Samouczki j. angielskiego

IP: *.markom.krakow.pl 22.04.03, 17:14
Witam serdecznie. Mam do was następujące pytanie. Mianowicie co osobiście
uważacie o tzw. samouczkach języków obcych a dokładniej rzecz biorąc
samouczkach j. angielskiego. Chodząc po księgaranich spotkałem wiele rodzajów
książek typu "Angieslki w 30 dni" czy "Angielski w 4 tygodnie". Powiedzcie mi
tylko szczerze czy to jest możliwe aby w ciągu takiego czasu opanować
materiał zawarty w takiej książcze przy dodatkowej pomocy płyt czy kaset do
niej dołączonych. Dokładniej jeszcze rzecz ujmując chodzi mi o to, czy w
ciągu takiego czasu jest możliwe nauczanie się podstaw językowych i rozmów
oczywiście uzupełniając jej w poźniejszym czasie słówkami jakich uczę się we
własnym zakresie. Serdecznie pozdrawiam.
    • Gość: Insect Re: Samouczki j. angielskiego IP: 217.153.13.* 22.04.03, 21:13
      To zależy. Jeśli miałeś jakiś kontaky z angielskim, i mnie więcej kumasz ten
      język, to może to być przydatne. Ja miałem Francuski w 30 dni, i na pewno
      pomógł mi np. osłuchać się z francuskim, czytac poprawnie. Ale jeśli zaczynasz
      od samego początku, to nie sądzę, żeby to było dobry pomysł. Lepiej naprawdę
      wydać więcej kasy i lepiej żeby ktoś Cię uczył tego ang., bo sam to nie dasz
      rady, pzdr.
      • Gość: Piotrek :) Re: Samouczki j. angielskiego IP: *.markom.krakow.pl 23.04.03, 16:28
        No wiesz jeżeli chodzi o angieslki to muszę przyznać, że z tym językiem miałem
        styczność i dużo z niego umiałem jednak po przez przerwę w gimnazjum trochę z
        głowy uleciało :( Jednak czy według ciebie jest możliwe przez takie samouczki
        nauczenie się czegoś nowego... tj. rozmowy we wszelakich sytuacjach dokładniej
        rzecz ujmując czy jest możliwe nauczenie się danego języka dośc dobrze aby
        potem bez problemów dogadać się we większości sytuacjach z obcokrajowcem...
        Serdecznie pozdrawiam.
        • Gość: Piotrek :) Re: Samouczki j. angielskiego IP: *.markom.krakow.pl 28.04.03, 20:10
          Temat na jakiś czas jak widzę umilkł ale mi sprawa jaką poruszyłem nie daje
          zbytnio spokoju. Otóż bardzo bym chciał się nauczyć tego angieslkiego bo sam od
          siebie już dużo dałem i włożyłem w naukę w szkole podstawowej. No owszem miałem
          przerwę w gimnazjum... i tego się nie da ukryć jak i nie da się ukryć moich
          zaległości ale przecież zawsze coś w tej głowie zostało. Wieć czy przez taki
          samouczek mogę sobie zrobić szybkie powturzenie jak i nauczyć się czegoś nowego
          w taki sposób, że będe mnógł w razie czego pomóc obcokrajowcowi i się z nim
          dogadać. A może znacie jakieś dobre kursy dzięki którym można się dobrze i w
          miarę szybko nauczyć j. angieslkiego. Nie mam tutaj jednak na myśli jakiś szkół
          językowych itp. bo mnie na to niestety nie stać. Powiedzcie mi ale tak szczerze
          czy zapał i chęci nie pomogą w samodzielnej nauce j. angieslkiego? Serdecznie
          pozdrawiam z niecierpliwością oczekując na odpowiedź.
    • Gość: nieznana Re: Samouczki j. angielskiego IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 29.04.03, 11:32
      DROGI PIOTRKU NIE POTRAFIĘ W PEŁNI ODPOWIEDZIEĆ NA TO PYTANIE ALE MYŚLĘ ŻE TO
      KWESTIA ZDOLNOŚCI . Z PRAWDZIWEGO PUNKTU WIDZENIA TO NAUCZYĆ SIĘ J.
      ANGIELSKIEGO W 30 JEST MAŁO PRAWDOPODOBNE.CHYBA ŻE JESTEŚ GENIUSZEM.
      POZDRAWIAM .PA
      • Gość: Piotrek :) Re: Samouczki j. angielskiego IP: *.markom.krakow.pl 29.04.03, 20:01
        Droga nieznajomo ja w to też nie wierze ale chodzi mi o to czy po przez takie
        samouczki jestem w stanie wogle się nauczyć j. angieslkiego? Serdecznie
        pozdrawiam.
    • Gość: paula Re: Samouczki j. angielskiego IP: *.kth.pl / 10.0.2.* 30.04.03, 11:50
      drogi piotrze:)
      ja osobiscie uczylam sie z "wloski w 30 dni" i powiem ci ze nauczylam sie
      bardzo duzo,sama umiem zlozyc zdania ,duzo rozumiem!dodatkowo takze korzystalam
      z innej ksiazki do wloskiego!najlepiej zebys sobie dodatkowo wzial jakies
      cwiczenia z angielskiego gdyz w tych ksiazeczkach "angielski w 30 dni"itp jest
      bardzo malo cwiczen!!a praktyka najwazniejsza!moim zdaniem mozna sie nauczyc
      czegos nowego,jezeli oczywiscie bedziesz systematyczny i pracowity!! powiem
      jeszcze ze wczesniej nie mialam stycznosci z wloskim,tyle tylko co w tv,ale
      sie nauczylam wiec to jest mozliwe!!
      pozdrawiam paula
      • Gość: Piotrek :) Re: Samouczki j. angielskiego IP: *.markom.krakow.pl 01.05.03, 16:38
        Droga Paulu twój list można powiedzieć mnie trochę podbudował. Z twej
        odpowiedzi wnioskuję, że nie ma rzeczy niemożliwych. Jednak mam do ciebie jedno
        pytanie. Mianowicie w jaki sposób potrafisz się porozumiewyać się w j. włoskim
        jakiego w pewnym stopniu nauczyłaś się po przez samouczki językowe. Czy bez
        problemu dogadała byś się z Włochem na ulicy gdy by on cię pytał np. o drogę do
        jakiegoś miejsca albo czy ty byś też potrafiła się dogadać jeśli byś czegoś
        potrzebowała?
        Na zakonczenie mam pytanie do ludzi, którzy może mieli styczność ze samouczkami
        do j. angieslkiego. Czy możecie coś polecić i wyrazić swoją opinie na ich
        temat? Serdecznie pozdrawiam.
        • Gość: Insect Re: Samouczki j. angielskiego IP: Anonymous:* 01.05.03, 21:41
          NIE kupuj samouczków typu, że najpierw relax, potem tylko słuchasz, i od razu
          umiesz. To wogóle nie działa. Ja wydałem na to mnóstwo pieniędzy, i nic. Ja
          bym Ci polecił lekcje 1 na 1, bo podczas takich lekcji nauczyłem się
          najwięcej, teraz jestem w Szkole Językowej, i jest tak sobie. A tak wogóle to
          oglądaj ang. telewizję, i staraj się rozumieć, czytaj dużo i MYŚL po ang. Ktoś
          mi kiedys to myślenie doradził i to jest bardzo fajne. Tzn. jak coś widzisz,
          to powiedz sobie po angielsku co o tym sądzisz, nie po polsku, jeśli usłyszysz
          coś po polsku, to pomyśl jak byś to wyraził po ang. Nawiązuj znajomości z
          ludźmi z zagranicy, pisz do nich po ang. Ja np. koresponduję z dziewczyną z
          Turcji, i na pewno mi to pomaga, poznałem ją na jakimś czacie. Myślę że ang w
          30 dni nie zaszkodzi, a kosztuje to naprawdę grosze, np. u mnie (w Gdańsku)
          nie całe 20 zł, więc nie jest to jakiś majątek. Pozdrawiam i życzę powodzenia
          z ang., jakby coś, to pisz na maila: mm_kie@poczta.onet.pl, bo tu nie zaglądam
          zbyt często
        • Gość: paula Re: Samouczki j. angielskiego IP: *.kth.pl / 10.0.2.* 01.05.03, 22:32
          drogi piotrze!!
          mam kolezanke wloszke, z ktora moge sie dogadac,oczywiscie nie na super
          poziomie,ale rozumiem gdy ona do mnie mowi i ona rozumie gdy ja cos do niej
          mowie,wiec to juz cos!!ja ogladalam duzo wloskiej telewizji i sama probowalam
          tez cos kombinowac,czyli czat z wlochami,wymyslone dialogi,opowiadania,i
          oczywiscie jak wspomnial nizej kolega myslalam troche po wlosku !!!
          jesli chodzi o angielski to moge ci pomoc troszke bo studiuje anglistyke:))) po
          pierwsze jezeli juz miales kontakt z angielskim a chcesz do niego powrocic nie
          ma sensu brac sie za takie samouczki,gdyz sa one raczej dla kogos kto na prawde
          nic nie wie!!ksiazki z anglika sa drogie,niestety,ale moze w bibliotece mozesz
          wypozyczyc jakies cwiczenia ,ksiazki,kasety!! jezeli juz chcesz kupic to kup na
          wyzszym poziomie!!po drugie, uwazam ze wiecej daje czytanie gazet po angielsku
          i ogladanie telewizji!!! sa bardziej zyciowe i slowka i pewne konstrukcje zdan
          zapadaja ci w pamiec mimo woli! pozniej podczas dyskusji same wychodza!!! nie
          musisz od razu kupowac super advance gazet,ale np anglorama itp sa na prawde
          dobre,obok tekstow masz wytlumaczone slowka!na prawde polecam!poza tym mozesz
          wejsc na czat po angielsku,nawet na onecie jest taki!a na koniec oczywiscie
          najlepiej jest msylec po angielsku,jezeli bedziesz juz samowolnie myslal bez
          zadnego wysilku to gratuluje!!!! aha jeszcze na koniec bardzo wazne
          (przynajniej w'g mnie) jest bys nie interesowal sietylko jezykiem,ale takze
          kultura danego anglojezycznego kraju!to duzo daje,od razu przychodzi lepsze
          zrozumienie jezyka!!
          to tyle na razie,mam nadzieje ze ci pomoglam,pozdrawiam pappa
          • Gość: Insect Do pauli :) IP: Anonymous:* 03.05.03, 10:58
            Jak długo uczysz sie włoskiego? Nie masz problemów ze zrozumieniem jak Włosi
            mówią? Przecież oni tak szybko gadają...
            • Gość: paula Do insecta:))) IP: *.kth.pl / 10.0.2.* 03.05.03, 13:57
              wloskiego ucze sie jzu 2 lata!!! ze zrozumieniem jest roznie gdyz np ogladajac
              tv jest mi latwiej niz gdy np rozmawiajaze soba wlosi z werony lub poludnia
              wloch gdyz ich akcent jest okropny i nawet wlosi z polnocy czasem maja problemy
              ze zrozumieniem tych z poludnia!! mam koleanke z rzymu ona ma mocny akcent i w
              sumie nie mam az tak wielkich problemow!!to prawda ze oni rozmawiaja szybko,ale
              gdy my gadamy oni slysza tylko "sz,cz,"itp i mowia ze my rozmawiamy szybciej
              niz oni!na prawde to kwestia przyzwyczajenia:)))
              pzdr
          • Gość: Piotrek :) Re: Samouczki j. angielskiego IP: *.markom.krakow.pl 06.05.03, 16:36
            Witam po dłuższym okresie przerwy. Po przez czas mojej nieobecności na forum
            zakupiłem sobie jeden samouczek do j. angieslkiego "Angieslkie w 30 dni" i
            powiem wam, że jako powturzenie wiadomości jest idealny. Zrozumiałem dzięki
            niemu gramatykę, poznałem kilka nowych rzeczy ale jak i rówierz przypomniałem
            sobie to co zapomniałem i z tego się bardzo ciesze.
            Prawda jest taka, że jak człowiekowi dobrze coś idzie to on się bardziej
            mobiluzje do pracy i tak się teraz dzieje w moim przypadku. Chce mi się uczyć
            tego angielskiego i z tego się bardzo ciesze... Jeszcze jakiś czas temu był w
            moim życiu okres kiedy przyznaje się szczerze nie nawidziałem tego języka. Ale
            było to podyktowane nauczycielką z gimnazjum, ktora jeszcze po za mną wiele
            osób zraziła do tego języka. Teraz trzeba dokończyć budowę tego co zostało
            zaczęte... odbudować to co zostało zburzone przez te trzy lata... Jest dobrze
            ludzie. Jestem na prostej w dużym stopniu dzięki wam. Thanks all!!! Serdecznie
            pozdrawiam.
    • Gość: Lidka Re: Samouczki j. angielskiego IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.05.03, 07:57
      It depends how much you need to speak English . What is your motivation? Why
      do you want to speak English? Are you going to travel to English speaking
      countries? I think you can learn a lot if you only want to.
    • Gość: Sue Re: Samouczki j. angielskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.03, 16:47
      Z jednej strony gdyby tak naprawde przysiąść do takiego samouczka i sumiennie
      wszystko się nauczyć to jakieś by się podstawy poznałao ale to nigdy nie
      zastąpi tego jeśli byś siedziala nad angielskim dużo dużo więcej biorąc np.
      korepetycje!! Wierz mi taka nauka to tylko może być Twój wstęp do nauki j.
      angielskiego. Po takim samouczku gdyby kazano Ci się dogadać z kimś to może
      zbudowalaś by pare zdań ale po samouczku, nagłębsą wode nie radziła bym Ci się
      zapuszczać!!
      • Gość: Piotrek :) Re: Samouczki j. angielskiego IP: *.markom.krakow.pl 08.05.03, 16:53
        No wiesz nie można też tak mówić, że pozna się wyłącznie podstawy danego języka
        bo wiele z takich pomocy można się nauczyć. Nie mam na myśli perfekcyjnej nauki
        j. obcego bo to jest trochę trudne za pomocą jeden książki i kilku płyt. Po za
        tym moje zdanie o samouczkach jest następujące. Mianowicie nie można ich
        skreślać z tego powodu, że są takie czy owakie. Prawda jest taka, że można się
        z nich nauczyć ale są one idelanym repetytorium. Ja dzięki nim odswieżyłem
        swoją wiedzą jaką nabyłem w szkole i widzę, że wcale nie stoję tak najgorzej z
        tym językiem. Samouczki naprawdę są idealne do powtórek materiału. A po za tym
        można się z nich nauczyć trochę wiecej. I to nie jestes tylko moje zdanie.
        Prawda jest taka, że najważniejsze są chęci. Serdecznie pozdrawiam all in this
        FORUM!!!
        • Gość: ania Re: Samouczki j. angielskiego IP: *.home.cgocable.net 09.05.03, 05:54
          Czesc
          U mnie bylo tak przez pol roku lekcje prywatne potem 3 lata przerwy
          potem 3 m-c nauki metoda Callana i myslalam ze umie sie dogadac .
          Od pol roku mieszkam w Kanadzie i jest tragedia wole siedziec w domu z
          dzieckiem niz rozmawiac z ludzmi a jak mam meza kolo siebie to moja glupia mina
          robi swoje i on za mnie tlumaczy
          A w Polsce tak mi pieknie szlo????
    • Gość: ANDZIA Re: Samouczki j. angielskiego IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 12:56
      ja osobiscie uwazam ze j. angielskiego nie mozna nauczyc sie przez 30 dnisama
      juz ucze sie 4 lata i nie tylko w szkole j. angielski jest j. ktory ciagle
      tszeba powtazac gdyz latwo mozna wszystko zapomniec ja uczac sie tyle czasu
      jeszcze dokładnie nie potrafie sie porozumiec gdyz nie znam wszystkich slowek
      jak iczasow oczywiscie podstawy potrafie i moge rozmaeiac z inna osoba po
      angielsku gdyz bylam jakis czas w Grecji i tam rozmawialwm po angielskui szlo
      mi to dosc dobze jednak gdy nie rozumialam jakiegos slowka bylo gozej gdyz ktos
      musial mi to zastapic innym slowkiem albo musialam sie domyslac dlatego tez
      uwazam ze na nauke j. angielskiego powinno sie poswiecac duzo casu i napewno 30
      dni nie wystarczy tego jezyka uczymy sie cale zycie!!! serdecznie dziekuje
      • Gość: Piotrek :) Re: Samouczki j. angielskiego IP: *.markom.krakow.pl 15.05.03, 16:51
        Przecież nikt nie mówi, że można się nauczyć języka angieslkiego w 30 dni bo to
        jest nierealne. Po za tym nawet my jako ludzie uczymy się mówić w naszym
        ojczystym języku prawie 3 albo 4 lata a i też do końca nie wygląda to
        rewelacyjne jeszcze w tym okresie :) Korzystam ze samouczków bo dzięki nim mogę
        się nauczyć trochę nowych rzeczy, powtórzyć jak i odświeżyć partię materiału
        jaką udało mi się już nauczyć ale przypadkiem wyleciała z głowy... Nie myślę
        jednak, że to jest już wszystko co mogę mi one dać. Nie możemy przecież ich
        całkowicie skreślać bo to będzie głupie i nie rosądne. Przecież jaki był by
        sens wypuszczania takich samouczków na polski rynek jeżeli one by nie miały
        sensu. Mogą one dać wiele ale rzecz jasna nie nauczą nas dobrze języka w ciągu
        30 dni... J. angieslkie jak napisali poprzednicy trzeba powtarzać i powtarzać
        osłuchiwać się z nim... miec z nim kontakt. No to chyba będzie na tyle.
        Serdecznie pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja