Dodaj do ulubionych

Zdający CAE lub CPE - jakie macie przygotowanie?

IP: *.acn.waw.pl 11.06.03, 20:44
Przymierzam się do zdania któregoś z egzaminów Cambridge, jednak nie potrafię
ocenić stanu mojej wiedzy i szans na zdanie.
Uczyłam się angielskiego intensywnie 4 lata, miałam okazję ćwiczyć język w
praktyce - byłam na kilkumiesięcznych zagranicznych wyjazdach, na których
mówiłam, z powodzeniem, wyłącznie po angielsku.
Mówię szybko, jednak mam problemy z wyszukanym słownictwem i czasami ze
zrozumieniem dłuższego tekstu mówionego (w dialogu zawsze dopytam, jeśli
czegoś nie rozumiem). Nie mam problemu z tekstem pisanym, gramatykę kiedyś
świetnie umiałam, więc powtórzę, problem w tym, że od kilku lat używałam
języka biernie, jednak nie mam "blokady", gdy mam mówić po angielsku.
Nie chcę chodzić na roczny kurs ze względów finansowych, chcę się solidnie
przygotować we własnym zakresie przez kilka miesięcy. Mam szansę, a jeśli tak
to na który egzamin się porwać? Jakie mieliście przygotowanie, zdając CAE lub
CPE i do czego Was do doprowadziło :-) ? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Dosia Re: Zdający CAE lub CPE - jakie macie przygotowan IP: 195.217.253.* 13.06.03, 19:23
      Milu. Mysle, ze najwieksze postepy zrobisz nie na kursie, ale w domu. Czytajac
      po angielsku ile wlezie. To moze truizm, ale uwazam, ze jest to najszybsza
      forma uczenia sie angielskiego. Na zasadzie: nie wiesz nawet kiedy wchodzi Ci
      to do glowy.

      Ja przestalam uczyc sie angielskiego 10 lat temu, kiedy zrobilam FCE. NIe
      mialam czasu, pieniedzy, checi. NIc. Przez pare lat nic w tym kierunku nie
      zrobilam. Cofalam sie... Dopiero ok. 3 lata temu stwierdzilam, ze cos tu jest
      nie tak i ze trzeba sie troszke podszkolic. Siegnelam po ksiazki. Ilez ja tych
      ksiazek moglam przeczytac? Nie pamietam. Policzmy jedna na 2 miesiace (bo tak
      duzo to znowu nie czytalam). Wychodzi, ze moze przez jakies 20 ksiazek udalo mi
      sie przebrnac (ale inna sprawa ze ja czytam takie grube...:)). Czesto
      zaznaczalam markerem slowka ktorych nie znalam, zwroty. Czesc z nich pozniej
      sprawdzalam, najczesniej nie. Wniosek. Przez 3 lata takiego niby bezsensownego
      czytania zrobilam kolosalne postepy. Fakt, ze od pewnego czasu mam do czynienia
      z cudzoziemcami - ale na Boga, czegoz mozna sie od nich tak naprawde nauczyc :)
      Tajemnica tkwi mysle w tym, ze jezeli czytasz cos co cie INTERESUJE to jezyk
      sam wchodzi nawet nie wiesz kiedy - ja chyba nigdy w zyciu nie nauczylabym sie
      slowka z tekstu zadanego przez nauczyciela w szkole :) To samo pewnie tyczy sie
      filmow...

      No dobra. Koniec wywodu :) Skutek jest taki, ze wczoraj zdawalam CPE i wydawal
      mi sie prosciutki :) Czego i Tobie zycze.
    • Gość: scout_girl Re: Zdający CAE lub CPE - jakie macie przygotowan IP: *.server.ntli.net 15.06.03, 20:11
      Mila ja zdalam CAE 3 lata temu. Nie chodzilam na zadne kursy jezykowe, tylko
      sie sama uczylam w domu. Mialam mase ksiazek z gramatyka, slownictwem, cwiczen
      i probek testow jakie sa na egzaminie. Intensywna nauka w domu, duzo bardziej
      sie oplaca niz chodzenie na kurs. Wiem ze ci ktorzy chodzili na mase kursow nie
      zawsze zdawali. No i mialam motywacje zeby zdac, gdyz bylo mi to potrzebne to
      studiow za granica. Zdalam i studia tez skonczylam. Z tego co widze, wystarczy
      ci porozwiazywanie testow i solidne powtorzenie gramatyki a na slownictwo
      czytaj angielske gazety i ksiazki.

      Zycze powodzenia :)
    • Gość: scout_girl Re: Zdający CAE lub CPE - jakie macie przygotowan IP: 212.85.12.* 16.06.03, 18:19
      ja skonczylam zarzadzanie w szwecji, a teraz pracuje w londynie w jednej firmie
      w sales. udalo mi sie. Probowalam szukac pracy w polsce ale bez wiekszych
      rezultatow, bez kontaktow chyba nic sie nie zdziala :( w anglii od razu
      znalazlam. Finansowo tez jestem zadowolona. Ostatnio zaproponowano mi odbycie 6
      miesiecznej praktyki w usa i chyba sie na to zdecyduje. Ja bym nie wracala do
      polski, lepiej probuj szukac pracy w niemczech. Moze byc ciezko, ale jak
      skonczylas tam studia to napewno coz znajdziesz.

      powodzenia :)

      • Gość: kasia Re: Zdający CAE lub CPE - jakie macie przygotowan IP: *.riednet.wh.tu-darmstadt.de 16.06.03, 19:57
        witam Cie serdecznie Scout-girl, zdradz prosze jakie studia skonczylas, bo
        musze Cie przyznac racje przy wszystkim co möwisz, tylko wiesz co ja nie
        jestem omnibusem tylko ambitna sredniozdolna "politologiczka" ´ktöra kocha
        jezyki, ale wiecej nic, nie jestem ani do audytu ani do sales ani co tego typu
        rzeczy, jestem dobra w komunikacji, PR w reklamie chociaz wiekszej praktyki
        nie mam, i jako taki czlowiek nie jestem atrakcyjn ana niemieckim rynku
        pracy , moge byc co najwyzej sekretarka w jakims malym biurze do przyjmowania
        telefonöw, tylko czy ja po to musialam sie przebrnac przez ciezkie jak piorun
        studia w obcym jezyku i co miesiac zarabiac jeszcze na zycie? (sama siebie
        utrzymywalam od poczatku) odpowiedz brzmi nie!! bo oslabia mnie stweirdzenie
        moich rodaköw, Bierz co jest , nie marudz
        no ale nie wazne
        pozdrawiam Cie i napisz cos czasami
        kasia
    • Gość: mbercik Re: Zdający CAE lub CPE - jakie macie przygotowan IP: *.hipernet.ras.pl 19.06.03, 13:07
      Milo!
      Z kontekstu Twojego listu nie wynika, niestety czy masz choć mgliste pojęcie
      czym są egzaminy Cambridge. Jeśli chcesz sprawdzić stan swej wiedzy i
      sprawdzić co jest wymagane na takim egzaminie, to zacznij od:

      www.flo-joe.co.uk/ - zarejestruj się na "weekly tasks"
      www.cambridge-efl.org - pobierz "sample papers"

      Zapoznaj się z podręcznikami nakierowanymi "egzaminacyjnie". Niestety nie są
      to egzaminy sprawdzające swobodę posługiwania się językiem, ale szeroką gamę
      POPRAWNEGO i DOKŁADNEGO wykonywania poleceń. Mnóstwo osób, które wracają z
      zagranicy podchodzi do egzaminów "z marszu" będąc święcie przekonanymi, że
      znakomiecie znają język. Najczęściej oblewają, bo nie mają pojęcia, czego się
      spodziewać. Dlatego jestem przerażony radami, które dają Tobie Dosia i
      scout_girl.

      pozdrawiam,
      {posiadacz dwóch Certyfikatów)
      mbercik
        • Gość: mbercik Znajomość języka a zdanie egzaminu Cambridge IP: *.hipernet.ras.pl 20.06.03, 13:08
          Znajomość "everyday English" nawet jeśli przebywało się w miejscu, w którym na
          co dzień używało się języka angielskiego nie jest tożsama ze świadomością
          tego, co jest wymagane na egzaminie. Poniżej postaram się podać przykłady.

          Zdający nie powinien mieszać American English z British English, wtrącać
          kolokwializmów czy wyrażeń slangowych.

          Jeśli idzie o część pisemną. Należy rozróżniać leaflet, article, note, memo,
          letter itd. itp. Ponadto trzeba wiedzieć, czy są to "taski" formalne czy
          nieformalne i zastosować odpowiedni do tego "register".

          W części ustnej trzeba używać "language of persuasion", a więc również
          odpowiedniego zasobu zwrotów np. grzecznościowych (zgadzam się; nie zgadzam; a
          może by tak; rozumiem Cię, ale; z dugiej jednak strony; ....)

          Jak więc widać kto nie jest w stanie rozróżnić tak podstawowej rzeczy,
          jak "usage" i odpowiedni "register" i podchodzi do egzaminu bez takiej
          świadomości to z dużym prawdopodobieństwem polegnie jak mucha.

          Ja przygotowywałem się do egzaminów pobierając kursy w szkole. Mając
          profesjonalny nadzór i tzw. "mock exam" zawsze wiedziałem, czy jest sens
          podchodzić do egzaminu, czy nie.
          Reasumując. Nie zachęcam do zapisania się na kurs, ale gorąco polecam aby
          zapoznać się, na czym polega egzamin, ile trwa, jak jest oceniany, itd. Stąd
          moje linki do stron www w poprzednim poście.

          pozdrawiam,
          mbercik
          • yamamoto2 Re: Znajomość języka a zdanie egzaminu Cambridge 20.06.03, 14:39
            Gość portalu: mbercik napisał(a):
            (...)
            > Ja przygotowywałem się do egzaminów pobierając kursy w szkole. Mając
            > profesjonalny nadzór i tzw. "mock exam" zawsze wiedziałem, czy jest sens
            > podchodzić do egzaminu, czy nie.
            > Reasumując. Nie zachęcam do zapisania się na kurs, ale gorąco polecam aby
            > zapoznać się, na czym polega egzamin, ile trwa, jak jest oceniany, itd. Stąd
            > moje linki do stron www w poprzednim poście.
            >
            > pozdrawiam,
            > mbercik

            A very healthy attitude! And the links are excellent! Thanks!
            • ballerinapl Re: Znajomość języka a zdanie egzaminu Cambridge 21.06.03, 21:33
              Moim zdaniem dobre jest podejscie tego, kto powiedział ze
              nalezy tluc testy egzaminacyjne, przy czym lepiej to
              robic po tym jak sie juz czlowiek nauczył angielskiego.
              Mbercik bodajze pisał o tym, ze ludzie ze swietnym
              angielskim nie zdaja Cambridge'ow: ja bylam odwrotnym
              przypadkiem, zdalam bardzo dobrze FC i CAE ale pozniej
              zaczelam studiowac anglistyke i nagle okazalo sie ze tu
              wymagaja czegos calkiem innego :). Powracajac do tematu,
              polecam wszelkie practice exams, robienie parafraz,
              poprawianie bledow, robienie testów z dziurami (moim
              zdaniem najwredniejsze cwiczenie) itd.

              pozdrawiam
              • Gość: Dosia Re: Znajomość języka a zdanie egzaminu Cambridge IP: 195.217.253.* 23.06.03, 17:01
                ballerinapl napisała:

                > > polecam wszelkie practice exams, robienie parafraz,
                > poprawianie bledow, robienie testów z dziurami (moim
                > zdaniem najwredniejsze cwiczenie) itd.
                >
                > pozdrawiam


                Testy z dziurami... Taaa. Ciekawe, ze to zmora wiekszosci uczacych. Pytanie
                dlaczego? CZy nie dlatego wlasnie, ze ludzie nastawiaja sie na tluczenie
                bezmyslne testow. Test za testem. I co z tego wynika? Ze i tak dziur nie
                potrafia zrobic bo nie sa oczytani i nic nie rozumieja! Dla mnie akurat to byla
                NAJLATWIEJSZA czesc PCE. Jestem po prostu oczytana . A testow na to nie robilam
                zadnych!
      • Gość: Dosia Re: Zdający CAE lub CPE - jakie macie przygotowan IP: 195.217.253.* 23.06.03, 16:58
        Gość portalu: mbercik napisał(a):

        Najczęściej oblewają, bo nie mają pojęcia, czego się
        > spodziewać. Dlatego jestem przerażony radami, które dają Tobie Dosia i
        > scout_girl.
        >
        > pozdrawiam,
        > {posiadacz dwóch Certyfikatów)
        > mbercik

        ???? Przerazony radami? Facet! Dlaczego laczysz moja osobe z wyjazdami za
        granice, skoro moja rada dla Mili polegala na zacheceniu do czytania
        literatury!???!!!
        Angielski znam na poziomie near-native, a nigdy nawet nie bylam w Anglii. To ci
        paradoks, co? Nie wiem wobec tego w czym moje rady dla Mili sa zle skoro mi
        pozwolily poznac jezyk swietnie.

        Jezeli czytam normalna literature angielska i b. rzadko zdarza sie, ze nie znam
        jakiegos slowa to znaczy, ze jednak troszke tego angielskiego znam? Wyluzuj
        troszke. Egzaminy cambridge sa glupie i tendencyjne, owszem, ale znajac jezyk
        swietnie, zdasz te egzaminy swietnie - nie oszukujmy sie. Egzaminy te sa w
        koncu z jezyka angielskiego a nie esperanto! Egzaminy te wymagaja pewnego
        przygotowania np. zapoznania sie z jakich czesci sie skladaja - to pozwala
        zmniejszyc stres i nie tracic czasu na zastanawianie sie co wlasciwie trzeba
        zrobic. Do listeningu przydaje sie kilkakrotne przerobienie jakiegos
        przykladowego testu - wyrabia to nawyk jednoczesnego sluchania i czytania
        odpowiedzi, pozwala sie zorganizowac, wtedy egzamin przebiega gladko. Ale to
        wszystko! Nie robny z tych egzaminow nie wiadomo czego, do czego zwykla b.
        dobra znajomosc jezyka nie wystarczy! To na prawde nie jest jakas szczegolna
        ekwilibrystyka.

        A co do przebywania za granica... Tu masz racje. Przebywajac za granica uczysz
        sie jezyka potocznego, dosc prostego. I dlatego wielu ludzi uwaza, ze skoro
        byli za granica rok to juz sa alfy i omegi. Ja nigdy nie bylam w Anglii.
        Angielskim wladam sto razy lepiej od nich i nie mam zadnych kompleksow.

        A co do rozwiazywania testow. Owszem mozna testy tluc latami i co z tego? Nie
        lepiej po prostu czytac, a wszystkie zawilosci, kolokwializmy wchodza do glowy
        nawet nie wiesz kiedy? Ja nie musze sie zastanawiac czy dany rzeczownik laczy
        sie z takim a takim przymiotnikiem - nie musze sobie przypominac w jakim tescie
        to widzialam. Dla mnie wyrwane z kontekstu tluczenie testow to strata czasu!
        Wole przeczytac dobra ksiazke i dowiedziec sie wiecej. U mnie to dziala,
        dlatego dalam taka rade Mili.

        Jakie masz certyfikaty?
        • carollina Re: Zdający CAE lub CPE - jakie macie przygotowan 24.06.03, 11:32
          Certyfikaty mam wszystkie trzy – FCE, CAE, CPE. I wszystkie zdane na „B”. Do
          wszystkich podchodziłam po rocznych kursach i roku „tłuczenia” testów. I taką
          też drogę polecam. Nie ma siły – jeżeli przerobi się 30 testów to pytania w
          teście 31-ym muszą się powtórzyć. Łącznie z częścią pisemną – właściwie
          wystarczy nauczyć się odpowiednich zwrotów, za które dostaje się najwięcej
          punktów i potem tylko wypełnić je łącznikami.

          • Gość: Dosia Re: Zdający CAE lub CPE - jakie macie przygotowan IP: 195.217.253.* 24.06.03, 11:43
            Nie mowie, ze to zla metoda. Na pewno ma swoje zalety. Ja po prostu wole
            poczytac normalna ksiazke, ktora mnie interesuje - tam sa te same formy
            gramatyczne, te same kolokwializmy co na testach. Taka jest prawda. Nie
            wyobrazam sobie np. jak przerabiajac testy mozna sie nauczyc wstawiania dziur.
            Przeciez do tego potrzeba oczytania wlasnie, a nie rachunku prawdopodobienstwa,
            ze cos tam sie w koncu powtorzy i zakuwania na pamiec.

            Mimo wszystko polecam czytanie :)
            • Gość: awalk Re: Zdający CAE lub CPE - jakie macie przygotowan IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.06.03, 21:15
              Gość portalu: Dosia napisał(a):

              > Nie mowie, ze to zla metoda. Na pewno ma swoje zalety. Ja po prostu wole
              > poczytac normalna ksiazke, ktora mnie interesuje - tam sa te same formy
              > gramatyczne, te same kolokwializmy co na testach. Taka jest prawda. Nie
              > wyobrazam sobie np. jak przerabiajac testy mozna sie nauczyc wstawiania dziur.
              > Przeciez do tego potrzeba oczytania wlasnie, a nie rachunku prawdopodobienstwa,
              >
              > ze cos tam sie w koncu powtorzy i zakuwania na pamiec.
              >

              > Mimo wszystko polecam czytanie :)

              Somehow I don't trust you Dosia but I might be wrong. How about writing in English from now on? Please give us a chance to appreciate your near perfect English and learn from you. :)

              P.S.
              Dear CAE and CPE graduates, what's wrong with you? Are you ashamed of writing in English? I'd like to remind you this is 'English only forum', or perhaps you are too selfish to share your expertise with us.
                • Gość: awalk Re: Zdający CAE lub CPE - jakie macie przygotowan IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.06.03, 12:33
                  Gość portalu: Dosia napisał(a):

                  > Awalk. Nie musze Ci nic udawadniac. To po pierwsze. A po drugie nie kaze nikomu
                  >
                  > korzystac z moich rad. Nie wiem czy czytanie kiedykolwiek komukolwiek
                  > wyrzadzilo krzywde, jesli jednak boisz sie, ze Ci wyrzadzi, nie musisz sie do
                  > mojej rady stosowac.
                  >
                  > Po trzecie, kiedy nie musze nie uzywam angielskiego gdyz... serdecznie go
                  > nienawidze.

                  Thank you Dosia.
                    • Gość: Dag Re: Zdający CAE lub CPE - jakie macie przygotowan IP: 157.25.204.* 25.06.03, 14:06
                      Właśnie! Jaki wy w ogóle macie problem???
                      Czytam i czytam te wasze listy, i nadziwić się nie mogę!
                      Kto powiedział, że jak sie tłucze testy to nie mozna jednocześnie czytać!!!
                      Co serdecznie polecam.
                      Zdawałam egazminy FCE i CAE chyba ze sto lat temu, i wtedy chodziłam na kursy.
                      I jedyne co wspominam to katorga robienia testów.
                      To uczy rutyny, ale przecież nic nie zastąpi obycia z językiem i intuicji- a
                      tego wierzcie mi nie da się wyrobić tłukąc testy- chyba , że setki tysięcy.

                      Cały czas się zastanawiem nad zdawaniem CPE, ale jakoś brakuje mi werwy, bo
                      skonczyszy szkolną eduakcję, jakoś nie mogę się zmusić do przysiądznięcia do
                      książek. Wydaje mi się, że masę rzeczy juz zapomniałam.
                      Do klienta list handlowy napiszę, pogadam z nim przez telefon, poczytam książkę
                      po angielsku ( i to nawet średnio 1 na miesiąc), bez problemu... ale, może
                      kiedyś...
                      • ballerinapl Re: Zdający CAE lub CPE - jakie macie przygotowan 27.06.03, 11:27
                        W koncu ktos rozsądny sie znalazł.

                        Mysle ze cała ta burza wynikła z niezrozumienia tematu -
                        no bo jesli chodzi o nauke angielskiego WOGOLE, to trzeba
                        czytac, nalezy czytac, mozna czytac, sluchac, pisac etc.
                        Nikt nie mowi ze czytanie jest zle. Natomiast jesli
                        chodzi o przygotowanie do egzaminu Cambridge które ma
                        niewiele z nauką wspolnego, ale wlasnie ze znajomoscia
                        struktur, to nalezy, upieram sie! tluc tluc i jeszcze raz
                        tluc testy.
                        Aha, i zeby nie było - zakladam ze kazdy kto cche podejsc
                        do FCE juz zna gramatyke, slownictwo i inne na poziomie
                        FCE, tak ze moze robic testy bez wiekszego bólu.

                        PS A nie pisze po angielsku bo filologia w maju i czerwcu
                        obrzyza mi ten jezyk niezmiernie i zaczyna mi sie
                        spowrotem podobać dopiero pod koniec sierpnia. :)
                        • Gość: Dosia Re: Zdający CAE lub CPE - jakie macie przygotowan IP: 195.217.253.* 27.06.03, 12:34
                          Masz oczywiscie duzo racji. Uparcie bede jednak twierdzic, ze do egzaminow
                          Cambridge wystarczy po prostu zapoznanie sie z ich specifika przez egzaminem.
                          Zrobienie 2-3 pelnych testow. I to moim zdaniem wystarcza komus kto chce zdac
                          na B lub A - bo te osoby po prostu znaja jezyk juz na b. wysokim poziomie i bez
                          tluczenia testow taki egzamin zdadza, natomiast przerobienie 1-2 testow sluzy
                          jedynie oswojeniu formy egzaminu.

                          Natomiast osoby, ktore chca egzamin "zaliczyc", ktore startuja do niego jakby
                          troszke na wyrost i chca po prostu dostac C - te osoby nie maja jeszcze tak
                          plynnej znajomosci jezyka, zeby przed egzeminem polegac na jednokrotnym
                          zapoznaniu z testem. Rzeczywiscie im przyda sie troszke tluczenie testu - bo a
                          nuz trafia na powtorzone pytanie i uda im sie dobrze odpowiedziec. Nie twierdze
                          bron Boze, ze te osoby niewiele umieja, ale jednak jest roznica we wladaniu
                          jezykiem pomiedzy osoba, ktora zdaje PCE na C, a ta ktora zdaje PCE na A.

                          Taka jest moja obserwacja.

                          Np. moja siostra rodzona zna jezyk od bardzo techniczej strony. Poniewaz nie ma
                          okazji go "praktykowac" i raczej nigdy nie miala, jej znajomosc jezyka wynika z
                          kucia slowek latami i wlasnie tluczenia testow. I mimo, ze testow tych natlukla
                          do PCE mnostwo, ledwo zdala ten egzamin - na C. Kiedy odpytywalam ja z
                          nauczonych slowek (z testow), potrafila niemal zacytowac slownik, i podac
                          wszystkie stosowne tlumaczenia. Kiedy jednak prosilam, zeby podala jakies
                          zdanie z tym slowkiem - miala problem, bo nie potrafila tego
                          slowa "umiejscowic". Nie wiedziala w jakim wlasciwie kontekscie go uzyc.

                          To samo bylo z testami z dziurami. Mimo, ze wiedza mojej siostry
                          taka "slownikowa" jest niesamowita i naprawde ja za to podziwiam, to po prostu
                          w przypadku tego typu testow nie rozumiala tekstu, ktory miala przed soba i
                          absolutnie nie potrafila wstawic tych brakujacych wyrazow...

                          To tyle z rodzinnych obserwacji :) Nie pisze na tym forum, zeby sie z kims
                          klocic, naprawde. Chcialam tylko cos poradzic, takze nie bierzcie moich slow
                          jako atak.
    • gosiajodlowska Re: Zdający CAE lub CPE - jakie macie przygotowan 31.01.19, 10:58
      Jeśli chodzi o przygotowanie do egzaminu Cambridge mogę polecić szkołę LANG LTC. Zależało mi na przygotowaniu do egzaminu na poziomie C1 czyli to już nie przelewki ;), potrzebowałam go głównie do pracy. Chodziłam na zajęcia 2 razy w tygodniu (po 90 min) i taka opcja mi odpowiadala ale wiem, że można też skorzystać z opcji „express”, to jakiś krótszy kurs. Potem miałam 10% zniżki na egzamin więc to kolejny plus.
    • kajeczka1 Re: Zdający CAE lub CPE - jakie macie przygotowan 24.02.20, 09:01
      W necie znajdziesz dużo testów poziomujących z angielskiego.. możesz sobie sprawdzić stan swojej wiedzy na ich podstawie:Tekst linku
      materiały do nauki też stamtąd biorę Tekst linku
      nie chodzę na kurs, uczę się z netu+ dużo czytam ksiązęk po angielsku to wzbogaca słownictwo

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka