uczniowie notorycznie odwołujący lekcje

29.09.07, 10:46
pytanie do lektorów prywatnych:

czy stosujecie zasady odwoływania lekcji? uczniowie odwołują swoje lekcje w
ostatniej chwili i jeśli to się zdarza bardzo sporadycznie to jeszcze ujdzie.
mam jednak dziewczynę [księgowa w pewnej firmie], dla której lekcje to
prawdziwy totolotek. średnio co druga, trzecia lekcja jest odwoływana bo:
wyjeżdża na długi weekend, a wcześniej mówiła, że będzie w domu, a to ma w
domu stolarza, a to jest 25, a ona musi siedzieć w pracy .... ostatnio
powiedziałam jej, że ja również planuję swoje finanse, a ona blokuje mi czas
[17:00 - 19:00], który mogłabym zaproponować komuś innemu. wydawałoby się, że
dorosła kobieta [ok. 36 lat] powinna mieć więcej wyobraźni niż dwudziestka
.... postanowiłam wprowadzić zasady podobne do tych, które stosują szkoły
językowe w przypadku lekcji dla firm. czyli, jeśli lekcja odwołana jest na 24
godziny przed spotkaniem, to lekcja musi być odrobiona w ciągu 2 najbliższych
tygodni. jeśli nie ma takiej możliwości to wydłużymy kolejne 2 lekcje o 30min,
a jeśli to nie jest możliwe, to lekcja musi być opłacona tak jak by miała
miejsce.

czy stosujecie coś podobnego? jeśli nie, to jak radzicie sobie z takimi
uczniami? oczywiście zawsze można zrezygnować z takiego ucznia i zdarzyło mi
się zrobić to w 2-3 przypadkach.

a tak BTW, nie dziwię się, że ludzie nie znają języków obcych, bo takie luźne
podejście na pewno nie owocuje.
    • aga.p.p Re: uczniowie notorycznie odwołujący lekcje 29.09.07, 14:55
      Najpierw rozmowa dyscyplinująca, jak nie pomaga, to do widzenia.
      Zerknij do archiwum English Teachers, już kiedyś o tym rozmawialiśmy.

      pzdr,
      Aga
    • amused.to.death Re: uczniowie notorycznie odwołujący lekcje 29.09.07, 23:20
      ja bym zrezygnowała. Szkoda czasu.
      • reflexion Re: uczniowie notorycznie odwołujący lekcje 30.09.07, 11:08
        amused.to.death napisała:

        > ja bym zrezygnowała. Szkoda czasu.

        ----

        wiadomo, że można zrezygnować i zdarzyło mi się to zrobić w paru przypadkach.
        niemniej moje pytanie było inne:
        1. czy informujecie swoich uczniów o zasadach odwoływania lekcji
        2. jeśli tak, to jakie te zasady są?

        • la_dolce_vita Re: uczniowie notorycznie odwołujący lekcje 30.09.07, 19:14
          nie powinienes traktowac swojego biznesu inaczej niz inne biznesy to
          robia.
          Wiekszosc powaznych instytucji ma kryteria dotyczace odwolania
          spotkania, okresu odwolania i konsekwencji.
          O tym informuja klienta (w twoim wypadku ucznia)

          Dam ci przyklad z UK - (prywatna przychodnia dentystyczna):
          - wymagamy 48 godzin uprzedzenia o odwolaniu wizyty
          - odwolanie wizyty na mniej niz 48 godzin pociaga koszty 50% ceny
          wizyty
          - wizyty _nie_odwolane pociagaja koszty rownowazne 100%
          - 3 odwolane wizyty moga miec konsekwencje skreslenia z listy
          klientow.

          powazni ludzie nie maja czasu ani funduszy zeby sie dostosowywac do
          niepowaznych klientow/uslugobiorcow.
          • aga.p.p Re: uczniowie notorycznie odwołujący lekcje 30.09.07, 19:40
            Ten model można wprowadzić tylko przy pobieraniu opłat z góry. Nie wydaje mi się, że przy płaceniu z lekcji na lekcję ktoś się na to zgodzi. Tak czy inaczej potrzebna jest wtedy umowa. I mam wątpliwości co do płatności 50% za lekcje odwołane 48 godzin przed - coś mi się wydaje, że UOKiK mógłby się do tego przyczepić.

            pzdr,
            Aga
            • sloneczna.dziewczyna Re: uczniowie notorycznie odwołujący lekcje 01.10.07, 07:59
              Zacznijmy od tego, czy przy korepetycjach mamy działalność
              gospodarczą, wystawiamy faktury, i czy nasz uczeń jest z nami
              związany jakąkolwiek umową, czy nie.
            • la_dolce_vita Re: uczniowie notorycznie odwołujący lekcje 01.10.07, 12:47
              > Ten model można wprowadzić tylko przy pobieraniu opłat z góry. Nie
              wydaje mi si
              > ę, że przy płaceniu z lekcji na lekcję ktoś się na to zgodzi. Tak
              czy inaczej p
              > otrzebna jest wtedy umowa. I mam wątpliwości co do płatności 50%
              za lekcje odwo
              > łane 48 godzin przed - coś mi się wydaje, że UOKiK mógłby się do
              tego przyczepi
              > ć.
              >
              > pzdr,
              > Aga

              model dziala bardzo dobrze przy oplatach z dolu. jesli ktos na takie
              warunki nie chce sie zgodzic to sie z takiego klienta odrzuca. Jesli
              lekcji nie odwola w terminie, jesli chce kontynuowac nauke za
              opuszczona lekcje placi podczas nastepnej, proste. 50% jest czescia
              zwrotu twoich kosztow za stracony czas.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja