Papugowa tragedia...

22.05.08, 09:56
Internauci na calym swiecie modlą sie aby odnalazla sie pewna
genialna papuga z Nowej Zelandii,z ktora bardzo zaprzyjaznilismy sie
za posrednictwem youtube.
www.youtube.com/watch?v=hyFbnMrN7gU
www.youtube.com/watch?v=UTcLf_5lbZg
Nieestety,stala sie tragedia....ale dokladnie nie wiem jaka,czy ktos
moglby mi przetlumaczyc wypowiedz jej wlasciciela?Zrozumialam ,ze
prad powietrza porwal ją w czasie lotu?Czy ona sama po prostu
uciekla?Bardzo prosze o pomoc...i z gory slicznie dziekuje!
www.youtube.com/watch?v=OKlxjZQUueQ
    • minimus Re: Papugowa tragedia... 22.05.08, 10:25
      Gościu chciał ją nauczyć latać "na wolności" - free flight. Założył,
      że dopuki nie zniknie z jej pola widzenia będzie ok. Jednak jak ją
      wypuścił, to na chwilę zniknął z jej pola widzenia. Tuika chciała go
      znaleść i wyleciała na zewnątrz. Caught a gust of wind - gust to
      taki dość mocny podmuch wiatru. Próbowała powrócić, wtedy kolejny
      gust. Zniknęła mu po 500 jardach (400+ metrów chyba).
      Facet to starsznie przeżywa, płacze i w ogóle. Uważa się za idiotę,
      że na to pozwolił. Wini się, nie może spać.
      No i wróci do NZ i zacznie życie od nowa. Do tej pory nie mógł bo
      nie mógł sprowadzić Tuiki do NZ.
      O Boże - zostawi ją tam samą!!!!!!! AAAAAAAAAAAAAAAAAA
    • annajustyna Chyba papuzia?;) 22.05.08, 14:20

Pełna wersja