytaniu twojego postu i zakrzyknie 'Nie
              mialem pojecia ze slowo senator wymawia sie w ten sposob. Ide zabrac sie za
              nauke. Dziekuje Waldku!!'

              Jak tak Ci zalezy na polepszeniu angielskiego u Polakow to zaloz bezplatna
              szkole dla rodakow majacych problemy z akcentem a nie smiecisz na forach.
              • waldek1610 Re: Waldek pozwol nam spokojnie kaleczyc j.angiel 31.07.06, 13:07
                edavenpo napisała:

                > Nikt sie nie zlapie za glowe po przeczytaniu twojego postu i zakrzyknie 'Nie
                > mialem pojecia ze slowo senator wymawia sie w ten sposob. Ide zabrac sie za
                > nauke. Dziekuje Waldku!!'

                A szkoda bo powinni :)

                > Jak tak Ci zalezy na polepszeniu angielskiego u Polakow to zaloz bezplatna
                > szkole dla rodakow majacych problemy z akcentem a nie smiecisz na forach.

                Bezplatna rada jest na wage zlota, zreszta Zydzi dorobili sie na "know how" i
                na posrednictwie, wymianie informacji. Zreszta czym jest bycie adwokatem niz
                wiedza fachowa, i oni biora za to pieniadze po prosu korzystajac z tej wiedzy.
                • mudzyn7 Re: Waldek pozwol nam spokojnie kaleczyc j.angiel 31.07.06, 13:53
                  Waldek napisal:

                  > A szkoda bo powinni :)

                  I ma racje!
                  • agnieszkaroma Re: Waldek pozwol nam spokojnie kaleczyc j.angiel 31.07.06, 18:59
                    Dziś w tramwaju zaczepił mnie pewien przemiły Irlandczyk w podeszłym
                    wieku,któremu chciałam ustąpić miejsca:-)

                    Nalegał żebym siedziała i podziękował za grzeczność słynnym 'Thank you'.Jak mu
                    odpowiedziałam "You're welcome",podszedł bliżej i zaczął ze mną rozmawiać.Inni
                    pasażerowie byli wielce zadziwieni,że wdaliśmy się w 10 minutową rozmowę,bez
                    żadnego zająknięcia z mojej strony:-)Wszak jestem nauczycielem angielskiego(ale
                    tego nikomu nie zdradziła).

                    Dziadek pochwalił mój angielski,po czym wysiadł,a na twarzach ludzi wymalował
                    się taki dziwny wyraz,który mówił:"ja bym sobie tak dobrze nie poradził/a-dobra
                    robota-nie dałaś plamy przed zagraniczniakiem"....

                    A podobno teraz to każdy zna angielski mniej lub bardziej komunikatywnie.Gdyby
                    tak było,nie musiałabym co rusz "ratować" Polaków swoją znajomością tegoż
                    języka (zdarza mi się to coraz częściej-w sklepie,na ulicy,itp.).Robię to
                    jednak z prawdziwą przyjemnością!
                    • waldek1610 Re: Waldek pozwol nam spokojnie kaleczyc j.angiel 01.08.06, 00:03
                      twoja postawa i zyczliwosc wzgeldem Polakow za granica jest godna pochwaly!
    • chelsea_champion A jaki to akcent.... 31.07.06, 19:15
      Myślę, że wiele osób wstydzi się "seplenić" jak to określiłeś głównie
      dlatego,że albo zostaną wyśmiani albo oskarżeni o "pozerstwo". Pamiętam,jak mój
      kolega, który wrócił z Usa po 3 miesiącach zaczął "mówić" jak Amerykanin. Wiele
      osób go wyśmiewało itp., ale nauczyciele chwalili i pytali się gdzie nauczył
      się tak mowić. Osobiście nienawidzę amerykańskiego akcentu więc dla mnie
      brzmiało to okropnie,ale przyznam, że wychodziło to mu całkiem dobrze. Jednak
      wielu moich znajomych woli mówić "drewnianym" angielskim, bo się boją, że ich
      ktoś wyśmieje;/

      Ps. Niedawno w "Klanie" Daniel bodajże, który niby spędził kilka lat w Usa
      udzielał korepetycji jakiejś pani. Przyznam,że byłam rozczarowana, bo myślałam,
      że "zabłyśnie";/Jego angielski brzmiał jak "drewniany".
      • waldek1610 Re: A jaki to akcent.... 01.08.06, 00:07
        Mysle ze jesli ktos mieszkal w USA/UK na stale to szybko przyzwyczaji sie ze w
        po angielsku nalezy mowic tak jak tubylcy, rozumiem lekki polski akcent, ale
        przynajmniej trzeba nauczyc sie fonetyki, bo duzo rodakow mowi tak jak sie
        pisze :)
      • enlightened Re: A jaki to akcent.... 01.08.06, 00:18
        Mieszkam w USA od kilkunastu lat i kompletnie przyswoilem sobie Amerykanski
        akcent. Kiedys bardziej mi sie podobal niz Brytyjskie kluchy, ale prawde
        mowiac to gdybym mial teraz wybierac, to mieszkajac w USA wolalbym mowic z
        Brytyjskim. Dla Amerykanow, Brytyjski akcent brzmi o wiele seksowniej niz
        Amerykanski, i mozna na to kupe dziewczyn poderwac. Nie wspomne juz o
        Irlandzkim albo Australijskim.
        • waldek1610 Re: A jaki to akcent.... 01.08.06, 00:26
          ...pare Amerykanek powiedzialo mi ze mam "sensual" europejski akcent. I rowniez
          slyszalem jak na jakims programie z UK brytyjki chwalily pewna amerykanska
          kobiete za jej "seksi amerykanski akcent".

          Mysle ze modna jest "innosc" nie zaleznie to czy jest brytyjska, amerykanska
          czy slowianska :)
          • enlightened Re: A jaki to akcent.... 01.08.06, 01:46
            > Mysle ze modna jest "innosc" nie zaleznie to czy jest brytyjska, amerykanska
            > czy slowianska :)

            Zgadzam sie. Osobiscie to bardzo lubie angielski z rosyjskim akcentem u kobiet.
          • hanula Re: A jaki to akcent.... 01.08.06, 02:19
            > ...pare Amerykanek powiedzialo mi ze mam "sensual" europejski akcent.

            Te same, które brały cię za Amerykanina w sąsiednim wątku, bo masz taki dobry amerykański akcent?
            • waldek1610 Re: A jaki to akcent.... 03.08.06, 06:20
              tamte panie byly Polkami..., teraz mowa o Amerykankach. Nie mieszaj prosze :)
    • fibin Re: Polacy mowia po Angielsku....jakby rabali drz 01.08.06, 09:43
      Why do you write in Polish here? Isn't it English only forum? Are you afraid of
      spelling and/or grammatical blunders? It beats me indeed:)
      • waldek1610 Dear Mr. Fibin 03.08.06, 06:58
        Hello,
        As you propably noticed, despite it's name and the forums declared mission
        statement, all threads on this forum are dedicated exclusively to English
        language itself. Indeed I've started several semi -casual chatty discussions in
        English on general subjects, which I thought would be better way for Poles to
        practice their english, or for that matter for Poles and the Englishmen and
        other native english speakers to come together and interact...

        ...Unfortunatelly it seems that moderator strongly discourages any discussions,
        wich are not about stydying English, translations or other language questions.


        fibin napisał:

        > Why do you write in Polish here? Isn't it English only forum? Are you afraid
        > of spelling and/or grammatical blunders? It beats me indeed:)

        Can you do me a favor and ask the moderator the very same question?

        I have at no point claimed to have mastered english myself, still I'm confident
        in my bilinguall skills. Secondly, in this thread my intention was to reach the
        polish speaking folks who...are not proficient in English language, therefore
        you have to admit it would be pointless to post this in english, which would be
        surely be ignored as always :)

        Come on my friend, most people come here to ask for a translation or with some
        other language issues. This is absolutelly not a best place to chat or have
        general conversations in English....


    • jarka63 Re: Polacy mowia po Angielsku....jakby rabali drz 01.08.06, 13:23
      Bo zadna szkoła, ani państwowa, ani prywatna nie uczy wymowy poza może
      dźwiekiem "th". Nie ma czasu, jak sie ma 8-30 uczniów.A szkoda, szkoda.
      • chickenbaby Re: Polacy mowia po Angielsku....jakby rabali drz 01.08.06, 13:37
        Nie pozostaje mi nic innego jak zgodzic sie z wiekszoscia przytoczonych tu
        opinii.
        Pozostaje jeszcze jedno pytanie:co jest mianowicie lepsze:drewniano zlowianski
        akcent typu "soRy" czy moze podlapywanie nazwijmy to "zlych nawyckow".
        MIeszkam w Irlandii i niejednokrotnie zalewala mnie krew jak slysze z ust Polki
        pracujacej gdzies "na kasie" -tortee tree.
        • enlightened Re: Polacy mowia po Angielsku....jakby rabali drz 01.08.06, 15:10
          > MIeszkam w Irlandii i niejednokrotnie zalewala mnie krew jak slysze z ust
          Polki
          > pracujacej gdzies "na kasie" -tortee tree.

          Tu sie calkowicie zgadzam. W USA jest to tez bardzo nagminne.
      • bambolina1 Re: Polacy mowia po Angielsku....jakby rabali drz 01.08.06, 23:40
        To prawda, ale nawet w 30-osobowej klasie należy "walić" w łeb, gdy uczeń
        mówi "Aj łoczED" lub " AŁstralian";/ Mimo,iż zajmuje to wiele czasu, to warto
        się pomęczyć:)

        Ps. 30-osobowe klasy chyba już nie istnieją, bo o ile mi wiadomo to klasy
        powyżej 23 uczniów dzielone są na pół (oczywiście mówię o językach).A klasa w
        której jest tylko 8 uczniów to błogosławieństwo:))
        • jarka63 Re: Polacy mowia po Angielsku....jakby rabali drz 02.08.06, 12:44
          Jasne, że tak, ale nauczyć ich mówić z wymową zgodna z transkrypcją fonetyczną
          juz bardzo trudno i nikomu nie chce się w to bawić, ani Polakom, ani natywnym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja