50zł za 60min angielskiego?drogo?

04.09.07, 17:55
jw. u magistra anglistyki
    • aga.p.p Re: 50zł za 60min angielskiego?drogo? 05.09.07, 00:48
      Nie. Chociaż to pewnie zależy gdzie i jaki angielski.

      pzdr,
      Aga
    • rafi.com Re: 50zł za 60min angielskiego?drogo? 05.09.07, 14:57
      50zl dla magistra? ja bym dal tyle ale dla nativa(rodowitego angola)30zl dla magistra to dobra cena.

      P.s no chyba ze magister mieszka w Wawie,mieszkał przez kilka lat w UK:-P

      Ode mnie nie wzial tyle nawet tłumacz przysięgły za pełna godzine oczywiscie.
      • aga.p.p Re: 50zł za 60min angielskiego?drogo? 05.09.07, 15:20
        30 zł? No to zobaczmy: 30-19% podatku = 24,30. 30 groszy obcinamy na ksero (chociaż przeważnie jest to więcej). Godzina korków z uczniem to ok. 90 minut pracy dla korepetytora - wliczamy tu czas na przygotowanie zajęć, analizę potrzeb, dobór materiałów, posprawdzanie pracy domowej itd. Zostaje 16 złotych za godzinę. Żart.
        U mnie w mieście studenci (i to nie anglistyki) biorą ok. 25 zł za 45 minut, na czarno, a do zajęć przygotowują się bezmyślnie kserując kolejne strony podręcznia. Jak komuś pasuje taka jakość, to proszę bardzo.

        A z nativami to ja bym ostrożnie. Zadziwia mnie jak ludzie lekką ręką płacą właśnie 50 zł nativowi, który nie ma absolutnie żadnego doświadczenia w nauczaniu, ale przecież jest nativem, więc pewnie wie lepiej. Z kolei kiedy słyszą taką stawkę od doświadczonego lektora z wynikami, to marudzą. Nic dziwnego, że ktoś potem przez 5 lat tkwi na poziomie intermediate:)

        Chytry dwa razy traci, a jakość kosztuje. 50 zł za 60 minut lekcji one-to-one z dobrym nauczycielem to wcale nie jest zbyt wysoka cena.

        pzdr,
        Aga
        • yoka1 Re: 50zł za 60min angielskiego?drogo? 05.09.07, 17:16
          moim zdaniem za dużo. Nie dałabym, i myślę, że takie stawki mają angliści w małych miastach, gdzie studenci nie stanowią konkurencji cenowej, a na dojazd do większego miast ludzie się nie decydują, bo i tak musieliby zapłacic za bilet i jeszcze czas stracić.
          • ladyinblack Re: 50zł za 60min angielskiego?drogo? 05.09.07, 20:54
            mieszkam w dużym mieście gdzie akurat studentów pełno a taka cena za to o co
            chodzi autorowi wątku czyli przygotowanie do egz Cambridge przez doświadczonego
            nauczyciela (pisał o tym na innym forum) to cena normalna. Spotkałam się też z
            wyższymi.
            Wszystko zależy komu i za co płacimy. Świetnemu nauczycielowi, z którym dobrze
            się nam pracuje, opłaca się dać nawet więcej, kiepskiemu lub takiemu z którym
            nie możemy się dogadać nie warto płacić nawet 10 gr choćby miał tytuł profesora.
            Jak już doradzałam autorowi na innym forum - koniecznie lekcja próbna i
            ustalenie warunków współpracy.
        • plocha Re: 50zł za 60min angielskiego?drogo? 07.09.07, 19:47
          Z tym podatkiem to też różnie bywa. Jeszcze nie słyszałem, żeby ktoś prowadził prywatnie korepetycje i rozliczał się z fiskusem.

          Masz rację co do niekiedy bezmyślnych materiałów. Jednak nie zgodze się z tym, że kserowanie podręcznika "po kolei" na wcześniej określonym poziomie mija się z celem. Pamiętam, jak sam uczyłem się języka w liceum i moja ambitna korepetytorka zasypywała mnie kserami, z których prawie każde było z innego źródła i często się dublowały. Logistycznie był to dla mnie dramat. Realizując podręcznik masz gwarancję, że wiedza jest uporządkowana. Przecież piszą je profesjonaliści a jeszcze inni wcielają się w adwokatów diabła.
          Co do ceny 50zł za godzinę - jest adekwatna do wkładanego wysiłku. Zakładam, że osoba, która udziela korepetycji jest profesjonalistą. Czyli umie przekazać wiedzę. Znajomość języka a umiejętnosć jej przekazania to zupełnie dwie inne sprawy. Sprawny kierowca rzadko jest dobrym mechanikiem. Zresztą, pomyślcie, ile bierze jakiś podrzędny hydraulik czy inny monter za drobną przysługę. Ostatnio kupiłem kanapę - facet za 50 zł powiedział że nie pomoże mi wnieść na 3 piętro "bo się nie opłaca". Wniosłem z sąsiadem w 10 minut...
          • aga.p.p Re: 50zł za 60min angielskiego?drogo? 07.09.07, 21:26
            No z tymi co płacą, to AFAIK na tym forum jest nas co najmniej 3:)
            Natomiast przy fragmencie o kserowaniu pisałam "bezmyślnie" - a chodziło mi głównie o to, że nie sprawdza się jakości kserowanego materiału. Jak tak jest w książce to musi być ok. Ale nie zawsze tak jest. Ja już pomijam czasami nudne i głupie ćwiczenia, ale np sytuacje, gdy jakieś zagadnienie trzeba dłużej poćwiczyć albo inaczej wyjaśnić, bo książkowa regułka tylko miesza w głowie.
            Poza tym jeśli chodzi o podręczniki, to ja stosuję zasadę ograniczonego zaufania. Owszem, niby piszą je profesjonaliści, ale i tak błędy się zdarzają. Jeśli korepetytor tego błędu nie wyłapie, to uczeń będzie miał potem problem.

            pzdr,
            Aga
            • plocha Re: 50zł za 60min angielskiego?drogo? 08.09.07, 14:17
              oczywiście zgadzam się, że kiedy trzeba przećwiczyć zagadnienie to jeden podręcznik jest często niewystarczający. Wówczas bardzo przydatne są różnego rodzaju repetytoria itp. Co do jakości podręczników - też bywa z tym różnie. Gdy rozmawiałem z przedstawicielem Oxford Publishing utwierdziłem się we wcześniejszych przypuszczeniach, że podręczniki wydawane są coraz szybciej. Pięcioletni kurs jest już przestarzały. Co za tym idzie spada ich jakość. Co do zasady ograniczonego zaufania stosuję ją przede wszystkim wobec siebie. Nie siedzę na bieżąco w tematyce metodologii, mam prenumeruję pism metodycznych (takich z prawdziwego zdarzenia a nie np. The Teacher)a zakładam, że w takich wydawnictwach jak Oxford Publishing muszą być na bieżąco.
              Przez te parę lat wiem jednak, że jeżeli chodzi o angielski powinno się omijać podręczniki przygotowane w Polsce, np. przez PWN, WSiP i inne (może wyjątkiem jest Langenscheidt).
        • mamosz Re: 50zł za 60min angielskiego?drogo? 29.09.07, 10:44
          Przeciez to standartowa cena -30 zl chyba dla nieopierzonej studentki bez
          pojecia o uczeniu
      • kasuer Re: 50zł za 60min angielskiego?drogo? 07.09.07, 12:19
        rafi.com napisał:

        >
        > Ode mnie nie wzial tyle nawet tłumacz przysięgły za pełna godzine
        oczywiscie.

        Uważasz, że tłumacz przysięgły jest lepszy od nauczyciela?
        Tłumaczenie to nie to samo co nauczanie.
        • mamosz Re: 50zł za 60min angielskiego?drogo? 29.09.07, 10:46
          kasuer napisał:

          > rafi.com napisał:
          >
          > >
          > > Ode mnie nie wzial tyle nawet tłumacz przysięgły za pełna godzine
          > oczywiscie.
          Tlumacz przysiegły na ogol nie ma pojecia o uczeniu -poza tym tlumacz przysiegly
          niekoniecznie musi znac biegle angielski mowiony -wyspecjalizowal sie w jakims
          typie tlumaczeń i tyle
          >
          > Uważasz, że tłumacz przysięgły jest lepszy od nauczyciela?
          > Tłumaczenie to nie to samo co nauczanie.
    • sharmlover Re: 50zł za 60min angielskiego?drogo? 09.09.07, 20:28
      Nie sadze, ze to duzo. Moj maz jest "nativem" brytyjczykiem,ktory od
      juz ponad 20lat zajmuje sie szkoleniami a poczatkowo zajmowal sie
      nauczaniem w tej chwili - udziela prywatnych lekcji ang. i rozlicza
      sie z fiskusem :-( - polskim fiskusem, wystawiam faktury i za to
      liczy sobie 50zl/60 min. Nie sadze, ze jest to duzo odejmujac
      podatek, materialy xero, wydruki, sprawdzanie prac domowych
      odpowiadanie na maile, przygotowywanie indywidualnego planu dla
      kazdego ucznia - same zajecia to 60 min ale jak wspomnial moj
      przedmowca - samo przygotowanie sie lektora czy "nativa" to kolejne
      min 60min.
      • bournemouth Re: 50zł za 60min angielskiego?drogo? 11.09.07, 01:38
        50 zl to normalna cena. jesli zalezy ci na jakosci to placisz. najtansze korki
        jakie dawalem to bylo 35zl w poznaniu i to jeszcze jako student. i nie braklo
        chetnych

        zreszta zobaczcie sobie na dzial angielski w
        www.korepetycje.edukacyjny.info albo www.e-angielski.com tansze
        ogloszenia sa glownie przez studentow, uczniow, osob bez doswiadczenia, itd
    • erdbeer1 Re: 50zł za 60min angielskiego?drogo? 11.09.07, 17:17
      polecam www.kursangielski.pl. - w bazie danych szczegolowe informacje na temat
      szkół językowych z calej Polski

      ---
      www.kursangielski.pl
    • mufassa Re: 50zł za 60min angielskiego?drogo? 11.09.07, 18:37
      jausten napisała:

      > jw. u magistra anglistyki

      a do czego ma Cie ten anglista przygotowac?
      na jakim jestes teraz poziomie?
      w jak duzym miescie mieszkasz?

      najtansze lekcje jakie dawalam za czasow studenckich - 35zł/1h, Kraków

      jesli ta osoba jest zarejestrowana to pamietaj ze musi odliczyc podatek wiec
      realnie zostaje mniej

      tam skad pochodze (40tys mieszkancow) ceny zaczynaja sie od
      -45zł (korki w gimnazjum u bdb. nauczyciela LO),
      -50zł (korki w LO, przygot. do matury/ egzaminów wstępnych na studia u super
      nauczyciela z KJO)

      slyszalam o facecie z Lublina, ktory utrzymuje sie jedynie z lekcji i bierze
      100zł/1h (sorry, bral 3 lata temu, teraz nie wiem ile), jest zarejestrowany
    • perfect_english Re: 50zł za 60min angielskiego?drogo? 28.09.07, 22:01
      uważam, że to w sam raz. tyle biorę od osób prywatnych, a 65,-zł / 60min - od
      firm, w których uczę. i mam wielu chętnych, którzy polecają mnie dalej swoim
      znajomym. mam niewiele prywatnych uczniów, uczę głownie w firmach. skończyłam
      anglistykę na UAM (dzienne), mieszkałam 5 lat w UK, mam zdane inne certyfikaty.
      moi "uczniowie" to osoby na stanowiskach, np. kontroler finansowy, dyrektor
      sprzedaży, główna księgowa.... mam prawie 40 lat, co w przypadku indywidualnych
      zajęć w korporacjach mój wiek jest dużym atutem .... bo takie osoby nie chcą
      mieć zajęć z bardzo młodymi osobami.
      • sloneczna.dziewczyna Re: 50zł za 60min angielskiego?drogo? 29.09.07, 11:01
        Zgoda, ale co innego udzielanie korepetycji w firmach na fakturę, a
        co innego zajęcia u osób prywatnych. Nie porównujmy cen od uczniów
        indywidualnych do zajęć w firmach i ich cen.
        • perfect_english Re: 50zł za 60min angielskiego?drogo? 29.09.07, 11:17
          mieszkam w Warszawie i zauważyłam pewną prawidłowość. młodzi nauczyciele, często
          jeszcze w trakcie studiów biorą jakieś 35,00zł za 60min, a osoby z dużym
          doświadczeniem - min. 50,00zł. piszę tutaj o lekcjach prywatnych, a nie
          sponsorowanych przez firmę.

          miałam kiedyś "uczennicę", która pracowała w banku na jakimś tam stanowisku,
          która na pierwszym spotkaniu powiedziała mi, że cieszy się, że nie jestem
          studentką, bo była na kilku lekcjach próbnych u młodych osób i zrezygnowała.
          osoby takie mają ogłoszenia napisane "na wyrost", a w efekcie gdy usłyszą
          oczekiwania wymagających uczniów, nie są w stanie im sprostać. często mogą pomóc
          przygotować się do jakiegoś egzaminu, matury, ale nie zawsze mają pojęcie o
          biznesowym angielskim. i to nie chodzi o leksykę, tylko o takie zwyczajne życie
          korporacyjne....

          zauważyłam też, że wielu ogłaszających się lektorów, którzy biorą 35,00 / 60min.
          nie ma też przygotowania pedagogicznego, często mają zdane FCE lub ewentualne
          CAE, a w UK, czy USA były może na wakacyjnym wyjeździe.

          osoby zmotywowane zapłacą stawkę 50,00zł /60min. bo wiedzą, że mogą takiemu
          nauczycielowi zaufać. inną sprawą jest to, że osoba na stanowisku menedżer
          sprzedaży może sobie pozwolić na zapłacenie tej kwoty.

Pełna wersja