reflexion
29.09.07, 10:46
pytanie do lektorów prywatnych:
czy stosujecie zasady odwoływania lekcji? uczniowie odwołują swoje lekcje w
ostatniej chwili i jeśli to się zdarza bardzo sporadycznie to jeszcze ujdzie.
mam jednak dziewczynę [księgowa w pewnej firmie], dla której lekcje to
prawdziwy totolotek. średnio co druga, trzecia lekcja jest odwoływana bo:
wyjeżdża na długi weekend, a wcześniej mówiła, że będzie w domu, a to ma w
domu stolarza, a to jest 25, a ona musi siedzieć w pracy .... ostatnio
powiedziałam jej, że ja również planuję swoje finanse, a ona blokuje mi czas
[17:00 - 19:00], który mogłabym zaproponować komuś innemu. wydawałoby się, że
dorosła kobieta [ok. 36 lat] powinna mieć więcej wyobraźni niż dwudziestka
.... postanowiłam wprowadzić zasady podobne do tych, które stosują szkoły
językowe w przypadku lekcji dla firm. czyli, jeśli lekcja odwołana jest na 24
godziny przed spotkaniem, to lekcja musi być odrobiona w ciągu 2 najbliższych
tygodni. jeśli nie ma takiej możliwości to wydłużymy kolejne 2 lekcje o 30min,
a jeśli to nie jest możliwe, to lekcja musi być opłacona tak jak by miała
miejsce.
czy stosujecie coś podobnego? jeśli nie, to jak radzicie sobie z takimi
uczniami? oczywiście zawsze można zrezygnować z takiego ucznia i zdarzyło mi
się zrobić to w 2-3 przypadkach.
a tak BTW, nie dziwię się, że ludzie nie znają języków obcych, bo takie luźne
podejście na pewno nie owocuje.