Podstawy angielskiego w pół roku dla emerytki?

25.02.07, 12:20
Witajcie,
Nie wiem jaką formę/szkołę nauki języka zaproponować mojej mamie (68 lat). Ma
pół roku, żeby nauczyć się podstawowych rzeczy. Dysponuje czasem, komputerem,
dobrą mottywacją. Czy jakaś konkretna szkoła byłaby odpowiednia (np.
Callan ,sama konwersacja)? Czy może jakiś sprawdzony kurs komputerowy?
Mieszka w Gdyni, może jakas konkretna szkoła na miejscu?
A.
    • asia23bb Re: Podstawy angielskiego w pół roku dla emerytki 25.02.07, 14:17
      Ehm. A po co jej znajomosc jezyka? Zmienia prace?;)
      Oglednie mowiac, nazwalabym to prawdziwym wyzwaniem, nauczyc sie jezyka w takim
      wieku. Fajnie, ze ma motywacje, a jak z pamiecia, elastycznym umyslem itd? To sa
      juz ograniczenia wiekowe.
      Poza tym, pol roku? Nie bralabym sie za to. Nie lepiej znalezc jakies bardziej
      odpowiednie hobby?
      • blueboy Re: Podstawy angielskiego w pół roku dla emerytki 25.02.07, 14:38
        asia23bb napisała:

        > Ehm. A po co jej znajomosc jezyka? Zmienia prace?;)
        > Oglednie mowiac, nazwalabym to prawdziwym wyzwaniem, nauczyc sie jezyka w
        takim
        > wieku. Fajnie, ze ma motywacje, a jak z pamiecia, elastycznym umyslem itd? To
        s
        > a
        > juz ograniczenia wiekowe.
        > Poza tym, pol roku? Nie bralabym sie za to. Nie lepiej znalezc jakies bardziej
        > odpowiednie hobby?

        Ronald Reagan został prezydentem USA mając 69 lat..
        • asia23bb Re: Podstawy angielskiego w pół roku dla emerytki 25.02.07, 15:05
          Drogie dziecko, co ma piernik do wiatraka?
          Nie znasz sie na nauczaniu jezyka, to sie nie wyrywaj
          • blueboy Re: Podstawy angielskiego w pół roku dla emerytki 25.02.07, 15:28
            asia23bb napisała:

            > Drogie dziecko, co ma piernik do wiatraka?
            > Nie znasz sie na nauczaniu jezyka, to sie nie wyrywaj
            Twoje podejście natomiast wskazuje,że nauczanie to jest ostatnia rzecz jaką
            powinnaś robić..
          • mudzyn7 Re: Podstawy angielskiego w pół roku dla emerytki 04.03.07, 22:09
            Albo masz asia 12 lat...to jeszcze zrozumialbym
            ale takim haslem, jak jakas zbuntowana nastolatka chlasnac? (wstyd)
      • mammaj Re: Podstawy angielskiego w pół roku dla emerytki 25.02.07, 14:45
        No na prezydenta według obowiązujących przepisów nie ma szans ;-)) -
        obywatelstwo nie takie.
        Wyjeżdża na pół roku do rodziny, moja bratowa tylko po angielsku. Mama
        potrzbuje tyle żeby się choć w minimalnym stopniu porozumieć.
        Ze sprawnościa umysłową i pamięcią - nieźle.;-)))
        • asia23bb Re: Podstawy angielskiego w pół roku dla emerytki 25.02.07, 15:07
          Pol roku to bardzo niewiele, nawet przy intensywnym kursie. A szczegolnie dla
          osoby w zaawansowanym wieku.
          Mysle, ze podstawowych slow dalaby rade sie nauczyc, gorzej z gramatyka, no ale
          jest szansa na porozumiewanie sie chocby na zasadzie bread? please thank you no
          yes:)
          powodzenia w szukaniu nauczyciela
          • la_dolce_vita Re: emeryt to nie czlowiek z rozmiekczonym mozgiem 25.02.07, 15:36
            kursy i materialy jezykowe to nie moja domena wiec przykro mi ze Ci nic nie
            moge doradzic ale gratuluje i szanuje bardzo checi Twojej Mamy. 6 miesiecy do
            dlugi okres czasu, zwlaszcza dla zdeterminowanej osoby. Moja sp Mama duzo
            rozumiala ale miala trudnosci i opory z mowieniem po angielsku, wiec moge tylko
            podpowiedziec ze dobrzeby bylo gdyby Twoja Mama wybrala cos gdzie jest
            konwersacja.

            NB w Wielkiej Brytanii bynajmniej juz wiele lat temu przestano emerytow oddawac
            na zwalke. Istnieje program 'University of the Third Age' - to sa wlasnie
            roznego rodzaju kursy i zajecia dla osob na emeryturze - gdzie ludzie
            doksztalcaja sie w kierunku ktory albo byl albo stal sie ich pasja - niektorzy
            nawet robia doktoraty (i nie sa to jakies Miki Mouse doktoraty!!) Podejscie
            asia23bb jest wiec przestarzale i wrecz idiotyczne. 68 letnie osoby to nie sa
            osoby w podeszlym wieku - moja tesciowa (lat 73) by asi glowe za takie
            stwierdzenie urwala!! Moj tesc 76 lat surfinguje po internecie, ostatnio kupil
            sobie i-poda i z kolegami chodzi na gorskie wspinaczki raz na tydzien -
            podeszly wiek, my ar*e

            --
            ~There's nowt as queer as folk~
            • paper_mate Re: emeryt to nie czlowiek z rozmiekczonym mozgie 25.02.07, 17:31
              la_dolce_vita napisała:

              > podeszly wiek, my ar*e

              Well said la_dolce_vita! It is never too late to learn and this stereotype was
              plain mean.
              • aleksandrawu Re: emeryt to nie czlowiek z rozmiekczonym mozgie 25.02.07, 19:47
                podpisuje sie pod tym rekoma i nogami! Mam uczniow i uczennice po 60, jedyne
                czego osoby w tym wieku juz nie opanuja, to idealna wymowa- narządy artykulacji
                juz nie sa tak elastyczne, no i często słuch juz nie ten:) Ale pod innymi
                wzgledami moi emeryci niejednokrotnie przesciagaja mlodziez! Asiu, nie obrazaj
                sie za krytyke, tylko troszke sie otworz na uczniow, bez wzgledu na
                wszystko:wiek, pochodzenie spoleczne, czy stan zdrowia. Ja ucze zaledwie 6 lat,
                ale przez pol roku pracy w UK "przerobilam" juz wszystkie mozliwe grupy
                doroslych uczniow: niepelnosprawni fizycznie i umyslowo, trudna mlodziez, rozne
                rozniste narodowosci. KAZDEGO mozna nauczyc, jesli ten wykazuje odrobine dobrej
                woli.Pozdrawiam autorke wątku i jej dzielna mame!
            • asia23bb geez 26.02.07, 21:34
              widze, ze lubicie napadac na ludzi. Ja napisalam ze swojego doswiadczenia, tak
              sie sklada, ze uczylam sporo ludzi po 50, przed 60 i wiem, jakie wyniki
              osiagali. I prosze nie wpierac nikomu, ze 68 lat to mlody wiek. Nie chce tym
              stwierdzeniem nikogo obrazic, sama juz nie jestem nastolatka, znam uplyw czasu!
              Poza tym niewiele moze zatrzymac zmiany postepujace w ludzkim mozgu. I taka jest
              prawda. Co nie znaczy, ze nie ma wyjatkow, ktore maja w takim wieku bardziej
              elastyczne umysly. No ale na to pracowali CALE zycie.
              Poza tym, halo! W pol roku angielskiego nikt sie nie nauczy. No chyba, ze ktos
              wychodzi z zalozenia, ze umiec jezyk tzn potrafic powiedziec pare slow.
      • efedra Re: Podstawy angielskiego w pół roku dla emerytki 25.02.07, 20:24
        asia23bb napisała:

        > Ehm. A po co jej znajomosc jezyka? Zmienia prace?;)

        > Oglednie mowiac, nazwalabym to prawdziwym wyzwaniem, nauczyc sie jezyka w takim
        > wieku.

        > Nie lepiej znalezc jakies bardziej odpowiednie hobby?

        Przeczytałam to i po każdym z tych trzech zdań coraz bardziej krew mnie zalewała.
        Mieszkam w Stanach, gdzie osoby w wieku emerytalnym nie tylko nie są uważane za ludzkie odpady,
        ale się za takie nie uważają i robią wiele różnych rzeczy, na które nie miały wcześniej czasu, a miały
        ochotę (na przykład uczą się języków, siadają przy komputerach, uprazwiają turystykę, a nawet idą na
        studia.
        Okazuje się, że dają sobie radę, rownież z nauką, nie gorzej od swoich dzieci i wnuków.
        I nikt nie obraża ich pytaniami typu "po co im to?". Ani nie uważa, że "bardziej odpowiednie hobby" to
        zapewne cerowanie skarpetek i karmienie ptaszków w parku.

        Wstydź się za tę wypowiedź!

        A mamie-emerytce życzę satysfakcji z nauki angielskiego i ciekawego pobytu za granicą.
        e.
    • nasza_maggie Re: Podstawy angielskiego w pół roku dla emerytki 25.02.07, 20:38
      Witaj

      To fajnie że Mama ma jeszczę ochotę się uczyć! :)

      Znam kilka starszych osób, które na emeryturze, właśnie wróciły 'do szkoły w
      ramach hobby właśnie. W tym jeden 70 latek, który poszedł na fizykę!
      Nie ważne dlaczego Mama chce się uczyć, ważne że chce.
      (Bratową też można kilka słów po polsku nauczyć :))

      Znalazłam coś takiego:

      wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/128172.html

      Myślę że więcej możesz dowiedzieć się tutaj

      www.utw.pl/


      Możesz także popytac kogoś tutaj

      www.britishcouncil.org/poland.htm

      Wiek nie jest żadną granicą.

      na marginesie coś do poczytania:
      en.wikipedia.org/wiki/Ageism
      Trzymam kciuki i daj znać jak idzie!

      Maggie:)
    • ampolion Re: Podstawy angielskiego w pół roku dla emerytki 25.02.07, 21:51
      Ja bym zaproponował wykucie dilaogów w rozmówkach polsko-angielskich. Mówić po
      angielsku się nie nauczy, ale bez wątpienia się porozumie i to poprawnie
      gramatycznie. Własnie takie dialogi niezmiernie mi pomogły gdy uczyłem się
      języka na Georgetown. Jedyny problem to względnie poprawna wymowa żeby być
      zrozumianym i żeby rozumieć, ale tego może ją ktos odpowiedni poduczy. A
      rozmówki mają bardzo sensowny dobór fraz w okreslonych sytuacjach. Pół roku
      wystarczy.
      • paper_mate Re: geez 26.02.07, 21:58
        asia23bb napisala:

        > Widze, ze lubicie napadac na ludzi.
        > Poza tym niewiele moze zatrzymac zmiany postepujace w ludzkim mozgu.
        > W pol roku angielskiego nikt sie nie nauczy.

        False, false and tripple false!

        • mammaj Re: j. angielski multimedia? 01.03.07, 00:49
          Nie chodzi,żeby się w pół roku nauczyć, ale oswoić i móc sie porozumieć na
          podstawowym poziomie. Może polecicie jakis sprawdzony program komputerowy do
          nauki języka?
          A.
          • kasuer Re: j. angielski multimedia? 01.03.07, 11:02
            W poście jest wyraźnie mowa o podstawach języka, a te można opanować w ciągu
            pół roku.
            Mammaj, wg mnie najważniejsza w języku jest umiejętność rozumienia. To stawiam
            na pierwszym miejscu. Bez rozumienia nie ma mówienia. Dlatego słuchać jak
            najwięcej. Zacząć od pojedynczych słów, potem zdań. Słuchać, słuchać, potem
            powtarzać. W Empiku znajdziesz spory wybór programów komuterowych, trudno mi
            powiedzieć, który jest najlepszy, ale wiedz, że każdy jest dobry, pod warunkem,
            że się z niego korzysta.
            A tak na marginesie, to znam maturzystów, którzy nie są w stanie nauczyć się
            najprostszych słówek, o gramatyce wolę nie wspominać.
            • mudzyn7 Re: j. angielski multimedia? 04.03.07, 22:17
              I'm gonna say it again! (tak duzymi literami)
              YOU SHOULD BE ASHAMED OF YOURSELF ASIA23!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja