mmagdab
23.01.08, 11:11
Wiatm. Mam pewien problem. Moja szefowa uwielbia zwrot "czy nie
sprawiłoby ci kłopotu". Upiera się żebym stotowała go w firmowej
korespondencji z zagranicznymi kontrahentami. No i tu mam problem -
jak to ująć po angielsku, w dodatku tak, żeby pasowało do stylu
korespondencji biurowo-biznesowej. Macie jakieś pomysły? Z góry
dziękuję.