evfka 10.03.07, 11:22 Witam, chcialabym poznac Wasza opinie na temat problemow jakie Polacy maja w wymowie angielskiej?? dzieki za odp Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ampolion Re: problemy Polakow z wymowa angielska 10.03.07, 17:39 Zwłaszca te wynikające z nauki u polskich nauczycieli. Atrocious. "A" to polskie "e", "i" to polskie "i", "y" to polskie "y" itd. Odpowiedz Link Zgłoś
antypody5 Re: problemy Polakow z wymowa angielska 11.03.07, 02:02 There are no problems, only solutions. Polscy nauczyciele naucza Cie troche podstaw, gramatyki, regulek itd ale ... zeby poznac "zywy" jezyk, musisz miec z nim kontakt. Zacznij moze od sluchania radia. Pewnie za pierwszym razem nic nie zrozumiesz ale z czasem zaczniesz sie "obsluchiwac" i coraz wiecej bedzie do Ciebie "docierac" az w koncu pewnego dnia bedzie to dla Ciebie bez znaczenia czy ktos do Ciebie mowi po polsku czy po angielsku. Zalaczam linke do stacji radiowej ktorej lubie sluchac rano w drodze do pracy. W prawym gornym rogu ekranu znajdziesz "Listen Live". Polecam "Grubby and Dee Dee for Breakfast". Sa fajni i co wazne, wyraznie mowia co bedzie dla Ciebie wazne na poczatku. www.1043fm.com.au/ Odpowiedz Link Zgłoś
karul popieram antypody, 12.03.07, 03:38 many years ago i learned my english basics from a teacher named wrona who could not pronounce "th" properly. we, high school students, would giggle when she tried her best to imitate english phonetics. the rest came from the bbc world service, which in people's poland was only available late at night on a little transistor radio. lyndon johnson was the us president then, the war in vietnam was going on, and when i started i could only understand the word "president". the only newspapers in english were available at MPIK, and this was "the international herald tribune" from paris, usually a week late. and, one had to wait their turn for others to finish reading it. now, with all the exposure to english one can get in poland without leaving home, learning english through osmosis is a piece of cake. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatek_leona Re: problemy Polakow z wymowa angielska 11.03.07, 06:34 Jestem nieszczesnym odbiorca nedznego programu ITVN i ich prymitywnych reklam. Jedna z nich traktuje o pomocy w obliczaniu "taxes". Niestety, tak jak jest to wypowiadane, brzmi raczej jak "Texas". Czy nie ma w calych Stanach kogos kto sie tu urodzil i jest dwujezyczny i zna roznice miedzy taxes a Texas?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: problemy Polakow z wymowa angielska 12.03.07, 03:52 There are no taxes in Texas, so how would you tell the difference? Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatek_leona Re: problemy Polakow z wymowa angielska 15.03.07, 03:54 Felusiak, somehow I think that people in Texas can say the word "taxes" without actually paying them... Odpowiedz Link Zgłoś
randybvain Re: problemy Polakow z wymowa angielska 11.03.07, 13:59 Hem, poliszinglisz jest dosc ciekawy, glownie przez czyste samogloski, nieglajdowe (man i men brzmia tak samo), polskie r i l, oraz zastepowanie th przez cz, c, z, dz, jak kto woli. Odpowiedz Link Zgłoś
opus21 Re: problemy Polakow z wymowa angielska 11.03.07, 22:40 i jeszcze cos co mnie baaardzo drazni - ubezdzwiecznianie koncowek - gołink, folołt, bet itp Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 akcentowanie 12.03.07, 03:58 Polacy jakimś dziwnym zrządzeniem losu kładą akcent na zła sylabę. I tak zamiast JO-na-than wymawiaja jo-NA-than. Odpowiedz Link Zgłoś
mudzyn7 Re: akcentowanie 14.03.07, 19:56 Albo zamiast American exPress, wymawiaja American Express. Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: akcentowanie 14.03.07, 20:18 Na złą sylabę nie tylko po angielsku, ale i często po polsku. Jakaś moda wśród spikierów telewizyjnych - akcentują pierwszą. Odpowiedz Link Zgłoś
mudzyn7 Re: akcentowanie 14.03.07, 20:28 Jak Ty to Ampolion robisz, ze masz polskie czcionki? Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: akcentowanie 14.03.07, 20:46 To jest już w systemie (XP). Nie znam tych określeń po polsku, ale po angielsku jest to w Regional and Language. Trzeba zaznaczyć Polish (Programers). Po wstawieniu naciska się jednocześnie Alt i odpowiednią literę. Dokładniej może ci to ktoś wytłumaczy/pokaże/ustawi lokalnie tam gdzie jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
mudzyn7 Re: akcentowanie 14.03.07, 20:51 Dzieki, ja uzywam jeszcze stary Win 98, tak, ze pupa blada. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: akcentowanie 14.03.07, 23:09 Mudzyn, ale popatrz dobrze, ja tez mam ikspeka, ale moze 98 tez ma taka opcje. O ile mnie pamiec nie myli, powinnienes to znalezc tak:wejdz w ustawienia, potem panel sterowania, opcje regionalne i jezykowe. A tam juz mozesz wybrac odpowidni jezyk. Chyba powinno zmienic ci czcionke, bo ja mialam problem z data, komputer bardzo chcial mnie uszczesliwic polskim formatem w angielskim dokumencie (excel). I w podany sposob zmienilam jezyk i bylo w porzadku. Nie zebym byla taka bystra- moj kolega z pracy mnie oswiecil. Odpowiedz Link Zgłoś
blueboy Re: akcentowanie 16.03.07, 09:49 aleksandrawu napisała: > Mudzyn, ale popatrz dobrze, ja tez mam ikspeka, ale moze 98 tez ma taka opcje. > O > ile mnie pamiec nie myli, powinnienes to znalezc tak:wejdz w ustawienia, potem > panel sterowania, opcje regionalne i jezykowe. A tam juz mozesz wybrac odpowidn > i > jezyk. Chyba powinno zmienic ci czcionke, bo ja mialam problem z data, komputer > bardzo chcial mnie uszczesliwic polskim formatem w angielskim dokumencie > (excel). I w podany sposob zmienilam jezyk i bylo w porzadku. > Nie zebym byla taka bystra- moj kolega z pracy mnie oswiecil. w win98 robi się to przy instalacji systemu, później takiej opcji już nie ma, przynajmniej ja nie znalazłem. Instaluje się dodatkowo grupę języków europejskich, o ile dobrze pamiętam "Central European" i wtedy na liście "Language" pojawi się Polish Programmers, ktory można wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: problemy Polakow z wymowa angielska 14.03.07, 23:49 wiekszosci Polakow uczacych sie angielskiego wydaje sie ze wymawianie miekkiego R jak to robia amerykanie oraz mowienie przez nos to akcent amerykanski. Niestety to sa jakies drobne sprawy. Tak naprawde obcokrajowca rozpoznaje sie po tym jak wymawia samogloski a jak wiadomo w angielskim sa roznego rodzaju A i Y etc. Niestety na to wielu nie wpadlo jeszcze..... Najwiekszym problemem jest pewnosc siebie. MOja kolezanka studiowala kiedys anglistyke i mieszka w UK od wielu lat- jest rekruterka.No i wpadaja do niej Polacy co sa tu od 2 lat i udaja ze nie pamietaja polskiego oraz ze swietnie znaja angielski, a jak sie okazuje niewiele rozumieja co ona do nich mowi po angielsku. Naprawde to najgorszy blad jaki mozna popelniac: narazac sie na smiesznosc. Odpowiedz Link Zgłoś
waldek1610 skad sie wzial w Polsce mit o"glupim Amerykaninie" 15.03.07, 09:13 Brzmi jak nie na temat, ale jak najbardziej na temat. Kiedys jeden Polak w srednim wieku opowiadal mi ze "Amerykanie sa glupi" dlatego ze kiedys rozmawial o polityce z Amerykaninem u ktorego pracowal, i ten "glupi" nie wiedzial co to jest senator, tym bardziej ze niby slowo to ma to samo znaczenie w obu jezykach... Po dobrych 15 minutach amerykanin mowi; "Oh, you meant the senator?!!" Wcale sie nie dziwie ze nie mogl zrozumiec, bo polski se-Nator, a amerykanski sE-ne-te: to w wymowie prawie zupelnie inne slowo :) Ciekaw jestem czy gdyby Amerykanin przyjechal i zamast cha-os powiedzial by np; "Na lotnisku panowal kejas", ciekaw czy jakis Polak od razu zrozumial o co mu chodzi. Najwiekszy problem jaki Polacy maja w nauce jezyka angielskiego jest angielska wymowa ktora Polacy prawie zupelnie ignoruja, tworza przy tym zupelnie nowy jezyk. Odpowiedz Link Zgłoś
e_penso_a_te Re: problemy Polakow z wymowa angielska 15.03.07, 21:39 Hej, jestem studentka filologii angielskiej i wlasnie pisze prace licencjacka na temat wymowy. Przeczytalam mnostwo ksiazek, prowadze tez obserwcaje w szkolach i troche na ten temat wiem. Polacy robia mnostwo bledow. Czesto nie sa w stanie wyprodukowac dzwiekow, ktore nie istnieja w jezyku polskim, np. takich jak w mother, thick, cat. Poza tym nie slysza roznicy pomiedzy samogloskami krotkimi i dlugimi i czesto nie zdaja sobie sprawy z tego, ze w zaleznosci od dlugosci samogloski zmienia sie znaczenie wyrazu, np. tak jak w sheep i ship, a to dlatego, ze w jezyku polskim dlugosc samogloski nie ma znaczenia. Poza tym Polacy maja czesto problemy z odpowiednim akcentem, nie tylko w wyrazach, ale i w zdaniach. Nie sa swiadomi, ze zmiana akcentu moze zmienic znaczenie wyrazu czy tez calego wyrazenia, calej informacji. Podobie, intonacja ma duze znaczenie, a Polacy czesto nie sa w stanie nasladowac wlasciwego modelu. Do tego mozna dodac rozne zjawiska jezykowe polegajace np. na laczeniu ze soba wyrazow przez wstawianie dodatkowego dzwieku, omijanie pewnych dzwiekow przez osoby mowiace szybkoo czy tez zamiane/przejmowanie ostatniego dzwieku z pierwszego wyrazu jako pierwszy dzwiek wyrazu drugiego. Tak naprawde jest mnostwo problemow z jakimi Polacy maja problemy. Polecam odwolanie sie do literatury fachowej, z prostych ksiazek np. English Phonetics and Phonology by Peter Roach lub Sound Foundations by Adrian Underhill. Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: problemy Polakow z wymowa angielska 16.03.07, 01:05 Zaraz, zaraz: sheep i ship to dwie różne samogłoski, a nie tylko kwestia ich długosci... Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Re: problemy Polakow z wymowa angielska 16.03.07, 04:37 Moze trzeba by bylo zaczac od tego, ze praktycznie zadna wspogloska polska i angielska nie pokrywaja sie ze soba. O samogloskach nie bede pisal, bo na ten temat jest masa opracowan. Krotko i delikatnie mowiac: wszystkie samogloski polskie i angielskie bardzo sie od siebie roznia. Dodajmy do tego akcent (mocny i slaby), intonacje calego zdania i robi sie bardzo, bardzo zle... Jedyna metoda, ktora wiem ze jest skuteczna, to wielokrotne powtarzanie uslyszanych slow, fraz, calych zdan na glos(!) i nie wstydzenia sie tego! Jezeli chce sie sprawdzic jaki jest juz postep, to wystarczy nagrac sie na magnetofon i posluchac siebie samego. Czasami uszy wiedna... z tego prostego powodu, ze w trakcie mowienie nie "slyszymy" siebie samych. Odpowiedz Link Zgłoś
venedin Re: problemy Polakow z wymowa angielska 16.03.07, 12:17 Żeby dobrze mówić po angielsku należy , m.in, nauczyc sie powtórnie seplenienia. My normalnie unikamy w naszym języku seplenienia, natomiast w angielskim jest wiele sepleniących dźwięków. Dla Anglików z kolei nasza mowa brzmi z tego powodu twardo - jak niemiecki. Odpowiedz Link Zgłoś
waldek1610 Senator, w j. angielskim nie wymawia sie tak samo 16.03.07, 05:31 ...Bardzo irytyuja mnie tego typu wymowa, w ktorej polacy zupelnie ignoruja anglo-saska wymowe, wymawiajac slowo angielskie tak jakby bylo slowem polskim... Gdy slysze taka osobe, to chetnie walnolbym ja/jego w czolo i powiedzial; "Czy tak trudno jest zapamietac jak wymawiaja angielskie slowa tzw native speakers?" Odpowiedz Link Zgłoś
steph13 Re: Senator, w j. angielskim nie wymawia sie tak 16.03.07, 12:30 Lekcje fonetyki na studiach anglistycznych nauczyly mnie rozrozniac sluchowo rozne dzwieki w wykonaniu native speakers ale dopiero wlasne angielskojezyczne dzieci nauczyly mnie sama wymawiac cat-cut, pool-pull, i wiele podonych, poprawnie. I mialy przy tym mnostwo uciechy widzac jak matka meczy sie z czyms tak dla nich oczywistym. No i naturalnie, pomimo ze po polsku nie mowia wcale, Polaka rozpoznaja po pierwszym slowie wypowiedzianym w jezyku angielskim. Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: Senator, w j. angielskim nie wymawia sie tak 16.03.07, 23:54 steph13 napisała: > Lekcje fonetyki na studiach anglistycznych nauczyly mnie rozrozniac sluchowo > rozne dzwieki w wykonaniu native speakers ale dopiero wlasne angielskojezyczne > dzieci nauczyly mnie sama wymawiac cat-cut, pool-pull, i wiele podonych, > poprawnie. I mialy przy tym mnostwo uciechy widzac jak matka meczy sie z czyms > tak dla nich oczywistym. No i naturalnie, pomimo ze po polsku nie mowia wcale, > Polaka rozpoznaja po pierwszym slowie wypowiedzianym w jezyku angielskim. A to wstyd, że Twoje dzieci nie mówią wcale po polsku. W dodatku odebrałaś im wielki plus, jaki miałyby w szkole i później w życiu - dwujęzyczność. Może jeszcze nie za późno. Nie myślisz, że mogłabyś jeszcze je nauczyć? e. Odpowiedz Link Zgłoś
steph13 Re: Senator, w j. angielskim nie wymawia sie tak 17.03.07, 08:00 Mnie akurat nie jest wstyd. 'Dzieci' znaja pare innych jezykow a braku polskiego akurat nie odczuwaja jako ze cala rodzina jest angielskojezyczna. Wiem, ze nie wszyscy tak na to patrza ale jest to sprawa wyboru indywidualnego. Odpowiedz Link Zgłoś
waldek1610 Re: Senator, w j. angielskim nie wymawia sie tak 17.03.07, 08:06 steph13 napisała: > Mnie akurat nie jest wstyd. 'Dzieci' znaja pare innych jezykow a braku > polskiego akurat nie odczuwaja jako ze cala rodzina jest angielskojezyczna. > Wiem, ze nie wszyscy tak na to patrza ale jest to sprawa wyboru > indywidualnego. Mysle ze zmyslasz o tych "pare innuych jezykach" ktore rzekomo znaja twoje dzieci, zwalszcza ze nie potrafily sie nauczuc jezyka rodzinnego ich rodzicow. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatek_leona Re: Senator, w j. angielskim nie wymawia sie tak 17.03.07, 17:40 "zwalszcza ze nie potrafily sie nauczuc jezyka rodzinnego ich rodzicow." A gdzie Ty w wypowiedzi Steph wyczytales, ze oboje rodzice sa Polakami?! Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: Senator, w j. angielskim nie wymawia sie tak 17.03.07, 20:01 kwiatek_leona napisała: > A gdzie Ty w wypowiedzi Steph wyczytales, ze oboje rodzice sa Polakami?! Niezależnie od tego, kim jest ojciec, znaną regułą jest, że dzieci uczą się języka matki. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatek_leona Re: Senator, w j. angielskim nie wymawia sie tak 17.03.07, 20:53 Nie znalam tej reguly i nie ustosunkowuje sie do slusznosci, czy nie, uczenia dzieci po polsku. Zwrocilam wylacznie uwage, ze Waldek postawil bledne zalozenie, ze oboje rodzice sa Polakami. Odpowiedz Link Zgłoś
steph13 Re: Senator, w j. angielskim nie wymawia sie tak 18.03.07, 00:11 Dla wyjasnienia, ja jestem jedyna Polka w rodzinie. Bez zadnych wiezi z Polska, nauczanie dzieci polskiego bylo zawsze malo istotne. Innych jezykow nauczyly sie poza domem, w szkole, na kursach i w trakcie gap years ale polskiego nie chcialy bo nie widzialy przydatnosci. I nie kryje sie za tym zadna ideologia. Odpowiedz Link Zgłoś
waldek1610 zal.... 18.03.07, 05:15 steph13 napisała: > Dla wyjasnienia, ja jestem jedyna Polka w rodzinie. Bez zadnych wiezi z > Polska, nauczanie dzieci polskiego bylo zawsze malo istotne. Innych jezykow > nauczyly sie poza domem, w szkole, na kursach i w trakcie gap years ale > polskiego nie chcialy bo nie widzialy przydatnosci. I nie kryje sie za tym > zadna ideologia. od razu widac jaki twoj maz i jego rodzina ma stosunek do Ciebie....Kultura oraz pochodzenie twoje nie jest dla niego wazne, potrzebowal tylko partnerki ktora bedzie jego zona oraz matka jego dzieci. To smutne, ze wiele Polek jak ty jest skazana na zestarzenie sie, w niby gronie rodzinnym w ktorym nikt, nawet twoje wlasne dzieci nie mowia w twoim rodzimym jezyku. I nie plec mi glupot ze mozecie sie porozumiec w jezyku angielski, oni po prostu cie nie szanuja, jesli nie szanuja twojego pochodzenia. Kilka dni temu ogladalem kanal ABC w USA, jest tam taki kacik zw; "Person of The Week" W ostatnim tygodnu wybrana zostala 17 letnia Amerykanka ktora jest geniuszem matematycznym, gra na kilku istrumentach, jej ulubionym kompozytorem jest Chopin, ktorego grala bardzo dobrze -slyszalem, i uczy sie jezyka polskiego. To sie nazywa milosc do Chopina....i jego ziemi. A ty mi tu gupoty opowiadasz ze dla twoich dzieci nauka polskiego jest malo istotna....Zal mi Ciebie, ale liczy sie ze masz jakiegos anglika/amerykanina, i dziewychy ze wsi ci zazdroszcza, prawda? .... Odpowiedz Link Zgłoś
la_dolce_vita Re: zal.... 18.03.07, 08:46 waldek1610 napisal: >od razu widac jaki twoj maz i jego rodzina ma stosunek do Ciebie....Kultura >oraz pochodzenie twoje nie jest dla niego wazne, potrzebowal tylko partnerki >ktora bedzie jego zona oraz matka jego dzieci. To smutne, ze wiele Polek jak ty >jest skazana na zestarzenie sie, w niby gronie rodzinnym w ktorym nikt, nawet >twoje wlasne dzieci nie mowia w twoim rodzimym jezyku. I nie plec mi glupot ze >mozecie sie porozumiec w jezyku angielski, oni po prostu cie nie szanuja, >jesli nie szanuja twojego pochodzenia. With respect, Waldek, ale piszesz nielogiczne bzdury. > potrzebowal tylko partnerki >ktora bedzie jego zona oraz matka jego dzieci. Chyba mylisz meza Steph z Prince Charles jak sie zenil z Diana > To smutne, ze wiele Polek jak ty >jest skazana na zestarzenie sie, w niby gronie rodzinnym co to znaczy _niby_ rodzinnym gronie? Sa _niby_ rodzina bo nie mowia po polsku? > I nie plec mi glupot ze >mozecie sie porozumiec w jezyku angielski, nie rozumiem dlaczego wydaje Ci sie to takie nieprawdopodobne ze moga sie porozumiec i zrozumiec (gleboko). Sa rodziny gdzie oboje malzonkow jest obcych narodowosci pod wzgledem siebie (i zadne z nich nie jest Anglikiem) i mieszkaja w Anglii i uzywaja angielskiego jako jezyka uniwersalnego w rozmowach miedzy soba i dziecmi ktore wspolnie maja. Waldek, rozszerz troche horyzonty. Odpowiedz Link Zgłoś
steph13 Re: zal.... 18.03.07, 21:33 waldek1610 napisał: > od razu widac jaki twoj maz i jego rodzina ma stosunek do Ciebie....Kultura > oraz pochodzenie twoje nie jest dla niego wazne potrzebowal tylko partnerki > ktora bedzie jego zona oraz matka jego dzieci. To smutne, ze wiele Polek jak ty jest skazana na zestarzenie sie, w niby gronie rodzinnym w ktorym nikt, nawet twoje wlasne dzieci nie mowia w twoim rodzimym jezyku. I nie plec mi glupot ze mozecie sie porozumiec w jezyku angielski, oni po prostu cie nie szanuja, jesli nie szanuja twojego pochodzenia. Waldziu, wytrzyj piane z tych patritycznych ust. Ale setnie sie usmialam!!! Takich bredni to juz bardzo, bardzo dawno nie slyszlam. > > Kilka dni temu ogladalem kanal ABC w USA, jest tam taki kacik zw; "Person of > The Week" W ostatnim tygodnu wybrana zostala 17 letnia Amerykanka ktora jest > geniuszem matematycznym, gra na kilku istrumentach, jej ulubionym kompozytorem jest Chopin, ktorego grala bardzo dobrze -slyszalem, i uczy sie jezyka polskiego. To sie nazywa milosc do Chopina....i jego ziemi. A ty mi tu gupoty opowiadasz ze dla twoich dzieci nauka polskiego jest malo istotna....Zal mi Ciebie, ale liczy sie ze masz jakiegos anglika/amerykanina, i dziewychy ze wsi ci zazdroszcza, prawda? .... A co ma Chopin .... do wiatraka??? Albo to ze ta akurat pani swietna jest w rachunkach??? To jej maz bedzie darzyl ja szacunkiem bo ma milosc do ziemi??? A jak ktos woli Mozart'a to wrog ideologiczny do plodzenia dzieci??? Are you for real????? Odpowiedz Link Zgłoś
easystreet Re: zal.... 20.03.07, 00:33 Z doswiadczenia wiem, ze na ogol Rosjanie maja bardzo ladna wymowe w angielskim, no i Persowie. Dzwiecznie i poprawnie. Polacy z BE jakos dziwacznie kwacza, ale juz z AE na ogol lepiej idzie. Im lepsze "ucho" tym bardziej gietki jezyk. Nothing new. Odpowiedz Link Zgłoś
easystreet Re: zal.... 20.03.07, 00:34 American English is just plain easier to pronounce! Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_z_melb zdradze sekret... 17.03.07, 16:20 to nie tylko >Polacy robia mnostwo bledow. Czesto nie sa w stanie wyprodukowac dzwiekow, ktore nie istnieja w jezyku polskim, np. takich jak w mother, thick, cat. Poza tym nie slysza roznicy pomiedzy samogloskami krotkimi i dlugimi i czesto nie zdaja sobie sprawy z tego, ze w zaleznosci od dlugosci samogloski zmienia sie znaczenie wyrazu, np. tak jak w sheep i ship, a to dlatego, ze w jezyku polskim dlugosc samogloski nie ma znaczenia. Poza tym Polacy maja czesto problemy z odpowiednim akcentem, nie tylko w wyrazach, ale i w zdaniach. Nie sa swiadomi, ze zmiana akcentu moze zmienic znaczenie wyrazu czy tez calego wyrazenia, calej informacji. Podobie, intonacja ma duze znaczenie, a Polacy czesto nie sa w stanie nasladowac wlasciwego modelu. ........ kazda nacja ma trudnosci z produkowaniem dzwiekow i struktor ktore w jej wlasnym jezyku nie wystepuja. Kazda nacja robi wiec mnostwo bledow Np. bledy robione przez japonczykow sa stala rozrwyka Amerykanow (chyba dlatego, ze dostawali w d. gospodarczo) - p -> www.engrish.com/faq.php#Q1 warto jednak zrzeczywiscie zidentyfikowac pewne prawidlowosci by moc latwiej nad tym pracowac... Zapewne jednak beda odmienne trudnosci z rozmaitymi wersjami angielskiego. Australijska np. wymowa slowa 'car' - 'kAA' - byla dla mnie ciezka do przyswojenia, i oddawna optowalen za lekko amerykanskim wariantem 'kar' Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_z_melb aha.. 17.03.07, 16:41 przypomnialem sobie: - jest teoria, ze nasz uklad strun gloasowych formuluje sie do okresu pelnoletnosci, dlatego pozniej nieomal niemozliwe jest nauczenie sie nowych dzwiekow... badzmy wiec wyrozumiali dla innych Odpowiedz Link Zgłoś
mudzyn7 Re: aha.. 18.03.07, 17:43 Wyrozumiali, tak! Zyczliwi, jak najbardziej, ale jak gosc po 20stu latach w Kanadzie powie ci czasami takie haslo, ze nie wiem jakbys olewal nauke angielskiego, czesie cie po nerach, no to przepraszam! Wiadomo, po mutacji glosowej, nie wiem jak Wy panienki, nigdy nie wypowiesz np. "th" a zwlaszcza samoglosek, ale starac sie trzeba... Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: aha.. 30.04.07, 00:41 Kwestaia sluchu... i dobego logopedy;) Jak jezyk trafi tam gdzie trzeba to wszystko da sie wypowiedziec. Gorzej z akcentem (intonacja). Odpowiedz Link Zgłoś