alex2246
12.08.08, 15:20
Witam.
W LO szykowałem się do tego certyfikatu, ale w mojej wiosce nie było nikogo
chętnego - pojawił się dopiero kiedy było 5 miesięcy do matury. Krótki bilans
tego co chcę osiągnąć - i wygrała 'matura'. Wszystko poszło dobrze. Dostałem
się na studia z zamiarem rozpoczęcia w 'Większym mieście' przygotowań do
ceryfikatu. Oczywiście poziom na studiach (medycyna...) wsystko pokrzyżował :(
Teraz w zasadzie mijając 2 lata od ostatnich 'lekcji na poziomie' bo o tym
'czymś' co mam w planie na studiach to lepiej nie będę się rozpisywał - szkoda
nerwów.
Problem jest takie że przede mną kolejny ciężki rok, dużo zajęć i materiału.
Obawiam się że na kursy może nie starczyć mi czasu. Musze coś jednak robić, bo
mój angielski się powoli stacza na dno - a tego bardzo nie chcę.
Mam więc takie pytanie - czy jest szansa, bym sam się do niego nauczył? Wiem,
że to trochę poroniony pomysł - ale jeszcze rok temu całkiem dobrze mi szły
obecne matury z ang na poziomie rozszerzonym.
Jeżeli nie to może ktoś mi poradzić, jak wygląda sprawa z kursami w Szczecinie
do FCE? Jaki jest tam poziom i gdzie najlepiej się udać, by jakoś na wiosnę
myśleć o zdaniu?
Mam jeszcze 1,5 miesiąca wakacji, nie pracuję (za duży leń ze mnie) więc czas
na jakieś powtórki mam - zresztą zawsze godzinę dziennie staram się
wygospodarować.
Z językiem nie ma u mnie jakiś dużych problemów - długo się uczyłem w czasie
'szkolnym'. Na studiach oczywiście mniej, nawet mało, jakieś braki jednak są -
ale w końcu studentem jestem i nie takie rzeczy się robiło ;)