rudama
15.03.07, 15:15
No wlasnie. W szkole byl moim drugim jezykiem, traktowanym po macoszemu. To
co wynioslam z tych zajec, to skrzywiona do dzis wymowa. Lektorat na studiach-
jeszcze gorzej. To, ze nie mialam kasy na korki jest marna wymowka, teraz po
latach widze, ze mozna i trzeba sie bylo przylozyc.
No,wiec staram sie teraz przykladac. I stwierdzam, ze robie to tylko dlatego,
bo angielski TRZEBA umiec. Ucze sie rowniez innych jezykow i robie to z
czysta przyjemnoscia, a do angielskiego musze sie nieziemsko zmuszac. Nie
bardzo wiem, gdzie zaczac - troche umiem, troche zapomnialam, robie mnostwo
bledow. Nie wiem, jak polubic ten jezyk, zastanawiam sie nad jakas fajna
metoda. Moze sie uczyc na tekstach piosenek?
Pozdrowienia