qfiz
15.05.08, 15:55
(to chyba lepszy tytuł, wierniej odzwierciedlający intencję (?)
fizyków)
'This summer, LHC (Large Hadron Collider) machine is set to launch
in CERN, near Geneva, in a tunnel under France and Switzerland
border. It will be the strongest accelerator ever built by a man,
and according to physicists it is possible it can produce black
holes and/or strange matter (it is designed to answer some questions
addressing among others these forms of matter). The first beams will
be injected mid June 2008 with the first collisions planned to take
place on August 2008. Physicists admit that the LHC's outcome is
strictly theoretical. According to one scenario tiny black holes
could be produced which hopefully would decay into what is known as
Hawking radiation (according to Hawking hypothesis, the tinier the
black hole is, the faster it evaporates). And the latter is strictly
hypothetical and based on some assumptions of still non-existing
quantum theory of gravitation, which is searched by physicists
nowadays, without apparent successes. Therefore, if these black
holes fail to decay, which is as good hypothesis as the otherwise
statement, the consequences could be disastrous. Some scientists
indicate that cosmic rays should give similar effect, but they
neglect the fact that in these cases Earth forms target from which
black holes are struck out into outer space with velocities close to
the velocity of light. In LHC artificial rays (particles) will be
struck head-to-head and many products (including mini black holes
and strange matter particles) remain within the Earth with
velocities not enough to escape out there. Many scientists (even
working in CERN) are expressing similar concerns about the project.
Ran Livneh of CERN said: "This physical realm is unknown, and
dangerous phenomena might arise… Any physicist will tell you that
there is no way to prove that generated black holes will decay. The
consequences of being mistaken are unfathomable. This subject
deserves serious unbiased discussion." Sir Martin Rees, Professor of
Cosmology and Astrophysics University of Cambridge says: "It is not
inconceivable that physics could be dangerous too. Some experiments
are designed to generate conditions more extreme than ever occur
naturally. Nobody then knows exactly what will happen. Indeed, there
would be no point in doing any experiments if their outcomes could
be fully predicted in advance. Some theorists have conjectured that
certain types of experiment could conceivably unleash a runaway
process that destroyed not just us but Earth itself." We are
strongly aware of our, and our children safety and safety of our
planet and its future as a whole. So we demand to close the project
before the worst imaginable disastrous occurs. We also strongly
insist to work out the world memorandum on similar researches for
nearest century, or at least until the similar experiments could be
placed far away from Earth. (The best possible location seems to be
accelerator accelerating out the Solar System, set to launch on its
peripheries at the range of Oort Cloud, roughly 50000 AU from Earth,
at least.)'
and (hardly speaking) translation of the above text:
'Latem tego roku w CERN pod Genewą zostanie uruchomiona maszyna o
nazwie LHC (Wielki Zderzacz Hadronów) budowana w tunelu na granicy
Francji i Szwajcarii. Będzie to najpotężniejszy akcelerator
kiedykolwiek zbudowany przez człowieka. Zdaniem fizyków możliwe
będzie wyprodukowanie w nim czarnych dziur i/lub tzw. dziwnej
materii (zaprojektowano go z zamiarem poszukiwania odpowiedzi na
pewne pytania związane m.in. z tymi postaciami materii). Pierwsze
wiązki (o energii pociągu ekspresowego każda, skoncentrowanej na
powierzchni jądra atomowego) zostaną przyśpieszone w kanale
akceleratora w połowie czerwca 2008 r., a pierwsze zderzenia na
kursie kolizyjnym takich przeciwbieżnych wiązek planowane są na
sierpień 2008 r. Fizycy sami przyznają, że to, co powstanie w wyniku
tych kolizji w LHC nosi na dzień dzisiejszy czysto teoretyczny
charakter. Według jednego ze scenariuszy, mogą zostać wyprodukowane
m.in. drobne czarne dziury, co do których ma się nadzieję, że ulegną
one rozpadowi na tzw. promieniowanie Hawkinga (wg hipotezy Hawkinga,
im mniejsza jest czarna dziura, tym szybciej "wyparuje" ona w
postaci takiego promieniowania). Ale to ostatnie to czysto
hipotetyczna ewentualność, oparta na pewnych ad hoc założeniach
wciąż jeszcze nie istniejącej kwantowej teorii grawitacji, której
fizycy nadal poszukują w naszych czasach, bez widocznego powodzenia.
Zatem, jeśli te czarne dziury nie zechcą się rozpaść (co jest
zupełnie możliwe, zgodnie z dotychczasową wiedzą co do zachowania
się znanych i obserwowanych we Wszechświecie czarnych dziur, a więc
i czarnych dziur w ogóle, które nie tylko, że są trwałe, ale stale
rosną, pochałaniając i miażdżąc całą dostępną na ich drodze masę i
docierającą do nich energię), co jest przynajmniej równie dobrą
hipotezą, jak stwierdzenie przeciwne, KONSEKWENCJE MOGĄ BYC
KATASTROFALNE!!! Niektórzy naukowcy wskazują na to, że
promieniowanie kosmiczne powinno powodować podobny efekt, ale
pomijają oni przy tym niezwykłej wagi fakt, że w takich przypadkach
Ziemia tworzy tarczę, z której hipotetyczne mini czarne dziury
wybijane są w zewnętrzą przestrzeń kosmiczną z prędkościami bliskimi
prędkosci światła (mogą przy tym przelatywać przez całą planetę, jak
cząstki obojętne neutrina, i nie pochłonąć ani grama jej masy). W
superakceleratorze LHC sztuczne promienie (cząstki rozpędzone do
energii pociągu) będą zderzane ze sobą czołowo i wiele produktów
tych zderzeń (włączajac w to mini czarne dziury i cząsteczki tzw.
dziwnej materii) pozostanie na naszej planecie z uwagi na ich
prędkości (niemal spoczynkowe), które uniemożliwią im ucieczkę z
Ziemi (pokonanie jej siły ciążenia). Wielu uczonych (nawet
pracowników CERN) wyraża podobne obawy dotyczące tego projektu. Ran
Livneh z CERN powiedział: "Fizyka tych tworów jest nieznana i mogą
one wywołać niebezpieczne zjawiska.(...) Każdy fizyk powie Państwu,
że nie istnieje żaden sposób, aby udowodnić, że wygenerowane czarne
dziury będą się rozpadać. Konsekwencje błędnego stanowiska w tej
kwestii są niewyobrażalne. Kwestia ta zasługuje na poważną
bezstronną dyskusję." Martin Rees - Profesor Kosmologii i
Astrofizyki University of Cambridge powiedział: "nie jest
nieprawdopodobną rzeczą, że fizyka może być także niebezpieczna.
Pewne eksperymenty są tak zaprojektowane, że generują warunki
bardziej ekstremalne, niż gdziekolwiek występujące w naturze. Zatem
nikt nie wie dokładnie, co się zdarzy [w ich wyniku]. W istocie nie
byłoby sensu w przeprowadzaniu jakichkolwiek eksperymentów, gdyby
ich wynik mógł być z góry w pełni przewidywalny. Niektórzy teoretycy
przypuszczają, że nie jest wykluczone, że pewnego typu eksperymenty
mogą spuścić ze smyczy procesy zdolne zniszczyć nie po prostu nas,
ale samą Ziemię." W związku z wszystkimi kontrowersyjnymi kwestiami,
jakie zostały powyżej poruszone, poważnie obawiamy się o własne i
naszych dzieci bezpieczeństwo oraz o bezpieczeństwo całej naszej
planety i jej przyszłość. Dlatego domagamy się zamknięcia projektu,
zanim nastąpi najgorsza do wyobrażenia z katastrof. Nalegamy również
usilnie na wypracowanie śwuiatowego memorandum na podobne badania w
okresie obecnego stulecia, lub przynajmniej do chwili, dopóki
podobne eksperymenty nie będą mogły zostać przeprowadzone
wystarczająco daleko od Ziemi (najlepszą możliwą lokalizacją wydaje
się na dziś w tej zapewne nie tak znowu odległej dla naszej
cywilizacji naukowo-technicznej przyszłości akcelerator, sam
wylatujący z Układu Słonecznego z przyśpieszeniem dostatecznym do
jego opuszczenia na zawsze, a uruchomiony dopiero na jego
peryferiach, przynajmniej 50000 jednostek